Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 20 z 25 1 2 18 19 20 21 22 24 25
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258

Bonus: Unibet
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
- Poruczniku, to prawda, że kobiety panu żyć nie dają?
- Nieprawda Natasza. Nawet wczoraj były dwie takie, co się w rzyć ru***ć dały.

Rżewski stoi na balu. I pali papierosa, bacznie patrząc na kobiety. Wtem podchodzi do niego urocza niewiasta.
- Tańczy pan poruczniku?
- Kobieto, ja nienawidzę tańczyć. Stoję to sobie i patrzę na tych wyginających się kretynów...
- A czytał pan może "Wojnę i pokój"?
- Ja?! "Wojnę i pokój"?! Ja nienawidzę czytać! Kiedyś wziąłem w ręce to opasłe g*wno, to myślałem, że sam się zesram, jak przewróciłem pierwszą kartkę, a później...
- A czy podoba się panu Paryż?
- Paryż-sraryż... K*rwa, przecież to popierdzielone miasto! Jak ja nienawidzę Paryża... Bulwary-srary, uliczki-sryczki... Żmierinka to dopiero miasto. I na fortepian n*srać można i k*rewki poobmacywać...
- Poruczniku, a czy...?
- Nie!
- Poruczniku, a...
- Nie!!!
Dziewczyna odwraca się na pięcie i odchodzi.
- Ot, suka, poszła sobie... - mruczy Rżewski. - I znów nie udało się zawrzeć znajomości.

Tańczy Rżewski z Nataszą, w pewnym momencie mówi:
- Ale u was szyja.....
- Całe ciało mam takie! - odpowiada kokieteryjnie Natasza.
- To się myć trzeba....

- Niech pan wejdzie w moje położenie – poprosiła Natasza Rostowa porucznika Rżewskiego.
- Rżewski wszedł, wyszedł, wszedł jeszcze raz i zostawił ją w tym położeniu.

Kiedyś, w trakcie boju z Francuzami - opowiada porucznik Rżewski. - Chwyciłem zamiast szabli swego ch*ja...
- I co się stało?!
- Dwóch zabiłem, nim dostrzegłem pomyłkę.

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Rozmawia porucznik Rżewski z Nataszą.
- Poruczniku, zagrajmy w niedopowiedzenia.
- A jak to?
- Jeśli panu powiem: ’Niech mnie pan pocałuje w "r..." to należy mnie pocałować w rękę.
- OK, zrozumiałem.
- Pan zaczyna, Rżewski.
- Nataszo, złap mnie za chuja dwoma "r..."

Porucznik Rżewski wskutek ciężkiego przepicia popadł w śpiączkę. Jego towarzysze broni posłali po popa, żeby mu na wszelki wypadek udzielił ostatniego namaszczenia. Pop okazał się być zajętym, więc w zastępstwie przyszła popadia. Popadia nasłuchawszy się o wyczynach Rżewskiego od męża, któremu żaliły się liczne damy, postanowiła sama obejrzeć narzędzie zbrodni - cichutko podniosła koc i oceniwszy kobiecym okiem odnośny narząd głęboko westchnęła. W tym momencie Rżewski ocknął się i wyjęczał:
- Oto kara za moje grzechy - w chwili śmierci – przychodzi do mnie pop pedał!

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Daj więcej.

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Bezuchow wyzywa Rżewskiego:
- Oszust! Podlec! Wyzywam was na pojedynek!
- Dobrze! Szpada czy pistolet?
- Szpada.
- To ja wezmę pistolet...

-----------------------------------

- Na ostatnim raucie Natasza dała mi do myślenia - zwierza się Pierre Bezuchow Rzewskiemu.
- Mi też dała, ale jakoś się nad tym nie zastanawiałem...

------------------

Było mroźne popołudnie w głębokiej Rosji. Pułkownik Rżewski, z kilkoma ogromnymi walizkami czekał na pociąg do Polski. Na peronie tuż obok niego stała piękna kobieta. Oczy błękitne, piękna figura.... i równie ogromne walizki. Pociąg nadjechał. Z wielkim trudem zapakowali walizki do jednego przedziału. Byli sami. Kobieta zdjęła gruby płaszcz zimowy. Wtedy oczom Rżewskiego ukazały się piękne długie nóżki owej damy. Pułkownikowi aż cieplej się zrobiło na duszy. Spojrzał wyżej. Co za widok pomyślał Rżewski. Zobaczył on przecudny pępek z pięknym kolczykiem. Boże...jaki płaski opalony brzuszek... Spojrzał jeszcze wyżej... Cudnej urody biust skrywany jedynie za delikatną bluzeczką z dużym dekoltem... Ona również dokładnie przyjrzała się pułkownikowi. Pociąg ruszył w kierunku ich wspólnego przeznaczenia. Jej oczy patrzyły z pożądaniem na przystojnego pułkownika w mundurze wyjściowym... W zachwyt wprawiły ją wszelkie medale zawieszone na dumnej klacie Rżewskiego. I te walizki... Ogromne z krokodylej skóry... Poprawiła swoją bluzeczkę by dekolt jeszcze bardziej odsłaniał jej jędrny biust... Rżewski nie wytrzymał... Zadał tylko pytanie które miało wielce poważny wydźwięk:
- Hmmmmyy?????
Ona z wielkim uśmiechem na swej cudnej twarzy, zalotnie mrużąc oczęta odpowiedziała:
-Yhhhmmm!!!!

