W jakim zakątku świata, byś nie był... Zawsze ta sama historia. Polska mentalność.
Jasne, powtarzaj ten mit ukuty przez GoWno Wyborczego
Tylko Polacy sie napierdalaja miedzy soba i sa dla siebie wrogami. To, ze arabusy wyrzynaja sie np. w Marsylii to pewnie bajka z 1001 nocy. Podobnie rzecz ma sie z ruskimi, serbami i wieloma innymi nacjami.
Na Ibizie Angol, wlasciciel hotelu oswiadczyl mi, ze ma juz po wyzej uszu tej...angielskiej holoty
Przypisywanie cech do okreslonych nacji to nic innego jak uogolnienie w imie poprawnosci, kto jak kto, ale literat powinien byc od tego wolny
Nie napisałem, że to tylko nasza "przypadłość". Pewnie że niektóre narody są podobne do nas pod tym względem. Rok spędzony w N.Y. i prawie 6 lat w UK, dają mi jednak pewien obraz Polaka na obczyźnie. Nie jesteśmy narodem, który "trzyma się razem". Zawiść niszczy narodową więź. Zaznaczam, nie wszyscy tacy są Nie chcę się tu bawić w uogólnianie cech narodowych ani potwierdzanie stereotypów. Przecież nie każdy Walijczyk "grzmoci" owce, nie każdy Niemiec czuje niechęć do Polaków, itd.
Żona do męża: - Wiesz co, nasz Walduś dziś dostał pałę z geografii, bo nie wiedział gdzie leży Afryka. - To musi być gdzieś niedaleko, bo u nas w warsztacie pracuje Murzyn i dojeżdża do roboty rowerem.
Przychodzi baba do lekarza i siada na radiu Lekarz się pyta: Co pani robi?? A baba: Zaraz rydzyk będzie pierdolił
Kopciuszek płacze. Przychodzi wróżka i mówi: - Kopciuszku, czemu płaczesz? - Bo nie mogę iść dziś na bal. - A dlaczego nie możesz iść dziś na bal? - Bo bal jest jutro.
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest: - Co to znaczy “robić loda” Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde “trudne” pytanie (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi: - Widzisz “robić loda” to brać penisa do buzi. Na to ojciec - Jakie brać, jakie brać…DAWAĆ. Syna przecież mamy!!!
Przychodzi facet do sklepu mięsnego i mówi: - Dzień dobry, poproszę kilogram mięsa. - Nie ma mięsa! - No ale na sklepie pisze "Mięso" - No i co, u mnie na szopie pisze "chuj" a mam tam drewno!
Kica zając po łące, nagle podlatuje orzeł. - Nauczę cię latać! - mówi, łapie zająca w szpony, wylatuje na 200 metrów i wypuszcza. Ziuuuuuuuuu.... zając leci, leci, leci, w końcu wprasowuje się w glebę tak, że nad ziemię wystaje tylko szczęka z dwoma zajęczymi siekaczami. Orzeł sfruwa nad miejsce katastrofy, przygląda się z niepokojem i rzecze - Ty się zając śmiej, ale żebyś widział jak pierdolnąłeś!
Przychodzi facet do burdelu mając drobne w kieszeni. Podchodzi do alfonsa i pyta - panie chciałbym coś wyruchać ale mam mało kasy. - Pokój 9 i pytaj o Jole Facet idzie pod numer 9 i widzi grubą babę z krzywym ryjem - ja chciałem tanio sobie poruchać - a ile masz ? - 2 zł - za 2 zł to ja Ci mogę co najwyżej nasikać w kapelusz - ok Koleś wychodzi z sikami w kapeluszu wsadza w nie chuja i krzyczy - pij chuju rosół jak Cię na mięso nie stać !
Normalnie familiada rozwala mnie na kawałki. I to ma być podobno w przyszłości nasza elita. Wszyscy podobno gdzieś studiują, a wiedzę mają gdzieś na poziomie gimnazjum.
Zbycho to postać z Janosika.
Zaraz finał, pewnie pytania dobrali do poziomu uczestników.
W pewnej spółce prezesi postanowili zatrudnić asystentkę zarządu. Oprócz stosownych kwalifikacji musiała mieć również parametry wizualne jasno określone : 180 cm wzrostu, długie nogi, piękne piersi, blondynka, itd… Po rozmowach kwalifikacyjnych, pozostała im jedna kandydatka spełniająca te wymogi. Zadali jej pytanie:
Normalnie familiada rozwala mnie na kawałki. I to ma być podobno w przyszłości nasza elita. Wszyscy podobno gdzieś studiują, a wiedzę mają gdzieś na poziomie gimnazjum.
Zbycho to postać z Janosika.
Zaraz finał, pewnie pytania dobrali do poziomu uczestników.
Dokładnie ta sama myśl mi się nasunęła, jedząc obiad u rodziców (mama to ogląda..) Zbycho i Helena