Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 5 z 12 1 2 3 4 5 6 7 11 12
Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245
Hagii albo ja czegoś nie jarzę...albo gadasz bzdury.
'buki ze słabymi limitami podawane są informacyjne aby każdy miał możliwość zagrania beta'
Po pierwsze to gdzie Wy podajecie?
Na tym zamkniętym forum?
Jeżeli tak po co buki 'ze słabymi limitami' jeżeli to 'poważna grupowa współpraca'.
Poza tym zawsze myślałem,że podaje się typ z buka w którym się gra,a inni grają tam gdzie uważają...a nie przykładowo gram w bet365,a podaję kurs z bet-at-home.

Bonus: Unibet
Dołączył: Jun 2003
Posty: 25,529
H
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
H Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 25,529
Czemu informacyjnie? - czasem ktos ma czyste konto to moze skorzystac pograc zawyzony kurs - normalna rzecz. Nie wiesz kto jaki ma wachlarz bukmacherow.

A gdzie ja napisalem, ze podaje bety z bukow w ktorych nie gram?

Czytanie ze zrozumieniem nie boli.

Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
Goget 100% racji. Każdy sili się, aby być coraz śmieszniejszym, żeby dopisać sobie punkty do punktacji kozaka forum.


Quote
Postaram się o moda w tym dziale, wtedy każdy nie wnoszący nic do dyskusji będzie zmuszony ograniczyć się do czytania.
oby jak najszybciej


Teraz na temat. Oczywiście, że da się z tego żyć. A już na pewno w czasach liceum, czy studiów, gdzie większość nie ma jeszcze rodziny na utrzymaniu, a przy okazji ma dużo czasu. Później to już kwestia złożona. Jak kogoś satysfakcjonuje życie za tyle, ile wygra to nie widzę przeszkód. Co prawda ciężko jest mi to wyobrazić, aby żyć tylko z gry, ale na pewno jest to możliwe.
A te zarobki też mogą niewiele różnić się od siebie w zależności od miesiąca. No może poza wakacjami, gdzie jest ograniczona oferta. Są metody, gdzie nie ma ryzyka przegranej lub jest ono na tyle niewielkie, że gracz, który z tego żyje bardzo łatwo je wyeliminuje więc jest w stanie ustalić sobie dolny limit dochodu miesięcznego. Przynajmniej ja tak mam wink
Oczywiście można wyłapać limity, ale myślę, że profesjonalny gracz potrafi sobie z nimi poradzić

Dołączył: Jan 2004
Posty: 713
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Jan 2004
Posty: 713
Ten temat jest przezabawny.
Czy możliwe jest policzenie całki Riemanna z funkcji nieciągłej i dlaczego? O odpowiedzi proszone są tylko osoby, które kurs matematyki skończyły co najwyżej na poziomie LO, a jeszcze lepiej gimnazjum. Koniecznie niech się rozpisują, żeby w potoku słów i kiepskich żartów jak najbardziej ukryć swoją ignorancję w temacie na jaki się wypowiadają laugh

Originally Posted by podstawek
Oczywiście, że da się z tego żyć. A już na pewno w czasach liceum, czy studiów, gdzie większość nie ma jeszcze rodziny na utrzymaniu, a przy okazji ma dużo czasu.
Bzdura. Nie wiem dlaczego ludziom się wydaje, ze jest to zabawa dla gówniarzy. Jest dokładnie odwrotnie, trzeba wiele pokory, a ta przychodzi z wiekiem i kolejnymi porażkami. Oczywiście zdarzają się rozgarnięci licealiści, ale to promil, a nie ogół.

Originally Posted by podstawek
Później to już kwestia złożona. Jak kogoś satysfakcjonuje życie za tyle, ile wygra to nie widzę przeszkód.
A jak kogoś satysfakcjonuje życie za tyle ile mu zapłacą w pracy to myślę dokładnie tak samo jak ślepy koń odpowiedział na propozycję startu w Wielkiej Pardubickiej.

