|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446 |
witam
można powiedzieć, że jestem tutaj "świeżakiem" bo zalogowałem sie niedawno, lecz w bukmacherce siedze już około 10 lat kiedy to w Tychach otworzyli pierwszego profesjonala. Trudno mi ocenic czy jestem do przodu czy do tyłu u naziemnych buków jedno co wiem to że za pewną wygraną pojechałem sobie na wczasy pare lat temu. Całkiem dopiero niedawno wpadł mi do głowy pomysł aby to zagrac na necie. Przygotowywałem sie troche i ruszyłem. Niestety mały wkład 20 funtów zmusił mnie do typownia na całego aby uzbierac troche grosza i zacząć grać progresje. Z 20 funtów zrobiłem w miesiąc 240 grając francuska i zkłady live. Niestety jak można sie domyśleć wpadłem kiedy to live postawiłem argentyńską lige w 89 min było 1:2 postawiłem na wygraną gości ale niestety padł remis no i lipa. Tak więc uzbierałem troche kasy do skarbonki i zacząłem grac progresje szło mi nieżle bo w tydzien z wpłaconych 100 funtów zrobiłem 300 ale moja żyłka hazardzisty nie pozwoliła mi grac meczu po 20 papieru kiedy juz miałem 300 na koncie, więc wchodziłem za 50 no i jak sie domyślacie brakło kasy. Chciałem sie szybko odrobic, jak to zwykle bywa, no i 2 razy po 100 funciakow postawiłem bejsbol oczywiscie nie weszły oba wiec byłem troche do tyłu.tydzień temu wpłacilem 200 funtów bo przeciez juz wszystko wiedziałem i nauczony na błedach zacząłem grac od zera. Wszystko było pieknie po 5 dniach mialem 400 ale niestety znowu wszedłem za głęboko. Tym razem jednak sie udało po wczorajszej wygranej NYY w mlb odrobiłem w miare wiekszość tak wiec po 5 dniach gry z 200 funtów zrobiłem 350 i natychmiast wszystko wypłaciłem. Taka jest moja historia , jak wy radzicie sobie z hazardem i pułapka w która on nas wciąga, opiszcie wasze wtopy uczmy sie na błedach innych a wtedy może....uda nam sie ograc bukmachera. Jak sie powstrzymujecie, kiedy juz wasze konto jest powiedzmy zadowalające , aby nie wchodzic za grubo .
pozdrawiam i licze na fachowe opinie
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 1,676
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: May 2003
Posty: 1,676 |
Niepotrzebnie zakładałeś nowy temat-jest bardzo podobny do "styl gry".Zajrzyj tam;może znajdziesz coś dla siebie.
Po drugie-to chyba źle interpretujesz pewne fakty.Jak możesz mówić,że się czegoś nauczyłeś skoro po okresie wtopy wracasz do gry i po 5 dniach podwajasz budżet.Jest to tylko możliwie przy bardzo agresywnej i ryzykownej grze,której cały czas się trzymasz.To prędzej czy później Cię zgubi.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446 |
własnie w tym problem bo tu chodzi o hazard, coś każe ci grać agresywnie, ryzykownie bo przecież można zarobić więcej ale w tym momencie nie myśli sie o tym ile można stracić.to gubi ale nie daje nauczki, wieć tu sie pojawia moje pytanie jak sobie dać z tym rade.
sorki nie wpadłem aby tam wkleic temat
pozdro
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 743
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2005
Posty: 743 |
własnie w tym problem bo tu chodzi o hazard, coś każe ci grać agresywnie, ryzykownie bo przecież można zarobić więcej ale w tym momencie nie myśli sie o tym ile można stracić.to gubi ale nie daje nauczki, wieć tu sie pojawia moje pytanie jak sobie dać z tym rade.
sorki nie wpadłem aby tam wkleic temat
pozdro Hm jestes albo masz zadatki na hazardziste i chyba zdajesz sobie z tego sprawe ze to choroba(uzaleznienie). Nie ma latwych pieniedzy- a to ze powiedzmy podwoiles kapital w niecaly miesiac to szczescie/fuks, ale i tak to stracisz po jakims czasie...mozliwe jest robienie co miesiac powiedzmy 5-20% od kapitalu-fakt, ale 100%-zrobiles to zwijaj i graj(inwestuj rozsadnie) Pozdro
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446 |
oczywiście Emilio ze zdaje sobie sprawe ze hazard to choroba chyba kazdy ma pojecie ze to jest jak z narkotykami. Ale jak to zwalczyc????
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2002
Posty: 5,281
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2002
Posty: 5,281 |
ja tam nie wiem... trochę to dziwne... ja gram o duże pieniądze... wpłaciłem ostatnio 10 Euro do Gamebookers, miałem już nawet 80 Euro (w ciągu tygodnia od wpłaty) i teraz mam zero i nie narzekam... 10 Euro to nie poważna kasa, a jak bym wygrał to w tysiącach... i oto chodzi... ja bym chciał podwoić kasę ze 100 do 200 Euro to bym się nawet za to nie zabierał (szkoda prądu, czasu itp.)... a jakbym miał 1000 Euro to bym na bukmacherke przeznaczył 50 Euro, a resztę wydał na inne hobby... dobrym sposobem na walke z hazardem jest znalezienie sobie jakiegoś hobby... każde hobby jest w dzisiejszych czasach bardzo kosztowne, więc zapomnisz o hazardzie...
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446 |
problem w tym ze moich hobby są własnie zakłady!!!
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 743
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2005
Posty: 743 |
problem w tym ze moich hobby są własnie zakłady!!! Moim hobby tez sa zaklady, bardzo to lubie, ale panuje nad tym-bo nie gram dla zabawy(zeby tylko zagrac, miec rozrywke) tylko chce miec z tego troche grosza...Tu chodzi o zmiane mentalnosci....inaczej do tego podchodz i pamietaj ze nie istnieja szybkie pieniadze...
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2001
Posty: 4,102 |
10 lat w hazardzie bzdura -1 zdanie dalej nie czytam.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2002
Posty: 2,416
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2002
Posty: 2,416 |
Cala sztuka w ostatnio bardzo modnej grze w pokera czy zakladaach sportowych to umiec zaakceptowac swoja porazke. Kazdy wie ze najszybciej przegrywa sie wtedy gdy probuje sie szybko odegrac, wtedy naczesciej chlodne kalkulacje odchodza na bok, a do glosu dochodza emocje...
Kazdy chyba przynajmniej raz czul w sobote wieczorem ten paskudny stan po przegranej...wtedy nie da bawic sie na imprezkach tak dobrze jak zwykle, piwo nie smakuje, kumple wkurzaja, a panienki jakby mnie atrakcyjne <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Mysl ma sie wowczas tylko jedna: co zagram na niedziele... Typuje sie pod wplywem alkoholu w nocy po przyjsciu z imprezy... a jak to pozniej sie konczy to juz kazdy wie.
Dlatego jesli nie nauczysz sie akceptowac swoich porazek, nigdy nie zaczniesz tak naprawde wygrywac.
pozdrawiam
banik
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 279
enthusiast
|
|
enthusiast
Dołączył: Mar 2006
Posty: 279 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446 |
maciek ty jestes jakims pajacem chyba jak nie masz nic madrego do powiedzenia to sie nie odzywaj
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2006
Posty: 446 |
dzieki Banik za mądre słowa
pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2006
Posty: 649
addict
|
|
addict
Dołączył: Mar 2006
Posty: 649 |
Jezeli po 10- ciu latach gry nie nauczyles sie panowac nad emocjami to moja rada moze byc tylko jedna - daj sobie z zakladami spokoj. Z wlasnego doswiadczenia a takze z kontaktow z wieloma typerami z europy moge stwierdzic ze jezeli gracz nie zacznie osiagac profitow po pierwszych 2-3 latach to male sa szanse ze kiedykolwiek zacznie. Choc to dosyc indywidualna sprawa to ten okres uwazam za graniczny. Tak jak nie kazdy moze byc dobrym maklerem tak samo nie kazdy moze byc dobrym graczem decyduje o tym wiele czynnikow i wiedza z kilku jeszcze dziedzin niekoniecznie bezposrednio zwiazanych ze sportem..
Mimo wszystko zycze sukcesow
Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2003
Posty: 10,031
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: May 2003
Posty: 10,031 |
Trzeba oddzielić co to jest hazard a co bukmacherka i trzeba zdecydowac czy chce się bawic czy zarabiać kase...
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 743
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Feb 2005
Posty: 743 |
Trzeba oddzielić co to jest hazard a co bukmacherka i trzeba zdecydowac czy chce się bawic czy zarabiać kase... I o to chodzi....
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2006
Posty: 3,565
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 3,565 |
"Bukmacherka to maraton, a nie sprint" - juz nie pamietam z jakiej to strony internetowej, ale to zdanie najlepiej oddaje sens calej "walki" z bukmacherami. Jak ktos to zrozumie to jest bliski sukcesu..
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2006
Posty: 3
stranger
|
|
stranger
Dołączył: Apr 2006
Posty: 3 |
Bukmacherka to przede wszystkim dobre zarządzanie kasą! Żeby się nie zagalopowac trzeba stale, konsekwentnie i „maratonowo” kontrolować rezultaty swoich zakładów. Chyba w tym celu gość z www.sport-profit.com [ sport-profit.com] stworzył portfel gracza, Program jest darmowy, więc każdy może rozliczać swoje zakłady. Jak dla mnie rewelka.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2001
Posty: 810
old hand
|
|
old hand
Dołączył: Apr 2001
Posty: 810 |
"Bukmacherka to maraton, a nie sprint" - juz nie pamietam z jakiej to strony internetowej, ale to zdanie najlepiej oddaje sens calej "walki" z bukmacherami. Jak ktos to zrozumie to jest bliski sukcesu.. Ja mysle ze czytasz dosyc glupie strony internetowe i dobrze ze nie pamietasz jej adresu. " Jezeli sprawdzisz, ze sie nienadajesz do maratonu to zacznij z treningiem innego sportu"
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
|
|
a.k.a. "Experto" King Of The Hill
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174 |
"Bukmacherka to maraton, a nie sprint" - juz nie pamietam z jakiej to strony internetowej, ale to zdanie najlepiej oddaje sens calej "walki" z bukmacherami. Jak ktos to zrozumie to jest bliski sukcesu.. ale to temat o hazardzie, jesli ktos lubi to postawi kilka ttysiecy dolcow na meczyk, aby poczuc emocje, czy moze byc cos lepszego dla hazardzisty? Tylko tak poczuje ze zyje <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|