07 . 05 . 2008 wtedy Real Madryt pokonal Barcelone w bezposrednim pojedynku w lidze hiszpanskiej , po tym wydarzeniu druzyny spotkały sie 12 razy Real wygral tylko raz po dogrywce w finale Pucharu Króla , Barcelona pokonala Madryt 8 !!!!! razy , 3 krotnie padl remis . Chyba nikt nie ma złudzen ktora druzyna rzadzi i panuje w Hiszpanii .
07 . 05 . 2008 wtedy Real Madryt pokonal Barcelone w bezposrednim pojedynku w lidze hiszpanskiej , po tym wydarzeniu druzyny spotkały sie 12 razy Real wygral tylko raz po dogrywce w finale Pucharu Króla , Barcelona pokonala Madryt 8 !!!!! razy , 3 krotnie padl remis . Chyba nikt nie ma złudzen ktora druzyna rzadzi i panuje w Hiszpanii .
Ta która wygra ligę?
Nie, ta która będzie miała większą średnią posiadania piłki przez cały sezon
Cześć Paweł.Twoja sugestia wydaje się być zupełnie nieprawidłowa. Moim zdaniem nie zrozumiałeś o co chodzi.
Temat w formie pytania: "Barca czy Real ?" odnosi się tylko do tych drużyn, z pierwszego postu w temacie wynika, że są to drużyny piłkarskie, tj. Real Madryt i FC Barcelona, dlatego odpowiadając na pytanie tematu należy/należałoby podać jedną z tych drużyn, a Chelsea Londyn nie jest i nie mogła być na chwilę zakładania tematu ani Realem Madryt, ani też Barceloną, no bo jak? Gdyby Chelsea była Barceloną, to temat wyglądałby zupełnie odwrotnie, tak samo sytuacja wyglądałaby gdyby to Chelsea miała być Realem. Dodatkowa - wszystkie wiadomości w temacie nie miałyby sensu, bo odnoszą się do drużyn: Real i Barcelona, nie zaś do angielskiego zespołu Chelsea.
Wspomnę tutaj, że zarówno Real, jak i Barcelona to drużyny hiszpańskie, Chelsea zaś - angielska. Hiszpania jest innym krajem niż Anglia, dodatkowo Chelsea gra w innej lidze niż Real i Barcelona, mianowicie w angielskiej, zaś Real i Barcelona w hiszpańskiej.
Odpowiedź Twoja miałaby sens wtedy i tylko wtedy gdybyś podał którąś z drużyn wskazanych w temacie, czyli Real lub Barcelonę.
Jeżeli nadal zastanawiasz się dlaczego, to wskazać można też, że Real i Barcelona stanowią w tym pytaniu alternatywę, czyli tłumacząc za internetem: Działanie dwuargumentowe określone w dowolnym zbiorze zdań bądź w zbiorze funkcji zdaniowych, które zdaniom (funkcjom zdaniowym) p i q przypisuje zdanie (funkcję zdaniową) prawdziwe wtedy i tylko wtedy gdy prawdziwe jest przynajmniej jedno ze zdań (funkcji) p i q", naszym p i q jest Real i Barcelona.
Czyli mówiąc wprost mamy alternatywę dwóch wykluczających się wzajemnie możliwości, dlatego jest to alternatywa wykluczająca - w rzeczywistości. Chyba że obie drużyny zajmą 1-sze miejsce w lidze hiszpańskiej (a nie jak mogłeś się spodziewać w angielskiej), ale sytuacja taka nie będzie miała miejsca, a nawet gdyby - Chelsea nie jest elementem w/w alternatywy. Możliwe też, że wstawiłeś nazwę drużyny: "Chelsea Londyn" przez przypadek, jeśli tak to nie czytaj tego co wyżej.
[Linked Image] ps. wstawiłem też krowę (kolczykowana)
Przeglądając dokonania Ronaldo w Realu nasunęło mi się że chłopak ma strasznego pecha. Ma wszystko czego potrzebuje super zawodnik, rewelacyjne statystyki. Wydaje mi się że niechęć do niego spowodowana jest tym, że po faulach gestykuluję, płaczę. Gdyby nie było Messiego byłby niedościgniony. Ma jednak pecha bo Messi jest Osobiście nie darze sympatią żadnego z nich ale doceniam za ich klasę. Swoją drogą cieszę się, że mogłem oglądać w swoim życiu kilku graczy którzy na trwałe zapiszą się w historii
Ale jak Stanowski to zobaczy to usunie pewnie, w innym wypadku telefon od Kowalczyka pojdzie ze ten tekst musi zniknac.
Najlepsze jest jak ich fanatycy na sedziow narzekaja, a za takie akcje jak na tym filmiku taki niedorobiony karzeł nie dostaje kartki. Szczególnie że na dole siedzą zazwyczaj kibice na wózkach.
07 . 05 . 2008 wtedy Real Madryt pokonal Barcelone w bezposrednim pojedynku w lidze hiszpanskiej , po tym wydarzeniu druzyny spotkały sie 12 razy Real wygral tylko raz po dogrywce w finale Pucharu Króla , Barcelona pokonala Madryt 8 !!!!! razy , 3 krotnie padl remis . Chyba nikt nie ma złudzen ktora druzyna rzadzi i panuje w Hiszpanii .
Do niezwykłej sytuacji doszło w hiszpańskiej Primera Division. Zaplanowany na sobotę mecz FC Barcelona z Athletic Bilbao... nie może się odbyć zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Pierwotnie szlagierowe starcie zaplanowano na sobotę, na godz. 22. Ten termin jest jednak nieodpowiedni dla Basków, gdyż w czwartek późnym wieczorem grali mecz Ligi Europy w niemieckim Gelsenkirchen. Przełożenie spotkania na niedzielę też nie wchodzi w grę, gdyż Barcelona we wtorek podejmuje AC Milan i też nie miałaby szans na regenerację.
Przeciwko przekładaniu meczu na zupełnie inny termin jest natomiast Josep Guardiola. - Wiadomo, że lepiej jest grać co trzy albo cztery dni, ale drużyny, które mają ambicje, by dojść do finału europejskich pucharów muszą się liczyć z taką sytuacją. Chcemy wyjść na boisko i nie zajmować głów tym, czy Athletic będzie wypoczęty, czy zmęczony - powiedział szkoleniowiec Dumy Katalonii, dodając, że meczu nie można przełożyć na inny termin, gdyż Barcelonę czekają jeszcze starcia w Pucharze Hiszpanii i Lidze Mistrzów, a sezon ze względu na Euro 2012 jest wyjątkowo krótki.
Ostateczna decyzja z wyznaczeniem ewentualnego nowego terminu spotkania jeszcze nie zapadła.
Guardiola nie widzi problemu by zmęczone Bilbao grało zaraz po meczu LE, a jednocześnie nie zgodził się by Barca zagrała w niedzielę, bo mają mecz z Milanem
PS. UEFA odrzuciła ich śmieszną skargę o stan murawy
"Co takiego zrobił Francuz, że stał się obiektem ataku? Okazuje się, że nie wiedzie się finansowo jego babci Yaminie Benhattab Haddou. Na co dzień musi żyć z emerytury, która wynosi 800 euro. Dlatego też rodzina zgłosiła się do piłkarza o pomoc, ale bezskutecznie."
Oj jaka biedna, może zamieni się z moją babcią która też ma 800, ale PLN.