Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Dołączył: May 2004
Posty: 11,946
O
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
O Offline
Dołączył: May 2004
Posty: 11,946
No witam ,pozwoliłem sobie założyć beztroski temat - który powinien żyć góra ze 3 dni...

Zjawisko za PRL-u rozprzestrzenione potwornie - teraz jakby mniej - ale jednak występuje...cholera odczucia mam ambiwaletne ( dzisiaj czekają mnie 2 takie "podwieczorki" i nie mam jak się wymigać... ).
Pozamawiali ryby w galarecie (że niby niskokaloryczne...) i jak patrzę na tę wódę w lodówce...(przy sierotkowatych dwóch buteleczkach białego wytrawnego...)...No niezła feta...się szykuje.
U Was też ten proceder kwitnie ?


Bonus: Unibet
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
F
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
F Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 15,179
W pracy u mojej żony wygląda to tak - każdy coś robi w domu i przynosi, bez szaleństw alkoholowych...

U mnie w tym roku odbyło się to z dosyć dużym rozmachem, sala na obrzeżach miasta... wieczorek wigilijny na który byli zaproszeni przedstawicieli naszych firm członkowskich + parę osób z otoczenia społeczno-biznesowego...ponad 100 osób+jeden nasz stolik... kompletnie nie chciało mi się iść, zimno, daleko, same minusy, ale nie wypadało odmówić, dopiero od sierpnia pracuje. Mile się "zawiodłem". Wszystko było na poziomie.

Dołączył: Sep 2006
Posty: 990
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Sep 2006
Posty: 990
Najlepsze jest jak osoby które na co dzień się nienawidzą, obgadują za plecami w wigilie są dla siebie takie życzliwe smile

Dołączył: Apr 2006
Posty: 4,168
G
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
G Offline
Dołączył: Apr 2006
Posty: 4,168
Hehe arielo święta prawda smile smile . Sztuczne to all. Osobiście pamiętam jak przychodizłem do tej firmy rok temu. Cicho siedziałem na wigilii bo wogóle nie znałem tych ludzi. Z czasem okazało się, że Ci którzy wydawali mi się "bucami" są w sumie najporządniejsi tutaj. A znów Ci z uśmiechami okazali się totalnymi idiotami i idiotkami smile .

Na szczęście Ci drudzy mają trochę respect do mnie bo jak coś nie tak to jadę po nich jak po burkach i to bez względu na wiek (przykład Danuśki, babka 50 lat, zero pojęcia o tej pracy, nie mówiąc o znajomości języków, a mądrowała się.... nie wiem za co ona zarabia prawie 5 tysów... gdyby chociaż miała 30 lat mniej i niezły biust może bym skumał hehe laugh laugh ) .

Także u mnie jutro o 15 wigilia ale bez szału, będą wszyscy sztywni i sztuczni. Jedyne z kim tu można zamienić słowo to 2 Kaśki, szefowa Ania i Grzesiek.

Dołączył: May 2004
Posty: 11,946
O
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
O Offline
Dołączył: May 2004
Posty: 11,946
No wykrastylizowało się u mnie - pierwsza Wigilia dzisiaj - druga(bardziej hardcorowa jutro).
Dzisiaj kulturalnie - max.10 osob - spokój-normalni ludzie,zero pedalstwa.
Jutro już gorzej - 30 osób,z tego max.5 normalnych...Ale start w samo południe to grzecznie do 16-ej powinien być koniec(chociaż dla niektórych zawodników impreza potrwa znacznie dłużej...).
Za cholerę nie da się naszego narodu od pijaństwa odzwyczaić...
Paczki widzę dobawili (wersja dla dorosłych),trzeba być,bo potem krzywym okiem mogą patrzeć...

