Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci: - Popatrz, jak ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie... Jednego papierosa na pięciu muszą palić... - No, ale dzielne chłopaki. Mimo wszystko się śmieją...
Pewnej sierpniowej nocy - tuż przed 23:00 dyżurny Policji odebrał telefon alarmowy 997. Zdenerwowana kobieta, mieszkanka Wojcieszowa, powiedziała że ma PROBLEM. Sprawa "życia i śmierci" w której pomóc może tylko Policja.
Kobieta rano miał "życiowy" wyjazd do pracy za granicę. Problem polegał na tym, że dzwoniąca nie miała budzika, a była pewna że zaśpi. Kobieta prosiła dyżurnego, aby zadzwonił do niej o 4 rano, kiedy miała wstać na busa mającego ją zawieźć za granicę. Dyżurny oczywiście spełnił jej prośbę.
Żałosne?? A to z jakiego powodu? Bo w naszym pseudokatolickim i zakompleksionym kraju takie rzeczy uznane zostałyby za niegodne i okrzyknięte iście szatańskimi?? Nie traktujmy życia zbyt poważnie
Hm, nie wiem ale jakoś mnie to nie śmieszy, moim zdaniem nadaje się do "żałosne"
Żałosne?? A to z jakiego powodu? Bo w naszym pseudokatolickim i zakompleksionym kraju takie rzeczy uznane zostałyby za niegodne i okrzyknięte iście szatańskimi?? Nie traktujmy życia zbyt poważnie
Żałosne?? A to z jakiego powodu? Bo w naszym pseudokatolickim i zakompleksionym kraju takie rzeczy uznane zostałyby za niegodne i okrzyknięte iście szatańskimi?? Nie traktujmy życia zbyt poważnie
Stary u nas to by ekskomunikowali zaraz wszystkich, który byli w tego świadkami. Niestety żyjemy w takim kraju, gdzie "kościół" jest czwartą władzą...