racja GaloGalo, kazdy oczekuje czego innego a ja po tylu sezonach w naszej lidze to ciesze sie, jak se z 3-4 ladne akcje w meczu
"Derby Krakowa zakończyły się szczęśliwym zwycięstwem Wisły 1:0. Ciśnienia po meczu nie wytrzymał Patryk Małecki, który był obrażany przez kibiców Cracovii i swoją złość wyładował na dziennikarzach, o czym poinformowała "Gazeta Wyborcza".
- My sobie k... pogadamy! Zobaczysz, k..., na Wiśle! Chłopaki też są na ciebie wkurw...! - krzyczał napastnik Wisły do jednego z dziennikarzy. - A ty co się "wtrancasz"? Jesteś za nim? - wykrzykiwał do dziennikarki oficjalnej strony internetowej Wisły.
- Prezes Bogdan Basałaj wie o zachowaniu piłkarza i wobec niego zostaną wyciągnięte konsekwencje, ponieważ zachował się niewłaściwie - tłumaczył rzecznik prasowy Wisły Kraków Adrian Ochalik. "
tego goscia trzeba wyslac na kurs poprawnej polszczyzny, nauczyc go jakichkolwiek zachowan godnych pilkarza (niewazne jaki klub reprezentuje) albo zamknac cwoka w klatce, masakryczny koles
Legia sobie wywalczyła to zwycięstwo ale nie był to jednostronny mecz, już pomijając prognozy na super zajebistość Legii po meczu z Jagą widzę że już dochodzą do takiego pułapu że każda niewykorzystana sytuacja to musi być gol...to ja napisze że Wisła powinna wygrać coajmniej 0-3 z Cracovią bo wiadomo Brożek z 5 metrów, Chaves z główki milimetr obok słupka (prawie jak słupek) no i jeszcze dynamiczne wejście Małeckiego w polę karne gdzie miał przed sobą Cabaja...no to ze 0-4 powinniśmy wygrać :F Nie wiem po co pisać takie rzeczy na forum Legii można poczytać bardziej ogarnięte rzeczy
Legia sobie wywalczyła to zwycięstwo ale nie był to jednostronny mecz, już pomijając prognozy na super zajebistość Legii po meczu z Jagą widzę że już dochodzą do takiego pułapu że każda niewykorzystana sytuacja to musi być gol...to ja napisze że Wisła powinna wygrać coajmniej 0-3 z Cracovią bo wiadomo Brożek z 5 metrów, Chaves z główki milimetr obok słupka (prawie jak słupek) no i jeszcze dynamiczne wejście Małeckiego w polę karne gdzie miał przed sobą Cabaja...no to ze 0-4 powinniśmy wygrać :F Nie wiem po co pisać takie rzeczy na forum Legii można poczytać bardziej ogarnięte rzeczy
Tia szczególnie ten czarnoskóry u was... nie wiem jak on tam ma hehe. A Ślusarski to niech jeszcze więcej pije i pali to forma na pewno się poprawi hehe.
Nawet jeśli szefowie Widzewa Łódź zdecydują się zwolnić trenera Andrzeja Kretka i zatrudnić kogoś innego, to może to nie poprawić gry i wyników zespołu. Bo problemem tej drużyny nie jest Kretek. To zupełnie coś innego - pisze "Gazeta Wyborcza Łódź".
Niedługo po meczu jeden z portali poinformował, że nowym szkoleniowcem Widzewa zostanie Jacek Zieliński, który w środę został zwolniony z Lecha Poznań. Według serwisu Kretek mógł zachować posadę, gdyby jego zespół w Lubinie wygrał.
To wszystko okazało się jednak nieprawdą. - Pan Andrzej Kretek nadal jest trenerem Widzewa, nic się nie zmieniło. W ogóle nie było takiego tematu - zapewnił Michał Kulesza, rzecznik prasowy klubu.
