Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 28 z 46 1 2 26 27 28 29 30 45 46
lupus #6003666 11/09/2013 03:48
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Originally Posted by lupus
Najpierw masa potem rzeżba.

http://www.wykop.pl/link/1641391/masa-czy-rzezba-co-robic-najpierw/

Ps własnie czytal ksiazke Scotta Jurka " jedz i biegaj"
Jak ktos potrzebuje motywacji do biegania to to jest jakies wyjscie wink Jesli chodzi o sama lekture to rewelacji nie ma i dla laika moze okazac się denna ale jak ktos ma zajawake na bieganie to polecam !!! smile
Jestem w polowie i gdyby ktos ode mnie pisal sie na jakis maraton lub gdyby nie zamkneli zapisow na mataton puszczy goleniowskiej to na bank bym tam lecial laugh

Bonus: Unibet
Platini #6003760 11/09/2013 06:37
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
no Platini, juz Ci gratulowalem na endo ale powtorze bo pozamiatales! piwo
z ciekawosci zedytowalem Twoja trase z endo w google earth przesuwajac ja na szose po ktorej, jak mniemam odbywal sie bieg i faktycznie wyszlo 13.1 mili wiec masz kolejne jakies tam potwierdzenie, ze dystans byl najprawdopodobniej ok (moge przeslac plik .kml jesli chcesz).
endo jak widze zgubil sie w lesie co obok wyzszych budynkow jest jego najslabszym punktem. zreszta na zawodach mozesz olac gps po ok. 2/3 dystansu, bo wtedy to juz trzeba tylko przyspieszac i albo da sie rade albo nie.
co do "bolu" to zapewne zniknie tak nagle jak sie pojawil, bo to dosc typowe przed i w trakcie waznego startu wink
gratuluje podium smile
i trzymam kciuki za Vendette, ktory zapewne tak tego nie zostawi i niebawem znow wystartuje wink obydwaj macie potencjal na <1:30 juz teraz wiec jak sadze - bedzie ciekawie grin a wiec otwieram piwko, siadam na sofie i czekam na dalszy ciag wink

lupus #6003763 11/09/2013 07:14
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Originally Posted by lupus
PS 2 O ile wolniej trzeba pobiec pierwsza czesc trasy, zeby nie dac dupy na drugiej?
nie znajac profilu trasy to wrozenie z fusow, przy zalozeniu ze bedzie plasko 5-10sek/km wolniej w pierwszej polowie, ale to tez tylko wtedy, gdy jestes w miare wytrenowany na wynik ktory zamierzasz osiagnac.
jesli to ta sama trasa co biegles rok temu to przytnij proporcjonalnie do planowanego teraz wyniku i doszlifuj 10-18km tak, zeby nie bylo 'dania dupy' na 18-21km wink

Platini #6003777 11/09/2013 14:15
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Dzięki Panowie piwo

Ty fech masz motywację do biegania z tego co widzę, więc jeśli moja relacja dodatkowo mobilizuje to się cieszę wink

szpak007 - Ty jesteś w stanie zrobić baaardzo dobry czas patrząc po endo więc ciśnij mocno smile W moim biegu ukończyło tylko 52 osoby, zapisanych było 100. Niech żałują ci którzy ostatecznie olali bieg bo był przyjemny wink

Akhu grin piwo

lupus - może i ciekawy ale z niczym nie ściemniałem. W relacji już nie wspominałem o 2 piwkach w sobotę bo przyjechali znajomi których rzadko widuję. Do tego kolega na fazie przylazł jeszcze do mnie przed północą i nie dał mi spać. Ostatecznie zmęczony położyłem się sporo po północy a już przed 6 pobudka tongue
O tym ciężkim treningu mi nie przypominaj, wtedy to byłem na niezłym podwójnym gazie crazy

McK piwo Jak już miałeś chęci, zrobiłeś trasę to z ciekawości zobaczę. Daj jeszcze jakieś namiary gdzie to otworzę. Endo przestało właśnie działać w miejscu gdzie było sporo drzew z jednej i drugiej strony drogi. Ogólnie to momentami pokazuje że chyba polami się biegło wink
Jak dla mnie czas świetny, V ten czas szybko zrobi i "2" będzie tam gdzie ma być. Ja o tym cichutko marzyłem a tu widzę, że jest to naprawdę blisko..

