|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
Trzeba wlozyc duze pieniadze... Najpierw rodzice mnie finansowali, pozniej mialem sponsora ktory dawal mi 100 tys zl rocznie a i tak rodzice musieli dokladac. Plus jest taki ze dostalem pelne stypendium w Stanach i mam zawod w reku, a takze zwiedzilem pol swiata, ale kosztowalo to pelnego poswiecenia mojego i duzo pieniedzy rodzicow. Tenis to jeden z najtrudniejszych sportow, duzo ludzi mysli ze to takie proste biegac i wrzucac na druga strone. Treningi po 5-6 h dziennie 6-7 razy w tyg. Profesjonalny sport jakikolwiek to jeden wielki zapierdol, na pewno sa tu uzytkownicy co mieli do czyniena z zawodowym sportem albo maja i wiedza ze jest to jeden wieli zapierdol... A najgorsze jest to ze mozesz zapierdalac cale zycie a i tak nawet sie nigdzie nie przebic, miec kontuzje, pecha itd
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245 |
Widzę,że sporo u nas niedoszłych sportowców, ale zacięcie pozostaje na całe życie Olech strasznie mnie interesuje Twoja hisoria...pewnie nie tylko mnie  Masz może jakiegoś bloga/stronę albo może myślałeś o czymś takim? Chyba,że zupełnie nie masz ochoty... PS. Graty pokonania Dolgo, bądź co bądź to przyszły zawodnik z top 10. 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
Nie mam za bardzo czasu na nic takiego, a tez nie osiagnalem nic wielkiego oprocz krajowego podworka zeby pisac blog:) Historii pewnie by sie znalazlo duzo ciekawych bo jezdzilem po turniejach od kiedy mialem 12 lat az do 19-20 roku zycia. Jestem ten sam rocznik co Murray i Djoko to turniejow duzo gralem z dobrymi zawodnikami, mielismy mocny rocznik:)Moge wam powiedziec jak udalo sie ograc Dolgo: Jechalo nas 4: Ja taki Syrewicz ktory juz nie gra, Panfil i Kowalczyk tych pewnie znacie. Najpierw mielismy turniej w Pradze gdzie przegralem z Lojda w 3 setach. Jako ze Syrewiczowi udalo sie dojsc do finalu(ogral Haider-Maurera w polfinale) to bylismy spoznieni na turniej do Serbii. Nasz trener zadzwonil do dyrektora turnieju w Serbii i powiedzial zeby ustawil wszystkie nasze mecze jako ostatnie bo dojezdzamy z Pragi. Dyrektor powiedzial dobra nie ma sprawy itd. Dojechalismy do Hotelu bodajze 3-4 rano. Jako ze trener trzymal nad wszystkim reke to wstalismy okolo 8 zeby isc na korty zagrac 20-30 minut zobaczyc drabinke i plan gier i wrocic do hotelu sie przespac wiecej. Co sie okazalo kutas dyrektor ustawil mnie na pierwszy mecz o godzinie 9.00 Wylosowalem 2giego rozstawionego wtedy Dolgiego. Jako ze mialem dobra forme i bdb dzien nie czulem nawet zmeczenia podroza i wygralem 6-4 6-3. Dolgi powiem szczerze byl kutasem po meczu, prawie mi nie podal reki jakby byl obrazony na caly swiat ze go ogralem:) Ciekawie sie go teraz oglada grajacego w 3 rundzie Rolanda albo Cwiartce Australian Open  Panfil w tym turnieju przegral 6-7 w 3 secie z De Bakkerem. Juniorskie turnieje byly bardzo mocno obsadzone i jak wracam sobie myslami to wielu zawodnikom udalo sie przebic
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2005
Posty: 11,245 |
Hehe, Dolgo to wygląda na takiego cwaniaczka niestety Skoro nie blog to możesz tu otworzyć temat i co jakiś czas coś skrobnąć myślę,że historii miałbyś dużo do opowiedzenia. Mi się Ciebie bardzo dobrze czyta  Powiedz nam jeszcze jak to jest z imprezowaniem w czasie wyjazdów w końcu podróżowałeś po świecie mając 17-20 lat, różnie się ludzie zachowują w tym wieku 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
Kazdy jest tylko czlowiekiem, wiadomo imprezy sa tenisisci imprezuja, ale po turniejach jak juz sie przegra. Jak juz sie jedzie tyle kilometrow i wklada tyle pracy tylko idioci imprezowaliby w czasie grania. Pic tez sie pije, nie znam sportowcow ktorzy nie pija. Ma sie tyle stresow ze czasem sie nie najebac to prawie grzech:) Nawet nie wiecie ilu zawodowych tenisistow pali. Kiedys opowiadal mi to moj kolega tenisista z Holandii: w czasie turnieju w Hertogenbosh dawno, dawno temu zanim jeszcze Federer byl numerem jeden chyba. Moj kolega ze znajomymi spotkali go nawalonego z fajka na imprezie przed meczem cwiercfinalowym z Shalkenem. Pozniej Fedex przegral w 3 setach. Ja w to moge uwierzyc bo bylo to bodaj w 2002 roku czyli Federer byl bardzo mlody. Zdarza sie najlepszym:) Djoko jest typem imprezowicza takiego dobrego wodzireja. Czuje ze jakby nie byl tenisista bylby porzadnym weselnym wodzirejem:) Inna historia: jak mialem 12 lat bylem na nieoficjalnych mistrzoswach Europy do 12 lat. Byl to turniej dla dzieci wiec bylo mnostwo dodatkowych atrakcji i pierdol. Poszlismy z moim kolegom na tor rowerowy z przeszkodami i w tym samym czasie jezdzil tam na rowerze Panicz. Powiem tak: rowerzysty z niego nigdy by nie bylo:) Jak Panicz wtedy orla wywinal na jakiejsc najprostszej przeszkodzie to ja prawie z roweru spadlem ze smiechu. Nie dosc ze orla wywinal to plakal mimo ze nic mu nie bylo niczym Vera Zvonarieva za najlepszych czasow:)
