|
|
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
|
|
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081 |
Pod koniec ostatniego sezonu Premiership Arsenal był moją krową dojną. Musieli po kolei wygrywać wszystkie spotkania by utrzymać kontrolę nad swoim losem - inaczej podróż do Manchesteru (i ewentualna przegrana tam) postawiła by ich w niedogodnej sytuacji. Wiadomo było, ze remis w którymkolwiek meczu (przed wyjazdem na Old Trafford) byłby dla nich srogą porażką i do każdego meczu przystąpili w ofensywnym składzie. Aż grzechem byłoby na nich nie stawiać w takiej sytuacji. Na takie właśnie okazje/sytuacje często czekam, i w zeszłym sezonie podczas ostatnich kilku rund obstawiłem 75% moich dużych zakładów na Premiership.
|
|
|
|
|
|
Anonymous
Unregistered
|
|
Anonymous
Unregistered
|
Nawiązując do tytułu tego tematu - bo jak mi się zdaje wymiana poglądów trochę zeszła z toru - zakładanie firmy trudniącej się hazardem "w drugą stronę", czyli nie jak bukmacher ale gracz jest pomysłem mocno chybionym, a tym bardziej w tym kraju. Bellamy, nie wiem czy znasz wielu przedsiębiorców, ale mogę ci powiedzieć to - ich wielką udręką jest KONIECZNOSC oszukiwania US, bo innego wyjścia przy przeciętnie, dajmy na to, funkcjonującym interesie nie ma jeśli chce się generować normalny zysk. Zresztą jak następnym razem będziesz kupował powiedzmy T-shirt w jakimś butiku to zwróć uwagę czy zapiszą to w zeszyciku czy normalnie wbiją na kasę. Wybór między możliwością grania za granicą nie opuszczając Polski, do tego tax free, bez ZUS (jedna z moich "najulubieńszych" składek), dzierżawy lokalu, konieczności przestrzegania kodeksu pracy, wizyt w urzędach itd. VS firma w Polsce (no, chyba że masz kasy jak lodu żeby dominować na rynku i bronić się swoimi prawnikami przed US) to żaden wybór. Jeśli obstawianie urządza cię na plus, to zapomnij o tym bo masz jak pączek w maśle.
|
|
|
Link skopiowany do schowka