Na pewno drużynie potrzebny jest wstrząs. W Lubinie była nim decyzja zarządu klubu, który zamroził piłkarzom Zagłębia premie. Może w Widzewie trzeba zrobić to samo, aby zmotywować zawodników do większego zaangażowania? W nieoficjalnych rozmowach piłkarze mówią jednak, że to niemożliwe. Dlaczego? - Bo nie ma czego zamrażać. Klub i tak jest nam sporo winny. Raz na jakiś czas dostajemy jakąś część premii, ale to tylko niewielki procent tego, co nam obiecano. Zaległości są bardzo duże - mówi jeden z nich.
- Dużej grupie chłopaków w czerwcu kończą się kontrakty. Z niektórymi z nich działacze już rozmawiali, ale do porozumienia jest raczej daleko - opowiada jeden z widzewiaków. Zimą wszyscy mogą podpisać umowy z nowymi klubami, i raczej zamierzają to zrobić, bo ofert ponoć nie brakuje. Mielcarza i Lisowskiego chce zatrudnić Polonia Warszawa. - W innych klubach płacą więcej i regularnie. Poza tym w klubie od dawna nie ma atmosfery, i od tego wielu też chce uciec - dodaje zawodnik.
Po Marcina Robaka i Darvydasa Sernasa też z pewnością ktoś zimą się zgłosi. Podobno Hapoel Tel Awiw wcale nie zrezygnował z Litwina, którego chciał kupić już latem.
nie czytaj tych wszystkich glupot bo mi to sie smiac tylko chce od tekstow tego żydowskiego ścierwa
o zaleglosciach finansowych gdzies tak slyszalem ale nie popadajmy w paranoje ... nie ma atmosfery ???? no teraz nie ma skoro sie przegrywa mecz za meczem to nie ma sie co doszukiwac jakis glebszych podtekstow tylko normalnie wynikowej sytuacji takiej a nie innej atmosfery ...
co do odejsc zawodnikow itd... to moim zdaniem to jest strzal autora ktory jak sie sprawdzi to powie "a nie mowilem" Ja tez moge teraz napisac taki artykuł o Cracovii czy Lechu czy innej druzynie ktora ma fatalna passe bo w takich druzynach mocno prawdopodobne sa "trzesienia ziemi". nic odkrywczego
a ten informator czyli rzekomo pilkarz, ciekawe kto to taki ?? moze kolega z biurka obok albo innej redakcji (np. Fakt)
ja byłem na meczu to wydawało mi się, że sędzia gwizdał pod jage...
a ponoć po alkoholu nie wpuszczają na stadion, shift widzę też zepsuty może na gwiazdkę mikołaj przyniesie nową klawiaturę
wg C+ spalone na Franku i Radovicu słuszne, bramka Skerli nieuznana prawidłowo + karny dla Jagi w ostatniej minucie ( czerwona za faul)
Originally Posted by Conrad
Jeśli nadal będą zgarniać punkty tak jak w ostatnich meczach to zapał do kupowania powinien być. Okazja na mistrza i udział w eliminacjach do LM jest w zasięgu ręki.
ostatnio pisałeś , że Korona będzie mistrzem ( pewnie dlatego że często chodziłeś na ich mecze ) widzę że już zdanie zmienione
Originally Posted by McDziarz
Legia spokojnie mogła strzelić tu 4 bramki, nie wiem o jakim cudzie mówisz...
Jaga mogła też ze 3 strzelić przypomnę , że miał być autobus w bramce
Bramka dla Jagiellonii jak najbardziej prawidłowo zdobyta,ewidentnie została skrzywdzona w Warszawie,zresztą nie jako jedyna tej jesieni,podobnie Cracovia , coś mi te sędziowanie podpada w Warszawie ..........
