21.35..."> 21.35...">
Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
#570668 07/05/2006 00:19
Dołączył: Sep 2004
Posty: 539
addict
addict
Dołączył: Sep 2004
Posty: 539
NBA 07.05.2006

[color:"blue"]Faza play off - runda 2[/color]


Eastern Conference
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/basketball.gif" alt="" /> 21.35 Detroit Pistons - Cleveland Cavaliers (1m) ( stan rywalizacji 0-0 )
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/basketball.gif" alt="" /> 02.05 Miami Heat - NJ Nets (1m) ( stan rywalizacji 0-0 )

Western Conference
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/basketball.gif" alt="" /> 19.00 SA Spurs - Dallas Mavericks (1m) ( stan rywalizacji 0-0 )


[color:"blue"]
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/alert.gif" alt="" /> Gospodarze na 1 miejscu
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/alert.gif" alt="" /> Prosi sie o nie podawanie suchych typów
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/alert.gif" alt="" /> Uprasza się o podowanie sensowynych informacji
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/alert.gif" alt="" /> Pomocne linki w przyklejonym temacie działu US Sports [/color]

Bonus: Unibet
Dołączył: May 2003
Posty: 10,031
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: May 2003
Posty: 10,031
Detroit -Cleveland

Co tu dużo pisać,kolejny łatwy etap dla Detroit w drodze po mistrzostwo,Cavs i tak daleko zaszli,ale sam "uszatek" to za mało na Tłoki,tutaj 4-1 dla mistrzów,pierwszy mecz oczywisacie pewna wygrana.

Miami-NJ

No tutaj ciekawsza para,ale raczej Miami,choć tutaj są takie dwa dziwne zespoły,z jednej Wade z Shaqiem za drugiej trzech muszkieterów z Nets.Ponadto brak wartościowszych graczy,słabe ławki ,zobaczymy,ale pierwszy mecz ,myśle,ze dla Heat,ale się nie zdziwię jak po dwóch będzie 1-1.NJ za mocne nie jest,uporali się z osłabiona Indianą,jednak moga byc ciekawe mecze.

SA-Dallas


No i konfrontacja na którą czekam od dawna.A czemu?
A bo szykuję się na Mavs,San Antonio słabsze w tym roku,widać,że ten szeroki skład wcale tak nie czaruje,gwiazdy grają w kratke,do tego schorowane zdeka.
Dallas w tym roku gra wyśmienicie,zebrali bardzo ciekawą paczkę ze Szwabem na czele.Ale to nie tylko Nowiztzki,to także swietny na rozegraniu Terry,latajacy Dampier,rutyniarz Stackhouse,rewelacyjny Diop,pożyteczny na deskach Griffin,kolejny stzrelec Howard,no i Daniels -bardzo wyrównana i mocna kadra z liderem i długą ławką.
Dalals w ofensywie jak zwykle mocne,ale w tym roku mają już atuty,dające im szanse w końcu pokonać Spurs.
Po pierwsze jest to rewelacyjny couch - Avery Jonhson."Mały generał" doskonale dowodzi swoją drużyną i nadał jej niezbędny charakter i poukładanie.
Drugim,najwazniejszym moim zdaniem jest obrona.Nie bede tu klepał starych sloganów,ze obrona jest kluczem do wygrywania w baskecie,ale taka jest prawda.No i od lat konsekwentnie budowana ekipa Dallas nauczyła się bronić, i ma wszelkie atuty , aby przejsć SA iz agrac w finale z Detroit.Ja zagrałem na ich awans,zobacze jeszcze jak mecze,ale napewno bede ich grał w meczach wyjazdowych,bo raz wygrają na parkiecie Spursów,którzy bardzo w tym roku mnie nie przekonują.

Dołączył: Dec 2004
Posty: 7,747
G
Inwestor
Inwestor
G Offline
Dołączył: Dec 2004
Posty: 7,747
Temat dotyczy już meczów drugiej rundy, tymczasem dziś w nocy mieliśmy spotkanie nr 7, decydujące jeszcze o awansie do drugiej rundy, w którym Phoenix Suns rozbili Los Angeles Lakers 121-90. Parę słów więc mojej refleksji po rywalizacji w tej parze, która uważam była najciekawsza w I rundzie.
Początek serii to wyrównane mecze, rozstrzygane w końcówce, aż trzykrotnie na korzyść Lakers, spotkanie numer 4 w Stapless Center to już apogeum szczęścia, dwa rzuty Bryanta w ostatnich sekundach (meczu i dogrywki) dały najpierw remis i dogrywkę właśnie a później jednopunktową wygraną Lakersom (99-98).
Po serii trzech zwycięstw Lakersów przyszła seria trzech wygranych Suns, spotkanie nr 5 w Phoenix to wreszcie ofensywna skuteczna gra zespołu z Arizony i był to pierwszy mecz rozstrzygnięty wcześniej niż w ostatnich sekundach (114-97).
Spotkanie nr 6 w Los Angeles to również wygrana Suns tym razem szczęśliwie (wreszcie dla Słońc) po rzucie Thomasa na 5 sekund przed końcem meczu doprowadzając do dogrywki w której Suns były już duzo lepsze.
I spotkanie nr 7 w którym od początku gospodarze narzucili swoój styl gry wygrywając 32-15 pierwszą kwartę i cały mecz 121-90. W tym meczu Lakersi nie mieli nic do powiedzenia.
Dodajmy że Suns wygrywało mecze w których rzucało powyżej 100 punktów, tak było w meczach numer 1, 5, 6 oraz 7.

