dokładnie..a wierzycie w to, że rano idąc na parking można wsiąść do nie swojego auta? Przypadek z życia wzięty, kumpel wbił się do nie swojej służbówki...i mało tego wsiadł i zaczął kur...ać, że niby ktoś mu CBradio dmuchnął a jak się okazało dwa identyczne auta stały na tym samym parkingu
dokładnie..a wierzycie w to, że rano idąc na parking można wsiąść do nie swojego auta? Przypadek z życia wzięty, kumpel wbił się do nie swojej służbówki...i mało tego wsiadł i zaczął kur...ać, że niby ktoś mu CBradio dmuchnął a jak się okazało dwa identyczne auta stały na tym samym parkingu
taaa a swistak siedzi - rozumiem, ze auto bylo otwarte na noc, czy mial cudowny klucz otwierajacy wszystkie Toyoty (czy cokolwiek to bylo?) nie ma to jak opowiesci z zycia wziete no offence
Zdarza się tak, oj zdarza Przypadek z życia wzięty:
Wesele znajomego: jeden z gości (dziewczyna) czuje się źle - Pan młody proponuje: 'weźcie sobie moje auto i jedźcie do hotelu tam jest pokój - rano mi zwrócicie samochód pod sale'. Po nocy idą na parking wsiadają do samochodu ale kluczyk w stacyjce nie dyga - znajomy klnie niemiłosiernie a zza rogu wybiega babka w szlafroku żeby wysiadał z jej samochodu złodziej jeden
Pamiętacie, jak w 1994 roku Romario i Bebeto wprowadzili do futbolowej ikonografii tzw. „kołyskę”, czyli dedykowanie strzelonego gola nowonarodzonemu dziecku? Syn Bebeto, który przyszedł wówczas na świat, już sam rozpoczął karierę piłkarską - jako Matheus (tata chciał złożyć hołd niemieckiej gwieździe boisk). W juniorach był bramkostrzelnym pomocnikiem, niedawno zadebiutował w seniorach Flamengo. Młody Romario też kopie. W Vasco da Gama. On się nazywa Romarinho, czyli mały Romario. Ojciec, przed laty bohater z Camp Nou, zamierza namówić, by do klubu wzięła go właśnie Barcelona... Poczułem się stary;-)
Z szacunkiem do Ronaldo ale on pewnie w połowie tych spięć by leżał i unosił ręce ku niebiosom
to dwóch różnych zawodników. Każdy z nich ma coś szczególnego i indywidualnego dla siebie. Ale jedno różni ich bardzo - gdy Messi nie strzela bramek, drużyna i tak wygrywa gdyż potrafi tak harować na boisku /tak jak na załączonym filmiku/ aby obsłużyć kolegów, którzy zrobią to za niego. Ronaldo tego nie potrafi /nie uniżając jego umiejętnością/..mimo ze z najwyższej półki są oboje to obaj z innych światów. Messi to osobowośc prawdziwego świata piłkarskiego, Ronaldo to osobowość bardziej komercyjna..o obojgu będzie się mówić za x-lat, ale to nazwisko tego pierwszego będzie bardziej pożadane..nawet dziś wystarczy przeprowadzić małą sondę wśród najmłodszych, którzy interesują się piłką nożną lub zaczynają w nią grać - ,,jaki jest Twój ulubiony piłkarz" albo ,,chciałbyś grać jak" - i wiem, że Messi będzie wiele, wiele razy częściej na ustach pytanych aniżeli Portugalczyk...to oczymś świadczy..
Wyczytałem w Internecie,że w nowo otwartej dyskotece w Policach,po jakiejś awanturze zadźgali nożem 21 - letniego bramkarza miejscowego Chemika, Marcina Ochala.Tak został ugodzony nożem,że niestety nie udało się go uratować.