Zostawmy na chwile Legie, Cracovie czy Lecha http://www.sport.pl/pilka/1,65039,8628005,Ekstraklasa__Wojciechowski_wstrzymuje_pensje.html
Ci dziennikarze sa bezmyslni az sie prosi o komentarz gdy sie cytuje takie bzdury z PAP Po pierwsze za nie placenie wynagrodzen jest sad pracy, komornik a moze i do tego firma windykacyjna tylko ze ci ostatni gowno moga (to nie dziki zachod ale 'stolyca') Po drugie klubowi i osobom zarzadzajacym groza konsekwencje dyscyplinarne jak zawieszenie czy wyrzucenie z grona czlonkow PZPN czy Ekstraklasy Zastanawiam sie czemu to ma sluzyc stukanie takiej propagandy i powielanie jej w swiat Po trzecie czy ktos zadal juz pytanie Janasowi ze na cudzej krzywdzie szczescia sie nie buduje i co on na to? Tu problemem jest durnota prezesa ktory nie ma pojecia o pilce a robi takie decyzje ze szok. Pytam bo przed sezonem wydawalo sie ze ten zespol idzie po mistrza i jeszcze po 4 kolejkach tak bylo ale to co sie teraz dzieje o moj matko... Troche jest tych pseudointeligentow z gruba kasa ktorym wydaje sie ze pozjadali rozumy w Cracovii tez niby profesor 'Kazdego inzyniera moze zastapic skonczona liczba studentow' a kupil taka scieme kto kolejny
Bramka dla Jagiellonii jak najbardziej prawidłowo zdobyta,ewidentnie została skrzywdzona w Warszawie,zresztą nie jako jedyna tej jesieni,podobnie Cracovia , coś mi te sędziowanie podpada w Warszawie ..........
Bramka dla Jagiellonii jak najbardziej prawidłowo zdobyta,ewidentnie została skrzywdzona w Warszawie,zresztą nie jako jedyna tej jesieni,podobnie Cracovia , coś mi te sędziowanie podpada w Warszawie ..........
Frankowski nie był na spalonym? Był.
To akurat słusznie nie uznana ale kto oglądał mecz w c+ na żywo to mógł dostrzec pobłażliwość sedziego głównego i bocznych nie ma co sie oszukiwać gwizdał ewidentnie pod Legie w 1 połowie jak Jaga miała przewagę i wychodziła z kontrami przeważnie każda konczyła sie od razu faulem ani razu kartki nie pokazał i dopiero w 70 min komentarz był taki że sędzia przypomniał sobie o kartkach ale tylko dla Jagiellonii bo o Legii to całkowicie zapomniał
Bramka dla Jagiellonii jak najbardziej prawidłowo zdobyta,ewidentnie została skrzywdzona w Warszawie,zresztą nie jako jedyna tej jesieni,podobnie Cracovia , coś mi te sędziowanie podpada w Warszawie ..........
Frankowski nie był na spalonym? Był.
Był na pozycji spalonej a to nie jest równoznaczne z odgwizdaniem spalonego !!!!
tak sie zastanawiam na lechem i tym gadaniem ze puchary maja wplyw na ich gre w lidze, mysle ze przyczyna jest inna , brak srodkowych pomocnikow ktorzy sprawdzaliby sie w grze ofensywnej, mam tu na mysli 2 defensywnych pomocnikow , bo o ile para injac-djuka przy bronieniu sie z mc jest Ok , to nie bedzie potrafila jednoczesnie kreowac gry poprzez szybka zmiane miejsca akcji, przerzut czy jakies prostopadle zagranie, stilic jest kompletnie bez wsparcia. Na meczu z wisla najlepszy wedlug mnie byl bandrowski ktory dawal to wsparcie i czesto byl pod polem karnym wislakow i jednoczesnie mial sporo odbiorow w obronie, wczesniej w lechu byl murawski ktory spelnial podobna funkcje, gdy ich nie ma nie ma plynnosci przejscia obrona-atak i sa gra wyglada beznadziejnie, ponizej zrobilem sobie zestawienie jak grali z badrowskim w skladzie
bilans total lecha w lidze 3-2-6
z bandrowskim w skladzie 2-2-1 gole 10-4 bez bandrowskiego 1-0-5 gole 3-8
takze ja bym radzil uzdrowic bandrowskiego i kupic kogos kto moze go zastpic bo injac ma tylko predyspozycje gre w defensywie a krwiec bez kondycji i skoleji w defensywie slabo z polskiej ligi to chyba mozna by zima kupic Gola do ktorego lech sie wczesniej przymierzal, Nowaka z lechii, Panke z widzewa innych kandydatow w polskiej ekstrtraklasie nie widze
Bramka dla Jagiellonii jak najbardziej prawidłowo zdobyta,ewidentnie została skrzywdzona w Warszawie,zresztą nie jako jedyna tej jesieni,podobnie Cracovia , coś mi te sędziowanie podpada w Warszawie ..........
