Tyle zakazanych mord w jednym miejscu, a Ty wzorem Szechtera i TVN-u zwalasz wszystko na kiboli
Bo spośród wszystkich zakazanych mord, kiboli tam było najwięcej
Mieszkałem w Warszawie kilka lat i pamiętam jak wyglądały tego typu marsze przed 2010 r.
Jeszcze w 2009 - zapominając kompletnie, że coś takiego się odbywa 11.XI - trafiłem w tunelu pod ul. Emilii Plater na ok. 200-osobowy tłum zwykłych nazioli. Zunifikowaną masę, która tym różniły się od kiboli, że była niemal jednakowo ubrana - żadnych kapturów, kurtek Pumy i Nike'a czy białych adidasów Skórzane kurtki, glany...
Tyle, że jeszcze w 2009 r. była to malutka manifestacja, gromadząca kilkuset skinów z ONR-u, o której praktycznie w ogóle nie wspominały media... I mogło tak sobie być, zupełnie spokojnie, do tej pory... Gdyby nie to, że w 2010 r. marsz zyskał wsparcie polityków prawicy, ba, nawet artystów (np. Paweł Kukiz).
To, że w mamy od dwóch lat kontrmanifestację, to właśnie reakcja na próbę legitymizowania ONR-owskiej tradycji, próbę uczynienia z niej jakiejś narodowo-patriotycznej demonstracji.
Sam - gdybym mógł być wczoraj w Warszawie - poszedłbym na "kolorową" manifestację pokazać, że nie chcę w tym kraju, na ulicach, nacjonalistów i faszystów, demonstrujących swoją bezinteresowną wrogość to wszystkiego co inne - gejów, Żydów, Murzynów, lewaków itp.
Wlasnie sie dowiedzialem na Polsacie ze to kibole rozjebali wczoraj Warszawa winny jest PiS bo popieral kiboli w kampanii
Ze skrajności w skrajność to jakoś Jaruś wali głupoty, że to przez PO pobili go Niemcy... tfu tylko ci niektórzy Niemcy, no i nie jego konkretnie tylko nas. Kryzys jak huj nadchodzi to co chwila tematy zastępcze się rodzą bo jeban.a hołota 5 minut nie wytrzyma, żeby nie rozpierdo.lić jakiegoś miasta. Gówno mnie obchodzi czy to kibole, czy chrześcijanie, czy inwalidzi albo i marsjanie. Do pierdla - nie, od razu do ciężkich robót odpracować co rozpier.dolili!
To, że w mamy od dwóch lat kontrmanifestację, to właśnie reakcja na próbę legitymizowania ONR-owskiej tradycji, próbę uczynienia z niej jakiejś narodowo-patriotycznej demonstracji.
Mi się też to nie podoba. Niedobrze mi się robi jak widzę zakute pały skinów spod szyldu Młodzieży Wszechpolskiej czy tego ONR-u. To prawda, że kontrmanifestacja jest reakcją na tychże. Z kolei reakcją na kontrmanifestację jest dołączanie tych "kiboli" i innej chuliganerii która nie znosi np. gejów. Tak obie strony wzajemnie się nakręcają.
Lewactwo zawołało zadymiarzy z Niemiec, to kibolstwo zwarło szeregi żeby im wpier*olić. Pomiędzy wszystkim jak zwykle nie zorientowana i lejąca kogo popadnie policja - temat na tydzień gotowy.
Żałuję, że u nas nie można po prostu obchodzić takiego święta - najzwyczajniej w świecie. Nie da się. Święto jest zawłaszczane przez różne skrajne opcje, z których każda próbuje narzucić swój światopogląd drugiej.
W tym roku masa zwykłych ludzi przyłączyła się do marszu - każdy pewnie miał swoje powody. Ale sądzę, że tak naprawdę niewielu się identyfikuje z poglądami organizatorów marszu. Mam wrażenie, że obecność większości manifestantów to rodzaj protestu przeciw czemuś. Na przykład nachalnej propagandy lewicowej (geje, aborcje i cały ten shit), propagowania postaw "proeuropejskich" kosztem wyrzeczenia się tożsamości narodowej i własnych tradycji (w tym celuje koszerna) lub też poczucia, że państwo Polskie zostało sprowadzone do roli wasala w UE. Powody mogą być rozmaite i ludzie doczekali się okazji, w której mogliby dać ujście swojemu niezadowoleniu.
Taką okazją był właśnie ten marsz. Organizowany przez skrajną hołotę, która mimo wszystko wpisuje się w obraz alternatywy dla świata kreowanego przez media "głównego nurtu". A zawłaszczyli sobie ten dzień już dawno temu ponieważ nikt inny nie był zainteresowany podobnymi manifestacjami.
no dobra, ale co zrobiło pozostałe 39mln Polaków? siedziało w domach. czemu? bo mają w de nasze państwo, nie identyfikuje się z żałosną władzą, chorym systemem, ustrojem i co tam jeszcze wpadnie. raptem 20 lat 'wolnej Polski', a tak naprawdę sami już jej nie chcemy i mamy jej serdecznie dosyć.
Oczekujesz, że 40 milionów ludu zwali się do Warszawy? Że całe miasta pójdą na manifestację kiedy na wybory chodzi ledwie parę milionów, a reszta ma to w D.
P.S. Ale nam się druga "polityka" tu zrobiła. Może ewentualnie kolejne posty zamieszczać właśnie tam?
Na przykład nachalnej propagandy lewicowej (geje, aborcje i cały ten shit), propagowania postaw "proeuropejskich" kosztem wyrzeczenia się tożsamości narodowej i własnych tradycji (w tym celuje koszerna) lub też poczucia, że państwo Polskie zostało sprowadzone do roli wasala w UE.
dokladnie dlatego mialem ochote isc na marsz (pierwszy dobrowolny bo bylem raz na 1-majowym ;d )ale jak przeczytalem ze organizuje to ONR to zrezygnowalem bo mi jakos z nimi nie po drodze.
Na przykład nachalnej propagandy lewicowej (geje, aborcje i cały ten shit), propagowania postaw "proeuropejskich" kosztem wyrzeczenia się tożsamości narodowej i własnych tradycji (w tym celuje koszerna) lub też poczucia, że państwo Polskie zostało sprowadzone do roli wasala w UE.
dokladnie dlatego mialem ochote isc na marsz (pierwszy dobrowolny bo bylem raz na 1-majowym ;d )ale jak przeczytalem ze organizuje to ONR to zrezygnowalem bo mi jakos z nimi nie po drodze.
śmieszne jest tylko to, że cały czas w Polsce: 1) geje żyją w podziemiu (większość z nich nie ujawnia się nawet w najbliższym otoczeniu, tylko w największych miastach zdarza się, że ktoś przyznaje się do orientacji np. w swojej pracy); nie ma cały czas ustawy o związkach partnerskich - nawet nie było dotąd żadnej ustawy w Sejmie; 2) aborcja? też w podziemiu, jest ustawowy zakaz, i żadna z partii w polskim parlamencie, od kilkunastu lat, nie ruszała tej sprawy. Teraz może zrobi to Ruch Palikota 3) postawy "proeuropejskie"? Obie partie, które rządzą w Polsce od sześciu lat, nie są zwolennikami dalszej integracji Unii. Przypomnijmy choćby słynne hasło "Nicea albo śmierć" (PO), czy brak jakichkolwiek ruchów na rzecz wprowadzenia w Polsce europejskiej waluty; 4) Gazeta Wyborcza? Papier, którym wszyscy podcierają sobie dupę, a czyta ją może 2-3% społeczeństwa.