Originally Posted by podstawek
Co prawda ciężko jest mi to wyobrazić, aby żyć tylko z gry, ale na pewno jest to możliwe.
Wyobraźnia jest bardzo ważna... szczególnie jak nie wiemy o czym mówimy i staramy się ten fakt ukryć smile

Originally Posted by podstawek
jest w stanie ustalić sobie dolny limit dochodu miesięcznego. Przynajmniej ja tak mam wink
Odwieczny dylemat... "śmiać się czy płakać"

Dołączył: Oct 2001
Posty: 4,382
W
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
W Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 4,382
Ja tam specjalistą nie jestem, gram rekreacyjnie..
Co to znaczy value? Kurs wg. mnie przeszacowany, tak?
Jeśli lepiej ocenię prawdopodobieństwo zdarzenia, to wygram z oddsmakerem, tak?

Kurs wg. mnie może być value, wg. Ciebie już nie tak bardzo, a wg. jeszcze kogoś wcale nie jest value.. No i..? Ktoś z nas wygra.
Tak samo jak "ktoś" wygra grając kursy bez podziału na value czy nie value.. Buk wygrywa zawsze, bo ma jeszcze coś, czego nie maja gracze analizujący czy jest value czy nie.. Mają marżę!

My, możemy mieć jedynie więcej szczęścia niż kolega czy koleżanka.. Takie jest moje zdanie.

Dołączył: Oct 2005
Posty: 10,162
too much love will kill you
too much love will kill you
Dołączył: Oct 2005
Posty: 10,162
ja tam nie licze na wiele, raz jest okres paru miesiecy ze idzie extra a potem nagle wszystko sie komplikuje i tak w kółko Macieja... czy ktos regularnie zarabia ? niewiem, po tematach na forum z pickami wnioskuje ze raczej nie... dla mnie to hobby i zabawa, jak sie cos ugra to fajnie a jak sie straci to trudno, gram za tyle i stawkuje na tyle ze nie ma problemu. czesto myśle jak grac, zmieniam style, sporo kasy dało live grane niekiedy nawet do 30-40% całej kasy ale wiem ze nie tedy droga. progresja ? nerwy i niepewnosc, pojedyncze picki za 1-2% kapitału krecenie sie w kółko, małe kursy i grubo ? jedna wtopa i problem... mozna tak w nieskonczonosc tym wiekszy szacunek dla tych którym sie udaje regularnie trzepac kase na bukach.

Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
S
enthusiast
enthusiast
S Offline
Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
Dlatego nie walcz z bukiem tylko graj na giełdzie.
Obserwuj w kółko te same rynki i naucz się na pamięć jak reagują inni gracze. A potem to wykorzystaj. Takie proste i takie trudne zarazem.

Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
Originally Posted by maciey
Ten temat jest przezabawny.
Czy możliwe jest policzenie całki Riemanna z funkcji nieciągłej i dlaczego? O odpowiedzi proszone są tylko osoby, które kurs matematyki skończyły co najwyżej na poziomie LO, a jeszcze lepiej gimnazjum. Koniecznie niech się rozpisują, żeby w potoku słów i kiepskich żartów jak najbardziej ukryć swoją ignorancję w temacie na jaki się wypowiadają laugh

Originally Posted by podstawek
Oczywiście, że da się z tego żyć. A już na pewno w czasach liceum, czy studiów, gdzie większość nie ma jeszcze rodziny na utrzymaniu, a przy okazji ma dużo czasu.
Bzdura. Nie wiem dlaczego ludziom się wydaje, ze jest to zabawa dla gówniarzy. Jest dokładnie odwrotnie, trzeba wiele pokory, a ta przychodzi z wiekiem i kolejnymi porażkami. Oczywiście zdarzają się rozgarnięci licealiści, ale to promil, a nie ogół.

Originally Posted by podstawek
Później to już kwestia złożona. Jak kogoś satysfakcjonuje życie za tyle, ile wygra to nie widzę przeszkód.
A jak kogoś satysfakcjonuje życie za tyle ile mu zapłacą w pracy to myślę dokładnie tak samo jak ślepy koń odpowiedział na propozycję startu w Wielkiej Pardubickiej.

