|
|
Dołączył: Jan 2013
Posty: 440
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2013
Posty: 440 |
Pytanie pewnie na które nie będzie odpowiedzi bo raczej nie spodziewam się aby ktoś taki tu był  kto by sie taka wiedza dzielil na publicznym forum  No jakiś ten no zawodowiec pewnie...  Ciekawe czy Kowal wróci do Cafe Futbol , bardzo często można było zaobserwować że z trójki Romek, Borek i Kowal to ten ostatni głos zabiera najrzadziej , fakt , zrobił postęp w sposobie wypowiedzi , choć nie idzie mu to najbardziej płynnie no ale ponoć narobił długów hazardowych poważnych , czytaliście o tym ? ktoś może bujde puścił że Kowal zadłużył się na bukach poważnie.. w swojej karierze mimo wszystko sporo zarobił..
|
|
|
|
|
Dołączył: Jul 2007
Posty: 8,201
I Love This Game
|
|
I Love This Game
Dołączył: Jul 2007
Posty: 8,201 |
Widze wcześniej temat wszedł na temat poprawnej pisowni.  Można by rzec, że Bukmacherka troche podobna jest do ortografii. Tylko z tym wyjątkiem, ze blad w pisowni mozna poprawic. Bledu na kuponach juz trudniej. 
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 416
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2005
Posty: 416 |
W hazardzie pali sie psycha. Jak się pali psycha to pieniądze wyskakują. Tyle.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
I love mecz.pl
|
|
I love mecz.pl
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174 |
W hazardzie pali sie psycha. Jak się pali psycha to pieniądze wyskakują. Tyle. Nie każdy jest robotem 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2009
Posty: 39,683
Krecik
|
|
Krecik
Dołączył: Jan 2009
Posty: 39,683 |
Dużo widziałem, nawet gdy "limit był wysoko w niebie "...
Czy nie wydaje się Wam, że człowiek zawodowo zaangażowany (kto to jest?) jest osobą dość samotną i obojętną ?
Poza tym, jak zaangażowana osoba zawodowo, potrafiąca zajebiście zarządzać swoim czasem, przy tym mająca doświadczenie, mająca określony plan choćby co do stopy zwrotu, posiadająca wiedzę oraz bankroll i w miarę przygotowana emocjonalnie do porażek radzi sobie z downswingiem głównie podczas samotności, która niewątpliwie go dotyka, bo nie ma przecież taka osoba życia wieczornego ?
Czy często zła passa nie "kończy się grubym betem" ?
Czy graczem przygotowanym nawet emocjonalnie nie rządzi zwykła natura? Tu na forum jest taki jeden co podobno obraca milionami na zakładach, mimo grania zdarzeń typu Porto strzeli @1.10, a potem zakłada tematy "jak odkleić pytę od brzucha", więc moim zdaniem problem jest poważny  Zawodowe granie to ciężki kawałek chleba, moim zdaniem bardzo wyniszczające organizm psychicznie i fizycznie. Co nieco mógłbym powiedzieć na ten temat. Praca potrafi być ciężka, a pensja mocno niezadowalająca. Patrzysz na to i wiesz, że przy dobrych żaglach to na samym BF przytulisz tyle w tydzień nie wstając nawet z łóżka. A jednak nie wróciłbym do tego, a pamiętam jak zaczynało się poranną sesją tenisową, a kończyło nocnym NBA... Teraz się często łapię, że czasem stawka na jedno zdarzenie, gdzieś w drugim końcu świata to np. tydzień mojej ciężkiej pracy. Moim zdaniem da się żyć z bukmacherki, hazardu, inwestowania czy jakkolwiek by to nazwać na całkiem solidnym poziomie. Ale jednak jest to ciężkie. Myślę, że nawet Ci co grają potężnymi sumami się często na to łapią. Pamiętam jak jeden z bardziej cenionych na tym forum userów wspominał, że na BF zarabia więcej jak w prywatnej firmie na dobrej posadzie, a mimo to pracuje tam nadal i to moim zdaniem jest jakiś złoty środek. Chociaż tam chyba on wspominał, że żona mu nie pozwala, ale to by zabiło puentę 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2013
Posty: 440
addict
|
|
addict
Dołączył: Jan 2013
Posty: 440 |
Dobry post młody.. niestety smutna prawda chyba jest też taka że osoba zajmująca się x lat zawodowo zakładami do tego nie trudniąca się inną zwykłą pracą za bardzo , nie będzie prawdopodobnie w stanie rzucić tego zawodowego grania nawet jeśli będzie chciała.. przyzwyczajenie , uzależnienie od emocji , szybkich i dużych pieniędzy i tak dalej.. tu jest zasadniczy problem , jest to bilet w jedną stronę . Do tego te aspekty jak izolacja jakimś stopniu od środowiska zewnętrznego , spędzanie większości każdego dnia w domu przed komputerem przez wiele godzin , samotność , pewnie ograniczone grono znajomych i niewiadomo do końca jak duża radość z tych zarabianych pieniędzy , czy wogule jakaś jest.. czy to wszystko nie jest wirtualne jak zmieniające się saldo na BF..
