|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 3,005
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 3,005 |
Zupełnie jednak nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, w której oprócz straconych lat tracę jeszcze grube pieniądze. czyli są dwa wyjścia jedno dobre drugie złe, dobre to że grasz za drobne , złe że nie masz pojęcia o ryzyku w tym biznesie [/quote] Zastanawiam sie tylko jak trzeba sie starac zeby w powiedzmy 4-5 lat prezegrac to 40K ???? dużo mniej niż żeby je zarobić dużo dużo mniej Ze swoich doświadczeń mogę powiedzieć że najważniejsza sprawa to KONSEKWENCJA w przestrzeganiu dwóch spraw 1. Uporządkować własne finanse (grać tylko za nadwyżke ,którą trzeba sobie bardzo dokładnie określić i nie mieszać tego z bieżącymi wydatkami,potrzebami!,nie zadłużać sie na gre. 2. Ograniczać straty. To jest kwestia psychologii, mało kto jest w stanie zaakceptować stratę i jesli wyczerpaliśmy nazwijmy to STOP Loss z punktu 1 poczekać do następnej wypłaty, większość chce sie zaraz odegrać,żywi nadzieję że zaraz odbijemy stratę . I tutaj taka prosta acz ciekawa arytmetyczna ciekawostka . Kwota którą musimy 'odrobić' po stracie rośnie znacznie szybciej niż poniesiona strata np strata 50% musimy zarobić 100% , jak przegramy 90% to zeby wrocic musimy zarobic 900%. Ja aby łatwiej mi było stosować te zasady gram tylko na kilkumiesięcznych futuresach. Wg mnie trzymająć się żelaznie tych zasad jestesmy w stanie nie powiem zarobić ale na pewno ograniczyć negatywne skutki tego bizensu . Pozdrawiam i życzę Konsekwenji.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2010
Posty: 244
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Jul 2010
Posty: 244 |
Czyli wszystko skupione i zebrane do tak zwanego worka "ODPOWIEDZIALNA GRA".
Kolejny chyba problem, to w momencie spadku na minus, jak najszybciej gracz chce sie odegrac i juz nie patrzy na to "na zimno" tylko kazda pojedyncza czastka adrenaliny w nim buzuje. Krotko mowiac "glupio gra"
A z innej, troche strony...czy Panstwo nasze powinno miec na to wplyw?
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2010
Posty: 467
addict
|
|
addict
Dołączył: May 2010
Posty: 467 |
Czyli wszystko skupione i zebrane do tak zwanego worka "ODPOWIEDZIALNA GRA".
Kolejny chyba problem, to w momencie spadku na minus, jak najszybciej gracz chce sie odegrac i juz nie patrzy na to "na zimno" tylko kazda pojedyncza czastka adrenaliny w nim buzuje. Krotko mowiac "glupio gra" Tu mamy ciekawy watek - rozwine troszeczke:) w tym biznesie nie istnieje cos takiego jak "ODEGRANIE SIE" - jesli inwestujesz rozsadnie wiesz ze strate danego dnia trzeba zaakceptowac i przejsc do dnia nastepnego, natomniast zwykly hazardzista brnie dalej i za wszelka cene probuje odbic... pamietajcie nic na sile... kazdy z nas ma lepsze i gorsze dni w typowaniu, najzwyczajniej trafiaja sie serie L lub W, dlatego trzeba trzymac sie konsekwentnie okreslonych zalozen.... Najzwyczajniej trzeba podchodzic chlodno i z kalkulacja do tego a to wymaga sporo pracy, jesli nie potraficie dzialac w ten sposob darujcie sobie granie bo to nie dla was... pamietajcie tu nie ma miejsca na EMOCJE- tylko chlodna kalkulacja...