Od siedmiu lat drużyna numer 2 po sezonie zasadniczym nie przegrała z drużyną numer 7 w pierwszej rundzie PO, choć w tym sezonie było naprawdę blisko...zaś Phoenix są ósmym zespołem w historii który wygrał rywalizację Best-of-Seven przegrywając 1-3.

Pozdrawiam <img src="/ubbthreads/images/graemlins/Piwko_1.gif" alt="" />

PS. Gdzie są Ci co widzieli 4-1 dla Lakers? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />

Dołączył: May 2003
Posty: 606
R
addict
addict
R Offline
Dołączył: May 2003
Posty: 606
Co to za wałek w expekcie? W ofercie jest,że SA - Dallas grają dopiero jutro w nocy. Ciekawe czy zmienią jeszcze ...

Dołączył: May 2003
Posty: 606
R
addict
addict
R Offline
Dołączył: May 2003
Posty: 606
Quote
Co to za wałek w expekcie? W ofercie jest,że SA - Dallas grają dopiero jutro w nocy. Ciekawe czy zmienią jeszcze ...


Oo, własnie zmienili i można spokojnie dać na Dallas lekko...

Dołączył: Mar 2004
Posty: 15,586
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2004
Posty: 15,586
na dzis tylko jedno zdarzonko ale przylożone z grubszej rurki:
Detroit Pistons - Cleveland Cavaliers under 184,5

jak na moj gust 180 bedzie szczytem marzeń obu druzyn - a dokladniej po dobrym przykryciu Lebrona (a to królowie defensywy potrafią) - Kawalerzyści o przekroczeniu 80pkt moga pomarzyć - a nie liczę aby Pistons przesadzili ponad 100-tkę (bo i po co?)
Zastanawiam sie jeszcze nad -5,5 HT - ale z reguły nie gram połówek.
Typ na wynik 95-80 (+/-4pkt).
Na potwierdzenie ostatenie mecze:
006-05-04 Detroit Pistons - Milwaukee Bucks 122-93
2006-05-02 Milwaukee Bucks - Detroit Pistons 99-109
2006-04-30 Milwaukee Bucks - Detroit Pistons 124-104
2006-04-27 Detroit Pistons - Milwaukee Bucks 109-98
2006-04-24 Detroit Pistons - Milwaukee Bucks 92-74

2006-05-06 Washington Wizards - Cleveland Cavaliers 113-114
2006-05-04 Cleveland Cavaliers - Washington Wizards 121-120
2006-05-01 Washington Wizards - Cleveland Cavaliers 106-96
2006-04-29 Washington Wizards - Cleveland Cavaliers 96-97
2006-04-26 Cleveland Cavaliers - Washington Wizards 84-89
2006-04-22 Cleveland Cavaliers - Washington Wizards 97-86

zwrócić uwagę na 1-sze mecze

i pomiędzy:
006-04-13 Detroit Pistons 96-73 Cleveland Cavaliers
2006-02-28 Cleveland Cavaliers 72-84 Detroit Pistons
2006-02-26 Detroit Pistons 90-78 Cleveland Cavaliers
2005-12-31 Cleveland Cavaliers 97-84 Detroit Pistons
2005-04-17 Detroit Pistons 90-87 Cleveland Cavaliers
2005-03-23 Cleveland Cavaliers 91-76 Detroit Pistons

???

Dołączył: Sep 2004
Posty: 539
addict
addict
Dołączył: Sep 2004
Posty: 539
Detroit - Cleveland

Zespół kolektyw kontra indywidualista, który rządzi nawet trenerem. <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smirk.gif" alt="" /> Na tym etapie play off popisy i samolubna gra LBJ nie przejdą! Pojedynek Cavs z Wizards to tak naprawdę GA kontra James. Mimo iż każda gra była wyrównana same widowiska były denne, bo albo Gil odpalał piły z osmiu metrów, a w zamian za to James uskuteczniał akcje pod koszem naśladując czasami MJ, ale ostatni mecz to był dopiero cyrk. 00:14 tyle czasu na parkiecie przebywał gość, który przechylił szalę zwycięstwa na stronę Cavs. Świadczy to tylko o trenerze Brownie. Żeby wygrać z Detroit James musi byc wsparty innymi grajkami z Cavs i przede wszystkim musi więcej podawać. Tylko kto to ma być tym wsparciem? Zydrunas jest jakiś zagubiony pod koszem, popełnia zbyty dużo błędów, Godden jak szybko pojawia się na parkiecie tak szybko z niego znika, Hughes niby coś tam próbuje, duzo biega, robi zamieszanie ale ... to nie to. Dobrze, że Snow czasami poukłada grę. Jak wiemy kluczem do zwycięstwa jest gra w pomalowanym, a tam wiadomo kto ma przewagę. Tłoki umoczyli jeden mecz z Bucks, ale zapewne dlatego iż grali na pół gwizdka. Niby 10 pkt. do przeskoczenia, ale myslę, że spokojnie Tłoki dziś wygrają.


