Witaj Simicity,
Systemik składa się z trzech etapów.W tym sposobie zaczynam od stawki 100zł
-wybieramy sobie pewny najpewniejszy meczyk dnia!(gleboka analiza)
- typuję meczyk(mecze) o kursie łącznym około 1.40 na kuponie.Wygrana może wynieść 140 zł.
- w przypadku trafienia - drugie wysłanie za całość tj za 140.00 zł.Wygrana może wynieść 196zł.
- w przypadku trafienia ponownie wysyłam za całość tj 196zł.Wygrana wynosi 274zł.
W przypadku pudła na którymkolwiek etapie,całość zaczynam od podwojenia stawki początkowej,a więc niestety,już od 200.00 zł.
Z uwagą śledzę informacje o sposobach gry, jakie pokazują się na tym forum i muszę przyznać, że jest kilku typerów którzy są naprawdę dobrzy "w te klocki". Grają swoje, konsekwentnie i nie na siłę. Obserwując ich grę widzę, że są na pewno na plusie.
Ale pech może dosięgnąć każdego i niestety dosięga.
Ale do rzeczy.
Na papierze wygląda to ładnie. Fakt, że można podwoić w ten sposób kapitał początkowy. Ale nie piszesz co dalej w przypadku wygranej.
Za ile zagrasz? Znowu za 100, czy za 200. A jak znowu podwoisz, zagrasz za 400, ...?
Wydaje się, że w przypadku podwojenia rozsądnie byłoby odkładać jakąś część na potem (może system Marasa?)
Nie ma tygodnia, żeby nie zawalił żelazny faworyt i wbrew pozorom wcale nie jest łatwo o dwukrotne z rzędu podwojenie banku grając na faworytów, a więc po niskich kursach.
Poza tym, cholera, jest jeszcze coś takiego, że jak Ci za dobrze idzie, to coraz bardziej bezkrytycznie podchodzisz do swoich typów i klęska jest tylko kwestią czasu. Tutaj wielkie słowa uznania dla AnJaya - należy do bardzo rzadkiego gatunku typerów, którzy się nie podpalają.
Przy takiej skuteczności każdy system daje profity.
Bezwzględnie podstawa to dobre typy, tutaj Macyj ma rację.
Jak już będą dobre typy, to wtedy można zarabiać albo grając płaską stawką, albo inaczej.
W temacie "pewniaki - do ilu razy sztuka?" próbowałem grać po niskich kursach, ale zbyt często natrafiałem na wpadki faworytów, a może po prostu nie miałem dobrego rozeznania?
Może warto czasem podyskutować o zdarzeniach, które wydają się oczywiste.
Jak zwykle się rozgadałem, więc czas kończyć.
Pozdrawiam wszystkich.