Zagralem dzis moje ukochane Tloczki.. a dlaczego? Detroit play defense... i wszystko jasne ;-))))
Tia.... <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
Jak swego czasu pisałem o pewnych "zaskakujących" rozstrzygnieciach w meczach NBA,to mnie kilku gosci chciało wysłać na jakis urlop,ze tak to delikatnie określe.
Tymczasem ostatniej nocy....
1)dziwna transformacja Pistons w Cleveland w 2 połowie meczu(wypisz-wymaluj analogiczna sytuacja 2 dni temu w meczu NY-SA).
2)wygrana Houston z Miami po "emocjonujacej" końcówce - niby taki horror <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />
Wcześniej pisałem o odpuszczeniu meczu przez Detroit i o wygranej Houston,pieczętujacej G-Brotherhood.
Sport oczywiście ma m.in. to do siebie,ze nie ma w nim nic pewnego,ale czysta to jest.....pupa niemowlecia <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />