Witam.
Znalem malezyjczyka ktory siedzial na montelupich w krakowie za lewe karty kredyotowe.
Po wyjsciu mieszkal u mnie pare dni i opowiadal mi o calym podziemiu bukmacherskim w Malezji.
Zaklady bukamacherskie w Malezji sa nielegalne dlatego calym podziemiem bukmacherskim rzadzi mafia.
Mozna tam stawiac zaklady nie majac pieniedzy, idziesz, mowisz ile chcesz postawic i stawiaja twoj zaklad.
Jak przegrasz to albo oddajesz kase albo cie mafia dojezdza, wtedy i tak predzej czy pozniej oddasz.
Wszystko graja tam w handicapach azjatyckih.
Cale to podziemie bukmacherskie przyjmuje zaklady w milionach $.
Powiedzial mi ze podczas weekendu przynajmniej jeden mecz z czolowych lig europejskich jest kupowany (czasami 2, zadko 3).
Zysk z jednego ustawionego meczu dla bukmacherow w malezji to okolo 10 milionow dolarow z tego 4-5 milionow
przeznaczaja na lapowki za kolejny mecz i tak w kolko.
Nie zawsze kupowany jest caly zespol, czesto placi sie tylko kilku pilkarzom - np. 1-2 obroncom + bramkarzowi,
roznie to jest, trzeba wiedziec tez kto bierze a kto nie bo nie wszyscy sa przekupni..
I tak sie kreci cala ta bukmacherka.
Do tego trzeba pamietac ze oprocz ustawionych meczy zdazaja sie tez niespodzianki. Coraz trudniej zarobic
na bukmacherce, trzeba zmienic podescje do grania, napewno od razu ominac "pewniaki" ktore gra
cala masa szarych ludzi niczego nie wiedzacych bo na takich bukmacherzy najwiecej zarabiaja i na takich
meczach z regoly zachodza najwieksze walki.
Ci co nie wierza w to co pisze nie musza wierzyc, nie chce tu zadnej polemiki i wyklocania sie kto ma racje, niech dalej sobie naiwnie mysla ze w pilce i innych sportach wszysko jest ok.
Pozdr.
No to po pierwsze tylko pogratulowac znajomosci <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />.
W przeciwienstwie do kolegi z flaga brazylii w avatarze i nickiem po slynnym jej skrzydlowym, mam troche do dodania i do zapytania.
1. Po pierwsze jesli juz w cos wierze, to pochodzi to ze zrodel takich jak CNN, cy BBC, a przynajmniej TVN. Wierze tez, kiedy widze, ze w TV Egipt strzela bramke Senegalowi. Nie przecze, ze ten malezyjczyk mowil prawde, nie przecze, ze jest tam taka mafia, ktra tak dziala, ale...czy masz na to jakies inne dowody poza slowami goscia, ktory mogl byc mitomanem i konfabulatorem ?
2. Powiadas, ze na pewniakach zdarzaja sie najwieksze walki ? Zobacz sobie tabele najwiekszych lig europejskich od pierwszej w dol i zobacz jaki jest procent zwyciestw faworytow, a jaki remisow i niespodzianek. Potem daj te wyniki do obrobki, komus kto zna sie na statystyce. Rowniez uwazasz, ze Chelsea, Bayern, Milan, Juventus, PSV, czy Barcelona musza miec 100 % zwyciestw u siebie i na wyjezdzie ? Jesli tak to spuszczam zaslone milosierdzia.
3. Ciekaw jestem jak odbywa sie taki "walek". Szacowny pilkarz jeden, pilkarz drugi i bramkarz spotykaja sie potajemnie w ajkims podziemiu i tam przekazuja sobie te miliony ? A moze robia to przez kuriera ? Albo pilkarz zaklada sobie konto w banku w Seszele, a mafia przesyla mu je z banku w Malediwach.
4. Co sie dzieje wtedy, kiedy np.
4a) inny bukmacher chce miec inny wynik i przekupil pilkarzy druzyny przeciwnej.
4b) napastnicy (nieprzekupieni) strzelaja w pierwszym kwadransie 2, lub 3 gole ? czy wtedy obtroncy "rewanzuja" sie czterema samobojami ?
4c) pomimo przekupstwa druzyna przeciwna nie oddaje ani jednego astrzalu na bramke, albo jej napastnicy sa tak nieudolni ze pudluja wszystko co sie da ?
Na razie tyle