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 3,005
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2006
Posty: 3,005 |
Ja jeszcze od siebie dodam że stopa zwrotu z takiego półrocznego futuresa ( październik-kwiecień u mnie ) na poziomie 100% ( czyli de facto śmieczny dla tutejszych 'betowców' kurs 2) jest dla mnie zupełnie wystarczająca. Ja mam odniesienie do giełdy i to mi bardzo dużo pomaga.Prawdopodobnie 99% tutejszych forumowiczów gra na zasadzie day tradingu, a to nawet w przypadku tzw peffek mniej lub bardziej niestety przypomina kręcenie ruletką.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2010
Posty: 244
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Jul 2010
Posty: 244 |
Dokladnie tak KRAZBUD, ja wchodzac w to dopiero mam juz ulozone mniej wiecej co i jak. Glownie chodzi mi o trzymanie na odpowiednim poziomie bankrolla. Wiadomo, ze na poczatku jest ciezej ale jesli nie masz od poczatku planu na "gre" nic ona nie przyniesie, jak tylko debet na koncie. Dodatkowo nigdy (dobre slowo jak na zoltodzioba  ) nie wykraczalem poza 10% stawki mojego stanu konta gracza. A powtarzam mam tylko konta u 2 bukow (exp i betc). Podsumowujac "trzeba wychowywac siebie samego twarda reka"  Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2010
Posty: 467
addict
|
|
addict
Dołączył: May 2010
Posty: 467 |
Dokladnie tak KRAZBUD, ja wchodzac w to dopiero mam juz ulozone mniej wiecej co i jak. Glownie chodzi mi o trzymanie na odpowiednim poziomie bankrolla. Wiadomo, ze na poczatku jest ciezej ale jesli nie masz od poczatku planu na "gre" nic ona nie przyniesie, jak tylko debet na koncie. Dodatkowo nigdy (dobre slowo jak na zoltodzioba  ) nie wykraczalem poza 10% stawki mojego stanu konta gracza. A powtarzam mam tylko konta u 2 bukow (exp i betc). Podsumowujac "trzeba wychowywac siebie samego twarda reka"  Pozdrawiam Potwierdzenie tego co napisalem znajdziecie w moim temacië: https://www.mecz.pl/forum/ubbthreads.php?ubb=showflat&Number=3844344&page=allZycze udanych typow i wygranych...
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2008
Posty: 425
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2008
Posty: 425 |
ja tez poniekat przekonalem sie co to znaczy "granie na maxa". Pogrywalem przez wiele lat na srednich stawkach..... traktowalem to jak hobby.... 4 m-ce temu zaczalem grac za duze kwoty... i to u buka jak i kasynka netowe... nie powiem nawet siadalo.... raz w kasynie netowym wygralem konkretne pieniadze to moglem sobie zrobic wypad do USA.... a imprezy leciały codziennie przez 2,5 miesiaca.... az w koncu przestałem nad soba panowac i cala moja "rozwazna wieloletnia gra przestała funkcjonowac" i tak na przemian duzo wygrawalem i duzo przegrywalem.. Koniec koncow bokiem mi to wyszlo bo pikawa mnie zaczela bolec.... kardiolog ... tabletki i koniec dla mnie emocji.... a ze robote fajna mam na dobre piwo tez mnie stac... wiec pogrywanie juz nie dla mnie... pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2001
Posty: 3,332
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2001
Posty: 3,332 |
Mam podobna sytuację, jestem na tym forum prawie od początku, nawet teraz zauwazylem że jestem 282 zarejestrowanym uzytkownikiem. Powiem Wam tak teraz wchodze tu tylko dla przyjemności od czasu do czasu cos na Quasi pogadac ,a tak to popatrzyc na dziewczyny w dziale slicznotki  . Grałem 20 lat , ile jestem w plecy to nieistotne, ale wiem jak ciezko jest z tym skonczyc. Ja od 2 lat probuje odzyskac zaufanie zony, niestety jest ciezko, mam dobra prace ale co z tego jak jeszcze ponodsze i bede ponosil jeszcze ze 2 lata konsekwencje swojej gry. W moim przypadku akurat nie zaklady weszly w gre bo w tym akurat przypadku to sie trzymalem zasad , ale zaczalem grac na maszynach i to jest najwieksze gowno jakie moze byc, tam polynalem na spora kase. I teraz ciezko mi spojrzec dzieciom w oczy jak prosza o kupno jakiegos przezentu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2010
Posty: 8,326
no risk no fun
|
|
no risk no fun
Dołączył: Jan 2010
Posty: 8,326 |
Nie ma wiekszego skurwysynstwa niz uzaleznic sie od maszyn. W moim punkcie przychodzil czlowiek swoja droga mial pieniadze ale potrafil zostawic dzienie po 20 tysiecy. Na poczatku zawsze wygrywasz ale maszyna jest tak ustawiona ze '' na dawanie jest 5 % a na zabieranie pieniedzy 95 %. Mimo to ludzie nadal graja bo sa chorzy i mi ich bylo zal ze w tak glupi sposob traca takie wielkie pieniadze. Wizja latwych pieniedzy i 5 siodemek w oczach jest jednak wieksza niz potega rozumu.Kazdego przestrzegam przed tym bo cale szczescie mam juz z tym spokoj. Ale wiem jak latwo sie uzaleznic i stac sie zakladnikiem samego siebie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
|
|
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081 |
Ja się cieszę, że te gówno za kilka lat usuną z barów, stacji benzynowych, ulicznych salonów gier, itd. Nic mnie bardziej nie wkurwia od tych maszyn.