Dołączył: May 2009
Posty: 7,829
M
a.k.a. "coolbet"
a.k.a. "coolbet"
M Offline
Dołączył: May 2009
Posty: 7,829
My mamy dzis wieczor smile To bedzie moja druga Wigilia. Z pierwszej mam dobre wspomnienia. Ludzie na poziomie pic potrafia ale z kultura grin Ja tam do wodki jestem ostatni ale jak mus to mus smile Kariera wazniejsza niz watroba grin .... no i tym razem bierzem taxi w obie strony grin

Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
Marat Safin
Marat Safin
Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
Dostałem kiedyś maila co wklejam poniżej i z którym bezapelacyjnie się zgadzam w temacie Wigili w pracy:

Mery żesz k.... krysmes!
Wigilia w pracy! Najpiękniejszy dzień w życiu każdego dobrego pracownika. Wyczekiwany z utęsknieniem przez cały rok. To dziś właśnie facet, który co roku wyp.....a z pracy 100 osób (najlepiej tych tuż przed emeryturą - ale są wyjątki) i obcina co roku po 5% z premii wepchnie mi do gardła taką
śliczną kanapeczkę z krewetkami. I będzie mi z całego serca życzył wesołych świąt i dużo optymizmu. To właśnie dziś - kiedy mam najwięcej roboty - będę mógł pójść poudawać że śpiewam kolędy razem z innymi ofiarami "tradycji" i
licznym gronem je....ch wazeliniarzy. Robota nie zając. Najwyżej przyjdę w sobotę do pracy. Po ponurym zawyciu "Lulajża" (skutecznie na szczęście zgłuszonym przez napier...ące w mózg nagłośnienie estradowe) najweselszy punkt programu. Opłatek. To chyba jedyny dzień, kiedy nie ma kłopotu ze zlkoalizowaniem dyrekcji - wystarczy iść po śladach obkapniętej wazeliny. Promienisty szlak zbiega się do tego jednego jedynego. Mroczny przedmiot pożądania. Pierwsi w kolejce jak zwykle ci sami. Z reguły najgłośniej
kurwiący w ciągu roku, dziś z obleśnym uśmiechem na ryju składają "najszczersze życzenia panie dyrektorze...i dla całej rodziny...". A gówno tak naprawdę cie obchodzi pajacu jego rodzina. No ale nikt nie podejdzie z opłatkiem życząc "obyś ch..u parchem porósł, żebyś się tak drutem kolczastym
zersrał skur...u ponury!". Nie ma się co czepiać. Gorzej jeśli po godzinie przypadkiem znów słyszę "najszczersze tratatata..." i w odpowiedzi "tak tak panie Michale...to już czwarty raz...pozdrowię małżonkę - przysięgam!".
Potem już tylko zajęcia w podgrupach. Im bliżej żarcia tym lepiej. Bo jako że kondycja firmy kiepska, catering zapewnia hotel Sobieski. Czyli wyżerka po byku. Czego nie trzeba udowadniać. Wystarczy popatrzeć na przeobrotnych
kolegów nakładających sobie na maciupeńkie talerzyki to co kucharz z trudem na wielkiej tacy zmieścił. Myślicie że głodni? Hehehe...nic z tych rzeczy.
Po skompresowaniu żarcia zapie......ą do siebie do pokojów. I upychają trofea w menażki, plastikowe pojemniczki i torebki foliowe. Bo do świąt się zawsze trzeba przygotować. Dopiero jak walizy już pełne - można spokojnie glamiąc ryjem stanąć gdzieś w okolicach "kofanego derechtora". Najlepiej za
plecami, tak żeby wszystko słyszeć dobrze. A nuż widelec będzie o czym plotkować przez następne pół roku. I tak dopóki żyje ostatni śledzik. Do ostatniego winogrona. W szafce lekarstwo na wątrobę czeka - wiadomo, za darmochę się nażreć można, więc żremy do wypęku. Chciałoby się olać ten jakże religijny wątek z życia wyrobnika. Bo od świętowania Wigilii to ja mam rodzinę i przyjaciół. Ale ni kuta. Obecność obowiązkowa, a gdy uda się "zapomnieć niechcący" to telefony się zaczynają urywać. To dzwonią "zatroskani". Ci którzy (we własnym mniemaniu) mogą mniej we firmie i koniecznie muszą mi złożyć życzenia. Na siłę Mery Christmas! Rozumiesz??". Ci życzliwi naprawdę takich rzeczy nie robią. Wiedzą o co chodzi, i najczęściej sami są zajęci unikami...Po wszystkim pozostaje wielki kac i uczucie obrzydzenia. Doskonałym
uzupełnieniem tego "świątecznego nastroju" byłby pokaz np. Rambo osiem, występ striptiserki i obecność kilku dragdilerów na sali. Nie na miejscujest jedynie choinka i opłatek. Holy Shit!

Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
Marat Safin
Marat Safin
Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
A teraz o mojej i żony firmie. U niej pełna kulturka, co roku mają przydział na głowę i same bez szefostwa wybierają sobie knajpę na poziomie gdzie najedzą się do syta i napiją winka na koszt firmy. U mnie żenada. Wychodzi najpierw Prezes i nie wie co ma powiedzieć więc kończy szybko niczym smyki pierwszy raz. Potem wchodzi jakiś gość z rady nadzorczej i plecie trzy po trzy o tym jak to się cieszy, że dotrwaliśmy w pełnym składzie do końca roku (zaprawde powiadam Wam, że mi On łaski nie robi, że mam robotę bo ja sobie zawsze poradzę gorzej z nim bo znaleźć coś za takie siano jak obecnie zarabia trochę cięzko w dobie kryzysu). Potem winko i życzenia. A co ja mam życzyć komuś kogo znam tylko z widzenia i na cześć np? W związku z tym ograniczyłem się do życzeń osobom z mojego działu bo o nich chociaż wiem co nieco. I na koniec żarcie... Tak słabe, że żonę o obiad szybciutko poprosiłem jak wrócę smile

Dołączył: Jan 2005
Posty: 5,322
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2005
Posty: 5,322
Szczere wyrazy współczucia dla ludzi, którzy tak to odbierają

Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
Marat Safin
Marat Safin
Dołączył: May 2005
Posty: 6,982
Originally Posted by sHybki20
Szczere wyrazy współczucia dla ludzi, którzy tak to odbierają

Tak czyli jak? To są Święta RODZINNE, a ja rodzinę mam w domu, a nie w pracy (chyba, że kiedyś założe firmę rodzinną). Mam jeszcze mnóstwo znajomych, którym zawsze wyślę SZCZERE życzenia, nie sztuczne, nie złośliwe czy nieuczciwe tylko SZCZERE. Owszem pracowałem kiedyś w pewenj firmie, gdzie do pewnego czasu szefostwo było na poziomie i z nimi się chodziło na imprezy, jeździło na narty, traktowali nas jak partnerów, a nie wyrobników. Tam życzenia płynęły z głębi serca i szacunek dla nich. NIGDY nie będzie szacunku ode mnie dla fałszu, obłudy, oszustwa AMEN

Dołączył: Jan 2005
Posty: 5,322
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2005
Posty: 5,322
zgadza się w takim razie czy nie najlepszym wyjściem jest brak uczestnictwa w tego typu 'wigilii' a nie potem opowiadanie jakie to sztuczne itd

Dołączył: Mar 2007
Posty: 596
addict
addict
Dołączył: Mar 2007
Posty: 596
a u mnie w pracy nie ma żadnej wigilii, nie ma zadnych premii na Swieta itp, bo jest "kryzys" santa

Dołączył: May 2004
Posty: 11,946
O
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
O Offline
Dołączył: May 2004
Posty: 11,946
Skończyło się było.Nigdy nie jest tak źle,żeby nie mogło być gorzej.To po pierwsze.Nigdy nie jest tak dobrze,żeby nie mogło być lepiej...Mimo wszystko - nadspodziewanie dobrze.
Ale uroczystość i tak lekko "pogrzebowa".
Po kiego wała założyłem ten temat?