Ciśniemy dalej gwizdek !

Platini #6003779 11/09/2013 14:23
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Oct 2002
Posty: 7,474
Gratulacje Platini - bardzo fajna relacja i rewelacyjny czas piwo

W ubiegłą sobotę (7 września) brałem udział w II Biegu Leśnika (10km) organizowanym przez Nadleśnictwo Wielbark.

Impreza można rzec kameralna (164 sklasyfikowane osoby) ale bardzo fajnie zorganizowana.

Trasa prowadziła po leśnych duktach i ścieżkach, praktycznie płaska nie licząc lekkiego zbiegu przed metą, miejscami twarde podłoże zastępował dosyć miękki piach w którym można było się wręcz zakopać. Bardzo dobrze oznaczona, z jednym punktem "nawadniania" i właśnie ten punkt był wg mnie jedynym minusem imprezy bo napić się można było wody GAZOWANEJ albo... tigera shocked

Bieg ruszył ok godziny 12stej, było słonecznie, dosyć ciepło i bezwietrznie. Biegłem spokojnie z uwagi na dokuczające mi wciąż bóle prawej łydki i moim celem było jedynie ukończyć bieg nadmiernie się nie forsując. Dopiero na ostatnim kilometrze włączyłem wyższy bieg i minąłem kilkanaście osób. Na metę wpadłem z czasem 53:06 co dało mi 93ecie miejsce. Zwycięzca miał czas 34:37.

Po biegu medal [s3-eu-west-1.amazonaws.com] , woda i bon na ciepły posiłek (do wyboru grochówka lub gulaszowa - bardzo smaczne obie wink )

Co zapamiętałem z biegu to "szaleńca" który biegł z psem (był to bodajże husky) i ojca z 11letnim synem, który rozpłakał się po dotarciu na metę ze wzruszenia, że "złamał godzinę" - świetny obrazek smile

Imprezka ogólnie na plus, kumpel z którym biegłem (debiutant) również "złamał godzinę", poprawił życiówkę o kilka minut i chyba dodatkowo załapał bakcyla na kolejne zawody także kolejny pozytyw tego biegu wart odnotowania.

Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Originally Posted by McKracken
i trzymam kciuki za Vendette, ktory zapewne tak tego nie zostawi i niebawem znow wystartuje wink

laugh piwo

lubie rywalizacje ale nie bede specjalnie sam gdzies jechal zeby pobic rekord Platiniego wink
Ja startowalem tylko na jednym pólmaratonie i na jednej trasie wiec nie mam porownania co by bylo na innej(płaskiej) i choc jestem tego ciekawy to az tak ogromnego cisnienia to nie mam wink
Jak na razie to pewnikiem jest start na prestizowych zawodach w Goleniowie ale to dopiero w listopadzie smile

A zmieniajac temat to ja juz powoli zaczynam rezygnowac z endo i Nie zabieram juz telefonu na wszystkie treningi. Patrząc po tych zawodach Platiniego, gdzie cały wykres( od poczatku do konca) ma się nijak do tego co on rzeczywiscie biegl i niektórych swoich treninach mysle ze to nei ma sensu bo nie wiadomo, ktory wykres i czasy beda przekłamane a ktore prawdziwe.
Wiadomo ze mozna to traktowac jako zabawe ale jak ktos tego uzywa pod konkretne treningi tak jak ja to nie ma sensu.


Platini #6005971 14/09/2013 04:23
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
A
old hand
old hand
A Offline
Dołączył: Nov 2005
Posty: 975
Czyli co trzeba używać? Garmina? ... nie chodzi w moim przypadku o jakies rekordy, ale rzeczywiste odwierciedlenie czasu do trasy ... a moze zwykly ... stoper?