Originally Posted by podstawek
Co prawda ciężko jest mi to wyobrazić, aby żyć tylko z gry, ale na pewno jest to możliwe.
Wyobraźnia jest bardzo ważna... szczególnie jak nie wiemy o czym mówimy i staramy się ten fakt ukryć smile

Originally Posted by podstawek
jest w stanie ustalić sobie dolny limit dochodu miesięcznego. Przynajmniej ja tak mam wink
Odwieczny dylemat... "śmiać się czy płakać"
Po 1. Ucząc się masz mniej możliwości, aby zarobić godne pieniądze więc wtedy zakłady są bardzo dobrym rozwiązaniem. Bo sam sobie ustalasz czas pracy i jest on płynnie regulowany.
Po 2. Mnie np. nie satysfakcjonuje życie za 2k zł więc jeśli tyle bym wyrabiał z zakładów to już wolałbym poszukać pewnej pracy, która może mniej ciekawa, ale zapewni mi 3k zł.
Po 3. Sam nie wiesz o czym piszesz, a czepiasz się, bo lubisz.
Po 4. Choćbym nie wiem, jak miał nieudany miesiąc to te 1,5k lekko wyciągnę. Nie wierzysz to Twoja sprawa. Ja wiem, co mówię i jest to poparte historią gry.

Najważniejsze. Nauczcie się, że nie każdy dokłada do interesu. Nie zależy mi na przechwałkach, bo wielu typerom do pięt nie dorastam.

Dołączył: Jan 2009
Posty: 1,483
M
mez Offline
veteran
veteran
M Offline
Dołączył: Jan 2009
Posty: 1,483
Originally Posted by Szmajchel
Dlatego nie walcz z bukiem tylko graj na giełdzie.
Obserwuj w kółko te same rynki i naucz się na pamięć jak reagują inni gracze. A potem to wykorzystaj. Takie proste i takie trudne zarazem.

nie ma sensu ta dyskusja patrzac na poziom co poniektorych smile

pamietam jak bylo w szkole i dla ogromu ludzi (rowniez prymuski ze srednia 4,9 - jedyna "4" z matmy i tak naciagana aby nie psuc swiadectwa) matematyka to czarna magia wiec jaki sens tlumaczyc o jakims value , kursie 3,0 za wyrzucenie x oczek na kostce do gry ,itp.

przyjdzie taki ignorant i odpowie : na chu.j (przeklenstwo dlatego ,ze niewiedza powoduje agresje) mi jakies wzory , matematyka jak sedzia nie uzna bramki i caly kupon szlag trafi

ludzie coraz czesciej uzywaja slowa "value" ale dalej nie wiedza co to tak naprawde znaczy no bo jak wytlumaczyc sytuacje gdy widze , ze gosc pisze o meczu X z Y ,ze szanse wg niego sa
ok. 55%-45% wiec mecz odpuszczamy ("bo na faworyta za niski kurs")...a kursy wynosza 1,4-2,8 smile

albo inny pisze ,ze nie postawilby na orla w rzucie moneta po kursie 3,0 !!! bo nie przewidzi tego wyniku wiec co mu ,ze kurs bedzie mial value smile

btw fajnie jak osoby wypowiadajace sie zaczynaja zdanie od "nie znam sie zbytnio ,ale ..."

Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
S
enthusiast
enthusiast
S Offline
Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
To dodam jeszcze przykład, który jest w miarę możliwie jak najłatwiej przyswajalny.
Mecz koszykówki, linia under/over ustawiona na poziomie 159,5.
Trwa pierwsza kwarta, 9 minuta, wynik 8-8. W przeciągu 1 minuty padają z rzędu trzy trójki, wynik robi się 14-11, koniec kwarty.
W momencie trafienia trzeciej trójki gracz A pobiera kurs 1,7, który wystawił mu gracz B. Dopóki będziesz grał jak gracz A zawsze będziesz pożywką dla gracza B. Jak grasz u buka to zawsze jesteś graczem A

