Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 13 z 46 1 2 11 12 13 14 15 45 46
lupus #5946202 26/07/2013 16:43
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
zacna mi sie pogoda szykuje na jutrzejsze zawody w Moryniu smile 32 stopnie w cieniu laugh juz dzisiaj ledwo mozna wytrzymac a jest "jedynie" 27stopni wink
Trzymajcie kciuki zebym ukonczyl szczesliwie te zawody wink

Bonus: Unibet
Dołączył: Aug 2004
Posty: 48,493
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2004
Posty: 48,493
Originally Posted by Vendetta
zacna mi sie pogoda szykuje na jutrzejsze zawody w Moryniu smile 32 stopnie w cieniu laugh juz dzisiaj ledwo mozna wytrzymac a jest "jedynie" 27stopni wink
Trzymajcie kciuki zebym ukonczyl szczesliwie te zawody wink

Powodzenia! [Linked Image]

I oby bez kontuzji!


Platini #5946291 26/07/2013 17:54
Dołączył: Mar 2012
Posty: 5,026
P
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
P Offline
Dołączył: Mar 2012
Posty: 5,026
Zacna pogoda to jest, a ja jutro w ciągu tygodnia 3 sparing, w taką pogodę cool

Platini #5946745 27/07/2013 00:33
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
J
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
J Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Prognoza (taka trochę lepsza niż w tv smile ) na poniedziałek:
[Linked Image]

A tu niedziela:
[Linked Image]

jerome #5946818 27/07/2013 01:37
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
szkoda gadac :/ w betlinie juz odwolali zawody. Z 10km skrocili do 5 i biegna dla abawy bez klasyfikacji zadnych.

Platini #5948185 28/07/2013 16:57
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
Relacja z XXIII Biegu Powstania Warszawskiego smile

Przed biegiem
Całe zaplecze biegu było zlokalizowane na stadionie Polonii. Byłem tam ok. 1:45h przed startem. Pakiet startowy miałem odebrany już wcześniej więc do wzięcia pozostała mi tylko opaska powstańcza. Szatnie były w budynku klubowym. Miejsca było wystarczająco. Toalety wolne i czyste, a nie żadne toitoie. Po przebraniu i zostawieniu worka z rzeczami po drugiej stronie ulicy było ok. 0,5h na konwersację z innymi wink Rozgrzewka była całkiem sympatyczna, bo w pobliskim parku.
Na starcie ustawiłem się 20 minut przed biegiem, bo ponoć później ciężko miał być o miejsce. Przed biegiem na scenie przedstawieni byli Powstańcy, zagrali piosenki z Powstania i zaraz przed startem odegrali hymn więc atmosfera była podniosła

Bieg
Jak wcześniej napisałem, stałem dosyć wysoko, ale mimo wszystko na początku musiałem biec slalomem, żeby wyprzedzić maruderów. Pewnie rzeczywiste tempo pierwszych 3km wyszło ok. 4min/km. Wg pomiaru na 2,5km miałem 9:29. Po zbiegu z Karowej specjalnie zwolniłem, żeby się nie zarżnąć i złapałem się gościa, który chciał biec podobnym tempem do mojego. Na pierwszej pętli nie skorzystałem z kurtyny wodnej, ale na zakończenie okrążenia wziąłem wodę. 5km wyszedł mi trochę wolniej, ale dlatego, bo był mały podbieg. Ok. 6km złapała mnie kolka. Nie wiem, czy z powodu wypicia wody, której normalnie nie piję, czy z powodu już sporego zmęczenia. Jednak za wszelką cenę chciałem się trzymać tego gościa. Chłopak ostatecznie uciekł mi na 8km, bo pobiegł na skróty chodnikiem, a ja ulicą i już później nie odrobiłem tych kilku metrów straty. Później był najgorszy fragment, prosta wzdłuż Wisły, której końca nie było widać. Wtedy wydawałem już głosy, jak stary diesel tongue Teraz podbieg był dla mnie zbawieniem, bo oznaczał skręt na ostatnią prostą. Z daleko ciężko było ocenić, jak daleko jest meta, ale zacząłem finiszować i wyprzedziłem ok. 10 osób. Na metę wpadłem razem z dziewczyną smile
Ogólnie dałem z siebie absolutnie wszystko. Ostatnie 2,5km to już przebiegłem siłą woli mimo, że na wykresie z endo wcale tak źle to nie wygląda. Kibice na trasie dopisali. Na Bonifraterskiej, Krakowskim Przedmieściu i Konwiktorskiej doping był naprawdę pobudzający do większego wysiłku.

Po biegu
Po biegu do odebrania był izotonik AA Drink, całkiem smaczny. Do zjedzenia tylko banany, ale można było brać do woli. Na mecie byłem przez kilkanaście minut i dla tych na końcu też starczyło. Myślę, że chyba na takich biegach masowych ciężko spodziewać się czegoś konkretniejszego.