Dołączył: Apr 2006
Posty: 26,275
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 26,275
nie bede sie rozpisywal , mam podobne odczucia co wiekszosc

WIGILIA w pracy - stanowcze NIE ( chodzi o taka jaka znam i obserwuje ) ; wolalbym uslyszec "Zdrowych Spokojnych Świąt" ze szczerym uśmiechem i udać sie do domu po pracy niz isc na 'uczte' gdzie 90 % osob wybiera sie na sile , kazdy mysli zeby jak najszybciej spadac i zajac sie przygotowaniami w gronie rodzinnym;

ale moze na to wplyw ma towarzystwo z pracy i dlatego tak do tego podchodzimy ?

a moze to zupelnie niepotrzebny zwyczaj zbyt 'otwartych' i energnicznych osob ? - blizej mi do tego wniosku ale sam nie wiem bo potrafie sobie wyobrazic ze mogloby to byc mile doswiadczenie

Dołączył: Dec 2005
Posty: 3,734
C
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
C Offline
Dołączył: Dec 2005
Posty: 3,734
zgadzam sie
Kazdy powinien sie imiec zachowac w kazdej sytuacji Piszecie ze szef taki milutki itd Jakby byl taki jak w pracy napialibyscie ze ten to nawet w wigilie nie moze byc normalny Coraz czesciej dochodze do wniosku ze polacy to dziwny narod Dogodzic ciezko Tu ze na maxa jedzienie wywalone krewetki itd zle Tutaj ze bida tez zle !!

badzmy ludzmi i pokazny ze potrafimy sie zachowac a nie jak prostaki

Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
M
2fast 2furious
2fast 2furious
M Offline
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
U mnie w pracy około 25 osób w dziale, wigilijkę robimy sobie jednak w gronie około 10 osób. Osób, które trzymają się razem i nawzajem pomagają w pracy, a i poza pracą często się spotykają, tak więc tragedii nie ma.

I podstawowa zasada - zero alkoholu podczas takiego spotkania. Skoro to ma być imitacja wigilii, to jaki alkohol ? Nie mówię tu o lampce wina do obiadu, tylko chlaniu wódki na umór.

Dołączył: Jan 2005
Posty: 5,445
S
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
S Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 5,445
Ja już mam taką wigile za sobą.Osobiscie nie za bardzo mam ochote chodzić na cos takiego.No ale jako jedyny nie moge sie wyłamać bo jednak źle by na to patrzyli.Jak ide to zjem i wypije za darmo...taki z tego plus.Choiaż ostatnio byłem kierowcą i już plusów żadnych nie widziałem.Najwazniejsze aby mieć dobre towarzystwo.Ja poza kilkoma osobami takiego nie posiadam.

Dołączył: Jul 2005
Posty: 7,781
Ps 1; J 3,16; 2 Tm 2,3
Ps 1; J 3,16; 2 Tm 2,3
Dołączył: Jul 2005
Posty: 7,781
Ja też mam za sobą. Najlepiej jak swoja ekipa zrobi wigilie. Nie mogę dojść do sibie i jeszcze idę dzisiaj walić, a już jestem galanty. A jutro o najpóźniej o 5wstaje rano do pracy HEHE XD

Dołączył: Apr 2005
Posty: 7,293
K
Q
Q
K Offline
Dołączył: Apr 2005
Posty: 7,293
niekotrzy myla slowo "wigilia zakladowa" z "popijawa zakladowa"
jakos nie mialem okazji byc na tego typu imprezie ale w moim poprzednim zakladzie pracy byla taka impra ... oczywiscie towarzystwo sie schlalo (jeden nawet stracil przytomonosc) .. byla policja itp itd ... wiec jak wigilia to bez alkoholu ... spokojna i rodzinna atmosfera


Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
9 zarejestrowanych użytkowników (Sensei, latajaca_holenderka, rafal08, Akhu, alfa, rymoholik, aker, betowiec, bukma), 1,438 gości, oraz 7 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,283
Posty5,832,297
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1