|
|
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249 |
Taką bez matki to raczej już ciężko.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2008
Posty: 4,249 |
a no nie doczytałem wyżej, do kasacji oba bo się rozmywa
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
2fast 2furious
|
|
2fast 2furious
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024 |
McKraken masz rację, czas poprawiony co bardzo cieszy, niepokoi jedynie ta kolka, wczoraj podczas rozbiegania też dała o sobie znać. Muszę jakoś ją wyeliminować. Jak Ci się uda, to daj znać. Mnie kolka całkowicie odbiera ochotę do biegania 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
na poczatek zwrócie uwage na diete. Blonnik i wszystko co dlugo zalega w zoladku odpada. Jesli to nic nie da to cwiczcie miesnie brzucha. Dla mnie to jedna z tych dwoch rzeczy lub dwie na raz jest powodem waszych kolek 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679 |
w kwestii kolki to akurat dzis natknalem sie na ponoc zajebiscie skuteczna rade jak sie jej szybko pozbyc gdy juz zlapie - mianowicie nalezy wydech robic w momencie kiedy stawiamy na ziemi stope przeciwna do strony po ktorej zlapala nas kolka. podobno puszcza po kilku(nastu) sekundach. brzmi jak zart ;), ale artykul byl powazny... jak ktos wyprobuje to niech da znac czy dziala
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
2fast 2furious
|
|
2fast 2furious
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024 |
McK, jak tylko procesja przejdzie to dam znać czy pomogło  V, fakt, nie każdy ma taką kratę jak Ty, więc coś w tym może być  Kiedyś było tak, że kolka łapała mnie zawsze około 2-3 km, niezależnie od tempa. Teraz pojawia się po 1 km przy tempie szybszym niż 6:00 min/km. Może to rzeczywiście brak wytrenowania mięśni brzucha ?
|
|
|
|
|
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Sep 2004
Posty: 27,489 |
Na C+ Family dokument o maratończykach. Jeżeli ktoś nie oglądał, to polecam!
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
tu nie hcodzi o to zeby byla krata  chodzi tylko o to zeby miesnie byly na tyle mocne by trzymaly w kupie wszystkie flaki 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
McKracken - czytałem to kilka dni temu, jeszcze przed ostatnim biegiem się na to natknąłem. Odpada ta metoda, przynajmniej mi nie pomogło. Próbowałem tego właśnie w niedzielę i nic Robiłem właśnie jak piszesz, efektu zero. Może kiedyś komuś pomoże, na mnie nie podziałało majner, jakoś musimy się tego pozbyć, nie ma wyjścia Vendetta - jeśli chodzi o jedzenie, nie ma zmian w porównaniu z tym co było kilka miesięcy temu jak wracałem do biegania. Jem podobnie, w podobnych odstępach. Jak widzisz treningi podobne do wcześniejszych a wówczas nie wiedziałem co to kolka, teraz męczy mnie cały czas.
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474 |
Platini w momencie gdy łapie Cię kolka spróbuj wydłużyć wydech, tzn jeśli robiłeś wydech co drugi krok teraz wydychaj powietrze co czwarty... tak przez kilkanaście kilkadziesiąt metrów - mi pomogło kilka razy.
|
|
|
|
|
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
|
|
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133 |
Oprócz tego, co tutaj napisaliście kolkę może jeszcze powodować technika biegu. Kiedyś miałem taki jeden przyruch ręki, przez który łapałem kolkę  Od razu poprawiałem ruch rąk i puszczało. Teraz, jak czasem czuję nadchodzącą kolkę to biorę kilka głębokich oddechów, ale takich naprawdę głębokich. Bez przerywania biegu. Btw. Kiedyś po biegu, gdzie dałem z siebie więcej niż byłem w stanie, padłem zaraz za metą. Nie byłem w stanie utrzymać się na nogach. Po tym złapała mnie taka kolka, że nie mogłem chodzić ze 2 tygodnie. Mało tego. Nie mogłem nawet zejść ze schodów. Więc moje obecne problemy są niczym w porównaniu z tym, co wtedy przeżyłem  To była prawdziwa kolka
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2008
Posty: 2,211
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2008
Posty: 2,211 |
Ja kiedyś jak rozmawiałem z kolegą, który dużo biega na temat kolki to podpowiedział żeby dobrze rozgrzać okolice brzucha, np. poprzez robienie takich okręgów najpierw w prawą później w lewą stronę z rękami uniesionymi w górę + jeszcze jakieś ćwiczenia.
