Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 2 z 4 1 2 3 4
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
Podział na trading in-play i przed rozpoczęciem jest jak najbardziej na miejscu. Jedno i drugie tradingiem jest, jednak ten in-play ma w sobie elementy gamblingu. Jeśli wchodzimy w rynek in-play backując Federera oczekujemy, że kurs spadnie, czyli de facto oczekujemy dobrej gry Rogera, by za chwilę móc go skontrować.

Trading przed meczem nie ma związku z wynikiem, ani przebiegiem gry. Wpływ na cenę mają przede wszystkim handlujący ludzie. Odpada tu istotny czynnik losowy. Wzrost kursu na konia przed startem z 2,52 10 minut przed na 4,1 5 minut przed by ponownie spadł na 2,80 sekundy przed startem rzadko ma związek z tym czy udało mu się w końcu zrobić kupę, czy nie.

Podobnie jak Blackmore, uważam że zdecydowana większość dobrych (ultra-efektywenych) traderów nie gra na żywo. Nie przewidują wyniku, nie bawią się w analizy składów, często nie przywiązują wagi do wykresów, w dupie mają co działo się z kursem w przeszłości, nie bawią się w proroków zastanawiając się nad wysokością kursu w przyszłości. Interesuje ich tylko teraźniejszość i na podstawie teraźniejszości podejmują konkretne decyzje.

Bonus: Unibet
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
W teorii być może. W praktyce "handlujący ludzie" to również czynnik losowy. Kropka.

A zdanie co do stylu gry większości traderów pozwolę sobie zachować odmienne.

Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Oczywiście zdanie to dotyczy ogółu rynków. Konie, jak już pisałem to nieco inna kwestia. Jeśli (przykładowo, bo nie wiem jak jest) przed gonitwą jest 200 tys obrotu a w trakcie dodatkowe 40 to siłą rzeczy większość gra przed.

Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
"Trading z elementami gamblingu" to natomiast mało trafne określenie. Zamiast tego powiedziałbym "trading przy zwiększonym ryzyku". A tam gdzie większe ryzyko czeka większa nagroda (patrz na przykład wspomniane już jednoczesne LAY 1.01 w trakcie gonitwy). Grających przed i grających w trakcie odróżnia zatem głównie skłonność do ryzyka (choć trzeba zaznaczyć, że dobierając odpowiednio stawki można wyrównać poziomy ryzyka przed i w trakcie, więc nawet i to rozróżnienie jest nieco sztuczne).

Postrzeganie tradingu na live jedynie jako próby przewidzenia zdarzeń na arenie jest, jak już przedmówcy zauważyli, błędne. To również (a w niektórych przypadkach wyłącznie - patrz kwotowania Azjatów na piłce) próba przewidzenia zachowań "ludzi handlujących".

Analogii jest więcej. Chociażby na rynkach finansowych, skąd pochodzi słowo "trader". Wielu nie lubi grać w sytuacji, kiedy rynek oczekuje na publikację tzw. danych makro ponieważ zwiększa się wtedy zmienność i dochodzi dodatkowe ryzyko. A dla niektórych to woda na młyn. Market makerzy zwiększają wtedy spready bojąc się, że jakiś trader ich skrzywdzi. W Betfair na live nikt nie zwiększa spreadu. I to jest jeden z powodów, dla którego trading w trakcie zawodów to prawdziwy power.

Zdanie "wszyscy traderzy, których znam omijają inplay" jest jak "wszyscy traderzy, których znam, chodzą w dżinsach". Ale nawet zakładając, że można na jego podstawie dokonać generalizacji wypada się tylko cieszyć. Im mniej rasowych skalperów na tych rynkach, tym większe szanse powodzenia tych, którzy do szczęścia nie potrzebują iluzorycznego poczucia kontroli nad sytuacją.

Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
Element gamblingu polega na zależności kursu od aktualnego wyniku. Po każdej piłce kurs w tenisie się zmienia. Backując i Lay'ując tenisistę na żywo gramy faktycznie zakład na zwycięstwo w punkcie, gemie, secie z pewną wartością dodaną w postaci ruchów tych którzy handlują.

Nie powiedziałem, że wszyscy omijają grę na żywo. Powiedziałem, że większość których cenię tak robi.

Oczekiwanie na publikację danych na rynkach finansowych można porównać z oczekiwaniem na strzelenie bramki, czy break w tenisie.

