Teraz wiemy po co są te zakazy, i czemu praktycznie każdy team je stosuje. Głupota głównie teamu, ale po części też Roberta, i jest jak jest - kariera wisi na włosku.
Dopóki nic się nie stanie to nikt nic nie mówi, to tak jak z tymi fikołkami piłkarzy po strzeleniu gola. Dopóki się udaje to nikt nie krytykuje, ale jeśli któryś by się poślizgnął i łbem walnął o ziemię i złamał np. obojczyk to słusznie nazwano by to co robi głupotą.
Mam nadzieję, że mu wreszcie zakażą tego. Chociaż w sumie nawet nie wiadomo czy wróci do f1. słyszeliście wypowiedź heidfelda, że jak usłyszał o wypadku to wiedział, że dla niego to może być coś dobrego? nie ma to jak dobry kumpel :|