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
antimadrista
|
|
antimadrista
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258 |
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2008
Posty: 2,211
Pooh-Bah
|
|
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2008
Posty: 2,211 |
Ile to jest biegać przez "dwadzieścia łez" ?
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
antimadrista
|
|
antimadrista
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258 |
ma byc y, ale nie ja to pisalem  No i dzieki Panowie  Nie ukrywam, ze wasze wpisy po Cieszynie siadły mi na ambicję. Zdaję sobie sprawe, ze moj wynik nadal jest chujowy przy waszych, ale mam nadzieje, ze wiecej nie zanotuje juz takiej cofki. Nie pozostaje mi nic innego jak sprobowac zmniejszyc dystans do grupy gazel z forum.  Do żarcia był gulasz, a nie bigos, chyba z tej euforii mi sie coś pochrzaniło  Startuje ktos z was w czerwcu?
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474 |
15 czerwca w II Biegu Szlakiem Krutyni (10 km) mam zamiar pobiec pod warunkiem, że zdążę wrócić z poligonu do tego czasu 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
Platini w momencie gdy łapie Cię kolka spróbuj wydłużyć wydech, tzn jeśli robiłeś wydech co drugi krok teraz wydychaj powietrze co czwarty... tak przez kilkanaście kilkadziesiąt metrów - mi pomogło kilka razy. Jak mnie dorwie to tak spróbuję zrobić. Dziś na szczęście podczas biegu obyło się bez kolki. Podstawek wspomina o technice - możliwe, jednak u mnie chyba nie jest z nią źle Ja kiedyś jak rozmawiałem z kolegą, który dużo biega na temat kolki to podpowiedział żeby dobrze rozgrzać okolice brzucha, np. poprzez robienie takich okręgów najpierw w prawą później w lewą stronę z rękami uniesionymi w górę + jeszcze jakieś ćwiczenia. Okręgi robię na rozgrzewce, nie mogę ich pominąć. Jeśli to ma jeszcze jakiś wpływ na kolkę to mogę więcej tego śmigać No i dzieki Panowie  Nie ukrywam, ze wasze wpisy po Cieszynie siadły mi na ambicję. Zdaję sobie sprawe, ze moj wynik nadal jest chujowy przy waszych, ale mam nadzieje, ze wiecej nie zanotuje juz takiej cofki. Nie pozostaje mi nic innego jak sprobowac zmniejszyc dystans do grupy gazel z forum.  Startuje ktos z was w czerwcu? Ładunek miałeś dobry, teraz już powinno być tylko lepiej, czego oczywiście życzę. Startuję o ile dobrze pójdzie jak Ci ostatnio pisałem - 23 czerwiec na 10km. Dziś zrobiłem sobie spokojny bieg. Pogoda idealna dla mnie. Zanosiło się na burzę ale skończyło się na deszczu. Przez cały bieg mi towarzyszył, pod koniec już bardzo mocno padało ale taką pogodę do biegania uwielbiam  PS Nie spotkałem malopy która mnie ostatnio oczarowała 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
antimadrista
|
|
antimadrista
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258 |
15 czerwca w II Biegu Szlakiem Krutyni (10 km) mam zamiar pobiec pod warunkiem, że zdążę wrócić z poligonu do tego czasu  Jeśli nie będziesz musiał wracać na orientację to zdążysz bez problemu 
|
|
|
|
|
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024
2fast 2furious
|
|
2fast 2furious
Dołączył: Nov 2001
Posty: 6,024 |
