Czy wy jestescie popierdoleni za przeproszeniem , no qrwa mac czat tu sobie urzadzacie <img src="/ubbthreads/images/graemlins/puke.gif" alt="" /> I to jeszcze osoby znane na forum <img src="/ubbthreads/images/graemlins/puke.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/stop.gif" alt="" />
Teraz nie mam czasu usunac tych postow zrobie to pozniej...
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/alert.gif" alt="" />
Taki post zamieścił viva kilkanaście postów wcześniej i co ? kolejne 23 posty to dyskusja na temat spotkania Zaby z Ferrerem, która notabene toczyła się również na quasi czacie. Teraz pytanie po co wogóle ten dział jak tutaj dzieje się to samo ? Moim zdaniem powinien być przyklejony tutaj na samej górze regulamin (w innyh działach to samo) mówiący, że wszelkie wątpliwości odnośnie spotkań kierować do quasi chatu. Może akurat część nowych zanim tu coś napisze wcześniej zajrzy do tego regulaminu.
Odnośnie jutrzejszych ćwierćfinałów na placu boju pozastała 8 wspaniałych a tutaj zestawienie par :
Federer - Gasquet
Coria - Ferrer
Ferrero - Volandri
Nadal - Gaudio
Kursy na Federera i Corie po 1.1 więc nie tykam. W drugą stronę też dla mnie nie ma sensu grać. Kursy na Ferrero z tego co do tej pory buki wystawiły ok. 1.3 więc też dla mnie nie do grania bo Volandriego co rundę wywalamy a ten się jakoś trzyma biedak w tym turnieju. Odkąd pojawiła się drabinka na I rundę od razu stwierdziłem, że w przypadku gdy Nadal z Gastonem dojdą do ćwierćfinału to zagram na Hiszpana i tego też się trzymam, tym bardziej, że kursy w miarę wyrównane.
Rafael Nadal - Gaston Gaudio 1 1,72 6/10 Pojedynek dwóch zawodników, którzy podzielili się wygranymi podczas 4 turniejów w Ameryce Płd. na początku roku. Gaston zwycięsca z Vina Del Mar i Buenos Aires oficjalnie jeszcze w tym roku na cegle jest nie pokonany (porażki z Zibem po kreczu nie liczę). Nadal w Chile nie zagrał natomiast w połfinale w Buenos Aires spotkał się właśnie z Gaudio i po wygraniu pierwszego seta 6:0 przestał grać (albo Gaudio błysnął geniuszem) i dwa kolejne przegrał 0:6,1:6.Ta porażka chyba zmobilizowała chłopaka bo wygrał potem turnieje na Salvadorze i w Acapulco. Wystartował również przed tygodniem w Valencii gdzie w pierwszej rundzie oddał Juanowi Ferrero zaledwie 3 gemy, potem wygrał jeszcze z Garcia-Lopezem i w III rundzie nieoczekiwanie ograł go późniejszy finalista Monaco. Co do występów na innych turniejach na hardzie Gaston za wiele nie pokazał natomiast młody Rafałek ku zaskoczeniu wielu o mało co a wygrałby turniej w Miami (chociaż tutaj niektórzy go wyrzucali po I rundzie z Schutim). Tyle z przeszłości bo najważniejsza chyba jest postawa tutaj w Monte Carlo. Nadal na wielkich wirtuozów cegły nie trafiał i nie dziw, że żaden nawet nie ugrał z nim więcej jak 3 gemy w secie (z Monfilsem 6:3,6:2 z Malisse 6:0,6:3 z Rochusem 6:1, 6:2 przyp. red.). Swietnie serwował każdego łamał bez problemów. Gaudio z mniej utalentowanym Rochuskiem w pierwszej rundzie miał drobne problemy ale wygrał 7:6(3), 6:3. W drugiej rundzie spotkał się z clayową pokraką Kieferem 7:5, 5:2 (i krecz Kiefera). W pierwszym gemie obaj chłopcy łamali się jak dzieci co z Kieferem uważam za sztukę. Dzisiaj już bez problemów i przekonująco Gaudio wygrał z waszym ulubieńcem Hanescu 6:2,6:0. Co do jutrzejszego spotkania to nie sugerowałbym się tym spotkaniem z Buenos gdzie Gaston mógł liczyć na gorący doping, tutaj w Monte Carlo na więcej kibiców może liczyć Rafałek. Chłopak ma dopiero 18 lat a już z psychiką nie ma większych problemów, widziałem jego spotkanie z Federerem z Miami i naprawdę pokazał kawał dobrego tenisa. Forma tutaj myślę, że podobna chociaż nikt mu nie dał okazji żeby się wykazał. Mecz z Gaudio starałem sobie ułożyć w głowie i jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie porażki z Gastonem. 3 sety bardzo możliwe ale myślę, że w półfinale będziemy mieli powtórkę z Miami. Oczywiście całe te moje wywody miał na celu przybliżenie sytuacji mniej zorientowanym, ja to gram bo jakoś nie widzę Gastona jako zwycięscę jutrzejszego pojedynku.