Krzysztof Kotorowski popełnił w meczu z Cracovią kuriozalny błąd, ale ta wpadka nie powinna sprawić utraty miejsca w podstawowym składzie.
Tak przynajmniej przewiduje "Przegląd Sportowy" opierając się na słowach trenera Mariusza Rumaka, który stwierdził, że u niego bramkarze "nie bronią do pierwszego błędu". Faktycznie, z tej wypowiedzi wynikałoby, iż "Kotor" na razie może spać spokojnie.
a do drugiego?
Kot u konia zawsze ma 3 szanse

Ihhaaa
Lech pod wodzą słynnego trenera od koni, idzie na ten sam scenariusz co wczoraj Legia,
Ponoć Rumak z Leśnym się założyli po tym jak słoik stwierdził, że Lech tak nie potrafi zjebać jak Legia,
No i koń, a w zasadzie osioł, się uparł, no i masz babo placek, na złość babci, odmrożę sobie uszy