Podsumowując to jak na pierwszy bieg było bardzo w porządku. Dałem z siebie maksa. Tempo też rozłożyłem w miarę rozsądnie. Przed biegiem założyłem sobie 4:15-4:20 do 7km, a później w zależności od sił więc w miarę zrealizowałem założenia. Ciężko jest mi obiektywnie ocenić otoczkę biegu, bo nie mam skali porównawczej, ale podobało mi się smile


oficjalny czas netto: 42:30
miejsce: 224/4055
kategoria M20: 72/869

Platini #5948190 28/07/2013 16:59
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
AAA i odnośnie pogody. Niektórzy narzekali na duchotę. Na starcie rzeczywiście było bardzo parno, ale później przyjemnie. Zresztą opłaciły mi się treningi o 13-14, bo teraz mało która temperatura robi na mnie wrażenie laugh

Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Gratulacje smile Po tym biegu wysunales sie na 2 miejsce w naszych klasyfikacjach i sądzac po tym jak krótko trenujesz to mysle ze z czasem wyniki beda jeszcze lepsze wink Oby tak dalej!!!

Ja bieglem wczoraj 11,8km w Moryniu
Czas: 00:47:14
Miejsce: 14 Open, 11 wśrod facetów a 3 w Kategorii M30 wink

Warunki do biegu byly masakryczne. Pierwszy raz bieglem w takim upale. Po zalozeniu pulsometra okazalo się ze moje tetno na wejsciu wynosi 60%hrmax( normalnie mam 40%) Myslalem, ze to jakis blad ale niestety słonce i emocje zrobily swoje wink
Trasa byla ciezka, bo bylo pelno podbiegów i 80% trasy bieglo sie na odslonietym terenie a slonce tego dnia palilo niemilosiernie.
Ogolnie z biegu jestem zadowolony bo pierwszy raz stanalem na podium ale czasowo mogloby byc lepiej wink
Wracajac do pulsometru to wkurzal mnie strasznei ten pasek bo spadal mi co chwiel z klatki na brzuch i musialem go poprawiac. Zdjalem go potem calkiem na 6 km bo juz co chwi emusialem to poprawiac co mnie wybijalo z rytmu. Z ciekawostek powiem ze juz na 4 km, na jednym z podbiegów moje tetno max wynosilo 105%hrmax,czyli 199 uderzen na minute wink
Organizacje zawodów oceniam na plus ale jedno mnie wkurzylo. PRzeciaganeli rozdanie dekoracje do 13:30, gdzie ja ukonczylem bieg przed 11 a najwolneisjz aosoba miala czas cos przed 2h smile Ciezko bylo wytrzymac na tym upale i nawet w cieniu byla tragedia. Dodatkowo blisko bylo jezioro i chcielismy isc plazowac od razu po biegu a przez to przeciagniecie dekorowania zawodnikow stracilismy cenny czas wink
Do jedzenia byl makaron z sosem pomidorowym( podobno dobry) ale ja mialem swoje jedzenie - > od razu po biegu rogalik i banan a chwile pozniej makaron + piers z kurczaka + oliwa z oliwek i warzywa wink
wklejam galerie z biegu bo wiecej nei chce mi sie pisac wink

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.505385342870196.1073741849.347732285302170&type=1

Platini #5948394 28/07/2013 19:32
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Super czas, gratulacje smile witaj w klubie 200+ wink

Platini #5948482 28/07/2013 21:40
Dołączył: Apr 2005
Posty: 3,232
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2005
Posty: 3,232
@Vendetta
@podstawek
Gratulacje za bieg i czasy! Ten weekend jednak nie jest dobry do biegania więc tym bardziej szacun za udział.

Byłem w Wawie na biegu Powstania Warszawskiego jako kibic.
Dycha startowała o 21ej więc warunki już jednak lepsze. Nie ukrywam, że gdy stałem to aż lekki żal czułem, że nie biegłem. No ale ja ostatnio wypadłem z biegania. trochę się rozleniwiłem. Planuję wziąć się w końcu do roboty.
Co do samej trasy to standard warszawski. Prosta na Wisłostradzie trochę dobija. W marcu biegłem półmaraton a wtedy po Wisłostradzie to chyba ponad 6km prostej było smile

Na trasie wypatrzyłem Korzeniowskiego. Nie byłem pewien ale to jednak był on. W wynikach wpisany jako: Korzenowski Robert
Ogólnie ciekawie się ogląda bieg jako kibic.
Ciekaw jestem jak sobie poradził gość biegnący o kulach na dychę. Na Krakowskim na 1. pętli "biegł" już niemal na samym końcu, dostawał największe oklaski. Nie wiem co mu dolegało ale dość szalony pomysł bo dwie kule i "bieg" po kostce to dość mocne wyzwanie ...

