|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,367
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,367 |
Pozwoliłem sobie założyć temat, w którym chciałbym, aby kilka osób podzieliło się swoimi spostrzeżeniami na temat takiej taktyki gry. Zauważyłem, że kilku użytkowników tego forum, próbuje, z niezłym skutkiem, handlować kursami jeszcze przed meczem np. na Betfair, uzyskując zyski jeszcze przed rozpoczęciem danego spotkania. Nie ukrywam, że i mnie to zaciekawiło. Od kilku dni próbuje się w to bawić, na razie jest to metoda prób i błędów. Nie ukrywam również, że kilka meczy było zielonych podczas moich wyborów 
Osobiście wybrałem kilka meczy wyjazdowych, czołowych drużyn europejskich i czekam na zmiany kursów. Jak Wy to widzicie? Zapraszam do dyskusji.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
|
|
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335 |
Ja to widzę zielono. Nie jestem jakimś super traderem, a statystycznie mam 49 zielonych rynków na 50 granych. Gram defensywny trading, więc jakość mojej zieleniny może wydawać się śmieszna dla swingtraderów, ale i tak cieszę się, że umiem to co umiem. Zastanawiam się jak to wygląda u najlepszych.
Jednak to forum gamblerów, kilku niezłych typerów, łowców bonusów itp. O tradingu za wiele się tutaj nie dowiesz. Mimo że jestem z tym forum związany od początków jego istnienia, nie znam regulaminu i nie wiem czy mogę podać linki do miejsc gdzie znajdziesz więcej informacji na ten temat. Sam musisz poszukać. Generalnie polecam fora stworzone przez autorów aplikacji tradingowych.
Jeśli chodzi o efektywność tradingu jako taktyki, to nie ma złudzeń. Najlepszy typer zarabia przez rok tyle ile przeciętny trader przez tydzień (kilkadziesiąt procent budżetu). Pozostaje kwestia wyboru gierłdy. Handel na Betfair to wciąż najlepsza opcja ze względu na płynność, chociaż konkurencyjne giełdy konsekwentnie zmnmiejszają dystans.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 7
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Nov 2009
Posty: 7 |
To może załóżmy temat TRADING. Ja korzystam ze strony: http://racingtraders.co.uk/Może masz coś lepszego i ciekawszego? To chyba lepszy sposób zarobku niż jakieś kolejne wersje progresji itp.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2009
Posty: 854
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2009
Posty: 854 |
O jakim tradingu mowa- tym opartym o lay/back w trakcie meczu czy o tym polegajacym na "zabawie" kursami przed meczem?, bo to chyba dwie różne rzeczy.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 7
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Nov 2009
Posty: 7 |
O tradingu opartym na stawianiu na dokładny wynik z zabezpieczeniem, które spowoduje zmniejszenie strat lub zysków w przypadku kiedy nie idzie zgodnie z naszymi przewidywaniami np. LAY U1,5 + BACK 0:0 Jeśli pada bramka w pierwszej połowie (a najlepiej dwie to zamykamy z zyskiem), jeśli nie to wychodzimy w przerwie z niewielką stratą.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 7
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Nov 2009
Posty: 7 |
To tylko taki przykład. Chodzi o zasadę.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121
member
|
|
member
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121 |
No ale ciężko to nazwać tradingiem. To czysty gambling, a twój potencjalny zarobek wajdy tylko i wyłącze od losu/wydarzeń na boisku. Radzę więc nie mylić pojęć  pan zajmuje się tradingiem na koniach, co oczywiste, przed gonitwa.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121
member
|
|
member
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121 |
Nie wiem dlaczego nie mogę edytować. Tam powinno być zależy i zamiast pan-sam. Sorry to T9, bo piszę z kom.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2009
Posty: 7
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Nov 2009
Posty: 7 |
Ok. Czyżby niemożliwy był trading w czasie trwania zdarzeń? Nie zgadzam się. Oczywiście granie na wyścigach konnych w czasie ich trwania to gambling, ale na pewno nie jest tak w czasie np. meczów piłki nożnej. Jako dowód jeszcze jedna strona: http://tradingfootballmarkets.wordpress.com/i analiza meczu Liverpool-Arsenal Zamknięcie pozycji w odpowiednim momencie to nie gambling to trading.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812 |
Masz rację MUfan. Czym innym jest bezmyślne granie typu kupuję 0:0 przed meczem i sprzedaję w przerwie a czym innym na przykład wyczekanie odpowiedniego momentu podczas pierwszej połowy i dwie transakcje w odstępie 30 sekund dające 5% zarobku. Oczywiście, że to co nazywają tu tradingiem jest możliwe live.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121
member
|
|
member
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121 |
Wszystko zależy od przyjętej przez nas definicji. Jeden powie, że transakcja kupna-sprzedaży (obojętnie kiedy) to trading, inny się z tym nie zgodzi. Dla mnie czysty trading to taki przed rozpoczęciem zdarzenia. Jeśli czekamy na inplay, nasz zysk zależy tylko i wyłącznie od elementu losowego. A to z tredingiem (jako takim) ma mniej wspólnego, ot co. Betfair daje jednak tyle możliwości, że każdy znajdzie swoją metodę do handlu, im ich więcej, tym lepiej dla nas i tym większy mamy wybór 
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812 |
Jeśli czekamy na inplay, nasz zysk zależy tylko i wyłącznie od elementu losowego. No zdecydowanie nie. Skąd ten pomysł w ogóle?