Jak kiedyś byłem w Sanoku na Sylwka to była taka para z nami, która non-stop kazała wszystkim czekać zanim gdziekolwiek wyjdziemy bo musieli na maszynach sobie pograć. Skończyło się na tym, że wszyscy wychodzili bez nich... a jak wracaliśmy po wielu godzinach... to oni dalej na tych maszynach siedzieli jak zombie.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2008
Posty: 425
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2008
Posty: 425 |
szczerze mowiac to pewne kasyna z dobrym softem to 100 razy wiecej daja niz te na ulicach.... tez nie moge na tych ludzi patrzec...
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2008
Posty: 425
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2008
Posty: 425 |
oczywiscie chodzilo mi o netowe kasyna
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2008
Posty: 987
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Jan 2008
Posty: 987 |
A z innej, troche strony...czy Panstwo nasze powinno miec na to wplyw? Państwo niech poprzestanie na uczeniu rachunku prawdopodobieństwa. Tylko kto wtedy płaciłby podatek od głupoty w lottomatach? Nie ma gorszego buka niż ZUS.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
|
|
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081 |
Lotto to ponoć podatek od głupoty, ale gra się dla zabawy.
Natomiast jakiś ZUSopodobny system istnieje w każdym cywilizowanym świeci, likwidacja nie wchodzi w rachubę natomiast przydałoby się przemyślenie tego systemu i ponowne ustawienie go od podstaw.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2001
Posty: 24,061
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2001
Posty: 24,061 |
Temat miał służyć czemu innemu, ale widzę że dyskusja bardzo ładnie zjechała na boczny tor  - nie lepiej zamknąć topik po co ma straszyć innych użytkowników.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27 |
wlasnie uprawianie hazardu dla zabawy jest najbardziej zdradzieckie jezeli starasz podchodzic sie do tego jak do pracy i najbardzej w tym wszystkim szanujesz pieniadze , a nie udawadniasz sobie i wszystkim wokol jaki to jestes najlepszy i najmondzejszy to wtedy zaczynasz byc dobrze nastawiony najwazniejsze powinna byc ochrona kapitalu ktory sie posiada , a nie mazenia o milionach ktore mozna zarobic
powiem szczerze ze nigdy w zyciu nie zagralem na maszynce hazard dla zabawy nie interesuje mnie wogole do tego stopnia ze ostatnio nawet nie chcialo mi sie grac w pokera ze znajomymi bo emocje z hazardu to mam w pracy a nie w wolnym czasie
typy ,typami, wygrane , wygranymi najwazniejsze jest to co zachowa sie na koniec
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27 |
jaki to jestes najlepszy i najmondzejszy
typy ,typami, wygrane , wygranymi najwazniejsze jest to co zachowa sie na koniec Zmien nic na NAJMONDŻEJSZY HAHHAA
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27 |
wiem pisalem nie patrzylem ,a pozniej sam polewalem ale juz edytowac nie moglem
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
|
|
"I'll slip an extra shrimp on the barbie for you"
Dołączył: Nov 2000
Posty: 27,081 |
Najwięcej ludzie tracą gdy "gonią przegrane". Np. są dzisiaj 2 mecze na mundialu, ktoś chce obstawić ten pierwszy bo wypatrzył coś dobrego według niego, natomiast o tym drugim nie ma pojęcia i definitywnie go sobie odpuszcza.
I teraz w tym pierwszym meczu jego zakład... wtapia. I jak myślicie, co robi człowiek bez dyscypliny w takiej sytuacji? No właśnie chce się odegrać... na tym drugim meczu. Meczu, którego by w ogóle nie obstawiał gdyby ten pierwszy zakład wszedł.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Apr 2010
Posty: 27 |
jedno slowo ktore jest w sumie najwazniejsze jak i najtrudniejsze do wykonania opanowanie
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|