A tak przy okazji ...
Ktoś się szykuje do wrześniowego Maratonu Warszawskiego? smile

rivex #5948489 28/07/2013 21:48
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
moj startowal o 10 rano wiec lipa straszna wink Juz o 8 ciezko bylo wytrzymac w ten dzien wink Co co 200+ to ja mialem max 199 ale pewnie pod koniec biegu mialbym ponad 200 sądzac po tym jak sie czulem smile

Platini #5948514 28/07/2013 22:14
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Nawet na pewno, jakbys zaliczyl maksa juz na 4km to reszta biegu wygladalaby znaaacznie gorzej wink szkoda, ze nie miales juz paska na finiszu - max zazwyczaj osiagasz pare sekund za linia mety. Skroc pasek to nie powinien sie zsuwac

Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
samej koncowki ( ostatnich 300 metrów) wyjatkowo nie bieglem na maxa bo nie mialem juz kogo sciagac a jednoczesnie wypracowalem sobei taką przewage ze moglem sobie te ostatnie metry przetruchtac wink Pewnie w innych warunkach walczylbym o lepszy czas ale nie tego dnia...

Platini #5948532 28/07/2013 22:26
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
No ale gratulacje za podium w kategorii (wlasnie doczytalem) chyba warto bylo wylac ten pot dla satysfakcji z osiagniecia piwo

Platini #5948596 28/07/2013 23:38
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Gratuluje Podstawek, miażdzący wynik.
Pomyśleć ile ja sie musiałem mu naprodukować aby zainstalował i zaczał ganiać.
Normalnie czuje sie ojcem sukcesu laugh

Chciałbym zauwazyc, ze pierwsze 5 km przebiegł szybciej niż drugie, co Mckrackenowi umknelo, ale może pozniej cos napisze:)

Pamietam też jak Vendeta zaczynal na poczatku z kontem kolegi, a teraz podium swojej kategorii piwo
Dobra, a teraz powiedz ile zarobiłeś cool

Faktycznie dzis dosc goraco, ja polowe trasy mam wsrod drzew, a i tak sie niesamowicie zagotowałem shocked
Zreszta opisałem wszystko na endo.
Chyba najgorszy trening ever.
Na szczescie rozsadek zwyciezyl, nie bylo sensu kontynuowac tej masakry, bo kuku juz blisko wink

Zdrowia!

lupus #5948846 29/07/2013 02:22
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368


tak to wygladalo w skrocie wink jestem na poczatrku jak wkurwiony wyprzedzam mulaczy wink teraz ustawiam sie juz w 1 rzedzie na kazdych zawodach - nie ma bata laugh

Platini #5948877 29/07/2013 02:46
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Po prostu masz parcie na ekran wink

lupus #5948919 29/07/2013 03:43
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Originally Posted by lupus
Chciałbym zauwazyc, ze pierwsze 5 km przebiegł szybciej niż drugie, co Mckrackenowi umknelo, ale może pozniej cos napisze:)
Nie umknelo smile najwazniejsze jest, ze podstawek sieknal zyciowke i pora na otwieranie szampana i swieto piwo bo styl jest sprawa trzeciorzedna w tym wypadku. To ze na negatywnym splicie zapewne wykrecilby jeszcze lepszy czas to juz mysl na nstepne zawody smile

Platini #5948976 29/07/2013 15:53
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Gratulacje podstawek, Vendetta, świetne wyniki panowie aplauz

Jeśli chodzi o mój start to był on mocno rekreacyjny.

We znaki dały się trudy dwudniowego "zgrupowania" w Warszawie wink

Całą trasę biegliśmy wspólnie z żoną "podziwiając" widoki i komentując zdarzenia na trasie.
Co najbardziej utkwiło mi w pamięci - banda (dokładnie troje) miłośników nordik łoking zamiast ustawić się na starcie na końcu stawki władowała się na początek i praktycznie 80% uczestników musiało wyprzedzać święte krowy... shocked
Na jednym z przejść dla pieszych kobicie tak się spieszyło, że niemal staranowała wózkiem z dzieckiem kilkoro biegaczy crazy
Biegnąc już wzdłuż Wybrzeża Gdańskiego natykaliśmy się na poruszających się w przeciwną stronę spacerowiczów smirk

Ogólnie impreza sympatyczna, fajnie zorganizowana, przed startem odśpiewaliśmy Rotę, a na mecie można było brać banany garściami smile

Jedynie założonego celu nie osiągnąłem bo jak się okazało, moja druga połówka wyprzedziła mnie na mecie o kilkadziesiąt setnych sekundy co dało jej w ostatecznym rozrachunku dwa miejsca przewagi smile

Platini #5949037 29/07/2013 19:56
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
Fakt, druga piątka wyszła wolniej o 22 sekundy wink
Jednak i tak się cieszę, że udało mi się utrzymać tempo do końca mimo dużego zmęczenia. Niestety tym razem już nie dało się przyspieszyć. Mimo wszystko, jak na pierwszy bieg i brak rozeznania na co mnie stać wyszło całkiem dobrze.

Tak lupus, możesz czuć się ojcem sukcesu tongue

Strona 13 z 46 1 2 11 12 13 14 15 45 46

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
12 zarejestrowanych użytkowników (alfa, aker, rafal08, kemp, burbon, Sensei, latajaca_holenderka, $-man, betowiec, JelineK, Emilio, Akhu), 1,842 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,280
Posty5,832,030
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1