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525
a.k.a. "DOMINICCA"
|
|
a.k.a. "DOMINICCA"
Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525 |
ja kiedyś odpalałam betbraina 15 min przed rozpoczęciem spotkania i podążałam za strzałkami takimi jakie kreślą harcerze na drzewach . Były rynki jednokierunkowe oraz bardzo burzliwe i zmienne w ciągu tego kwadransu .
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812 |
Element losowy jest w obu przypadkach. Jedyna różnica jest taka, że w trakcie meczu wydarzenia na boisku intensyfikują wahania kursów. Nie ma co jednak na siłę tworzyć sztucznych podziałów na trading (przed meczem) i gambling (w trakcie) bo niby na jakiej podstawie.
Zapytaj dobrego "tradera" na czym zarabia i dam głowę, że 95% głównie na live. Wystarczy popatrzeć na obroty. 2 mln przez 3 dni przed meczem a w trakcie dodatkowe 7 mln. To samo zresztą w tenisie. "Okazji" jest dużo, dużo więcej. Ale i umiejętności ciut większe potrzebne.
Czy się różni to, że kurs przed meczem nie poszedł w Twoją stronę od tego, że w trakcie meczu dostajesz bramkę w plecy?
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2004
Posty: 590
addict
|
|
addict
Dołączył: Nov 2004
Posty: 590 |
zorro, zapomniałeś tu jeszcze o zwierzątkach, tam z reguły ludzie handluja przed wyścigiem.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121
member
|
|
member
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121 |
@zoRro - Ja handluje tylko i wyłącznie na koniach i tu nie ma mowy o grze inplay. Jak to skad pomysl, ze to element losowy? Inplay to ślepy los i tyle. Albo padnie gol, albo nie.. Albo gracz wygra piłkę, albo nie... albo koń ładnie wystartuje, albo nie.. ect, ect. Znam dobrych traderow. Wszyscy handlują na koniach, dwóch na piłce i tenisie. Żaden inplay. A są to mistrzowie tradingu na betfair zarabiający naprawdę duże pieniądze. Obroty? Zobacz jak wyglądają obroty na gonitwach 10 min przed startem. Czy się różni to, że kurs przed meczem nie poszedł w Twoją stronę od tego, że w trakcie meczu dostajesz bramkę w plecy? Nie wiem czym przed meczem, bo nie handluje na piłce. Przed gonitwą nie ma tego problemu. Na rynek działają inne czynniki i żaden ślepy los nie zmieni mi kursu np. z 2,7 na 1,5 po golu. Takie spadki, jak i drifty w górę są nawet większe w kilka minut, ale są tylko obrazem rynku, a nie zawodów sportowych.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812 |
Też grałem swego czasu na koniach (parę już lat temu). Raz widziałem jak 3 zameldowały się na mecie z kursem 1.01 na lay (jednocześnie, w momencie zamknięcia rynku). Dwa jednoczesne lay 1.01 zdarzały się dosyć często. Przed gonitwą czegoś takiego nie dostaniesz. Trading przy koniach na żywo jest zatem jak najbardziej możliwy. Ale poziom trudności bardzo jednak wzrasta i nie jest to sport dla każdego, najwidoczniej nie wystarczy nawet być "mistrzem tradingu"  Obrotów przed i w tracie nie ma co zestawiać w parze piłka konie czy tenis konie. Wiadomo, że proporcje będą inne. Ani mecz piłkarski ani tenisowy nie trwają kilkadziesiąt sekund. Skoro przed gonitwą nie ma czynnika losowego to rozumiem, że zawsze przewidujesz dobrze "drifty". Chyba, że nie masz zielonego pojęcia gdzie powędruje kurs a sama świadomość, że czynniki są nielosowe Cię uspokaja 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2009
Posty: 227
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Apr 2009
Posty: 227 |
wybacz blackmore ale bredzisz jak kapica czy tez inny tusk, jezeli ktos osiaga stabline stale zyski z grania inplay to nazwiesz go pewnie nostradamusem  . jesli dla ciebie gra inplay sprowdza sie do zgadywania czy padnie gol czy tez nie to faktycznie wylaczaj betfaira po rozpoczeciu zawodow
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121
member
|
|
member
Dołączył: Sep 2005
Posty: 121 |
@zoRro - Nadal zdarzają się niskie laye na kilka koni jednocześnie. Znak kilka osób grających w ten sposób.
A gdzie ja napisałem, że trading inplay jest niemożliwy? Pewnie, że jest możliwy i ludzie tak zarabiają. Pisałem o tym wcześniej...
Oczywiście, że nie zawsze przewiduję. Prowadzę ciągle statystykę i udanych transakcji mam 80-83%. W większości są to skalpy.
@cuuly - a do czego niby się sprowadza? Liczysz na to, że dana drużyna pokona inna, strzeli gola, że w meczu nie padnie jakiś wynik, że tenisista wygra gema ect. Bredzisz to chyba Ty.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2005
Posty: 519 |
np. LAY U1,5 + BACK 0:0 Jeśli pada bramka w pierwszej połowie (a najlepiej dwie to zamykamy z zyskiem), jeśli nie to wychodzimy w przerwie z niewielką stratą. Nie lepiej zamiast LAY U1,5 zagrać BACK O1,5?
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|