Nietypowa oferta pracy w Słupsku. "Poszukuję osoby do zaspokajania seksualnego mojej 21-letniej córki"
Olimpia Dudek / gp24.pl
Ogłoszenie, które "wisi" od wczoraj na jednym ze słupskich portali robi ogromną furorę. Rodzic oferuje 150 zł dziennie za zaspokajanie potrzeb seksualnych swojego dziecka.
"Dziewczyna jest bardzo zakompleksiona na punkcie swojego wyglądu, brunetka z długimi włosami, poniżej ramion, niebieskie oczy, troszkę puszysta, potrzebuje kogoś do towarzystwa i do czułych erotycznych spotkań, płacę 150 zł za spotkanie, najlepiej całodzienne, spacery, wypad do kina itp, koszty pokrywam ja. "
Takie ogłoszenie można znaleźć na witrynie ogloszenia.slupsk.pl. Strona z owym ogłoszeniem miała dziś do godz. 19 już 42 tys. odsłon, choć to raczej wynik popularności wśród internautów nietypowego ogłoszenia. Trudno określić ilu z nich odpowiedziało faktycznie na dość niespotykaną propozycję pracy.
Jakkolwiek oferta wygląda dziwacznie, jest podany mail i prośba o autoreklamę samego siebie: "Oferty koniecznie ze zdjęciem i opisem charakteru proszę kierować na maila. Może być kobieta-córka jest bi."
Owe ogłoszenie bardziej przypomina propozycję z portali randkowych dla młodzieży. Ale zaprzeczyć się nie da: ogłoszenie to znaleźliśmy w kategorii "Dam pracę".
W skrócie: W lidze serbskiej doszło do precedensu. Serbski Związek Piłki Nożnej zdecydował, że od sezonu 2010/2011 w rozgrywkach ekstraklasy będzie mogło występować maksymalnie pięciu zagranicznych piłkarzy...
Serbowie chcą budować silną ligę złożoną ze swoich piłkarzy - podobny pomysł nie tak dawno pojawił się w Polsce. "Ojcem" idei był prezes PZPN Grzegorz Lato. Na takie rozwiązanie musiałyby się zgodzić jednak kluby. Pomysł Laty szybko został storpedowany...
I teraz dowcip pana Kasprzaka:
My jesteśmy zainteresowani szkoleniem polskich graczy i tym, aby mieć jak najwięcej wychowanków i właśnie dlatego PZPN nie powinien w to ingerować w ten sposób. Każdy klub rozumuje logicznie i wie, że szkolenie młodzieży i wychowankowie to jego przyszłość. Nie ma powodu, aby kluby do takich szkoleń zmuszać, bo robią to dobrowolnie, dla swego dobra. To próba zabierania się za reformowanie polskiej piłki od końca - powiedział Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha
Powiedział wiceprezes Lecha, klubu gdzie w 27-osobowej kadrze jest 2 wychowanków i 12 obcokrajowców
Abstrahuję od samej idei limitów, ale pokrycie w faktach argumentacji pana prezesa mnie rozwaliło