Frankowski nie był na spalonym? Był.
Był na pozycji spalonej a to nie jest równoznaczne z odgwizdaniem spalonego !!!!
Przy strzale dotknął lekko piłkę (taka obcierka poszła od niego) i można mówić o pozycji spalonej. A więc mamy wszystko jasne dlaczego bramka nie została uznana...
Niestety sebek2812 mylisz się , gdyby dotknął piłki wtedy ewidentny spalony a on stał z boku chodzi tu chodzi o przepis absorbowania uwagi a przy obecnych przepisach gość stoi nieraz prawie na linii strzału na pozycji spalonej i nie są to odgwizdywane spalone. Ale to już historia......sytuacja sporna a każdy ma prawo do swojego zdania
z weszło:"O prezesie, który nie chce być głupią dojną krową Czy specyficzne podejście Józefa Wojciechowskiego do piłkarzy i trenerów przyniesie kiedyś oczekiwany przez niego efekt, czy też zawsze będzie to toksyczny szef, przy którym żaden pracownik nie potrafi działać z maksymalną wydajnością? Mimo wszystko, kibicujemy mu - on, jakkolwiek to dziwnie zabrzmi, próbuje polską piłkę... ucywilizować. Zdziwieni, co? A tak - on, naszym zdaniem, wprowadza pewną normalność. To znaczy wyciąga leniwego piłkarza za uszy spod klosza i mówi: - Gnojku jeden, płacę ci wielkie pieniądze, więc mam wielkie wymagania. Ty jesteś w pracy, a ja czekam na efekty. To cywilizowanie polskiej piłki polega na tym, że Wojciechowski zrywa ze schematami, za którymi chowają się rozkapryszeni zawodnicy czy zblazowani trenerzy. Z reguły jest tak, że piłkarz żyje jak pączek w maśle, bo szkoleniowiec woli utrzymywać z nim dobre stosunki (wiadomo - konflikt z zespołem to niechybne wywalenie z pracy), prezesi nie ingerują, kibice coś tam śpiewają, ale tylko piętnaście razy w roku, więc można przeżyć. Pensja spływa, presja jest znikoma, wystarczy powiedzieć, że "nie idzie, ale wkróte powinno zaskoczyć". Wojciechowski wkracza i mówi: - Wszyscy wypierdalać! Jest to prezes, który sprowadza piłkarzy do rangi zwykłych pracowników fizycznych, którymi w praktyce faktycznie są. Jego nie interesuje, że jeden zawodnik pokłócił się z dziewczyną, drugiego boli głowa, a trzeci w listopadzie zazwyczaj prezentuje się trochę gorzej. On egzekwuje. W polskiej lidze przyjęło się, że nie ma nic dziwnego w tym, że jednego dnia piłkarz zagra fantastycznie, a następnego dnia nie umie trafić w piłkę. Do Wojciechowskiego to nie dociera, nie przesiąkł tymi dyrdymałami. Raz umiesz, a raz nie? No patrz, a ja ci muszę płacić zawsze tak samo. Wiele osób mówi - taka specyfika futbolu. Wojciechowski twierdzi - gówno, a nie specyfika. Jeśli specyfika futbolu jest taka, że moi piłkarze zagrają dobrze co trzeci mecz, to moja specyfika płacenia będzie do tego dostosowana. Oczywiście, on na koniec wywiąże się z podpisanych kontraktów. Jeśli jakiemuś piłkarzowi nie będą pasowały opóźnienia