"Jakby mi ktoś powiedział kilka lat temu, że Lech będzie walczył z Interem jak równy z równym to bym nie uwierzył! A tu jeszcze zwycięstwo po karnych, musi być wielka feta na rynku w Poznaniu! "
A skoro już jesteśmy przy tym temacie, to "bezrobocie" jest złym słowem. Nic samo nie przychodzi i na giełdzie też trzeba się napocić, żeby zobaczyć efekty. Gdy swojej małżonce zakomunikowałem, że za 10-15 lat mam zamiar zrezygnować z tradycyjnej kariery zawodowej, to mało mnie z domu nie wygoniła Mimo, że rozumie moją pasję, to ciężko jest jest zrozumieć że można z tego żyć na poziomie. Oczywiście najpierw trzeba zbudować porządny kapitał i uczyć się, uczyć się, uczyć się.
Za 2-3 tyg. wracam do pracy i szlag mnie trafia jak widzę, że siedząc w domu przed monitorem jestem w stanie zarobić więcej, niż użerając się z szefem, kolegami z pracy i klientami od 8 do 16 Ale to nic, jakoś wytrzymam. Cierpliwość popłaca
Żona zrozumie Ale teściowie NIGDY Wiem to z autopsji Oni żyją schematem : "nie chodzisz codziennie na 8 godzin do roboty to skąd możesz mieć kasę" ........a nuż sprzedajesz po cichu dragi
Cieszy mnie piekny weekend z Porsche Open A teraz lece sie napic z ekipa z mecz, co tez mnie cieszy niezmiernie Zycie jest piekne, "dziekuje ci panie Boze, kurwa, jest w pyta"
Żona zrozumie Ale teściowie NIGDY Wiem to z autopsji Oni żyją schematem : "nie chodzisz codziennie na 8 godzin do roboty to skąd możesz mieć kasę" ........a nuż sprzedajesz po cichu dragi
Za 2-3 tyg. wracam do pracy i szlag mnie trafia jak widzę, że siedząc w domu przed monitorem jestem w stanie zarobić więcej, niż użerając się z szefem, kolegami z pracy i klientami od 8 do 16
Święte słowa Szewa. Ja mam to samo przeswiadczenie :/ Słabo mi sie robi jak pomyśle, że mam zapier.alać za 1200/m-sc, a na bf mam 2-3 razy tyle, siedząc przed monitorem i pijąc kawke. Szkoda, że nikt tego nie rozumie...