ale pieczone zaliczył Kiedyś podobne numery w internacie robiliśmy klejąc kumplom klapki z pianki na superglu...ale jak kolesie się wkur....li to okazało się, że po przyjściu ze szkoły mamy prawie wszystko w pokoju poprzyklejane /kubki, szczoteczki, kapcie itp./
z yafud Kumplowi urodziło się dziecko - co tu dużo mówić było dojść konkretnie i na moje nieszczęście pamiętam całą imprezę ale po wejściu do domu całkowicie urwał mi się film.
Wstaje rano tj 15:00 , pierwszym szokiem było to ,że spałem w płaszczu , butach, rękawiczkach i pełnym osprzęcie który używa się na przełomie Listopada z otwartym parasolem w ręce. Doprowadziłem się do stanu używalności, schodzę na parter ojciec z kamienna miną stwierdził ,że przesadziłem tym razem i mam się zastanowić nad swoim zachowaniem bo nie jestem już 16 latkiem. Byłem w delikatnym szoku bo pomimo ,że nie pamiętam wejścia do domu przeważnie niczego głupiego po alkoholu nie robię. Ojciec nakazał mi przeprosić mamę jak wróci do domu i błagać ją o przebaczenie. Pełen szoku i obaw przepytałem go na szybko co się stało. On stwierdził ,że wszedłem do ich sypialni i " Dałem upust moczu " na parkiet. Wooot?! Nigdy w życiu!, biegnę na górę sprawdzić fakt, w koszu na pranie 10 ręczników wszystkie strasznie mokre. Dodatkowo w sypialni rodziców strasznie śmierdziało Piwem. Mama wróciła. Z płaczem w oczach 23 letni facet ( Ja ) kładę się na kolanach i przepraszam ją za swoją głupotę przy jej koleżance z która była na spacerze.
Okazało się ,że jak wróciłem wziąłem prysznic a ojciec gdy ja poszedłem spać stwierdził ,że zrobi mi malutki kawał. Ubrał mnie w moje ciuchy na szybko pozakładał mi jakieś dodatkowe czapki i uznał ,że fajnie będzie sfabrykować dowody razem z kochaną małżonką wrzucili czyste ręczniki do kosza na pranie, zalali je wodą a dla pełni realizmu ojciec wylał piwo w sypialni. YAFUD
ale tak jest jak się filmik urywa...kiedyś pracując w delegacji /a wiadomo co się dzieje w delegacji:)/ wmówiłem koledze, który wstał rano na ostrym kacu że niezłą borutę wczoraj zrobił w lokalu. Trochę się speszył i zaczął wypytywać co, jak i dlaczego? No to ja mu mówię - co Ci będę mówił, choć spójrz w internet i sam zobaczysz Raptownie otrzeźwiał dodając - iras, nie chce tego oglądać wykasuj to! Co będzie jak moja żona albo córka to zobaczy! Tak na prawdę niczego nie było i do internetu niczego nie wrzucałem ale dialog podtrzymuje dalej - będzie liter będę myślał czy to wykasować. Ale tu powstał następny problem - jak ma pójść do jedynego lokalu a zarazem sklepu na wiosce skoro WIOSKĘ sam wczoraj ,,niby" zrobił właśnie w tym lokalu... no to podpowiadam - idź do sklepu kup jakieś słodycze i przeproś Panią za swoje zachowanie. Trochę mu nie było w sos ale ubrał buty /ledwo co :)/ i poszedł...w tym czasie wykonany został telefon do pani barmanki/sprzedawczyni aby poinstruować ją jak ma się zachowywać po jego przybyciu..chłopak miał pecha bo Pani tak się w rolę wczuła, że musiał oprócz bomboniery kupić jej jeszcze markowe wino bo przeprosić się nie dała .. Przyniósł litra i zadowolony stawiając dodał - no w lokalu już wszystko załatwione pozytywnie. No to ja mu mówię - to teraz zadzwoń do żony, bo przed chwilą dzwoniła, a że nie zabrałeś telefonu odebrałem - pytała na jaki adres ma wysłać walizki Chłopak miał szczęście, że był ogolony na zero, bo gdyby miał włosy pewnie by oprócz tego, że zbladł również posiwiał Pod koniec pierwszej flaszki przyznaliśmy się, że to był blef a on z tej okazji postawił jeszcze jednego literka...
ach tam zaraz zuchwała kradzież..może przechodził ktoś obok po nieudanej nocy i poprostu miał całkiem przypadkiem przy sobie trochę plastiku to sobie odreagował
Wiele już było wersji scen z filmu "Upadek", ale ten film przebija wszystkie (oczywiście oprócz wersji mecz.pl by Goget):
Film przedstawia kulisy wydarzeń w klubie sportowym Cracovia w marcu 2012 związanych ze zwolnieniem Dariusza Pasieki i negocjacjami z Michałem Probierzem.