|
|
Dołączył: Apr 2006
Posty: 22,227
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 22,227 |
pierwsza cwiartka - 14 osob podalo do godziny 4:00 typ #5 / 26 osob grajacych chyba dalej nie ma sensu liczyc bys zauwazyl ze proporcje nie rozkladaja sie 10:1 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 2,153
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Mar 2007
Posty: 2,153 |
oja historia wygląda tak: Rozpocząłem studia w październiku,po 2 miesiącach zrezygnowałem z powodu marnego poziomu.W regulaminie pisze iż jeśli z rezygnuje w trakcie należy zapłacić za cały semestr.Pozostało mi 800zł do zapłaty. Wyszperałem na necie iż takie klauzule są nie dozwolone i nie mogą sądownie dochodzić swoich praw gdyż klauzula znajduje sie na liście niedozwolonych:
"Zgodnie z art. 3851 kodeksu cywilnego postanowienia nie uzgodnione indywidualnie z konsumentem nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oznacza to, że uczelnia nie będzie mogła się na nie powołać, a przypadku wytoczenia powództwa sąd nie uzna roszczeń wynikających z niedozwolonych klauzul."
"d niedozwolonej klauzuli: "W przypadku rezygnacji ze studiów czesne nie podlega zwrotowi".
Naruszone przepisy:
* art. 3853 pkt 12 K.c. - ponieważ wyłącza obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania,
* art. 3853 pkt 13 K.c. - ponieważ przewiduje utratę prawa żądania zwrotu świadczenia konsumenta spełnionego wcześniej niż świadczenie kontrahenta, gdy strony wypowiadają, rozwiązują lub odstępują od umowy."
Czy w takim wypadku mogę liczyć na anulowanie tej kwoty? Czy ich straszenie sądem i windykacyjnymi firmami jest słuszne i to ja sie myle? Proszę o pomoc.
żródło:wieszjak.pl bankier.pl
dołączam punkty umowy:
"Student uiszczający opłatę za naukę w ratach zobowiązany jest do uregulowania pełnej kwoty należnej za semestr, w którym nastąpiło przerwanie lub zakończenie nauki." i "Student ma prawo przerwać naukę oraz ma obowiązek poinformowania Rektora w formie pisemnej o swojej decyzji. Pisemna decyzja studenta o przerwaniu nauki złożona przed upływem bieżącego semestru spowoduje nie kwalifikowanie go na następny semestr oraz zwolni z obowiązku ponoszenia dalszych opłat za następny semestr. W przypadku przerwania nauki w trakcie semestru z winy studenta lub na podstawie decyzji o skreśleniu studenta z listy przez Uczelnię, student ma obowiązek dokonania pełnej płatności za nieusprawiedliwione odstąpienie od umowy w semestrze w którym nastąpiło przerwanie nauki."
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 14,266
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2005
Posty: 14,266 |
to ja mam takie pytanko
czy jesli osoba dostala w darowiznie dzialke od swojej matki, moze odrazu odpisac ta dzialke dla swojej corki/syna? czy musi odczekac chyba 5 lat?
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 1,304
veteran
|
|
veteran
Dołączył: May 2003
Posty: 1,304 |
mirasPL -> Uczelnie to tłumaczą (w moim odczuciu nawet całkiem słusznie) w sposób następujący To, że płacisz za semestr w ratach miesięcznych to tylko kwestia dobrej woli uczelni, wychodząc na przeciw oczekiwaniom i sytuacji finansowej swoich studentów. Mimo to obowiązuje uchwałą rektora opłata SEMESTRALNA za studia i podpisując umowę z uczelnią wpisujesz się na dany semestr. Uczelnie nie pobierają zazwyczaj opłat miesięcznych, stąd nie przysługuje Ci żaden zwrot za nadpłacone miesiące, ani też uczelnia nie ma obowiązku umarzania Twoich zobowiązań wobec niej. I w tym momencie odchodząc już od litery prawa... Z punktu widzenia uczelni wygląda to tak, iż muszą oni wygospodarować sale dla odpowiedniej grupy ludzi(logistycznie czasem się nie da tego ogarnąć, więc muszą wynająć sale poza budynkami własnymi, a to już koszty), podzielić osoby z roku na grupy ćwiczeniowe (im ich więcej, tym większe koszty), itd. Uczelnia ponosi realne koszty Twojej obecności na liście studentów przez cały semestr! Zresztą to temat wałkowany co roku o tej porze 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 2,153
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Mar 2007
Posty: 2,153 |
ok łapie,czyli ja od nich nic wołam,ani ode mnie,zgadza się? rozchodzą się nasze drogi i ich straszenie komornikiem jest niesłuszne?[dopóki uczęszczałem wszystko było płacone na bieżąco]
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 14,266
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2005
Posty: 14,266 |
to ja mam takie pytanko
czy jesli osoba dostala w darowiznie dzialke od swojej matki, moze odrazu odpisac ta dzialke dla swojej corki/syna? czy musi odczekac chyba 5 lat? nikt, nic?