Platini #6008350 16/09/2013 04:48
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wiele startów było w weekend więc czekamy na opisy smile

Platini #6008396 16/09/2013 13:58
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Originally Posted by Vendetta
Originally Posted by McKracken
i trzymam kciuki za Vendette, ktory zapewne tak tego nie zostawi i niebawem znow wystartuje wink

laugh piwo

lubie rywalizacje ale nie bede specjalnie sam gdzies jechal zeby pobic rekord Platiniego wink
Ja startowalem tylko na jednym pólmaratonie i na jednej trasie wiec nie mam porownania co by bylo na innej(płaskiej) i choc jestem tego ciekawy to az tak ogromnego cisnienia to nie mam wink
Jak na razie to pewnikiem jest start na prestizowych zawodach w Goleniowie ale to dopiero w listopadzie smile

A zmieniajac temat to ja juz powoli zaczynam rezygnowac z endo i Nie zabieram juz telefonu na wszystkie treningi. Patrząc po tych zawodach Platiniego, gdzie cały wykres( od poczatku do konca) ma się nijak do tego co on rzeczywiscie biegl i niektórych swoich treninach mysle ze to nei ma sensu bo nie wiadomo, ktory wykres i czasy beda przekłamane a ktore prawdziwe.
Wiadomo ze mozna to traktowac jako zabawe ale jak ktos tego uzywa pod konkretne treningi tak jak ja to nie ma sensu.
Chyba każdy po coś biega, ja również lubię rywalizację, jednak wiem na co mnie stać i pewnych spraw nie przeskoczę. Biegam bo to sprawia mi wiele radochy, jeśli przy tym są niezłe wyniki to super smile
Osobiście też mam za sobą całe nic startów, dopiero człowiek nabiera doświadczenia, widzi co może w rywalizacji z innymi.

Co do Endo - też od pewnego czasu bardzo mnie irytuje. Zastanawiam się poważnie nad zakupem czegoś lepszego wink
Masz rację Grzesiek, cały wykres można wywalić z mojego półmaratonu bo nie oddaje tego co było w rzeczywistości.

@arkadius - jeśli masz wyznaczoną dobrze trasę to wtedy stoper Ci wystarczy smile

@podstawek - mój start był lajtowy ale coś pewnie później naskrobię. Lupus pewnie wcześniej naskrobie o swoim niezadowoleniu tongue

Platini #6008469 16/09/2013 17:11
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Ja osobiscie nie przywiazuje wiekszej uwagi to wykresow na endo, ale do czasów okrążeń.

Gratuluje swietnego wyniku w Przemyslu smile

Fenechrinho sie ladnie rozbujal smile

lupus #6008499 16/09/2013 17:56
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
Originally Posted by lupus
Ja osobiscie nie przywiazuje wiekszej uwagi to wykresow na endo, ale do czasów okrążeń.

Gratuluje swietnego wyniku w Przemyslu smile

Fenechrinhosie ladnie rozbujal smile

A może Fenerbahce? laugh A jakby tak na ciebie mówili dupus ? To co? Miło by tak tobie było? wink

piwo

Dawaj relacje, a nie wpierdzielasz tylko te Marsy smile


Platini #6009328 17/09/2013 20:51
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Z rozpędu jak piszę,to Ci zawsze tak przekręcę.
Marsów juz nie ma, zjadlem wszystkie, musiałęm zagryźć smuty laugh


Do rzeczy


II Tyski Półmaraton


Zapisywałem się do biegu internetowo, koszt 50 zł, pakiet pojechałem odebrać dzien wczesniej czyli w sobotę.
Przejechałem sie kawalkiem trasy, zobaczylem gdzie jest start.
Pakiet odebralem raz dwa, kolejek zadnych (na drugi dzien rano juyz byly mega kolejki).

W pakiecie:
- koszulka
- powerade
- woda
- bon na zarcie
- ulotki ;]
http://i.imgur.com/80GpTGg.jpg

Pani z obsługi pozwoliła mi przymierzyć koszulki, mogłem wybrać sobie rozmiar. Dodatkowo poradzila mi gdzie zaparkowac auto, zeby potem nie czekac az zakonczy sie cala impreza - przed halą był spory parking.

Jakościowo chyba najlepsza z tego co dostałem do tej pory, kolorystycznie i graficznie też ok. Na plecach napis fiat, ale to przezycia.
W porownaniu z tą Biegu Fiata, gdzie grafik chyba byl idiotą,ta sie prezentuje naprawde spoko.


