Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 27 z 46 1 2 25 26 27 28 29 45 46
fechu #6001450 09/09/2013 05:58
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
A
Knockin' On Heaven's Door
Knockin' On Heaven's Door
A Offline
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Panowie zapodajcie proszę jak dobrze ułożyć plan treningu interwałowego na rowerku stacjonarnym grin
Jak do tego ktoś dorzuci wyczerpujące źródło info o full body workaut to będzie Eden wink
byle nie KFD i SFD tongue

Bonus: Unibet
AGASSI #6001581 09/09/2013 14:33
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
a czemu nie z sfd i kfd jesli tam jest najwiecej rzeczowych i sprawdzonych planów? smile

Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
A
Knockin' On Heaven's Door
Knockin' On Heaven's Door
A Offline
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Przeglądanie tego zajmie wieki laugh
Po drugie już po pobieżnej lekturze widzę wiele różnic i sprzeczności .........chyba , że zarzucisz jakiś konkretny tongue

AGASSI #6001584 09/09/2013 14:42
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
jesli fbw to tylko Bill Star smile
http://www.body-factory.pl/showthread.php?t=91
znajdziesz tez polski kalkulator smile Nic tylko cwiczyc.

Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
A
Knockin' On Heaven's Door
Knockin' On Heaven's Door
A Offline
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
V piwo piwo piwo
Plany interwałów też tam są aplauz

AGASSI #6001589 09/09/2013 14:58
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
co Wy byscie beze mnie zrobili wink
powodzenia smile

Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
A
Knockin' On Heaven's Door
Knockin' On Heaven's Door
A Offline
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Originally Posted by Vendetta
co Wy byscie beze mnie zrobili wink
powodzenia smile


3 miechy kardio i -13 kg cool
znudziło się Mnie 70 minutowe pedałowanie i dlatego chcę się przesiąść na interwały tak na 4 tygodnie wink

AGASSI #6001592 09/09/2013 15:16
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
jesli chcesz sie rzezbic to najlepiej tluszcz sie pali na okreslonym tetnie smile tak 40-50minut pedalowania na tetnie do 70%hrmax to najlepsze wyjscie. Wszystko co wyzej to juz palisz razem z miesniami

Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
A
Knockin' On Heaven's Door
Knockin' On Heaven's Door
A Offline
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Teraz główkuje :

Hitt czy Wingate ? wink

Platini #6002762 10/09/2013 16:58
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
I bieg po Roztoczu

