ja znałem wersję: po czym za odrą odróżnić krowę od kobiety: krowy mają kolczyki systemu ajax
No też dobre. Notabene, miałem uczestniczyć w tym projekcie i "kolczykowac" krowy, ale się nie dogadałem z kolesiem, który chciał, żebym najpierw wstąpił do PSL-u
Daj spokój... Byłem nawet na ich zjeździe. Widziałem, to co się potem działo... Żenada. Ja, pod gajerkiem, czego nie lubię, poszedłem tam i wróciłem z niesmakiem. W tamtym czasie, zależało mi na pracy, ale ten sqrwiel, mnie wykołował. Nie chce mi się o tym teraz pisasć, ale jest też jedna zabawna sytuacja, dotycząca głosaowania na "naczelnego" w Gliwicach
Higiena to podstawa. Niestety, ale żyjemy w społeczeństwie brudasów - przytoczę kilka faktów: * rocznie witamy się z 6 facetami, którzy masturbowali się i nie umyli rąk, * rocznie witamy się z 11 kobietami, które masturbowały się i nie umyły rąk, * dziennie wdychamy 1 litr ludzkich gazów, * podczas dnia twoja ręka ma kontakt z 15 penisami (poprzez dotykanie klamek, etc...), * 34% mężczyzn i 20% kobiet nie zmienia bielizny codziennie, * 61% Polaków nigdy nie kupiło luksusowego kosmetyku, * 35% Polaków nie potrafi wymienić z pamięci żadnej marki luksusowych kosmetyków.
* 35% Polaków nie potrafi wymienić z pamięci żadnej marki luksusowych kosmetyków.
A czy to naganne? Od 20 lat myję się szarym mydłem. Ale tam jest 100% mydła a nie pachnideł i innej chemii żeby mydełko się nie rozpuściło i ładnie się pieniło.
* 35% Polaków nie potrafi wymienić z pamięci żadnej marki luksusowych kosmetyków.
A czy to naganne? Od 20 lat myję się szarym mydłem. Ale tam jest 100% mydła a nie pachnideł i innej chemii żeby mydełko się nie rozpuściło i ładnie się pieniło.
Bez osobistej urazy. Lubię prostotę.
Autorowi [cytowany tekst] chodziło o to, że ludzie ich nie używają dlatego nie potrafią podać nazw Pozdrawiam.
Prezerwatywy noszę w jednej kieszeni plecaka ze śrubokretem, zapasową baterią, zestawem plastrów, latarką i planem miasta. Wtedy dziewczyna odnosi wrażenie, że jestem przygotowany na każdą sytuację, a nie że od początku planowałem ją przelecieć.
na jednego typa mowilismy kevin bo ciagle zostawal sam w domu
<dziennikarka>ktoś z państwa chciałby coś dodać? <nowy>tak, ja bym chciał coś dodać. <dziennikarka>słucham? <nowy>dwanaście plus siedem, dziękuje.
Kochanie, nie umalowałam się Będę teraz wersją Home, a nie Enterprise