Przez pustynię idzie Polak, Niemiec i Rosjanin. Są bardzo zmęczeni. Nagle widzą dwugarbnego wielbłąda. Polak usiadł na jednym garbie, Niemiec na drugim. ...- A gdzie ja? - pyta żałośnie Rosjanin. ...Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi: - A ty, Sasza, do kabiny.
To jeszcze nic U mnie na wichurze jakies 3-4 lata temu aresztowali kolesia za picie i lekkie rozrabianie w miejscu publicznym. Jako, że to mała miejscowość wszyscy sie znają. Zabrali go na komisariat, piszą jakis protokól a w międzyczasie kilku znajomych którzy wcześniej z nim pili postanowili go odbić z komisariatu akcja sie skończyła tak, ze nasi policjanci zamkneli się na swoim posterunku i wezwali posiłki z pobliskiego miasteczka. Chłopaki podostawali później za to zawiasy. Autentyczna historia
Leci dwóch pedałów samolotem. Jeden mówi do drugiego: -Ty weź mnie wyruchaj. - No co Ty... zobacz ile tu jest ludzi. Nagle jeden wstaje i pyta: - Przepraszam, czy ma ktoś długopis? cisza... - Widzisz nikt nie zwraca na nas uwagi. No i sie chłopaki wyruchali... Samolot dolatuje na lotnisko, wszyscy pasażerowie wychodzą i jest wśród nich zarzygany dziadek. Stewardesa widząc go pyta: -Dlaczego nie poprosił Pan o torbę albo moją pomoc?! Na co dziadek: - Pani zwariowała, jeden pytał o długopis to go wyruchali!
Żona zabawia się z kochankiem, gdy nagle słyszy zgrzyt klucza w zamku. Przerażona zaczyna się modlić: - Boże spraw, żeby czas się cofnął o godzinę! Nagle słyszy głos z góry: - Dobrze, ale kiedyś utoniesz. Wszystko się udało, mąż się nie dowiedział. Od tego dnia kobieta unika wszelkich akwenów wodnych. Pewnego dnia jednak dostała wiadomość, że wygrała wycieczkę statkiem po Karaibach. Po chwili zastanowienia mówi sobie: - Raz sie żyje, popłynę. Rejs przebiega spokojnie, aż nagle nadciąga sztorm. Kobieta znów się modli: - Boże chyba mnie teraz nie ukarzesz? Nie zabijesz razem ze mną trzystu niewinnych kobiet. - Niewinnych??? Ha! Ja was dziwki przez pięć lat zbierałem do kupy!
Jasio wraca ze szkoły do domu i mówi do ojca: -Dostałem 5 i w mordę -Za co 5 ? -Bo pani spytała się ile to 7*6 to ja jej powiedziałem, że 42 -No a za co w mordę ? -Bo potem pani spytała się ile to 6*7 Tu zdziwiony ojciec: -Przecież to jeden chuj -Też tak jej powiedziałem...
Przychodzi chomik do slonicy i pyta: - Slonica, moge cie przeleciec? Slonica sie usmiala, ale mowi "no dobra, dajesz". Chomik tam wlazl, rucha ja, rucha... Zobaczyly ich szympansy i ze smiechu zaczely rzucac w nich kokosami. Slonica na to: - Aua! Boli! nie tak mocno! A chomik tam z tylu: - O tak... Poczuj go suko !
Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos: "Kochani dziadkowie, wczorej poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na półke. Jasio" Dziadek skończyl czytać, jebnął babkę w ryj i mówi: - A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie"!!!
A to chyba najlepszy z tych wcześniejszych: Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego: - Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace. - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace. Łysy się odwraca, a koleś: - Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam... Łysy: - Żaden Krzychu, kurwa, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! - i się odwraca. Na to ten pierwszy koleżka do drugiego: - Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz. - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace. Łysy zjeżony się odwraca, a koleś: - Krzychu, no kurwa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzielismy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie? Łysy: - Kurwa, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypierdole, że się nie pozbierasz! Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi: - No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajmy... Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego: - Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymysliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz. - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi. Ida do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś: - Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napierdalam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!