Detroit (-10,5)--->1.909

Dołączył: Sep 2004
Posty: 539
addict
addict
Dołączył: Sep 2004
Posty: 539
Tak pogrom Cleveland <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> Pięknie jest widzieć smutną buźkę króla Jamesa, któremu dzisiaj "wybito" z głowy koszykówkę <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />. Druga kwarta była kosmiczna 43-32. <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

SA po ciężkich mękach. Można powiedzieć, że to Dallas przegrało niż SA wygrało, bo grajki małego Admirała byli lepsi od mistrzów. Dobrze, że mają jeszcze TD,który zagrał niezłe spotkanie będąc filarem zespołu.

Dołączył: May 2003
Posty: 10,031
B
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
B Offline
Dołączył: May 2003
Posty: 10,031
Quote
Temat dotyczy już meczów drugiej rundy, tymczasem dziś w nocy mieliśmy spotkanie nr 7, decydujące jeszcze o awansie do drugiej rundy, w którym Phoenix Suns rozbili Los Angeles Lakers 121-90. Parę słów więc mojej refleksji po rywalizacji w tej parze, która uważam była najciekawsza w I rundzie.
Początek serii to wyrównane mecze, rozstrzygane w końcówce, aż trzykrotnie na korzyść Lakers, spotkanie numer 4 w Stapless Center to już apogeum szczęścia, dwa rzuty Bryanta w ostatnich sekundach (meczu i dogrywki) dały najpierw remis i dogrywkę właśnie a później jednopunktową wygraną Lakersom (99-98).
Po serii trzech zwycięstw Lakersów przyszła seria trzech wygranych Suns, spotkanie nr 5 w Phoenix to wreszcie ofensywna skuteczna gra zespołu z Arizony i był to pierwszy mecz rozstrzygnięty wcześniej niż w ostatnich sekundach (114-97).
Spotkanie nr 6 w Los Angeles to również wygrana Suns tym razem szczęśliwie (wreszcie dla Słońc) po rzucie Thomasa na 5 sekund przed końcem meczu doprowadzając do dogrywki w której Suns były już duzo lepsze.
I spotkanie nr 7 w którym od początku gospodarze narzucili swoój styl gry wygrywając 32-15 pierwszą kwartę i cały mecz 121-90. W tym meczu Lakersi nie mieli nic do powiedzenia.
Dodajmy że Suns wygrywało mecze w których rzucało powyżej 100 punktów, tak było w meczach numer 1, 5, 6 oraz 7.

Od siedmiu lat drużyna numer 2 po sezonie zasadniczym nie przegrała z drużyną numer 7 w pierwszej rundzie PO, choć w tym sezonie było naprawdę blisko...zaś Phoenix są ósmym zespołem w historii który wygrał rywalizację Best-of-Seven przegrywając 1-3.

Pozdrawiam <img src="/ubbthreads/images/graemlins/Piwko_1.gif" alt="" />

PS. Gdzie są Ci co widzieli 4-1 dla Lakers? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />

czemu piszesz,że Bryant miał szczęście? <img src="/ubbthreads/images/graemlins/confused.gif" alt="" />

Moim zdaniem to poprostu są umiejętności i silna psychika,a nie szczęscie,MJ też miał farta trafiając setki razy z koncową syreną?

Co do samej serii to faktycznie Lakers wywineli numer żadki,grałem ich awans po drugim meczu w Phoenix ,i przy stanie 3-1 już księgowałem kase <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />,a tu taki zonk,mimo wszystko respekt dla Suns,choć mojego zdania o nich nie zmieniam i konsenkwentnie na awans drużyn z LA gram...
<img src="/ubbthreads/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />


A co do koncówek i farta to Arenas jest zajebisty...

Najpierw na kilka sekund do końca meczu nie trafia prostego rzutu spod kosza,a za chwile pociska trójke chyba 9 metrów,ratujac remis w meczu,po czym na koniec dogrywki w decydujacym momencie nie trafia dwóch osobistych,to jest dopiero lider... <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />


Moderatorzy  rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
4 zarejestrowanych użytkowników (rafal08, aker, ElNinho[mmdea], betowiec), 907 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,292
Posty5,836,902
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1