Tylko pod ten start zrobiłem sporo kilometrów, nazbierało się trochę treningów ale czułem, że powinno być dobrze. W sobotę przed startem kilka kilometrów, do tego przebieżki. I właśnie od początku sobotniego treningu dziwnie czułem lewe kolano, a dokładnie wszystko co za nim. Po treningu lód, maść ale cały czas bolało.
W niedzielę rano nie było większych zmian, jechałem na bieg pełen obaw. Pewnie koło 22 stopni, żadnej chmurki na niebie.
Nie mówiłem nic do ekipy z którą przyjechałem ale byłem zły. Kolano bolało. Pierwsze kilometry robione spokojnie, biegłem z 22 letnim chłopakiem. Płakać mi się chciało, była energia ale kolano dawało znać o sobie. Piotrek (ten z którym biegłem) też debiutował, chciał zrobić czas poniżej 1:50 ale rwał się do przodu jak nie wiem. Tonowałem jego zapędy, mówiąc że może mu być ciężko bo wiedziałem na ile ja śmigam.
Od 7.5km do ~9.3 cały czas pod górę, nie była to mocna górka ale ludzie tracili siły, wyprzedziliśmy bodajże 6 osób, tempo równe. Mały zbieg, wodopój i znów pod górę. Wyprzedzone kolejne dwie osoby. Powrót na płaskim terenie, sporo drzew więc słońce nie dawało mocno we znaki. Zaraz po podbiegu Piotrek stwierdził, że nie da rady za mną pociągnąć, że zostaje. Oderwałem się i chciałem dogonić kolejnego biegacza, szybko byłem obok niego. Chwile biegliśmy razem, wtedy powiedział mi że jak go zostawię to będę na miejscu .. no właśnie. To mi dodało sił, wcześniej mówiłem do Piotrka że jak skończymy w 20 będzie super. Zostawiłem tego biegacza, zacząłem przyspieszać. Szybko robiłem przewagę, kolana nie czułem. W głowie była myśl by wpaść na metę, do tego coś prawa stopa bolała ale walczyłem z tym jak tylko mogłem.
Zrobiłem sporą przewagę, zacząłem szukać kogoś przede mną. Na dłuższej prostej widziałem zawodnika - był około 500 metrów przede mną, sporo. Obejrzałem się za siebie, nie było nikogo. Myśl - jestem sam, nie dam się dogonić, utrzymam to świetne miejsce. Cień, cisza, spokój i tylko ból co jakiś czas przypominał o sobie - tak mijały kolejne minuty. Wypadam zza zakrętu - widzę dwóch strażaków zabezpieczających trasę - jeden siedział, gdy mnie zobaczył się podniósł, dopingują, mówią że zostało niewiele. Może to dziwne ale fajnie wyglądało wink Podniósł się po sporej przerwie między zawodnikami i mnie dopingował. Jeszcze teraz mam to przed oczami. Ostatni wodopój - dziewczyna daje mi dwa kubki wody, jeden na szyję, drugi rozwalony na twarz, przez cały bieg nie wypiłem ani łyka. Do mety niby niewiele a jednak może wydarzyć się sporo. Nogi nieźle podawały, będzie dobrze. Mijam kolejną tabliczkę a na niej "17". Zerkam na endo, zakładałem średnią przed biegiem około 4:30, było trochę szybciej. I właśnie na 18 kilometrze się zdenerwowałem - czas leciał normalnie a dystans się zatrzymał, tak jakoś było pewnie z 300 metrów po czym endo normalnie liczyło metry, nie dodając oczywiście tego co straciłem. Kij z tym, wiedziałem, że jeśli utrzymam średnie tempo będzie świetny czas. Trzy kilometry do końca - i odtąd mocne słońce w twarz, gorąco. Widzę strażaków, jak chciałem by któryś miał piwo i mnie łykiem poczęstował wink
Nie przyspieszam, delektuję się tymi ostatnimi kilometrami. Z jednej strony chcę być już na mecie, cieszyć się z ukochaną a z drugiej chcę jeszcze robić kilometry i słyszeć jak starszy facet mówi chyba do żony, jak mijam ich podwórko: - 'Że mu się chce, taki skwar. Ja cię kręce'. Uśmiecham się, kciuk do góry i dalej lecę. Lekko pod górkę, wiem że za chwilę ostatnia prosta, lekki zakręt i będę na mecie. Z daleka widzę narzeczoną, siostrę, jej chłopaka po chwili machają. Nie spodziewali się mnie tak szybko na mecie, z takim czasem i miejscem, uprzedziłem mniej więcej w ilę wpadnę jeśli dobrze pójdzie. Dobiegam do nich, dopingują, kibice na mecie również. Jest pięknie. Wpadam na ostatnie metry, widzę czas i ciężko uwierzyć.

Czas oficjalny: 1:31:42
Miejsce: 7 (odkąd powiedział mi to zawodnik na bodajże 13 km nic się nie zmieniło)
Miejsce w kategorii 18-35: 3 hura

Tak jest, stanąłem na pudle w swojej kategorii grin W nagrodę dyplom, jakaś saszetka od PGE (jeden ze sponsorów). Nieważna nagroda, cieszyło podium smile

Bieg świetnie zorganizowany. Nie ma do czego się przyczepić, mogło być trochę więcej osób. Moje endo pokazało 20.64 ale zgubiło sporo metrów, patrząc na wykres śmiać się chce. Czołówka mówiła że wg ich wskazań było 21.1km, pisałem z jednym z gości, odpisał że polar pokazał mu 21km.
Zrobiłem świetny czas, przy tym kolanie to już rewelacja.

