Jedziemy windą, lustro duże, a ja zwyczajowo zakochana w sobie prężę się przed nim, obracam, wypinam, w końcu głodna potwierdzenia moich spostrzeżeń pytam: - Kochanie, ile dałbyś mi lat? - Szesnaście skarbie... Ja zachwycona rzucam się na szyję Jakubowi, obcałowuję. -...i jakieś dziesięć w zawieszeniu
Byłam w odwiedzinach u siostry i jej męża. Mieszkają na wsi, mają gospodarstwo i takie tam. Rozmawiamy, a wtem szwagier mówi: - Ku**a, jakaś zwierzyna wpie**oliła nam połowę plonów. Jego córka ze łzami w oczach odpowiedziała: - To nie ja, Tatusiu...
Miałem kiedyś koleżankę, która po ścięciu włosów na krótko zaczęła być mylona z facetem i bardzo ją to denerwowało. Byliśmy na jakimś koncercie i nonstop ktoś wyjeżdżał do niej per "koleś", "ziomal" itd. Stoimy w kolejce po piwko i jakiś kolo zagadał coś mniej więcej w stylu: - Hej maleńka! Po tym tekście na jej twarzy pojawiła się autentyczna radość. Odwraca się z uśmiechem do kolesia, a on spojrzał i powiedział: - Eee... Przepraszam ziomal...