Miałem kilka minut dziś czasu to zajrzałem do Fortuny

No miazga, chyba zacznę częściej tam wpadać bo pośmiać się można pierwszorzędnie.
Patrzę na te śmieszne kursy, kto z kim pyka a przy stoliku siedzi dwóch dziadków i jeden gość tak lekko ponad 30 lat.
Jeden z dziadzów:
- Nadal, Ferrer, Djokovic, Federer - to wszystko wygra dziś.
Najmłodszy :
- ale dziwny ten kurs na Federera. 1,14? z Simonem? Kto to jest? Luzem wygra przy takim kursie.
Dziadziu:
- Ale to nie ten Federer. To David Federer - dlatego taki kurs, to brat tego najlepszego.
młody:
- Nie, to Roger, na niego 1.14 - David to jest Ferrer, ma pan go niżej.
Dziadziu:
- aaa, może i tak. Ale i tak Djokovic ich wszystkich roz.pierdoli
No klasyka, taka porcja śmiechu z rana