Start biegu wyznaczono na godzinę 12:30, wiec rano zjadłem śniadanie porządne i zjawilem sie na miejscu 90 min wczesniej.
Do czasu startu wszystko bylo ok, ludzi coraz wiecej, wodzirej starszy gosc byly maratonczyk sypal ciekawostkami i anegdotami - jeden z tych ludzi, z ktorym mozna isc na piwo i sluchac jego opowiesci godzinami. smile
Kobiet mnostwo, mniejsze wieksze, nizsze wyzsze, jak ktos chce poszukac szansy warto sie pojawic na zawodach wczesniej, jest mnostwo okazji do zagadania. tongue

Zrobiłem rozgrzewkę i poszedłem na start, no i zaczęło się.
Start biegu początkowo przełożono o 5, potem o 10 minut, w koncu o 15 minut. Tłumaczono to problemami technicznymi z odbiorem trasy.
Potem znowu przełożono start, w koncu ogłoszono rozpoczęcie biegu o 13:15, wiec wszyscy sie rozeszli w kierunku toalet.
Gdy nas ponownie zebrano start biegu został ponownie przełożony o pare minut, i za chwile po raz kolejny.

W końcu puszczono nas na trasę GODZINĘ po oficjalnym rozpoczeciu. puke
Mocno już wściekły byłem, zresztą nie tylko ja
Większosc czasu w oczekiwaniu na start i tak przestalismy na linii startu.
Przelozyc start o 10,15 min nie widze problemu, zdarzyc sie moze.
Ale kurwa powiedzieliby od razu "mamy problemy techniczne, start za godzinie" i czlowiek by wiedzial czy ma sobie usiasc, stac dalej, ponaciagac sie czy isc cos przegryźć.

Stałem akurat obok ludzi, co maja juz kilka maratonow w zyciu, polowki zjadaja na sniadanie i tez ich to mocno wkurzyło. Byly gwizdy, buczenie i przypominanie tego co sie stało jakis czas temu we Wrocławiu.
Ja nie osiagam moze kosmicznych wynikow, ale kazdy sobie planuje caly dzien,kiedy ma zjesc,przyjechac, odjechac.
Efekt jest taki, ze w Tychach kazdy ze startujacych spedzil prawie pol dnia, zeby chwile pobiegac.

Z zwiazku z tym, ze nie robilem juz ponownej rozgrzewki (na wypadek gdyby znowu przelozono start) bieg celowo rozpoczalem dosc wolno aby sie dogrzac.
Pozniej nieco przyspieszlem, machnalem podbiegi na Paprocanach, na 6 km pierwszy wodopój - łyk wody i dalej. Po 8 km juz wiedzialem, ze czas pod ktory trenowalem będzie cieżko osiagalny, a po 11 km już liczyłem na wynik w granicach 1:47.
Na 13 km na podbiegu mnie jednak troche przytkalo, ale mimo tego wyprzedzalem innych, wiec ich tez chyba to dopadlo. Na 14 km kolejny wodopoj, jeden kubek do ryja, drugi na ryj.

Zakładałem ostatnie 5 km przebiec petardą, niestety zamiast tego czulem sie jak balon z ktorego spuszcza sie powietrze.
Pary nie mialem zadnej, bylo mnie ledwie stać na lekkie przyspieszenie i nic poza tym.

Sama trasa sfalowana, ale w porzadku, z niezliczoną ilością rond.
Bardzo dobrze oznakowana, Gremlin lapowal jakies 10 m wczesniej, ale to efekt tego, ze na 1 km musialem z powodu ogromnego tloku mocno sciac zakret po chodniku.
Niestety na mecie Gremlin pokazał 1:50 z sekundami...wiec niestety nawet nie skonczylem z czwórka z przodu.

Na mecie medal, woda do reki.
Do zarcia byl chyba zurek albo kij wie co to bylo, lepszy w moim wypadku byloby piwo z pobliskego browaru, tak bylem wściekły.

Życiowka oczywiscie padła, poprawiona o 8 min. smile
Zrobilem tez osobiste rekordy na 15 km, 20 km i 10 mil.
Ale nie mam z tego satysfakcji.
Podobnie jak z tego,ze na trasie wyprzedzilem naprawde sporo osob.
I chocbym wyprzedzil jeszcze wiecej to mnie to nie cieszy.
Mocno sie jednak rozminalem z czasem na ktory bieglem. Dzieki za mile slowa, ale 5 min to jednak sporo.
Z petardy na ostatnich km wyszła kupa, nie mialem pary zeby przyspieszyć.
W tym momencie bylem juz prawie 6 godzinę po posilku i chyba to efekt braku mocy.