I rzucili, rzucili się z szaleństwem w oczach na.....

... na walizki swoje, by z ogromną radością i nieukrywaną nadzieją na ich twarzach chować po całym przedziale przemycane do Polski papierosy...

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
[Linked Image]

Wiecej!

Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
lupus wpisz w google: porucznik Rżewski to się trochę stron znajdzie i będziesz miał lekturę smile

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Wolę od Ciebie poruczniku ooo

Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
C
a.k.a. "Experto"
King Of The Hill
a.k.a. "Experto"
King Of The Hill
C Offline
Dołączył: Aug 2002
Posty: 32,174
masz lupus ode mnie;

Zakochany Pierre Biezuchow klęcząc u stóp Nataszy Rostowej:
- Nataszka, ja gotów bym całować piasek, po którym pani chodziła...
Idyllę przerywa brutalnie porucznik Rżewski:
- Pierre, lepiej pocałuj mojego chuja, na którym ona siedziała!

Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
laugh

Dołączył: Aug 2001
Posty: 20,044
I see dead people
I see dead people
Dołączył: Aug 2001
Posty: 20,044
Originally Posted by Experto
masz lupus ode mnie;

Zakochany Pierre Biezuchow klęcząc u stóp Nataszy Rostowej:
- Nataszka, ja gotów bym całować piasek, po którym pani chodziła...
Idyllę przerywa brutalnie porucznik Rżewski:
- Pierre, lepiej pocałuj mojego chuja, na którym ona siedziała!

O kurwa laugh

piwo

Dołączył: Mar 2008
Posty: 20,624
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Mar 2008
Posty: 20,624
hujowe

Dołączył: Aug 2001
Posty: 20,044
I see dead people
I see dead people
Dołączył: Aug 2001
Posty: 20,044
Spotkanie w dworku, XIX wiek. Damy i oficerowie przy winie, sztywni od eleganckich ubrań prowadzą nudne konwersacje o byle czym. Wieje nudą na kilometr.
Nagle odzywa sie jeden z oficerów:
- Ach! Gdyby tu był nasz kochany porucznik Rżewski!
Małe poruszenie i pytania:
- A któż to ten pułkownik Rżewski?
- A taki jeden. Bąka puści, kutasa pokaże. Ot! Taki bawidamek!

laugh laugh

Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
Originally Posted by tyson
hujowe

Oj daj spokój Pierre, trochę dystansu wink

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
laugh

Dołączył: Oct 2003
Posty: 306
enthusiast
enthusiast
Dołączył: Oct 2003
Posty: 306
- Konrad, potrzebna mi twoja rada. Jako mężczyzny.
- Dawaj, Asia.
- Dzięki.

Dołączył: Aug 2006
Posty: 22,997
G
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
G Offline
Dołączył: Aug 2006
Posty: 22,997


wink

Dołączył: Jun 2013
Posty: 6,903
R
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
R Offline
Dołączył: Jun 2013
Posty: 6,903
Było sobie dwóch kumpli-drwali: Wiesław i Patryk. Poszli pewnego razu do roboty i Wiesiek odrąbał sobie rękę. Patryk - myk, myk - wrzucił rękę do torebki foliowej, Wiesława do samochodu i szybko zawiózł do szpitala.
- Ręka... taaa... - mruczy chirurg. - Będzie ciężko. Za cztery godziny proszę przyjechać po kolegę.
Po tym czasie Patryk przyjeżdża do szpitala.
- Gdzie Wiesiek?
- W ping-ponga gra.
Rzeczywiście - drwal napiżdża w pingla przyszytą ręką aż miło.

Po tygodniu Wiesławowi przydarzył się podobny wypadek - odrąbał sobie nogę. Patryk analogicznie - noga, torebka, Wiesiek, samochód, szpital.
- Noga, ciężka sprawa - mówi chirurg. - Proszę przyjść za sześć godzin.
Po tym czasie Patryk przyjeżdża do szpitala, a tam na trawniku Wiesio przyszytą nogą w piłkę gra, aż szyby lecą.

Po tygodniu Wisława dopadł pech jeszcze większy. Odrąbał sobie głowę. Patryk - standard: głowa, torebka, korpus Wiesława, auto, szpital.
- Uuuu... ciężka operacja z tą głową, ale za 10 godzin powinno być OK - mówi chirurg.
Po tym czasie do szpitala zajeżdża Patryk.
- Gdzie Wiesław?
- Nie żyje.
- Jak to?! Przecież miało być OK. Operacja wprawdzie ciężka...
- Bo była ciężka! Ale żeś pan, kuźwa, Wieśka w torebce udusił!

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258

Strona 20 z 25 1 2 18 19 20 21 22 24 25

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
4 zarejestrowanych użytkowników (latajaca_holenderka, rafal08, burbon, Sensei), 2,860 gości, oraz 4 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,275
Posty5,828,802
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1