Jeśli więc Wasza diagnoza jest trafna, i ludzie rzeczywiście z tego powodu poszli na Marsz, to przykro patrzeć jak zanikła w narodzie zdolność do samodzielnego myślenia... I jak łatwo ludzie dają sobą manipulować.
geje żyją w podziemiu (większość z nich nie ujawnia się nawet w najbliższym otoczeniu, tylko w największych miastach zdarza się, że ktoś przyznaje się do orientacji np. w swojej pracy); nie ma cały czas ustawy o związkach partnerskich - nawet nie było dotąd żadnej ustawy w Sejmie
i własnie chodzi o to zeby tak zostalo ;-) imc- widzialem jakies zapowiedzi blokady marszu i na jednej z nich koles sie wypowiadal ze "ONI gloszą jakies przestarzale hasła jak NARÓD, ten wyraz powinien byc wycofany ze slownika ", no ku.twa kim mamy byc jak nie narodem ? ps. kazda skrajnośc jest do dupy
geje żyją w podziemiu (większość z nich nie ujawnia się nawet w najbliższym otoczeniu, tylko w największych miastach zdarza się, że ktoś przyznaje się do orientacji np. w swojej pracy); nie ma cały czas ustawy o związkach partnerskich - nawet nie było dotąd żadnej ustawy w Sejmie
i własnie chodzi o to zeby tak zostalo ;-) imc- widzialem jakies zapowiedzi blokady marszu i na jednej z nich koles sie wypowiadal ze "ONI gloszą jakies przestarzale hasła jak NARÓD, ten wyraz powinien byc wycofany ze slownika ", no ku.twa kim mamy byc jak nie narodem ? ps. kazda skrajnośc jest do dupy
Mamy być społeczeństwem Śmieszy mnie, że wielu młodych ludzi tak często podkreśla, że nienawidzi Żydów, Ukraińców, "żółtków" itd. I twierdzi, że naród jest najważniejszy, że musimy się zamykać na obcych (np. imigrantów z Wietnamu czy z państw b. ZSRR) bo głównie my mamy prawo godnie żyć w swoim kraju.
A z drugiej strony, wielu tych młodych ludzi (widzę to na swoim osiedlu) emigrował za kasą do Anglii, Niemiec, Norwegii itd.... Ciekaw jestem, jakby im się tam żyło i pracowało, gdyby państwo i społeczeństwo wspierało takie "narodowe" poglądy i dyskryminowało ich, jako "obcych" którzy zabierają pracę itd. Gdyby na ulicach spotykali zorganizowane bandy dresów, wyzywające ich od najgorszych, które od czasu do czasu spuszczają wpierdol za pochodzenie. Nie rozumiem, jak można - tak zupełnie bezinteresownie - nienawidzieć drugiego człowieka, za to że jest Żydem, Ukraińcem czy gejem. To jest społeczna patologia, z którą trzeba walczyć.
Społeczeństwo bez tozsamosci narodowej .. wymiekam też nie rozumiem jak mozna "tak zupełnie bezinteresownie - nienawidzieć drugiego człowieka, za to że jest Żydem, Ukraińcem czy gejem". Natomiast wydaje mi się ze rozumiem antysemityzm Dmowskiego, zyczajnie wg mnie mial przełożenie na tamte czasy. Dzis nie widze zagrozenia gospodarczego ale lobby gejowskie jest mocno niepokojace. Zwyczajnie nie mam ochoty zeby mi ktos wmawiał ze gej jest ok ;-)
ps. piszemy nie w tych tematach, moze zalozyc nowy
nie trzeba ;> kończę dyskusję, bo skoro widzisz jakieś "lobby gejowskie, i gej nie jest ok, to nie będę Cię przekonywać, że jest inaczej ;p fobie mają to do siebie, że nie zwalczysz ich racjonalnymi argumentami... Zmienić je może tylko przypadek. Wczoraj był świetny reportaż w "Wyborczej" o skinheadzie, który w dniu ślubu dowiedział się, że jego dziewczyna jest Żydówką Później, od dziewczyny, która szukała informacji o swojej rodzinie w Żydowskim Instytucie Historycznym i z ciekawości zajrzała w papiery jego rodziny - dowiedział się, że też jest Żydem - i od strony matki i ojca I jak się pięknie chłopak zmienił, dziś chodzi do synagogi, mocno wierzy w Boga i pracuje w gminie żydowskiej Kiedyś może okazać się, że Twój syn jest gejem, i też zmienisz światopogląd