Big Ben, ja do tej pory nie mogę z herbaty co wznosi krzyk u sąsiada. Mała drzazga w kawałku. Ale całościowo, nic lepszego rodzimi twórcy nie wypuścili w tym tysiącleciu (8 lat ). A kawałek ma wybitne znamiona do bycia ponadczasowym hymnem.
A żelazna dziewica, no cóż. Dla mnie taki Black Sabbath może im buty czyścić
Big Ben, ja do tej pory nie mogę z herbaty co wznosi krzyk u sąsiada. Mała drzazga w kawałku. Ale całościowo, nic lepszego rodzimi twórcy nie wypuścili w tym tysiącleciu (8 lat ). A kawałek ma wybitne znamiona do bycia ponadczasowym hymnem.
ale przecież to po prostu czajnik z właśnie ugotowaną wodą na herbatę wydaje z siebie ten "krzyk" oznajmując, że rodzi sie nowy dzień, w który niestety trzeba będzie dumnym krokiem iść bez twarzy
ja tak to odczytuję
Originally Posted by Llama
A kawałek ma wybitne znamiona do bycia ponadczasowym hymnem.
nic nie polecę, ale za to radio zet ostatnio poleca: płyta czegoś tam, jakieś gie przez duże G. reklama brzmi: płytę polecają: onet.pl , radio zet, tvn, gala i portal nasza klasa.