Ta bramka jest rzeczywiście niesamowita. Aby już w polu karnym (i to nie w sytuacji np. sam-na-sam) puścić coś co było jak lob w okienko bramki... wow.
dlatego napisalem ze w "mojej opinii" kazdy sie moze z tym nie zgodzic, dla mnie po prostu mistrz, jego finezja gry, radość i lekkość z jaką to robi są niesamowite.
Sztuczki zostaną mu na zawsze, ale nie zmienia to tego, że w Europie sobie już nie radził. Cieszyłem się, że go sprzedali z Barcelony pod koniec, w Milanie już też za dobrze nie było. Fakt, emeryture ma miłą.
No, może nie tyle nie radził, a nie było to już dla niego najważniejsze.
Po tym jak był na szczycie najwyraźniej nie miał parcia by wciąż się doskonalić i pozostawać tym najlepszym. Wolał się bawić. Imprezy, balangi i rozrywkowy styl życia zepchnął go ze szczytu i sprawił, że ciężko mu było już się odnaleźć na najwyższym światowym poziomie. Innymi słowy, nie chciało mu się już zapier*alać. Poszedł do ligi brazylijskiej, gdzie idealnie pasuje. Zarówno do ligi, jak i do społeczeństwa. On się dalej dobrze bawi, czerpie radość z życia i czasami przypomina o swej dawnej wielkości. Tak jak w tym przypadku.