Jak sam zapewne wiesz nie ma systemów gwarantujących w 100 % zysk. Progresja charakteryzuje się tym, ze to co zarobisz po ukończeniu np 30 progresji możesz stracić na 31 progresji. Zaczynając grać progresją musisz się z tym liczyć.
Ja zaczynałem grać progresją jakiś czas temu. Ukończyłem ok 30 ale nadeszła taka jedna, której nie udalo mi się skończyć i 75% zarobku z poprzednich progresji poszło się *****. Dałem sobie spokój na kilka miesięcy. Niedawno wróciłem - od tego czasu ukończyłem ok 40 progresji i jak narazie idzie dobrze. Mam jednek świadomość, że w każdej chwili mogę stracić to co wygrałem.
Co do ilości to zależy jakim kapitałem dysponujesz. Ja gram max 6 progresji i choć dysponuję kapitałem takiem, że spokojnie mógłbym prowadzić naraz 10-12 progresji to nie chcę za bardzo ryzykować. Tak jak już powiedziałem gram naraz 6 progresji, ale nie wszystkie na piłkę - część na zwycięstwa lub porażki klubów NHL (w ten sposób nastepuje większy przepływ gotówki, gdyż w lidze tej drużyny grają 2-4 mecze tygodniowo), oraz na remisy w hokeju (NHL i ligi europejskie).
Jak zniwelować ryzyko trafienia czarnej serii? Trudne pytanie. Niektórzy uważają, że skoro dana drużyna nie zremisowała meczu od X spotkan to już w następnym meczu musi zremisować. Nieraz remisuje, a nieraz...(Stoke)... nie chce zremisować tego spotkania i następnego i jeszcze kolejnego... Mozna w tym momencie mysleć o przerzuceniu kasy na inny zespół. Ja jednak proponuję w tym momencie nie pchać kasy dalej w remisy tylko za następną stawkę zagrać całkowicie inny mecz, który mamy przeczucie, że wejdzie. Mialem ostatnio taki przypadek, że grałem progresją na porażkę Buffalo Sabres. W pewnym momencie zorientowałem się, że o tą porażkę będzie naprawdę ciężko i za kolejnę stawkę zagrałem mecz Kilmarnock - Glasgow Rangers 2 kurs 2,10. Poprostu czułem, że to musi wejść. Tak się też stało i odebrałem postawione na Buffalo pieniądze wraz z dodatkowym zyskiem. Gdybym został przy progresji na Buffalo to nie wiem co teraz bym zrobił (Buffalo od tego czasu nie przegrali meczu).
Zaczynając grać progresją musisz cały czas być świadomy, że możesz stracić wszystko lub prawie wszystko. Często ludzie o tym zapominają, gdyż po kilku kolejnych zwycięstwach uważają progresję za najlepszy i najbezpieczniejszy system na świecie. Muszę przyznać, że sam w pewnym momencie tak uważałem. Dałem się nabrać na początkowe łatwe wygrane. Od tego momentu przestrzegam innych grających aby za bardzo nie ufali progresji. Muszę jednak przyznać, że jest to gra bardzo fajna i wciągająca.
Gdy czytam pewne opinie na temat progresji to śmiać mi się chce niemiłosiernie. Oto jak pewna strona bukmacherska opisuje system progresji na remisy, nazywając go
super systemem :
Jest to system tak zwany remisowy- gramy w nim na remisy.Wiadomo za remisy są kursy około 3.0. Więc wybieramy sobie jakąś drużynę z środka tabeli najlepiej taką, która często remisuje. Sprawdzamy grubość naszego portfela i puszczamy tą drużynę na remis za jakąś stawkę powiedzmy równą X.
Jeśli drużyna wygrała lub przegrała robimy to samo tylko tym razem korzytamy z wzoru "to co postawiliśmy w poprzednich zakładach razy 3". I tak do skutku, aż nasza drużyna nie zremisuje. Ten sposób jest całkowicie pewny - wiadomo, że każda drużyna zremisuje jednak trzeba być ostrożnym i mieć zaplecze finansowe, gdyż się gra tym sposobem do skutku.
Powiedzmy że wybraliśmy sobie Udinese:
1 mecz-- stawka 2 zł kurs na remis 3,0 eko = 6 zł wynik meczu 1:0
2 mecz-- stawka 6 zł kurs na remis 3,0 eko = 18 zł wynik meczu 0:1
3 mecz-- stawka 18 zł kurs na remis 3,0 eko = 72 zł wynik meczu 2:1
4 mecz-- stawka 56 zł kurs na remis 3,0 eko = 168 zł wynik meczu 0:2
5 mecz -- stawka 168 zł kurs na remis 3,0 eko = 504 zł wynik meczu 3:3 Trafione!!!
W piątym meczu przy wkładzie 250 zł wyciągamy 504 zł = 254zl na czysto. Często kurs jest wyższy niż 3.0 i wtedy wyciągniemy nawet ok. 350-400zl przy wkładzie 250zł .
Tym systemem gra się do skutku przeważnie szuka się takiej drużyny, która często remisuje. Pasje bezremisowe są jednakże wyjątkową rzadkością. Przy większych środkach lub przy większej częstotliwości remisów (rekordzistą ostatnimi czasy jest Inter) możemy mnożyć stawkę x4, a nie x3. Za każdym razem się wygrywa gdyż każdy zespół w końcu zremisuje.
Trzeba pamiętać by nie wybrać silnej drużyny ani słabej, tylko drużynę ze środka tabeli, która często remisuje.
Aż takie zachwalanie systemu jest dla mnie totalną bzdurą.
1) Proponują mnozyć stawkę przez 3. Im się chyba wydaje, że człowiek ma mieć nieograniczone zasoby. Grając tak od początkowej kwoty 2 zł, na 5 etapie mamy łączny wkład ok 250 zł !!! A to wcale nie gwarantuje sukcesu.
2) "Wiadomo, że każda druzyna zremisuje" - zgadza się, każda drużyna zremisuje. Jedna potrzebuje na to 2 meczy, inna 4, jeszcze inna 7 a takie Stoke już ponad 20 meczy.
3)"Często kurs jest wyższy niż 3.0 i wtedy wyciągniemy nawet ok. 350-400zl " - wcale nie tak często. Aby mieć taki zarobek musimy trafić kurs w granicach 3,6 - 3,85 - to się nie zdarza wcale tak często w piłce. Po 2 gdy występuje taki kurs na remis to zazwyczaj gra zdecydowany faworyt z outsiderem, w takim przypadku szanse na remis są mniejsze niż w standartowym przypadku.
4) "Passy bezremisowe są wyjątkową rzadkością" - owszem są rzadkością, ale passy ponad 15 meczy bez remisu danej drużyny, a na tyle etapów gry pozwolić może sobie rzadko kto.
5)Proponują mnożenie stawki *4 <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> Ciekawy jestem czy sami tak grają.
Po takim przedstawieniu tego systemu jak powyżej można naprawdę pomyśleć, że progresja to kura znosząca złote jajka. Tak niestety nie jest. Trzeba brać pod uwagę sytuację, w której możemy wszystko stracić. Przy dużym szczęściu moze to się nie zdażyć nigdy, lub dopiero wtedy jak już będziemy jeździli nowym samochodem kupionym za wygraną. Nie każdy jednak ma szczęście.