Zauważ, że w dzisiejszym meczu Man U przed rozpoczęciem czekały na przyjęcie kwoty rzędu setek tysięcy, momentami milionów Euro (przez chwilę było ponad trzy czwarte miliona na lay po 1.16). Po rozpoczęciu spotkania zostaje kilkadziesiąt tysięcy, które się później wielokrotnie mieli do końca meczu. Wpływają też nowe pieniądze na rynek, ale to nie są już takie "match'e" jak przed meczem.

Generalnie nie twierdzę że mam w czymkolwiek rację. Dzielę się tylko swoimi doświadczeniami i wnioskami.

Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Spór nie jest o rację tylko o nomenklaturę. Głupią moim zdaniem. Element gamblingu występuje również przed meczem. Nie ma co na siłę tworzyć eufemizmów typu "mniejsze ryzyko=trading", większe ryzyko="trading+gambling" deprecjonując tym samym ten drugi styl gry.

Większe kwoty przed niż w trakcie wynikają z tego, o czym pisałem. Przy większej dynamice kursu stawka potrzebna do osiągnięcia X jest dużo mniejsza (przy tym samym ryzyku).

Dołączył: Feb 2009
Posty: 854
old hand
old hand
Dołączył: Feb 2009
Posty: 854
Przecież jest sporo rynków futbolowych, gdzie "matche" na live sa duzo wieksze niz przed spotkaniem. To chyba tez o czyms mowi.

Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525
a.k.a. "DOMINICCA"
a.k.a. "DOMINICCA"
Dołączył: Feb 2008
Posty: 1,525
Originally Posted by z o R r o
dam głowę


Jeżeli z o R r o daje głowę smile to ja wierzę w zarabianie na live.

Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
A
Knockin' On Heaven's Door
Knockin' On Heaven's Door
A Offline
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Originally Posted by DOMINICCA
Originally Posted by z o R r o
dam głowę


Jeżeli z o R r o daje głowę smile to ja wierzę w zarabianie na live.

głowa Mu na pewno nie spadnie bo oczywiście ma rację grin
ps. tylko ten styl tłumaczenia jak na kursie biznesu dla komiwojażerów Mnie dobija (jakbym słuchał wyjasnień Kapicy i Boniego ) laugh

bez urazy ZoRro oczywiście wink

Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Agassi, za porównanie do tych prymitywów uraza powinna być nie tylko dożywotnia ale jeszcze przekazywana z pokolenia na pokolenie 8 razy laugh

Dołączył: Mar 2003
Posty: 801
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 801

mecz piłki ręcznej , wynik kręci się wokół remisu więc gram na remis , chcę skontrować betfair nie działa ... i nerwówka , dłuższa chwila mija betfair działa ,mecz jeszcze trwa , kurs na kontrę bardzo zadowalający więc kontruję i zadowolony oglądam mecz , remisu nie ma, Angola wygrywa jedną bramką ...

niepoważne to betfair , z takim działaniem ich strony to zawsze będzie gra jak na zakładach a nie trading ...

Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
Originally Posted by artbledo
mecz piłki ręcznej , wynik kręci się wokół remisu więc gram na remis , chcę skontrować betfair nie działa ... i nerwówka , dłuższa chwila mija betfair działa ,mecz jeszcze trwa , kurs na kontrę bardzo zadowalający więc kontruję i zadowolony oglądam mecz , remisu nie ma, Angola wygrywa jedną bramką ...

niepoważne to betfair , z takim działaniem ich strony to zawsze będzie gra jak na zakładach a nie trading ...

No dobijają takie sytuacje. Miałem podobnie na horsach, tyle że grałem przed, a kontrę mogłem zrobić po wyścigu papa

Ogólnie zależy co kto lubi. Ja nie przepadam za czerwonym przy cyferkach, dlatego live nie gram w ogóle. Jedno jest pewne, przed meczem kursy skaczą w rozsądnych granicach, w trakcie wszystko jest możliwe. Mam szacunek dla tych którzy regularnie zarabiają na live. Dla Yeti też mam wielki szacun tongue

Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
w zarabianie live trzeba wierzyć a są na to łatwiejsze sposoby a od tych moich łatwiejszych są jeszcze łatwiejsze hehe

Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
Originally Posted by sh11
Przecież jest sporo rynków futbolowych, gdzie "matche" na live sa duzo wieksze niz przed spotkaniem. To chyba tez o czyms mowi.

Match'e są duże kiedy ktoś jest w stanie zareagować szybciej niż Betfair zawiesi rynek, pada bramka, jest rzut karny, ktoś zobaczył kartę z Chuckiem Norrisem i musi serdecznie opuścić boisko.

To jest trading? Średnio (trochę jest, głównie w przerwie meczu, kiedy nic się nie dzieje).