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708 |
Dobry post młody.. niestety smutna prawda chyba jest też taka że osoba zajmująca się x lat zawodowo zakładami do tego nie trudniąca się inną zwykłą pracą za bardzo , nie będzie prawdopodobnie w stanie rzucić tego zawodowego grania nawet jeśli będzie chciała.. przyzwyczajenie , uzależnienie od emocji , szybkich i dużych pieniędzy i tak dalej.. tu jest zasadniczy problem , jest to bilet w jedną stronę . Do tego te aspekty jak izolacja jakimś stopniu od środowiska zewnętrznego , spędzanie większości każdego dnia w domu przed komputerem przez wiele godzin , samotność , pewnie ograniczone grono znajomych i niewiadomo do końca jak duża radość z tych zarabianych pieniędzy , czy wogule jakaś jest.. czy to wszystko nie jest wirtualne jak zmieniające się saldo na BF.. Po co rzucać coś co przynosi potężny zastrzyk gotówki ? ja osobiście wątpie aby zawodowiec zarobił gdzies indziej tyle ile zarabia na co dzien, zwlaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie o przyzwoita prace bardzo ciezko. Osoby ktore zajmuja sie tym zawodowo, czesto przewiduje sytuacje i ksztalca na wszelkie wypadek, koncza szkoly i kursy aby moc sie zabezpieczyc na przyszlosc. Smieszy mnie twoje stwierdzenie ze zawodowy gracz spedza wiecej czasu przed komputerem, ja znam kilkanascie osob ktore po przyjsciu z pracy pierwsze co robia odpalaja komputer i spedzaja caly dzien na czacie czy graja w gry tak wiec idac twoim tokiem myslenia oni tez nie maja znajomych, rodzin itp ? O tóż maja i to wielu bo potrafia sobie zagospodarowac czas, podobnie jest z zawodowcem. Gdybym mial wybrac zycie zawodowca a zycie na kasie w biedronce + robienie pod siebie to z pewnoscia wybralbym ta pierwsza opcje zwlaszcza ze wiem jakie plusy przynosi ta pierwsza opcja 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2012
Posty: 1,983
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2012
Posty: 1,983 |
Tu nie chodzi o to żeby to rzucać. Tak jak pisał Młody Gniewny idealnym połączeniem jest praca w firmie/korporacji z możliwośćią rozwoju, awansu itd (nawet jeśli zaczynamy od podrzędnego stanowiska) + obstawiane/handel (jeśli przynosi to nam zyski, rzecz jasna). Granie tylko i wyłącznie u bukmachera nawet jeśli regularnie zarabiamy jest w mojej opini na dłuższą metę bardzo ryzykowne. Co do kursów i kształcenia się, to poza wybranymi kierunkami, w dzisiejszych czasach zdecydowanie bardziej liczy się doświadczenie zawodowe czy sukcesy, więc tego typu "zabezpieczenie" może okazać się nieprzydatne. Jeśli po kilku latach "zawodowego" grania u buka np. wieku 30 lat chcemy znaleźć pracę, to albo nam się to nie uda albo będzie to praca za "grosze". Dla graczy zawodowych napewno opcją może być inwestowanie zarobionych pieniędzy w prywatny biznes ale przy obecnym ciężkim rynku trzeba mieć do tego "głowę". Oczywiście to co napisałem nie musi być regułą ale wg mnie jest to bardzo prawdopodobne.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2012
Posty: 1,983
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2012
Posty: 1,983 |
Jeszcze uzupełniając poprzednią wypowiedź, oczywiście że praca na "etacie" może dać dużo mniejsze pieniądze niż granie "zawodowe" ale w przypadku dłuższych niepowodzeń to właśnie praca/biznes jest zabezpieczeniem.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708 |