Dołączył: Jan 2004
Posty: 713
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Jan 2004
Posty: 713
Originally Posted by podstawek
Po 1. Ucząc się masz mniej możliwości, aby zarobić godne pieniądze więc wtedy zakłady są bardzo dobrym rozwiązaniem. Bo sam sobie ustalasz czas pracy i jest on płynnie regulowany.
Skoro to takie proste zarabiać z buków to w takim razie po szkole jest jeszcze lepiej - nie idziesz do pracy i jedzieszzzzzzzz... masz tyle czasu, że buki płaczą... płacą znaczy smile
Originally Posted by podstawek
Po 2. Mnie np. nie satysfakcjonuje życie za 2k zł więc jeśli tyle bym wyrabiał z zakładów to już wolałbym poszukać pewnej pracy, która może mniej ciekawa, ale zapewni mi 3k zł.
Jeżeli ktoś potrafi zarobić 2k to i 4k nie będzie problemem.
Originally Posted by podstawek
Po 4. Choćbym nie wiem, jak miał nieudany miesiąc to te 1,5k lekko wyciągnę. Nie wierzysz to Twoja sprawa. Ja wiem, co mówię i jest to poparte historią gry.
To nie jest forum bukmacherskie, społeczne też nie. To forum dla bajkopisarzy smile
Nie masz kompletnie pojęcia o czym piszesz, nie ma na świecie człowieka, który wygrywa u buków miesiąc po miesiącu bez okresów z minusem.
Odesłałbym cię do nauki prawdopodobieństwa, trochę o ciągach, ale i tak wiadomo, że nie skorzystasz z dobrej rady i dalej będziesz bzdury wypisywał smile
Może wypowiesz się na temat całki Riemanna, wiesz o niej tyle samo co o bukach, więc będzie równie zabawnie poczytać smile

Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
Moja gra ma w nosie całki, prawdopodobieństwo i inne ciągi.
Nie wierzysz to Twoja sprawa. Jeśli nie znasz pewnych sposobów gry to ja nie będę Cię uświadamiać, bo przecież jestem bajkopisarzem laugh Rocznik 2004, a jeszcze nie wie np. co to surebet

Już Ci napisałem, że nie byłbym w stanie żyć tylko z zakładów, a traktuję je jedynie jako dodatek. Nie napinam się, że muszę coś zagrać, bo nie mam kasy na paliwo. Tylko gram, wtedy kiedy mi się podoba. A gdybym miał z tego żyć to musiałbym to robić dzień w dzień, co myślę byłoby dosyć nużące

Dołączył: Jan 2004
Posty: 713
M
old hand
old hand
M Offline
Dołączył: Jan 2004
Posty: 713
Originally Posted by podstawek
Moja gra ma w nosie całki, prawdopodobieństwo i inne ciągi.
Udało mi się już to zauważyć z wcześniejszych wypowiedzi.
Originally Posted by podstawek
Nie wierzysz to Twoja sprawa. Jeśli nie znasz pewnych sposobów gry to ja nie będę Cię uświadamiać, bo przecież jestem bajkopisarzem laugh Rocznik 2004, a jeszcze nie wie np. co to surebet
A to na fajki pewnie ciężko zarobić, a co dopiero mówić o życiu. 1,5k miesiąc w miesiąc z surebetów... no, z ogromną rodziną, ale w tych czasach to chyba nawet i pokaźna rodzina nie pomoże, bo i surebetów niewiele, jak są to średnie co najwyżej i to w bukach - egzotyka. Do tego buki za swoje pomyłki już praktycznie płacą tylko bezgotówkowo - zwrot i limit. Bajkopisarstwo ogólnie.
Originally Posted by podstawek
Już Ci napisałem, że nie byłbym w stanie żyć tylko z zakładów
W to akurat nietrudno uwierzyć.
Originally Posted by podstawek
A gdybym miał z tego żyć to musiałbym to robić dzień w dzień, co myślę byłoby dosyć nużące
Tak, latanie do pracy od 7 do 15 w najlepszym wypadku i słuchanie przygłupiego najczęściej szefa jest takie interesujące smile

Dołączył: Oct 2001
Posty: 4,382
W
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
W Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 4,382
Originally Posted by Szmajchel
To dodam jeszcze przykład, który jest w miarę możliwie jak najłatwiej przyswajalny.
Mecz koszykówki, linia under/over ustawiona na poziomie 159,5.
Trwa pierwsza kwarta, 9 minuta, wynik 8-8. W przeciągu 1 minuty padają z rzędu trzy trójki, wynik robi się 14-11, koniec kwarty.
W momencie trafienia trzeciej trójki gracz A pobiera kurs 1,7, który wystawił mu gracz B. Dopóki będziesz grał jak gracz A zawsze będziesz pożywką dla gracza B. Jak grasz u buka to zawsze jesteś graczem A

Chcesz mi powiedzieć, że takie sytuacje występują na giełdach? Bo nie mam doświadczenia.. Wobec tego, chyba nie trudno po lepszej grze w następnych kwartach sprzedać przeciwnego zdarzenia tez po 1.7..?