McK, jak tylko procesja przejdzie to dam znać czy pomogło  Niestety nie pomogło  Próbowałem też sposobu, który podał marzano. Faktycznie, przy wydłużonym wydechu ból powoli ustępuje, ale po powrocie do "normalnego" oddychania ból wraca ze zwiększoną siłą  Chyba trzeba się będzie wybrać w końcu do lekarza 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
Jak juz pewnie większosc z Was wie brałem udział w zawodach -> XXXIV Trzebiatowska Dziesiątka. Systans 10km przebieglem oficjalnie w czasie 39:14 mimo iż tam bylo wiecej niz dycha( co swiadcża odczyty garminow i wiekszosci telefonów znajomych) i bardziej bym sie sklanial ku temu wynikowi z endo ( 38:52)ale to jest juz mniej ważne  Wazne jest to ze w koncu pobieglem jakies normalne zawody po normalnej, asfaltowej trasie i złamalem te 40 min na czym mi bardzo zalezalo. Zalezalo mi na tym dlatego ze juz dawno moglbym to zlamac bo mysle ze nawet w koncowce ubieglego roku gdyby byly do tego warunki. Ale jak to mówia co sie odwlecze to nie uciecze  Pozniej przyszla kontuzja i dluzsza przerwa ale co mnie nie zabilo to mnie wzmocnilo!  Co by tu napisac jeszcze..... Pogoda- super, ani nie wialo ani nie padało. Zanosilo sie calyd zien na ulewe ale rozpadalo sie dopiero w drodze powrotnej. Nad samym morzem w Mrzezynie( gdzie byl start zawodów) bylo z 13 stopni i czuc bylo ten chłod od morza a w Trzebiatowie ( gdzie byla meta) bylo jakos cieplej  Mi tez pomoglo ze nie bylo slonca bo nie lubie jak mi swieci w twarz przy takim wysyilku  Trasa: Nie byla plaska jak stoł bilardowy bo byly dwa mocne podbiegi na 8 i 9 km i pozniej zbieg na stadion. Jedzenie: zupa pomidorowa. Podobno zacna ale nie skoszotowałem  Mialem swoje jedzenie ( banany i rogale z miodem) Zresztą co ja bede sie rozpisywal o rzeczach , które sami mozecie zobaczyc -> https://www.facebook.com/media/set/?set=a.478510532224344.1073741834.347732285302170&type=3Napisze na koniec tylko jedno zdanie o smaym biegu. Zaczalem czasem 3:38 co bylo dla mnie szokiem... Jednak emocje i presja pobicia rekordu zrobily swoje i strasznie mnie poniosl melanz  Ciekawy jestem tylko czy dalbym rade trzymac takie tempo dalej bo po tym jak uslszalem komunikat trenera na endo to sie przestraszylem i zwolnilem mimo ze czulem sie bardzo dobrze i bylem pewny ze biegne tempem 4min/km a wiecie jak ja potrafie kontrolowac swoje tempo  . Tak czy siak dalsze wywolywanie czasów na kolejnych kilometrach tez mnie dziwilo i od siódmego kilometra juz przestalem pilnowac tych 4 minut na km i cisnalem normalnie bo widzialem ze juz sie nic zlego nie moze stac  Na mecie bylem zajechany bo uwierzcie, ze utrzymanie tempa 3:50 na tych podbiegach bylo duzym osiganieciem  Własnie na tych podbiegach wyprzedzilem najwiecej ludzi  Jednak to bieganie po moich "górach" daje efekty  Mysle, ze na chwile obecną z tym rekordem da sie juz niewiele zrobic przy mojej wadze. I tak bardzo schudlem i nie chce juz dalej chudnac. Wiem ze te moje wyniki to tez duzo poswiecenia i jednak siłownia + moja masa miesniowa ucierpiala na tym bardzo co mozecie porownac w innych galerach. Ciezko to pogodzic ....niby się da ale jest to cienka linia, ktorą ciezko kontrolowac  Wydaje mi sie ze juz wiecej jesc się nie da a jednak ciezko mi idzie trzymanie wagi. No nic.... to tyle.... jak macie jakies pytania to pytajcie bo juz mi sie nei chce pisac osobistych wywodów 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|