w realizacji umów, będzie mógł taką umowę rozwiązać z winy klubu i dostanie całą kasę co do grosza. Tylko, że żaden zawodnik na taki ruch się nie zdecyduje - bo każdy chce doić Wojciechowskiego jak najdłużej. On się daje doić, ale wymaga. Stawia piłkarzy pod presją. Zewsząd słychać - w taki sposób niczego się nie osiągnie, prezes nie może wprowadzać nerwowej atmosfery. Ale jakiej nerwowej? Że skrytykuje piłkarzy w prasie, że nie zdobywają punktów? Takie słowa mają sprawić, że Smolarek nie strzeli gola, a Gancarczyk nie dorzuci? Presja jest częścią futbolu. Nie chcesz presji? Graj hobbystycznie. Piłkarze chcą zarabiać na poziomie europejskim, a jednocześnie mieć spokój jak sprzedawcy w antykwariacie. Nie umiesz pracować w stresie - nie nadajesz się do sportu, zwolnij miejsce komuś innemu. Teraz piłkarze mają nową wymówkę - trudno się gra przy Wojciechowskim. Wprost tego nie powiedzą, ale tam puszczą sygnał, tam coś podszepną, zaraz dziennikarze będą pisać, że problemem Polonii jest właściciel, a nie banda nierobów, którym nie można zwrócić uwagi, żeby nie zepsuć samopoczucia. U nas zawodnik ma mieć komfort psychiczny - zawsze, nawet jak przegrywa. Wojciechowski nie daje pieniędzy na zasadzie "masz, nie interesuje mnie, co dalej". Wojciechowski mówi: - Ja się nie pytam, czy akurat jesteś w dobrej formie i w dobrym nastroju do grania, tak jak ty się mnie nie pytasz, czy akurat jestem w dobrej formie i w dobrym nastroju do zarabiania pieniędzy na twój gigantyczy kontrakt... Jest to człowiek, który pogania piłkarzy batem. Oni woleliby święty spokój - to oczywiste. W każdym innym klubie mieli święty spokój, przyzwyczaili się. Polska piłka przy Wojciechowskim będzie normalniejsza, bo będzie to piłka, w której zawodnik musi zapracować na swoją pensję. A jak nie zapracuje, to zostanie chociaż przyzwoicie przeczołgany w prasie. Zjebka od szefa. Witamy w dorosłym życiu. Witamy w realnym świecie." dużo prawdy w tym co napisali, zdecydowanie za dobrze mają zawodowi piłkarze z ligi polskiej
Niestety sebek2812 mylisz się , gdyby dotknął piłki wtedy ewidentny spalony a on stał z boku chodzi tu chodzi o przepis absorbowania uwagi a przy obecnych przepisach gość stoi nieraz prawie na linii strzału na pozycji spalonej i nie są to odgwizdywane spalone. Ale to już historia......sytuacja sporna a każdy ma prawo do swojego zdania
no niech stoi na lini strzalu i nie stara sie zmienic toru lotu pilki, ale co innego jak ten owy zawodnik probuje oddac strzal znajdujac sie na pozycji spalonej, wtedy raczej absorbuje uwage bramkarza i tak ze Machnovsky wybronil ten pierwszy strzal, widac ze zamiast rzucac sie odrazu, zauwazyl Franka i sie zawachal, poczekal gdzie pilka poleci dalej gdyby Franek ja jednak siegnal, na skrotach widac w 15 sek.