Nie wiem czy to i lepiej. Moi znajomi to już niemal same pary mieszkające ze sobą od x czasu, albo małżeństwa. A ja nie mogę poznać normalnej dziewczyny. Dramat.
Nie wiem czy to i lepiej. Moi znajomi to już niemal same pary mieszkające ze sobą od x czasu, albo małżeństwa. A ja nie mogę poznać normalnej dziewczyny. Dramat.
Nie wiem czy to i lepiej. Moi znajomi to już niemal same pary mieszkające ze sobą od x czasu, albo małżeństwa. A ja nie mogę poznać normalnej dziewczyny. Dramat.
poznasz poznasz, kazdy ma gdzies pisana te jedna jedyna, nie pekaj w necie lasek od groma, umawiaj sie i znajdziesz swoj ideał
shane, nie przejmuj się tylko korzystaj z życia, jeśli jesteś nie śmiały to po prostu musisz sobie ustawić w głowie opcje 'mam wszystko gdzieś - jestem sobą', bo próbując umawiać się z pannami na siłę zawsze będziesz myślał że tej 'normalnej' nie znajdziesz
Poza tym na mecz.pl masz biblie wiedzy na ten temat pt. "Jak zagadać lachona?"
Powinno być w ciekawe/warte uwagi hehe ale napisze tutaj. Zrezygnowałem z wódki, ale i tak browarami się galancie uwaliłem. Picie to zniszczy moje życie. Jak narazie 71dni to rekord bez kropli, powoli coraz to lepiej. Od poniedziałku odnowa biologiczna wątroby i reszty. Oby....
Myślę, że jednak powinieneś napisać o tym w Bardzo ciekawe/Warte ogromnej uwagi. Powinieneś też pomyśleć o założeniu odrębnego "alkoholowego livescore", aby każdy dokładnie mógł wiedzieć kiedy i ile wypiłeś oraz co później robiłeś.
wieczorem, dzien przed sylwestrem, cos mnie zakulo za kolanem ale stwierdzilem, ze pewnie do rana mi przejdzie... w sylwestra i nowy rok wstanie z lozka zajmowalo mi jakies 5 minut a chodzilem opierajac sie o stoly, biurka, sciany, szafy, framugi i klamki
dzis nareszcie przychdnia otwarta, wiec ide do lekarza ten mi mowi, ze ze stawem skokowym nie ma zartow i kieruje mnie do ortopedy, ide sie zarejstrowac a tam pielegniarka mi mowi, ze mnie zarejstrowala na... 11 stycznia i jak tu czlowieka ma szlag nie trafic?!
wieczorem, dzien przed sylwestrem, cos mnie zakulo za kolanem ale stwierdzilem, ze pewnie do rana mi przejdzie... w sylwestra i nowy rok wstanie z lozka zajmowalo mi jakies 5 minut a chodzilem opierajac sie o stoly, biurka, sciany, szafy, framugi i klamki
dzis nareszcie przychdnia otwarta, wiec ide do lekarza ten mi mowi, ze ze stawem skokowym nie ma zartow i kieruje mnie do ortopedy, ide sie zarejstrowac a tam pielegniarka mi mowi, ze mnie zarejstrowala na... 11 stycznia i jak tu czlowieka ma szlag nie trafic?!
nie możesz chodzić, idziesz na IZBE PRZYJĘĆ czyli jak to teraz mówią, na SZPITALNY ODDZIAŁ RATUNKOWY i masz od ręki (hehe od ręki tzn. kilka godzin)