Przez większą część meczu mielą się ludzie którzy liczą na to, że nie będzie bramki przed przerwą (wtedy skontrują), będzie bramka przed przerwą (wtedy skontrują), sędzia puści bąka (wtedy łaskawie skontrują)... To się ma nijak do handlu przed tym wszystkim, kiedy nic się nie dzieje, a cena idzie po prostu w górę lub w dół (bo nie może pójść w bok, tak jak w trakcie meczu papa).

Dołączył: Apr 2009
Posty: 227
C
enthusiast
enthusiast
C Offline
Dołączył: Apr 2009
Posty: 227
a dla pawelka dalej inplay to padnie bramka albo nie, juz ci zorro w miare przystepnie wytlumaczyl o co chodzi z tym rydzykiem a ty dalej swoje. chyba ze zaraz zareklamujesz jakas swoja strone na ktorej opiszesz( szczegoly odplatnie) sposob bezstresowego golenia lamusow przed zawodami. pierwszy wykupie abonament smile

Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
Ok, live zero czynników losowych, pre-play czysta loteria. Powodzenia serdecznie hura

Twierdzisz, że strzelona bramka nie ma wpływu na kurs? Czy o co Ci chodzi?

Próbujesz zareklamować własną stronę www.ruchajcie.mnie.mocniej.biz.pl? [ruchajcie.mnie.mocniej.biz.pl]

Nikt nie jest lamusem, jedni są skuteczni, inni próbują.

Bez stresu się nie da, zawsze trzeba przybrązowić to i owo. Pytanie brzmi, czy wypierzemy ten brąz zanim się zacznie, czy musimy kupować nową bieliznę, kiedy się skończy.

Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
Originally Posted by z o R r o
Spór nie jest o rację tylko o nomenklaturę (jebać wszelkie nomenkaltury). Głupią moim zdaniem (akurat Twoim). Element gamblingu występuje również przed meczem (średnio). Nie ma co na siłę tworzyć eufemizmów typu "mniejsze ryzyko=trading", większe ryzyko="trading+gambling" deprecjonując tym samym ten drugi styl gry (jasne, Real prowadzi 2:0 przed meczem).

Większe kwoty przed niż w trakcie wynikają z tego, o czym pisałem (o tym, że tasują się gamblerzy?). Przy większej dynamice kursu stawka potrzebna do osiągnięcia X jest dużo mniejsza (przy tym samym ryzyku) (czy to nie równa się przypadkiem zagraniu zwycięzcy gema na Bet365 - prowizja + brak marży?).

Dołączył: Jul 2005
Posty: 4,496
G
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
G Offline
Dołączył: Jul 2005
Posty: 4,496
Bawi mnie ten podział, popularny i coraz popularniejszy szczególnie wśród tych handlujących tylko przed meczem, jakby chcieli się dowartościować twierdząc: "my to poważni finansiści, inwestorzy, nie to co ci drudzy, banda uzależnionych hazardzistów".

Prawda. Dużo łatwiej okiełznać emocje handlując tylko pre. Dużo łatwiej zarządzać budżetem, dużo łatwiej utrzymać dyscyplinę a dużo trudniej wpaść w kompulsywne granie... etc...

Ale nic z tego nie jest czymś, czego nie może osiągnać trader handlujący inplay.

Pre-traderzy to technicy, analizujący dość ograniczoną liczbę danych i mających nadzieję że rynek pójdzie w ich kiernku, a oni zarobią te kilka ticków.

In-playerzy (szczególnie swing-traderzy) to fundamentaliści, gracze nastwienie na wyszukiwanie wartości a to jest dużo prostsze na rynkach otwartych w trakcie zawodów.

Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
veteran
veteran
Dołączył: Nov 2009
Posty: 1,335
Już mówiłem, że nie jeden swingowiec zaśmieje się z jakości mojej zieleniny. Nikt się nie wywyższa. Po prostu, ci którzy nie bawią się w live nie mają strat i mają jakieś tam sobie zyski. Ci którzy grają na żywo mają różnie i tyle. Czasem kosmiczny zysk, czasem czerwonka. Heloł, nikt się tu nie dowartościowuje, bo nie musi.

Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2003
Posty: 5,812
Originally Posted by Pawcias
Po prostu, ci którzy nie bawią się w live nie mają strat
O! Jeśli tak faktycznie jest to grzecznie wszystko odszczekuje grin

P.S. Czemu taka gówniana ta zielenina skoro nie ma strat?

Strona 2 z 4 1 2 3 4

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
6 zarejestrowanych użytkowników (forty, latajaca_holenderka, rafal08, kamel, JelineK, burbon), 1,968 gości, oraz 5 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,280
Posty5,831,311
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1