Mi chodzi o nieco inne sytuacje.. Piłka nożna, 55 minuta, kurs na jednego gola więcej jest w okolicach 1,44-1,5..
Swego czasu Szewa prowadził temat, gdzie pokazywał grę w ten sposób - jeśli mnie pamięc nie myli.. Udało Mu się.

Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245
Originally Posted by maciey
Jeżeli ktoś potrafi zarobić 2k to i 4k nie będzie problemem.
Nie zgadzam się z tym całkowicie. Mały systematyczny zysk jest stosunkowo łatwo wypracować i nawet utrzymać. Jeżeli chodzi natomiast o wyższy to jest dużo trudniej, przynajmniej w moim przypadku. Od pewnego czasu 'poważnie' gram tylko na bf. Nie jest dla mnie problemem wymienienie na rynku kilkudziesięciu euro kilka razy łapiąc tzw. okazje i greenując dość często w ciągu kilkunastu sekund, co najważniejsze niezależnie od wyniku. Problemy pojawiają się dopiero przy wyższych kwotach, powiedzmy powyżej 200euro. Z jednej strony czasami to brak takiej płynności rynku, aby zrobić greena bez ryzyka, czasem problem że gram już z innym rodzajem graczy (choć to i tak nie jest high level),a kiedy indziej kwestia mojej psychiki. Cały czas mówię o sytuacji gdy nie czekam na gola, breaka czy punkt zawodnika/drużyny.
Oczywiście grając typowy handel in-play można zarobić więcej i szybciej, ale też więcej stracić. Ryzyko większe i choć nadal często tak gram, to cały czas pracuję nad tym,aby na mój zysk jak najmniejszy wpływ miał wynik spotkania.

Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
S
enthusiast
enthusiast
S Offline
Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
@wwwujek
Tak, występują, choćby na meczach euroligi. Jak będziesz miał okazję to sobie poobserwuj. Ja podałem tylko jeden przykład, każdy "gryzie" giełdę na swój sposób, mnie osobiście sposób Szewy na lay 0-0 średnio się podobał, ale każdy gra w taki sposób, jaki mu pasuje najbardziej. To jest zresztą ogromny temat, nie da się tego ot tak opisać, poza tym nie o to chodzi.

Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245
@Ciągutka
Trading in-play jest rodzajem hazardu, ale daję olbrzymią przewagę nad zakładami w postaci możliwości wycofania się z zakładu prawie w każdym momencie używając zainwestowanej już kwoty.

@Agassi
Przy tradingu przed meczem nie jest tak dużym problemem wymienienie kwoty kilkuset euro. (mówię to o turniejach tenisowych, czy większości lig piłkarskich)
Chodziło mi o sytuacje w czasie meczu. Podczas różnego rodzaju przerw na których można zrobić niezłą kasę, ale ja jeszcze jestem za cienki żeby taką robić tongue
Dlatego ciułam grosz do grosza wink

Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
S
enthusiast
enthusiast
S Offline
Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
@Magik
Do tradingu polecam football amerykański i sporty zimowe smile

Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489
Wywołano mój temat wink

Z perspektywy czasu również uważam że granie, które prezentowałem w tematach (kilku z rzędu, wszystkie na plusie) tak naprawdę na dłuższą metę nie przyniosłoby zysku. Jednak w moim konkretnym przypadku było inaczej. Dzięki temu zbudowałem sobie kapitał, który pozwala mi teraz działać na giełdzie w "trochę" inny sposób wink Chociaż z drugiej strony w tamtym czasiepodałem na forum około 1500 typów z yieldem w okolicach 8% - czy licząc tylko na szczęście i przypadek udałoby się wykręcić taki wynik ? Nie wiem, niech mądrzejsi ode mnie się wypowiedzą smile

Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
S
enthusiast
enthusiast
S Offline
Dołączył: Dec 2005
Posty: 204
Szewa ale przyznaj że z większym komfortem psychicznym podchodzisz do zakładu za 500 euro z którego wychodzisz na 5 minut przed meczem niż do zakładu za 500 euro na lay 0-0 w 20 minucie meczu.

Strona 5 z 12 1 2 3 4 5 6 7 11 12

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
8 zarejestrowanych użytkowników (rafal08, aker, burbon, alfa, Sensei, latajaca_holenderka, $-man, forty), 2,130 gości, oraz 10 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,284
Posty5,834,744
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1