jakbyś poszedł w windykację to kasę byś miał na drugi dzień na korzystnym procencie, a tak to udajesz zajebistego negocjatora i windykatora w jednym a koleś cię w ciula robi i na frajera wychodzisz
jakbyś poszedł w windykację to kasę byś miał na drugi dzień na korzystnym procencie, a tak to udajesz zajebistego negocjatora i windykatora w jednym a koleś cię w ciula robi i na frajera wychodzisz
taaa ,ciekawe w jaki sposób. Chyba że windykatorzy podadzą Bartkowi dobre pefki żeby się odegrał. Jak gość nie ma kasy to nie odda i nie wyczaruje.
Krejzol - chyba Cię Bóg opuścił, jeśli wciąż twierdzisz,że na drugi dzień byłyby pieniądze i to z korzystnym procentem. Chłopie za dużo się filmów w życiu naoglądałeś i teraz Ci się udziela..
marzano musi tylko czekać.. niestety taki to świat, nie wygra kuponu nie odda.. a że puściły mu nerwy zrozumiałe i oczywiste.. chyba każdy wie na jakich zasadach to sie odbywa.. dlaczego oddal mu rate na MB ? bo trafil kupon , trzeba czekac na nastepny.. inaczej ni huja z oddania.. proste..
Krejzol, i Ty uważasz że przy wykupie długu (ktoś kupuje to zobowiązanie dla siebie) dostaniesz jeszcze z procentem ??? Proszę Cię.. nie puszczaj wodzy fantazji.
Krejzol, i Ty uważasz że przy wykupie długu (ktoś kupuje to zobowiązanie dla siebie) dostaniesz jeszcze z procentem ??? Proszę Cię.. nie puszczaj wodzy fantazji.
jak przy wykupie dostaniesz 50% zobowiazan to duzy sukces...
Kacperek76 - dokładnie o tym samym pisałem. Jest to jeszcze i tak wysoki procent, bo prawdopodobnie oscyluje to w oklicach 35%, oczywiście wszystko jest zależne jeszcze od kwoty zadłużenia.
Dajcie spokój Panowie z tym przekrzykiwaniem się o windykacji i ściąganiu długów... Szkoda zachodu... od samego początku liczę na to, że dojdę z Bartkiem do porozumienia i sprawa się wyjaśni... wszystko zmierza we właściwym kierunku w tym momencie i jest szansa, że za kilka dni będzie już po wszystkim...
jak oddał 1/3 to nie jest jezcze najgorzej, w koncu odda pewnie wszystko , ale trzeba sie w cierpliwosc uzbroic i go naciskac
ale bardzo marny gosc, 2k mozna spokojnie uzbierac, jak sie pojdzie do uczciwej roboty i splacic w trzy miesiące?
Żeby odłożyć 2k z uczciwej roboty w trzy pensje w Polsce to trzeba nie jeść nie pić nie płacić opłat i dojeżdżać do pracy na hulajnodze albo łyżworolkach.
To ja dodam od siebie, że parę dni temu znów zacząłem dzwonić do Bartka i od paru dni nic innego mnie nie spotyka jak poczta głosowa. Ścigania ciąg dalszy w takim razie.
To ja dodam od siebie, że parę dni temu znów zacząłem dzwonić do Bartka i od paru dni nic innego mnie nie spotyka jak poczta głosowa. Ścigania ciąg dalszy w takim razie.
To ja dodam od siebie, że parę dni temu znów zacząłem dzwonić do Bartka i od paru dni nic innego mnie nie spotyka jak poczta głosowa. Ścigania ciąg dalszy w takim razie.
i jaki efekt ? było zwarcie na solo ?
zewrzyj lepiej zwieracze i pohamuj sie od niepotrzebnych i niczego nie wnoszących komentarzy "kolego"...
to typowe zachowanie hazardzisty, zapewne w oczach siostry i rodziny jesteś już urabiany jako ktoś kto nalicza sobie chory procent lub nawet wyłudzacz. 'Studiowałem' trochę tą tematykę i jeżeli ktoś tego nie wie lub zapomniał to przypominam hazardziści to świetni aktorzy
bardzo możliwe ze tak wlasnie broni sie bohater tej historii... siostra napisała wczoraj ze nie chce juz mieć nic wspólnego z "brudnymi interesami" brata... ciekawe co na to jego ojciec?