Jeszcze uzupełniając poprzednią wypowiedź, oczywiście że praca na "etacie" może dać dużo mniejsze pieniądze niż granie "zawodowe" ale w przypadku dłuższych niepowodzeń to właśnie praca/biznes jest zabezpieczeniem. Zdecydowanie mniejsze pieniadze, bo jesli pracujesz 8 godzin dziennie i idzie do pracy np. na 8.00 do 16.00 to odpada ci caly rynek azjatycki na ktorym moim zdaniem mozna zarobic najwiecej. Moim zdaniem nie da sie tego polaczyc no chyba ze masz taka prace ze siedzisz na dupsku 8 godzin przed kompem to wtedy mozna pomyslec 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778 |
Moim zdaniem to mit, zawodowiec bez emocji  Pewnie jest jakiś mały procent ludzi będących na plusie, ale jest on tak mały, że można z pewnością napisać, hazard szkodzi zdrowiu, jak jesteś taki zdolny, żeby wyskoczyć w statystycznym czubie, to z pewnością znajdziesz sobie taką pracę, gdzie żadna seria ci nie zaszkodzi  Ja nie gram od wielu lat, w pokera również nie (chociaż tu na pewno nie byłem na minusie i tu można zarobić pieniądze w realu, ale tryb życia mi nie odpowiadał) i wszystkim zalecam niegranie, szkoda czasu, zdrowia i pieniędzy, bo z pośród dziesiątek graczy których poznałem osobiście, pamiętam wiele złamanych życiorysów, a zawodowców bez emocji? Tylko te kreacje w tv.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2012
Posty: 1,983
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2012
Posty: 1,983 |
Jeszcze uzupełniając poprzednią wypowiedź, oczywiście że praca na "etacie" może dać dużo mniejsze pieniądze niż granie "zawodowe" ale w przypadku dłuższych niepowodzeń to właśnie praca/biznes jest zabezpieczeniem. Zdecydowanie mniejsze pieniadze, bo jesli pracujesz 8 godzin dziennie i idzie do pracy np. na 8.00 do 16.00 to odpada ci caly rynek azjatycki na ktorym moim zdaniem mozna zarobic najwiecej. Moim zdaniem nie da sie tego polaczyc no chyba ze masz taka prace ze siedzisz na dupsku 8 godzin przed kompem to wtedy mozna pomyslec  Tak jak napisałem, to jest sytuacja idealna, jeśli grasz mecze w tych godzinach, to faktycznie nie da się tego połączyć. Znam również osoby, które osiągają w skali rocznej fajne zyski grając kilka meczów w miesiącu za większe pieniądze, a wtedy spokojnie można pracować.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778 |
Bez urazy ale kilka meczów w miesiącu to żadna próbka nawet w skali rocznej, to bajki  No chyba że to są ustawione mecze.
|
|
|
|
|
Dołączył: Feb 2005
Posty: 416
addict
|
|
addict
Dołączył: Feb 2005
Posty: 416 |
To co piszecie to są tylko teorie. Na dłuższą metę buk Was wyautuje a nie Wy buka. Jak w gre idą duże stawki to pękasz, uzależniasz. Na karteczce każdy jest mocny. Musiałbyś być mocny BANDYCKO (nie grzesznikiem).
Żaden mądry człowiek nie będzie grał w hazard. Już lepiej iść do roboty na budowe albo na studia. Polecam.
|
|
|
|
|
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
|
|
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145 |
Moim zdaniem to mit, zawodowiec bez emocji  Pewnie jest jakiś mały procent ludzi będących na plusie, ale jest on tak mały, że można z pewnością napisać, hazard szkodzi zdrowiu, Jeśli są na plusie to na pewno ich gry nie można nazwać uprawianiem hazardu.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708 |
To co piszecie to są tylko teorie. Na dłuższą metę buk Was wyautuje a nie Wy buka. Jak w gre idą duże stawki to pękasz, uzależniasz. Na karteczce każdy jest mocny. Musiałbyś być mocny BANDYCKO (nie grzesznikiem).