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
kolega* skad ja takie bledy robie az wstyd szok
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2006
Posty: 7,896
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2006
Posty: 7,896 |
Hehe  nie no tak jak Magik napisał, fajnie się czyta takie historie, zza kurtyny tak na prawdę.  Byłeś bliżej tego wszytskiego, tak jak napisaleś, jakieś tam doświadczenia masz i przeżycia - to Twoje 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Z tego całego szkocika to musiała być niezła beka na turniejach juniorskich jak ze swoją nawiedzoną mamusią przyjeżdzał i braciszkiem  Del Potro mu to nawet na meczu ATP wypomniał 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
Przeciwko jego bratu gralem nawet debla a moim partnerem wtedy byl niejaki Blaz Kavcic:) Dostalismy wtedy z Blazem niezle lanie od starszego Panicza. Mlody Panicz to byl taki zadufany w sobie baletmistrz zawsze, nie dziwie sie ze Portek mu wypomnial:) Djoko od malego z ojcem jezdzil, a ten tylko wypalal paczke fajek i slychac bylo po Djoka winnerze: Brawoooo Novak. WTA i ATP duzo sie nie rozni tez kabaretow co nie miara, stary Dokic to jest legenda legend. Jak lososiem rzucal w kucharzy na US Open bo mu niedoprawili:)
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2010
Posty: 12,850
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2010
Posty: 12,850 |
Zakład z Fortuny Nadal-Djokovic (para finałowa) tak- 1.37 2.62- nie
Typ: NIE
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438
Tenis Trader
|
|
Tenis Trader
Dołączył: Feb 2003
Posty: 21,438 |
Analityk dobry chłop. Ciekawe ilu geniuszy to zagra, zamiast sobie skleić Nadal+Djoko za @1.54 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2011
Posty: 11,459
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2011
Posty: 11,459 |
Przeciwko jego bratu gralem nawet debla a moim partnerem wtedy byl niejaki Blaz Kavcic:) Dostalismy wtedy z Blazem niezle lanie od starszego Panicza. Mlody Panicz to byl taki zadufany w sobie baletmistrz zawsze, nie dziwie sie ze Portek mu wypomnial:) Djoko od malego z ojcem jezdzil, a ten tylko wypalal paczke fajek i slychac bylo po Djoka winnerze: Brawoooo Novak. WTA i ATP duzo sie nie rozni tez kabaretow co nie miara, stary Dokic to jest legenda legend. Jak lososiem rzucal w kucharzy na US Open bo mu niedoprawili:) takie anegdoty zajebista rzecz
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
Anegdoty dotyczacego czego? Dokica czy debla? nie bede sie z Toba klocil widze ze wiesz wiecej byles wtedy na US Open i wiesz czemu ma dozywotni zakaz wstepu na ten obiekt, nie wspominajac o zblizaniu sie do Jeleny. Dlatego rzadko sie wypowiadam mimo ze jestem userem od 10 lat bo zawsze sa tacy jak kolega wyzej. smiech
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2002
Posty: 10,617
kierownik zamieszania
|
|
kierownik zamieszania
Dołączył: Sep 2002
Posty: 10,617 |
ee jemu chodzilo, ze masz masz co powspominac :o)
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
Nie wiem mi to wyglada na ironie, ale zawsze bedzie ktos tym bardziej tutaj ktory nie uwierzy w wygrane kupony, historie i inne rzeczy. Dlatego to forum od zawsze jest takie barwne 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Io sono Interista
|
|
Io sono Interista
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294 |
olech , właśnie postudiowałem QCZ , aż miło się zrobiło przed jutrzejszym dniem w robocie ! gratulacje 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
Daj spokoj, dzieki ale jak juz pisalem to bylo dawno dawno temu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Io sono Interista
|
|
Io sono Interista
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294 |
Daj spokoj, dzieki ale jak juz pisalem to bylo dawno dawno temu. może i dawno , ale jest co wspominać ! na prawdę fajna historia 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497
addict
|
|
addict
Dołączył: Jul 2002
Posty: 497 |
Teraz jak sie spojrzy w przeszlosc i pomysli ze Ci gracze sa jednymi z najlepszych na calym swiecie to te historie robia sie ciekawe dzieki temu. Wtedy nikt ich nie znal a wiec byly to ot zwykle historie tenisowe 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Io sono Interista
|
|
Io sono Interista
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294 |
sporo w tym racji  lecę kurwa do roboty... ja pierdole 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|