Pakiet: woda, 4Move, przewodnik po gminie, koszulka bawełniana ale przyjemna.

Micha: kiełbasa z grilla, grochówka - można było brać ile się chce. Do tego piwko, też bez ograniczeń smile

Medal ciężki ale przyjemny.

Dziękuję V za pomoc w treningach piwo i tak do Ciebie mi daleko wink
fech za doping na biegu piwo
lupusowi za całość smile piwo
Wszystkim którzy we mnie wierzyli, dopingowali i trzymali kciuki hura piwo

Wróciłem bardzo obolały ale i z nowymi celami. Trzeba trenować i zmienić "3" w czasie na "2" wink

Platini #6002827 10/09/2013 19:04
Dołączył: Mar 2003
Posty: 3,517
Q
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Q Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 3,517
wow, świetny czas, gratulacje aplauz
i bardzo fajna relacja, dobrze się czytało piwo

Platini #6002872 10/09/2013 20:30
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
Świetna relacja!

Gratulacje Platini, czasu i pokazania charakteru na trasie! Jak się czyta coś takiego to od razu chce się założyć buty i lecieć w teren piwo


Platini #6003057 11/09/2013 00:07
Dołączył: Apr 2006
Posty: 2,624
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 2,624
Ekstra bieg, mega wynik i super relacja smile
Ja lecę swoją połówkę za dwa tygodnie. Czasu takiego super nie będzie, no ale z chęcią zobaczę jak to wygląda od środka smile Planuję spokojnie na 1:40 pobiec, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Ile osób brało udział w tym biegu? U mnie na razie zapisanych jest 100, ale mało kto na razie zapłacił.

Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
A
Knockin' On Heaven's Door
Knockin' On Heaven's Door
A Offline
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
W trakcie sesji wyszło, że jednak Wingate tongue
Na Hitt jeszcze za cienki jestem wink

Platini #6003142 11/09/2013 00:53
Dołączył: Oct 2003
Posty: 37,054
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2003
Posty: 37,054
To i ja pogratuluje Platiniemu smile

A relacja jak zwykle świetnie napisana. Nawet opisu meczu z 22 maja 2010r. mi się tak dobrze nie czyta grin

piwo

Platini #6003224 11/09/2013 01:38
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Co za emocje[Linked Image]


Platini to w ogole ciekawy osobnik, tu go boli, tam go boli, w weekend daje ostro w palnik by na drugi dzien sie zebrac i zrobic ciezki trening, gdzie wiekszosc nie bylaby sie w stanie zebrac albo by ich jeszcze sponiewieralo na trasie.
Ale to kolejny przyklad, ze warto bylo deptac km i treningi.

Świetny czas, gratuluje piwo

@Szpak

Nie wyglupiaj sie z tym czasem.


PS U mnie 500 osob zapisanych crazy
PS 2 O ile wolniej trzeba pobiec pierwsza czesc trasy, zeby nie dac dupy na drugiej?

Platini #6003466 11/09/2013 02:43
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Super Panowie, naprawdę gratulacje. Ja też zaczynam swoją oficjalną przebiezkę w Biegnij Warszawo na dyszke smile wiem, wiem, masowka i lanserka, ale nigdy nie biegałem w zadnych zawodach, a tu mam pakiet startowy opłacony smile Biegam od paru miesiecy, ale duza wada to to ze jestem cholera za ciezko 95 kg przy 184, nie, nie gruby, ale ciezki wiec z czasem nie pocwaniakuje, ale sama frajda turnieju juz mi sie udziela smile

Platini #6003469 11/09/2013 02:44
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
7 km robie w 40 min ... do dupy co ? frown

Platini #6003471 11/09/2013 02:44
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
sorry, 43 min

Platini #6003501 11/09/2013 02:56
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Najpierw masa potem rzeżba.

Trenuj, startuj piwo

Strona 27 z 46 1 2 25 26 27 28 29 45 46

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
7 zarejestrowanych użytkowników (alfa, 11kera11, Sensei, aker, $-man, ElNinho[mmdea], Kretol), 3,760 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,300
Posty5,840,217
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1