Weź się ogarnij. Nas sędziowie też przekręcali w tej rundzie, ale potrafiliśmy mimo to wygrać mecz. Nawet jeśli był gol ze spalonego w samej końcówce. Tutaj mieli 75 minut, aczkolwiek oczywiście sędzia popełnił błąd. Natomiast karnego nie powinno być. Dodatkowo czerwona dla psychola Pareiki.
Skup się na sobie i nie bierz przykładu z Waszego trenera. Bo generalnie to Was sędziowie mocno wyciągnęli za uszy w tym sezonie.
Jak miała być czerwień dla Pareiki to chyba przekreśla wszystko co wcześniej napisałeś w tym poście.Karnego zgadzam się jednak być nie powinno w tej sytuacji, jeśli było by to zagranie Wiślaka do innego zawodnika, strzał to wtedy tak.Co do sytuacji PvK Pareiko też go z premedytacją nie przejechał tymi korami, sam Kosecki najpierw wystawiał noge jak Pareiko wyskoczył ją cofnął, nie wiem czy go Pareiko nawet musnął a Kosecki leży i zgona kręci.
Tzn. ja dałbym mu profilaktycznie żółtko za agresywne wejście. Ale jeśli Przesmycki i Stempniewski jasno mówią, że czerwień i ich argumenty są dosyć rozsądne to coś to jednak oznacza. Tym bardziej, że bardzo często Przesmycki bronił sędziów przy kompletnie przegranych sprawach.
Jak miała być czerwień dla Pareiki to chyba przekreśla wszystko co wcześniej napisałeś w tym poście.Karnego zgadzam się jednak być nie powinno w tej sytuacji, jeśli było by to zagranie Wiślaka do innego zawodnika, strzał to wtedy tak.Co do sytuacji PvK Pareiko też go z premedytacją nie przejechał tymi korami, sam Kosecki najpierw wystawiał noge jak Pareiko wyskoczył ją cofnął, nie wiem czy go Pareiko nawet musnął a Kosecki leży i zgona kręci.
Obejrzyj to Chłopie jeszcze raz. Czerwień zdecydowanie. Podeszwą korków wejście typowo z premedytacją. Spokojnie mógł noge cofnąć, ale nie chciał.
Weź się ogarnij. Nas sędziowie też przekręcali w tej rundzie, ale potrafiliśmy mimo to wygrać mecz. Nawet jeśli był gol ze spalonego w samej końcówce. Tutaj mieli 75 minut, aczkolwiek oczywiście sędzia popełnił błąd. Natomiast karnego nie powinno być. Dodatkowo czerwona dla psychola Pareiki.
Skup się na sobie i nie bierz przykładu z Waszego trenera. Bo generalnie to Was sędziowie mocno wyciągnęli za uszy w tym sezonie.
Podaj mi przykłady kiedy to Legia zostala okradziona przez sędziów z punktów, bo ja nie mogę sobie przypomnieć. To ze sedziowie gwiżdzą pod Legie wiadomo od dawna, a akcja w Krakowa to tylko potwierdzenie tej teorii. W dupach macie pełno, ze Lech moze mas dojechac, wiec kombinujecie na prawo i lewo