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,990
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,990 |
Jesli sprzedalbys ja obcej osobie to musialbys na 90% zaplacic podatek... jesli przepisal na zstepnych to byc moze moglbys nie ponosic kosztow opodatkowania, ale nie wiem. A nie lepiej odrazu przepisac dzialke na wnuka/wnuczke ?;) Jak nie zapomne to zapytam jutro w robocie o to 
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 1,304
veteran
|
|
veteran
Dołączył: May 2003
Posty: 1,304 |
ok łapie,czyli ja od nich nic wołam,ani ode mnie,zgadza się? rozchodzą się nasze drogi i ich straszenie komornikiem jest niesłuszne?[dopóki uczęszczałem wszystko było płacone na bieżąco] No nie, niestety. Podpisywałeś umowę na semestr, a płatność została rozłożona na raty - jednak przerwanie nauki w połowie semestru nie zwalnia Cię z opłacania reszty rat.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 14,266
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2005
Posty: 14,266 |
Jesli sprzedalbys ja obcej osobie to musialbys na 90% zaplacic podatek... jesli przepisal na zstepnych to byc moze moglbys nie ponosic kosztow opodatkowania, ale nie wiem. A nie lepiej odrazu przepisac dzialke na wnuka/wnuczke ?;) Jak nie zapomne to zapytam jutro w robocie o to  ale dzialka jest juz dana jaka darowizna i teraz wlasnie sie rozchodzi o to czy trzeba czekac 5 lat czy nie
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,367
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 8,367 |
Witam, nie wiem czy to odpowiedni temat ale być może ktoś pomoże. Moi teściowie mieszkają w bloku od ponad 25 lat. Zawsze byli imprezowymi ludźmi i często bywają u nich znajomi. Nie ma tam żadnych ekscesów, kulturalnie wszyscy siedzą, napiją się wódeczki. Nigdy żaden z sąsiadów nie robił jakichkolwiek problemów, wszyscy się znają i jest dobrze. Kilka miesięcy temu wprowadzili się jednak piętro niżej nowi domownicy, którzy 'wynajmują' mieszkania. Robią to na lewo bo nikt tego nie sprawdza. Kwestia jest taka, że już któryś raz wzywana jest policja tylko wtedy, jeśli u teściów są jacyś goście. Wczoraj np. godzina 22 przyjeżdza policja bo podobno są śpiewy i ogólnie jest głośno (jest to nie prawdą). Jakiś ciekawy sposób na uciszenie tego towarzystwa? Wiem na pewno, że mieszkają tam na lewo i być może w tym szukać jakiegoś haczyka. Jakoś teściowie nie są mściwi ale to przechodzi wszelkie pojęcie. Przyjdzie ich wnuczka w środku dnia trochę pobiega po pokoju i zaraz tamta idiotka jest na górze i się pluje, że hałas i burdy bo dziecko jej spać nie może. Gówno mnie to obchodzi jak jest godzina 11. Proszę o pomoc.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 5,445
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2005
Posty: 5,445 |
Witam, nie wiem czy to odpowiedni temat ale być może ktoś pomoże. Moi teściowie mieszkają w bloku od ponad 25 lat. Zawsze byli imprezowymi ludźmi i często bywają u nich znajomi. Nie ma tam żadnych ekscesów, kulturalnie wszyscy siedzą, napiją się wódeczki. Nigdy żaden z sąsiadów nie robił jakichkolwiek problemów, wszyscy się znają i jest dobrze. Kilka miesięcy temu wprowadzili się jednak piętro niżej nowi domownicy, którzy 'wynajmują' mieszkania. Robią to na lewo bo nikt tego nie sprawdza. Kwestia jest taka, że już któryś raz wzywana jest policja tylko wtedy, jeśli u teściów są jacyś goście. Wczoraj np. godzina 22 przyjeżdza policja bo podobno są śpiewy i ogólnie jest głośno (jest to nie prawdą). Jakiś ciekawy sposób na uciszenie tego towarzystwa? Wiem na pewno, że mieszkają tam na lewo i być może w tym szukać jakiegoś haczyka. Jakoś teściowie nie są mściwi ale to przechodzi wszelkie pojęcie. Przyjdzie ich wnuczka w środku dnia trochę pobiega po pokoju i zaraz tamta idiotka jest na górze i się pluje, że hałas i burdy bo dziecko jej spać nie może. Gówno mnie to obchodzi jak jest godzina 11. Proszę o pomoc. Na upierdliwych ludzi nie masz wpływu. Mają już nasrane w głowach i będą się czepiać o wszystko. Może spróbuj "delikatnie" postraszyć tym, że są tam na lewo.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2006
Posty: 4,168
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 4,168 |
Hejka
Może ktoś będzie w stanie nakreślić mi sprawę. Otóż mój młodszy brat pracował przez 2 lata w pewnej firmie gdzie dostawał wynagrodzenie w postać wynagrodzenia na papierze czyli te 1500 zł na rękę + premia która była dawana od wyników sprzedaży i była ona dawana że tak powiem pod stołem. Premia wynosiła zawsze te 1000-1500 zł także drugie tyle jakby nie było. Ostatnio mój brat dostał propozycję pracy w nowej firmie gdzie warunki pracy zdecydowanie lepsze i oczywiście skorzystał. Problem w tym, że poprzedni pracodawca zalegał mu właśnie z tą premią za 4 miesiące i teraz jak się okazuje nie jest za bardzo skłonny uregulować zaległości. Jakby nie było 4000-5000 piechotą nie chodzi. Nie wiecie czy można w tej kwestii jakoś zadziałać? Mam na myśli prawnie. Czy pozostaje już tylko metoda na straszaka i ew. podjeba... do US tylko czy wtedy mój brat nie będzie miał problemów, że brał pieniądze które nie były opodatkowane.