Nie czuje sie tak, zebym sie obsrał czy porwał z motyka na słońce (bo takim byloby myslenie o wyniku jak ostatnio chlopaki nabiegały tu na forum).
Wykonalem caly plan treningowy, niczego nie opuszczając,a na koncu treningow czulem wiecej mocy niz w niedzielę.

Szkoda,ze skonczylo sie z takim chaosem organizjnym.
Sama strona www regularnie byla aktualizowana, sama obsluga mojej osoby w Biurze Zawodow tez bez zarzutu.
No,ale te jaja z tym startem.
Na maratonach w komentarzach wycztalem też,ze w regulaminie miały byc 3 punkty z woda na trasie, byly 2 - na 6 km (dosc szybko, ale dla ludzi biegnacych dyche w sam raz), potem dopiero na 14 km i koniec.
Gdybym wiedzial,ze tak bedzie wzialbym tez wode ze soba na trasę.


Planujac sobie jesien i w razie niepowodzenia w Tychach z powodu zdrowotnych/pogody/ciezkiej trasy czy kiepskiego wyniku zakladalem start miesiac pozniej w Silesi. Ale 3 tygodnie temu Silesie odwolano i nie mam juz gdzie biegać.
Sprawdzilem nawet sasiednie wojewodztwa, tez kicha. Mnostwo biegow krotkich, dyszek, maratonow, gorskich i ultra.

W tym momencie Tyski okazał sie byc moim startem sezonu ze srednio udanym rezultatem. ;]
Sracilem tez jakakolwiek motywacje do trenowania dalszego pod polowke np pod 1:40 skoro i tak nie mam gdzie pykać. mad

Jeszcze koncem pazdziernika jest polowka na Paprocanach w...Tychach, ale to nie jest bieg uliczny i tam potem zaczyna sie walka z pogoda czy terenem.


Aha ta Mloda dupa z mojej miejscowosci co nie chciała sie ze mna na trening ustawić (bo "ja biegam tylko z moim chlopakiem", "bo my tamto,my sramto") dowaliła mi strasznie.
Na pierwszym nawrocie mialem do niej straty jakies 400 m, na kolejnym ok 1 km, a koncowke zrobila tak jak ja chcialem.
Skonczyla z 1:40. Bede musial ja zniszczyc przy innej okazji [Linked Image]

lupus #6009465 17/09/2013 23:01
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
lupus w Koszalinie jest fajny bieg. Możesz zrobić tam "połówkę" nawet w 45 minut wink

http://nocnasciema.com/index.php?kat=obiegu&plik=obiegu

----------------------------------------------------------------

A co do twojego występu to pewnie jeszcze wielu tutaj napisze to samo. Głowa do góry, zawsze to jakieś doświadczenie. Teraz już nic nie będzie cię w stanie zaskoczyć smile

Szkoda tylko pracy włożonej w treningi, ale nie ma tego złego...

piwo

Platini #6010256 18/09/2013 07:06
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
lupus nie placz, bieganie to sztuka radzenia sobie z przeciwnosciami i niepowodzeniami wink

plan wykonales jak trzeba, tutaj zadzialal raczej brak doswiadczenia w radzeniu sobie z tego typu sytuacjami + utrata koncentracji - jak chcesz sobie udowodnic, ze trening byl zrobiony na miare to walnij ta jastrzebska dyche w ta niedziele albo testowa polowke wg garmina w przyszla na wlasnej trasie - zapewne bedzie dobry rezultat (1:44:59 wink ) to sie podbudujesz piwo
a na przyszlosc bedziesz wiedzial, ze trzeba brac dodatkowa pasze i picie 'na wszelki wypadek' wink

nie trac motywacji i nie olej treningu, bo nastepnym razem bedziesz musial odrabiac to co stracisz nie trenujac, powodzenia wink

Platini #6010285 18/09/2013 14:04
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Graty lupus smile

Jest progres, druga połówka w Twoim wykonaniu wyglądała przyjemnie, pobiłeś życiówkę i to o wiele więc nie masz co narzekać, byś chciał od razu robić 1:40 a to trzeba powoli schodzić, nie ma co mieć dużego ciśnienia wink

Co do przełożenia startu aż o godzinę - blush masakra, na szczęście nigdy coś takiego mnie nie spotkało. Musi człowiek się nieźle denerwować, gdyż nie wiadomo co z sobą przez ten czas robić, do tego nie wiedzieliście za ile rzeczywiście was puszczą.

Jeszcze zapytam o wodę - czytam o innych biegach, wypowiedzi różnych ludzi i wiele z nich narzeka na wodę, tzn jej brak. Jak u Ciebie? Nie dasz rady pocisnąć bez niej? Teraz pogoda przyjemna do biegu chyba była. Kwestia oczywiście organizmu, lecz można go przyzwyczaić by reagował inaczej. Ja na połówce gdzie było ciepło, słonecznie nie wypiłem ani łyczka, skończyłem zadowolony.

Platini #6010366 18/09/2013 15:24
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
To raczej sportowa złość, nie lubie przegrywać w taki sposób wink

Woda byla na 6 km - wg mnie za wczesnie, ale tam byl rozgrywany tez bieg na 10 km, wiec to pewnie pod nich.
Natomiast drugi wodopoj dalbym wczesniej a nie na nawrocie.
Tam wypilem ze 2 lyki. Drugi kubek wylalem na siebie.

Treningi starałem sie robić bez wody, odpowiednio wczesniej sie nawadniajac i szlo ok, nawet dlugie biegi robilem moze na 2 lykach i tez bylo ok, moc byla,a w ndz juz nie do konca.

Sporo osob sie zatrzymywalo, na kazdym odcinku trasy, chyba dalo im tez w dupe to przesuniecie startu i byc moze byli tez juz mocno wyczerpani.

Wyniki pokazaly sie dopiero na drugi dzien i to bez podzialu,tylko ogolny wynik...troche amatorszczyzna zawiało.

Bieg w Koszalinie ciekawy, ale za daleko mam.
W ogole braliscie juz udzial w zawodach o nietypowach porach?
Np 4-5 rano albo w nocy? smile

Jastrzebie odpuszczam, jak wszystko co w ten weekend, chce jechac do Ostravy na pokazy lotnicze wink

Z ciekawostek:

- startował też były dowódca GROMu gen. Polko, rocznik 1962,machnał 1:43, wiec poki co Polko - lupus 2-0 crazy

- jak przyjechalem i rozejrzalem sie po okolicy znow trafile mna pewna grupe ludzi, ktora rozgrzewa sie juz 1,5 h wczesniej. Do momentu startu pewnie sa w stanie nabic tak z 10 km.
Nie rozumiem tego do konca crazy

lupus #6010398 18/09/2013 15:43
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Zapewne trenuja do maratonu - 1,5h + polowka i wychodzi konkretne bnp albo wb w zaleznosci od tempa

Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
ja tez czesto widze , ze ludzie tak sie rozgrzewaja ale dla mnei to normalne smile Sam zaczynam rozgrzewke 30-40 min wczesniej tylki mi razemz przerwami na porzadne rozcoiaganie i rpzebeizkami wychodzi jakies 3 km wink
Za to moj znajomy i kolezanka z klubu, ktorzy zajmuja czolowe meijsca w wyscigach zacyznaja na godzine przed i 5-tke spokojnie robią smile Tylko,ze to jest truych na takim spokoju ze pewnie tempo oscyluje kolo 6:30/km a przy ich wytrenowaniu to zadny wysilek smile
Kenijczycy przed gryfem rozgrzewali sie juz ponad godzine przed rozpoczeciem laugh

Platini #6011586 19/09/2013 03:50
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
J
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
J Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
DLaczego na endo nie wyświetlają mi się w profilu rekordy życiowe w jeździe na rowerze, a np. Lupusowi już tak? Czy to kwestia przestawienia dyscypliny na kolarstwo?

Platini #6011592 19/09/2013 04:18
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
wieczny student
wieczny student
Dołączył: Dec 2006
Posty: 6,133
ja też nie mam rekordów z roweru
może kwestia pakietu premium, a w zwykłym profilu są rekordy tylko w jednej dyscyplinie

Strona 28 z 46 1 2 26 27 28 29 30 45 46

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
7 zarejestrowanych użytkowników (alfa, 11kera11, Sensei, aker, $-man, ElNinho[mmdea], Kretol), 3,760 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,300
Posty5,840,217
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1