Gdy piłkarz Barcy dostał czerwoną kartke przed chwilą - moim zdaniem mocno naciąganą, Pep nie skakał nie rzucał się, nie klaskał do sędziego, nie miał miny srającego kota jak Mourinho, gdy Ramos dostał czerwo.
Co zrobił Pep - na spokojnie z asystentem myślał jak przegrupować skład w tym czasie.
Akurat porównanie z dupy, bo co innego dostać czerwo przy 1:0 w 60 minucie, gdzie 1/3 meczu przed Tobą, a co innego przy 1:1 w 85 minucie. Co nie zmienia faktu, że oboje cechują się całkiem odmiennymi charakterami i Mou zbyt często udaje przygłupa
Gdy piłkarz Barcy dostał czerwoną kartke przed chwilą - moim zdaniem mocno naciąganą, Pep nie skakał nie rzucał się, nie klaskał do sędziego, nie miał miny srającego kota jak Mourinho, gdy Ramos dostał czerwo.
Co zrobił Pep - na spokojnie z asystentem myślał jak przegrupować skład w tym czasie.
Na początku informuję, że nie jestem fanem żadnego z wymienionych klubów.. Takie i nie tylko tego typu sytuacje pokazują wielkość trenera. Od jakiegoś czasu przyglądam się ich pracy trenerskiej /i nie tylko ich/ i od razu co rzuca się w oczy to ich temperament. Stąd w tej opisywanej sytuacji oboje zachowywali się inaczej. Ktoś /czytaj - fani Realu/ powiedziałby, że skoro Guardiola tak na spokojnie tą sytuacje przyjął to jest do d.. bo oznacza, że nie żyje przez 90 minut z graczami znajdującymi się na boisku.. Inni /czytaj fani Barcy/ opisali by sytuację ze ,,The Special One" jako pokaz jego bezradności.. Prawda jednak jest taka, że obaj są trenerami na swój sposób żyjącymi meczem od pierwszej do ostatniej minuty /i tak powinien swą powinność wypełniać dobry trener/, jednak każdy inaczej..Kwestia charakteru? Też, choć nie tylko. Zasadniczą różnicą między nimi /oprócz wielkości zarobków/ jest ,,czucie meczu". Należy pamiętać, że Guardiola ma nad Portugalczykiem niesamowitą przewagę ze względu na fakt iż sam grał w piłkę nożną. Stąd inaczej widzi grę, inaczej czuje pewne sytuacje. To właśnie miało odbicie w sytuacji z czerwonymi kartkami w poszczególnych przytaczanych sytuacjach. Nie od dziś wiadomo, że sędzia na boisku jest bogiem i decyzji kartkowych nie cofa /nawet tych niesłusznych/ więc zachowanie trenera Barcy /szybka reakcja na zaistniałą sytuację/ wydaje się jak najbardziej słuszne tym bardziej, że wynik był jeszcze otwarty, do końca meczu pozostało sporo czasu, a wiadomo że Barcy zależało na tych punktach patrząc na to jak ich główny rywal trwoni przewagę nad rywalami w biegu o mistrzostwo kraju...więc co dałoby Guardioli emanowanie publicznie złości? Właśnie takie sytuacje windują notowania jego osoby w oczach kibiców, działaczy a przede wszystkim jego zawodników. Proszę zauważyć, że zawodnicy Barcelony po czerwonej kartce nie linczują sędziego ani słownie ani fizycznie. Przyjmują tą sytuację /podobnie jak trener/ stosunkowo /gdyż wiadomo, że w głowach panują jakieś złe emocje, które chcą dać upust/ i grają dalej.. Pomijając jednak ostatnie ,,sytuacje kartkowe" a skupiając się na obu trenerach i ich drużynach trzeba powiedzieć iz wykładnikiem pracy trenera są sukcesy prowadzonej przez niego drużyny - bez wątpienia. Za kilkanaście lat nikt nie będzie pamiętał o okolicznościach czy też jakiś dziwnych sytuacjach, które miały wpływ na osiągane wyniki. To WYNIK idzie w świat /tak zawsze powtarzał mój jeden z pierwszych trenerów/. W statystykach nikt nie pisze, że trener czy zawodnik zachował się tak a nie inaczej w jakimś meczu. To idzie w zapomnienie a pozostają wyniki i sukcesy /względnie porażki/. I według mnie taką filozofie wyznaje Murinhio..Po trupach do celu.. I jeszcze jedna rzecz, o której trener mósi pamiętać - autorytet i szacunek w oczach swoich zawodników. Chyba nawet nie trzeba przytaczać konkretnych przykładów aby obiektywnie móc stwierdzić jak to jest w przypadku obu tych trenerów. Dlatego właśnie Guardiola robi swoje i nawet w sytuacji gdy doświadcza porażek w mediach nie mówi się o nim źle a on sam nie zastanawia się z kim podpisze kolejny kontrakt i za ile...
PS. Nie, nie śmieszy mnie ten obrazek. Po prostu przeglądając rano internet trafiłem na to i wydaje mi się, że idealnie odzwierciedla tutejsze dyskusje (bez urazy ).
Gdy piłkarz Barcy dostał czerwoną kartke przed chwilą - moim zdaniem mocno naciąganą, Pep nie skakał nie rzucał się, nie klaskał do sędziego, nie miał miny srającego kota jak Mourinho, gdy Ramos dostał czerwo.
Co zrobił Pep - na spokojnie z asystentem myślał jak przegrupować skład w tym czasie.
ano kolosalna Pepe obojętnie gdzie pójdzie po Barcelonie nic nie osiągnie z tej prostej przyczyny,że On nie ma żadnej swojej trenerskiej filzofii tylko drużynę na miare Chicago Bulls w erze Jordana, gdzie chłopaki stwierdzili,że mogą grać nawet bez trenera za to Special One przemawiają wyniki,które robi gdziekolwiek się pojawi
Gdy piłkarz Barcy dostał czerwoną kartke przed chwilą - moim zdaniem mocno naciąganą, Pep nie skakał nie rzucał się, nie klaskał do sędziego, nie miał miny srającego kota jak Mourinho, gdy Ramos dostał czerwo.
Co zrobił Pep - na spokojnie z asystentem myślał jak przegrupować skład w tym czasie.
ano kolosalna Pepe obojętnie gdzie pójdzie po Barcelonie nic nie osiągnie z tej prostej przyczyny,że On nie ma żadnej swojej trenerskiej filzofii tylko drużynę na miare Chicago Bulls w erze Jordana, gdzie chłopaki stwierdzili,że mogą grać nawet bez trenera za to Special One przemawiają wyniki,które robi gdziekolwiek się pojawi
Tu kolega ma rację Pep nigdzie nie bedzie miał takich wyników jak w Barce A portugal co by nie gadac potrafi gwiazdki poukładać inna sprawa jest taka że dla niego LM jest weryfikacją drużyny nie liga która nie oszukujmy się poza tymi 2 zespołami a reszta jest przepaść i finansowa i sportowa
07 . 05 . 2008 wtedy Real Madryt pokonal Barcelone w bezposrednim pojedynku w lidze hiszpanskiej , po tym wydarzeniu druzyny spotkały sie 12 razy Real wygral tylko raz po dogrywce w finale Pucharu Króla , Barcelona pokonala Madryt 8 !!!!! razy , 3 krotnie padl remis . Chyba nikt nie ma złudzen ktora druzyna rzadzi i panuje w Hiszpanii .