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 1,859
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Sep 2004
Posty: 1,859 |
Hejka
Może ktoś będzie w stanie nakreślić mi sprawę. Otóż mój młodszy brat pracował przez 2 lata w pewnej firmie gdzie dostawał wynagrodzenie w postać wynagrodzenia na papierze czyli te 1500 zł na rękę + premia która była dawana od wyników sprzedaży i była ona dawana że tak powiem pod stołem. Premia wynosiła zawsze te 1000-1500 zł także drugie tyle jakby nie było. Ostatnio mój brat dostał propozycję pracy w nowej firmie gdzie warunki pracy zdecydowanie lepsze i oczywiście skorzystał. Problem w tym, że poprzedni pracodawca zalegał mu właśnie z tą premią za 4 miesiące i teraz jak się okazuje nie jest za bardzo skłonny uregulować zaległości. Jakby nie było 4000-5000 piechotą nie chodzi. Nie wiecie czy można w tej kwestii jakoś zadziałać? Mam na myśli prawnie. Czy pozostaje już tylko metoda na straszaka i ew. podjeba... do US tylko czy wtedy mój brat nie będzie miał problemów, że brał pieniądze które nie były opodatkowane. W takim przypadku obie strony będą miały problemy jak sprawa wyjdzie na jaw. Gwarantuje Ci, jak tylko Twój brat zawiadomi US albo Inspekcję Pracy, również były pracodawca nie będzie się wahał ani chwili, i nie patrząc na skutki, powiadomi kogo trzeba. Niestety, tak to jest jak się nie ma wszystkiego na papierze, żeby iść do sądu trzeba jednak jakąś podkładkę mieć. Oczywiście możliwa jest droga sądowa, ale chyba nie warta zachodu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 51
journeyman
|
|
journeyman
Dołączył: Mar 2006
Posty: 51 |
Elo
Kupuję niedługo mieszkanie i nurtuje mnie jedna kwestia. Właściciel twierdzi że lokal nie ma założonej księgi wieczystej. Czy przy podpisywaniu aktu notarialnego będzie on musiał złożyć jakieś zaświadczenie ze spółdzielni o braku KW? Niby kupuję mieszkanie przez agencję nieruchomości ale czyta się czasami o braku rzetelności różnych biur.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,990
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,990 |
Zawsze na poczatku aktu notarialnego jest informacja, ze osoba XY oswiadcza ze rzecz_taka_i_taka nie ma zaloznej ksiegi wieczystej  ewentualnie, ze rzecz_taka_i_taka posiada zalozona ksiege wieczysta o nr takim_i_takim. Moglbym napisac co mi sie wydaje, ale nie bede Ci mieszal w glowie. Jak nie zapomne to jutro sie zapytam.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,990
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,990 |
W zasadzie napisz mi konkretnie co Cie interesuje, to bedziesz mial pelniejsza odpowiedz 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 19,577
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 19,577 |
może ktoś jest chętny w sobotę o 8.30 pisać mi smsy z neta na egzamin miedzynarodowe publiczne ? 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
antimadrista
|
|
antimadrista
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258 |
Elo
Kupuję niedługo mieszkanie i nurtuje mnie jedna kwestia. Właściciel twierdzi że lokal nie ma założonej księgi wieczystej. Czy przy podpisywaniu aktu notarialnego będzie on musiał złożyć jakieś zaświadczenie ze spółdzielni o braku KW? Niby kupuję mieszkanie przez agencję nieruchomości ale czyta się czasami o braku rzetelności różnych biur.
Z góry dziękuję za odpowiedź. Jak nie ma KW to wniosek o zalozenie skaldasz po akcie notarialnym. Jak on nabywał ten lokal? Przydział.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 51
journeyman
|
|
journeyman
Dołączył: Mar 2006
Posty: 51 |
Ale po co mi KW jak nie biorę kredytu na mieszkanie?
Gość dostał mieszkanie w spadku po zmarłych rodzicach.
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,990
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2006
Posty: 3,990 |
Wniosek mozesz zlozyc rowniez w akcie notarialnym. Ale jesli nie chcesz to KW nie musisz miec, chociaz ja bym zalozyl na wszelki wypadek 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|