Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 2 z 28 1 2 3 4 27 28
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
elyta się zeszła, dziś będzie ogień:D
dobry:)

Bonus: Unibet
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
tzw. kompletu jeszcze nie ma

brak: Wyroczni Lubelskiej (pewnie w klatce obwożą go po okolicznych wioskach, aby rozprawiał o zawiłościach taktyki w futbolu) oraz Paprykarza (przyczyny absencji są dwie: albo awaria Tico albo wizyta u szanownej teściowej) grin

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Originally Posted by vindom
tzw. kompletu jeszcze nie ma

brak: Wyroczni Lubelskiej (pewnie w klatce obwożą go po okolicznych wioskach, aby rozprawiał o zawiłościach taktyki w futbolu) oraz Paprykarza (przyczyny absencji są dwie: albo awaria Tico albo wizyta u szanownej teściowej) grin

w pierwszym przypadku stawiam na chorobę pantoflową, kobiałka go wygoniła od kompa żeby przy allego posiedzieć i wydać trochę ciężko "bitconów" grin

w drugim przypadku obstawiam awarię tico, musiał dzwonić do teściówki poprosić żeby dopchała do domu... laugh

ale wcześniej...
Pieprzone Tico
Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
- Poproszę setkę. Tfu! (spluwa na podłogę) Pieprzone Tico...
Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
- Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pieprzone Tico...
Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! Pieprzone Tico...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za każdym razem pan spluwa i przeklina jakieś Tico?
- Wie pan co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie 30-tonową Scanią i nie mogę wyjechać. Podjeżdża Tico, wysiada kierowca i mówi, że mnie wyciągnie. Ja mu na to: "Panie, jak mnie pan wyciągniesz tym Tico, to ja panu laskę zrobię!".
- TFU ! PIEPRZONE TICO

wink

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
Bry Biszopejro wink
Vindo wierzysz w belgijsko-francuski bts @1.8 ?
pograłem lecz nie księguje zbyt wcześnie toast

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
laugh laugh grin

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
a kawał o tico znałem w wersji tfu Pieprzony MATIZ laugh

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Originally Posted by Biczu
Vindo wierzysz w belgijsko-francuski bts @1.8 ?

synu to nie jest kwestia wiary, a przekonania, że tak będzie smile

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
nie zbaczaj ze scieżki wiary smile Ojcze twoja rada pomogła mi bardzo laugh

Dołączył: Jul 2001
Posty: 8,615
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jul 2001
Posty: 8,615
hmmmm wiec wiara w :

- Swiss - Brazlia +2,5
- Niemcy - Paragway +2,5
- Polska - Dania +1,5
- Ukraina 1

smile keep calm and belive...

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Originally Posted by Biczu
nie zbaczaj ze scieżki wiary smile Ojcze twoja rada pomogła mi bardzo laugh

za prawdę powiadam Ci idź i postaw dziesięć złotasiek albo betuj więcej, albowiem co postawisz, pomnożone Ci będzie

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
AMEN smile

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Originally Posted by vindom
Originally Posted by Biczu
nie zbaczaj ze scieżki wiary smile Ojcze twoja rada pomogła mi bardzo laugh

za prawdę powiadam Ci idź i postaw dziesięć złotasiek albo betuj więcej, albowiem co postawisz, pomnożone Ci będzie

skleiłem taśmę w STSie, ojcze poświęcisz, pokropisz, chuchniesz czy co tam robicie? grin

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Originally Posted by Biszop
Originally Posted by vindom
Originally Posted by Biczu
nie zbaczaj ze scieżki wiary smile Ojcze twoja rada pomogła mi bardzo laugh

za prawdę powiadam Ci idź i postaw dziesięć złotasiek albo betuj więcej, albowiem co postawisz, pomnożone Ci będzie

skleiłem taśmę w STSie, ojcze poświęcisz, pokropisz, chuchniesz czy co tam robicie? grin

grzeszysz synu próżnością, taśmy tylko Biczu klecić może, ale niech się spełni, w tej intencji wznosimy toast

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Wigilijny poranek. Dziewczyna budzi Bitosława o 7.00.
- Bitosław, no Bitosław, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu, mamusia dzisiaj przyjeżdża.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. - Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Bitosław wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok
kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
Na kasie stała zajebista laseczka. Bitosław trochę z nią pogadał, pożartował, pokazał wczorajszą taśmę skleconą tuż przed zamknięciem punktu, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę się zbałamucili w łóżku i okolicach.
Po upojnym popołudniu Bitosław budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski:
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Bitosława po
czym on wybiega z mieszkania. W domu Bitosława drzwi otwiera wkurwiona dziewczyna.
- Bitosław gdzieś ty do kurwy nędzy był, mamusia z rodziną się zjechała, zjedliśmy
kolację bez masła!!! Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, pokazałem jej wczorajszą taśmę, a ona mnie
zaprosiła do siebie a u niej trochę się zbałamuciliśmy. Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Dziewczyna wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:
- Pokaż ręce.
Bitosław pokazał obsypane w mące ręce, na co ona:
-Pierdolisz, Bitek, znowu byłeś na kręglach grin

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
laugh laugh Biszop piwo

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
dobra uciekam, bo jak wpadnie Bitek to mnie rozwali jak gnój po polu laugh
w nogi laugh

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
wiesz Biszop grono może być większe - Bitek z kobietą, Fech z teściową na miotle laugh

Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Bohater na zawsze nieśmiertelny. Mały Żołnierz nie odszedł. On wyruszył w drogę na mecz wyjazdowy...
Dołączył: Nov 2003
Posty: 28,405
Originally Posted by vindom
wiesz Biszop grono może być większe - Bitek z kobietą, Fech z teściową na miotle laugh
odchodniaczek:

Tatko rano wybierał się do pracy. W łazience mamcia go dopadła, gdyż chciało
jej się bardzo seksu. Więc zaczęli uprawiać miłość fizyczną. W pozycji 'na
pieska'. Nagle w drzwiach stanął Jasio. 'Kurde, muszę wybrnąć z tej
niezręcznej sytuacji' - pomyślał tatko.
- A ty, niedobra! Ty... ! - ryknął tatko i zaczął walić mamcię w dupę. Nie
będziesz już Jasia więcej biła... A masz... !
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!

spierdalam, bo faktycznie jak wpadną z w/w to mam prze... papa

Dołączył: Nov 2010
Posty: 11,666
C
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
C Offline
Dołączył: Nov 2010
Posty: 11,666
Metalist wykluczony z LM.

Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
W
Dr. Watson
Dr. Watson
W Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 136,775
laugh

Strona 2 z 28 1 2 3 4 27 28

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
7 zarejestrowanych użytkowników (alfa, latajaca_holenderka, betowiec, Sensei, forty, $-man, 11kera11), 1,685 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,280
Posty5,832,078
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1