W ręce policji wpadł "Misiek", jeden z najbardziej znanych krakowskich pseudokibiców. To on 15 lat temu rzucił nożem w Dino Baggio. Teraz wraz z kolegami próbował ukraść maczety. Na akcję pojechali ferrari.
"Misiek" w 1998 roku, po ataku na Dino Baggio. Zaczęło się od tego, że policja zatrzymała "Miśka" i jego kolegów do drogowej kontroli. W bagażniku funkcjonariusze znaleźli maczety i je zarekwirowali. Pseudokibice postanowili więc uzupełnić brakujący arsenał i pojechali do hipermarketu budowlanego. Tam zabrali kilka maczet o wartości pół tysiąca złotych i wyszli, nie płacąc za nie. Ochrona sklepu ich zatrzymała i przekazała policji. Co ciekawe, pseudokibice mieli przy sobie 6 tysięcy złotych, a na skok przyjechali... ferrari. "Zasłynął" atakiem na Dino Baggio O "Miśku" zrobiło się głośno w 1998 roku. Podczas spotkania Wisły Kraków z AC Parmą rzucił z trybun nożem w kierunku Dino Baggio. Krakowski klub został za ten incydent wykluczony na kilka lat z europejskich rozgrywek, a "Miśka" po kilku tygodniach poszukiwań zatrzymano i postawiono przed sądem. Został skazany na 6,5 roku więzienia.
6 tysiecy widzow w mielcu na meczu otwarcia stali w 2 lidze, patrzac na frekwencje na meczach ekstraklsy wyglada to co najmniej dziwnie
Wyremontowany stadion, sztuczne oświetlenie, tanie bilety + dodatkowe atrakcje
Ludzie w kolejkach po bilety stali nawet po 5 godzin. Przed samym meczem, ludzie nie mogli kupić biletów i wielu odchodziło z niczym bo ustalili że wpuszczą 5000 kibiców z Mielca+Korone jakieś 300-400 osób. Na większą liczbę osób na stadionie nie było zgody po to wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami: ochrona, dodatkowa karetka coś tam jeszcze. A Stal nie ma kasy, szuka sponsora. Nikt nie chciał płacić bo Stal nie mogła grać na swoim stadionie. Oby to się teraz zmieniło. w latach 70-tych na stadion przychodziło po 30 tysięcy ludzi. Gdyby Stal grała teraz w ekstraklasie i stadion byłby większy to pewnie 15-20 tysięcy by chodziło. Są to duże liczby biorąc pod uwagę, że Mielec liczy 65 tysięcy osób.
Nikt jeszcze nie wstawił a może ktoś nie słyszał to wstawię:
Młodzi kibice Legii Warszawa, którzy w rocznicę śmierci Kazimierza Deyny odpalili race przed pomnikiem piłkarza zostali zatrzymani przez policję. Jak ustalił portal *** nastolatkami zajmie się teraz sąd rodzinny.
Pierwsze doniesienia o zatrzymaniu nastoletnich kibiców pojawiły się w mediach społecznościowych. Okazuje się, że gdy kibice Legii zebrali się pod pomnikiem Kazimierza Deyny w dniu, w którym przypadała 24. rocznica jego śmierci, zapalili znicze i złożyli wieniec, a następnie przy odpalonych racach śpiewali na cześć legendarnego piłkarza. Hołd Deynie złożono także minutą ciszy.
Jak wynika z ustaleń portalu *** w związku z odpaleniem rac zatrzymanych zostało dwóch nastoletnich kibiców w wieku 12 i 14 lat. Zatrzymanie młodych kibiców potwierdza policja. Interwencja odbyła się na podstawie art. 51 kodeksu wykroczeń dotyczącego zakłócania spokoju i porządku poblicznego.
Art. 51 § 1 stanowi: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu (orzekanej w wymiarze od 5 do 30 dni) , ograniczenia wolności ( trwa 1 miesiąc) albo grzywny (wymierzanej w wysokości od 20 do 5000 złotych)”.
- Trwają czynności procesowe. Czeka nas jeszcze przesłuchanie świadków. Sprawa będzie skierowana do sądu rodzinnego – tłumaczy w rozmowie z portalem *** asp. Robert Opas ze stołecznej policji.
U nas w Szczecinie również niezły kabaret. Kolega z pracy opowiedział mi co się przytrafiło 2 jego znajomkom z którymi razem chodzi na Pogoń.
Otóż po meczu gdy paczka udała na browarek do obleganej zawsze znajdującej się nieopodal stadionu popularnej "Kalince", nagle wparowali tajniacy i zgarnęli 2 wspomnianych wcześniej mężczyzn. Zostały im przedstawione zarzuty na podstawie nagrania z monitoringu stadionowego gdzie wyraźnie było widać jak owych dwóch chuliganów stoi na schodach zamiast na krzesełkach!!! Obydwaj dostali grzywnę w wysokości 2000 zł oraz zakaz stadionowy na mecze Pogoni, Legii i reprezentacji.
No ręce opadają po prostu. Przestroga dla uczęszczających na Pogoń bo można się wpieprzyć przez popierdoleńców.
Dodam, że 2 zatrzymanych to ponoć ludzie, którzy w życiu przysłowiowej muchy nie zabili... A na swoich miejscach nie siedzieli gdyż zazwyczaj wpadają na mecz "na styk" i ich miejsca były już zajęte...A że są z tych co wolą postać cały mecz to stanęli na tych schodach nikomu nie wadząc...Prawie nikomu.
Polska kibolska rzeczywistość,ale mózgi odbiorców są zainfekowane cotygodniowymi rozróbami(najlepiej jeszcze z obcym narodem co by nam panujący klękneli na wysokość pasa i kręcili ode do poszkodowanego),sytuacji jest dziesiątki,żeby nie powiedzieć setki,rzadko kto płacze i wylewa żale,no ale nieupolityczniona telewizja mogła by raz na jakiś czas kurestwo nazwać kurestwem