Żaden mądry człowiek nie będzie grał w hazard. Już lepiej iść do roboty na budowe albo na studia. Polecam. no to zapierda*** i powieksz grupe młodych, wykształconych bezrobotnych 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2012
Posty: 44
newbie
|
|
newbie
Dołączył: Dec 2012
Posty: 44 |
Temat zaczyna przypominać konkurencje: "czy da sie żyć z bukmacherki?" a to o niczym dobrym nie świadczy bo zdecydowana większość osób pierdoli nie mając pojęcia na ten temat. Najważniejsza jest psychika. Jesteś kumaty to zrobisz sobie w kilka lat budżet na gre i będziesz na tym zarabiał w skali roku. Praktycznie nie da się być na minusie w skali roku jeśli znasz się na tym "biznesie". To,że miesiące są ujemne to normalne, ale żeby w skali roku być na minusie to koniecznie trzeba sobie odpuścić i nie dopłacać do interesu(chyba że jest jeden ujemny rok na kilka lat i te pozostałe dają odpowiedni zarobek) No chyba, że ktoś gra za drobne i traktuje to jako hobby to niech sobie gra. Kumaty gość tak sobie zorganizuje życie, że będzie miał czas na wszystko. Można zarabiać na wszystkim. Dorobić sobie można grając live, ale jeśli ktoś chce zarabiać tylko na tym no to coś za coś. Trzeba wybrać - kasa czy życie osobiste. Grając normalne typy przed meczem ma się czas na wszystko. Analizować dane zdarzenie można o każdej porze. Grając live jesteś uzależniony od pory meczu. Co do limitów to co to za problem? Żaden. Nie grasz wynalazków i sportów wyjątkowo niszowych to dzida na pinnacle i betfair. Grasz dubla to dzielisz stawke na kilka buków o maksymalnych kursach i tyle. Albo grasz na 2 osoby i po problemie. BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY. PRACA, UCZCIWA PRACA TO PODSTAWA DO WSZYSTKIEGO. Do bukmacherki trzeba mieć dystans.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jun 2011
Posty: 1,708 |
Temat zaczyna przypominać konkurencje: "czy da sie żyć z bukmacherki?" a to o niczym dobrym nie świadczy bo zdecydowana większość osób pierdoli nie mając pojęcia na ten temat. Najważniejsza jest psychika. Jesteś kumaty to zrobisz sobie w kilka lat budżet na gre i będziesz na tym zarabiał w skali roku. Praktycznie nie da się być na minusie w skali roku jeśli znasz się na tym "biznesie". To,że miesiące są ujemne to normalne, ale żeby w skali roku być na minusie to koniecznie trzeba sobie odpuścić i nie dopłacać do interesu(chyba że jest jeden ujemny rok na kilka lat i te pozostałe dają odpowiedni zarobek) No chyba, że ktoś gra za drobne i traktuje to jako hobby to niech sobie gra. Kumaty gość tak sobie zorganizuje życie, że będzie miał czas na wszystko. Można zarabiać na wszystkim. Dorobić sobie można grając live, ale jeśli ktoś chce zarabiać tylko na tym no to coś za coś. Trzeba wybrać - kasa czy życie osobiste. Grając normalne typy przed meczem ma się czas na wszystko. Analizować dane zdarzenie można o każdej porze. Grając live jesteś uzależniony od pory meczu. Co do limitów to co to za problem? Żaden. Nie grasz wynalazków i sportów wyjątkowo niszowych to dzida na pinnacle i betfair. Grasz dubla to dzielisz stawke na kilka buków o maksymalnych kursach i tyle. Albo grasz na 2 osoby i po problemie. BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY. PRACA, UCZCIWA PRACA TO PODSTAWA DO WSZYSTKIEGO. Do bukmacherki trzeba mieć dystans. w koncu ktos cos madrego napisal 
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249 |
Zawodowcy tak obstawiają peffki [ Linked Image] A nie siedzą kurwa 3/4 życia na grubej rozkmince w zamkniętej kapsule męcząc progresem kurs 1.10 kieszenią bez dna  I powiedz takiemu że jest frajerem bo Id do Pinnca nie prześle czesząc legalny pieniądz.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778 |
Poczekam aż coś takiego napisze ktoś z Meldunkiem 00-05 na forum, bo pisanie że trzeba mieć psychę to mnie trochę śmieszy. Najważniejsza jest wiedza.
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|