Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 31 z 46 1 2 29 30 31 32 33 45 46
Platini #6019368 25/09/2013 17:24
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Gratuluje świetnego wyniku. piwo

10 mil to chyba bardzo popularny dystans w krajach anglosaskich. smile

Gratluluje Platini kolejnego rekordu smile piwo

Originally Posted by szpak007
Okazało się że przyjechałem jako drugi i jeszcze pustki.

[Linked Image]

Gratuluje tez wyniku i debiutu w zawodach.

I przypominam tluc sie w zawodach ile wlezie, wszystkie lokalne czy kameralne, w odleglosci do 50 km spokojnie trakotwac jako treningi i dobra zabawe, a nie czekac az sie zrobi forme zycia za 10 lat.
Do dziela!

Bonus: Unibet
Platini #6019396 25/09/2013 17:38
Dołączył: Nov 2005
Posty: 15,207
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Nov 2005
Posty: 15,207
Lupus Ty nie o dreptaniu miałeś pisać, tylko fantasy ogarnąć.

https://www.mecz.pl/forum/ubbthreads.php?ubb=showflat&Number=6019139#Post6019139

PS. lupus is over their Private Topic limit.
PSS. Później, do usunięcia.


Platini #6021980 28/09/2013 08:39
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
M
Pooh-Bah
Pooh-Bah
M Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 1,679
Hatfield 5k Series Race 1

pierwszy z trzech biegow miedzyklubowych, ten akurat polaczony z mistrzostwami hrabstwa. biegom patronuje firma wodociagowa, ktora udostepnila parter swojego biurowca na biuro glowne, wiec warunki byly zgola odmienne od typowych zawodow - luksusowe kibelki i prysznice z woda, mydlem i suszarkami na fotokomorke zamiast zwyczajowych toitoiow czy jak tam sie to pisze wink
szybka trasa wokol biznes parku, po chodnikach i sciezkach rowerowych, wiec rowniutki asfalt na calej dlugosci. zreszta dobrze mi znana, bo stanowi czesc mojej normalnej trasy treningowej smile
dlatego tez zglosilem sie na wszystkie trzy biegi z zamiarem zaatakowania 20 minut w drugim albo trzecim w zaleznosci od wynikow pierwszego.
z racji tego, ze impreza miedzyklubowa, wieczorna i na tygodniu, przypominalo to nieco flashmob (albo dogging grin)- znikad pojawia sie >100 biegaczy w klubowych strojach, robi swoje w pol godziny, popija woda, wrecza sobie nagrody i rownie szybko znika w ciemnosciach nocy wink

w ramach nabrania swiezosci odpuscilem sobie niedzielny dlugi i staralem sie nie przemeczac. niestety, latwiej powiedziec niz zrobic - dwa ciezsze dni w pracy i we wtorek po poludniu fizyczne bylem zmeczony a mentalnie to najchetniej bym nie pobiegl, ale to raczej normalny przedstartowy stresik sie zaczal udzielac, wiec pojawilem sie w biurze zawodow na 40 minut przed. odebralem numer i zaczalem rozgrzewke, po 2k truchtu i owb1 bylem juz spocony, bo temperatura oscylowala wokol 20 stopni.

z racji zmeczenia i faktu, ze na treningowych interwalach jakos nie moglem sie zmusic do szybkiego biegania, planowalem zaczac po 4:15-4:20/km i w polowie dystansu zobaczyc co dalej.
atmosfera nieco sie udzielila i ruszylem jednak troche szybciej - pierwszy 4:13, drugi 4:12. po pierwszym sprawdzilem tetno, ale bylo sporo wyzej niz na interwalach (ewidentny brak swiezosci), wiec zdecydowalem sie je zignorowac i wiecej nie sprawdzac.

przez te pierwsze dwa km odbywaly sie typowe roszady - optymisci zwalniali, spoznialscy wyprzedzali itp. po 2k pierwsza korekta - mysle, ze mozna lekko przyspieszyc (4:07) bo zaczynalem wyprzedzac coraz wiecej osob, po 3k podobna korekta w gore (4:03).
dobiegajac do 4k pomimo, ze juz tlenowo zaczynalo byc ciezko, zdecydowalem sie na rozpoczecie finiszu na zasadzie doganiania kolejnych rywali - ostatecznie ostatni km w ok. 3:56 i czas netto 20:25 (20:27 brutto) - zajebiscie smile - myslalem, ze bedzie gorzej smile
taktycznie bieg rozegrany niemal wzorcowo (wzgledem obranej strategii), jedyne co moglem(?) zrobic, to sprobowac dogonic jeszcze jedna rywalke na 100m przed meta, ale dawalem sobie nikle szanse, wiec odpuscilem.

zajalem 54te miejsce na 114 startujacych (ledwo w gornych 50%), 34te w mistrzostwach hrabstwa. czas zwyciezcy 15:34, czas ostatni 36min, przedostatni 30min, trzeci od konca 28min.

oficjalna zyciowka pobita o niemal minute, nieoficjalna (druga piatka majowego biegu na 10k wg garmina) o 20 sekund. niby ekstra, ale jak sobie pomysle, ze trzeba sciac jeszcze kolejne 25 sekund zeby zlamac 20 minut, to tak nie bardzo widze zebym mial zapasy grin

teraz w niedziele czeka mnie 10 mil (tak lupus, bardzo popularny dystans i bardzo prestizowy:) ) a nastepna piatka 8go pazdziernika,

to be continued... wink

Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
jeszcze raz gratulacje smile
W koncu cos zaczynasz "szarpac" wink
ps Dawid K. biegnie wlasnie w kliniskach, tylko nie wiem czy maraton, polowke czy dyszke wink Obstawiam połowke. Trasa jest podobno ciezka i biegnie lesnymi sciezkami.

Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
jednak trasa łatwa wink Wlasnie dzownil koles z klubu ze byl drugi w open na dystansie polmaratonu i przy okazji pobil swoja zyciowke o ponad 2 min wink Co ciekawe byl drugi z czasem ponad 1:35 tongue Zaluje ze nie pojechalem laugh
Ale impreza podobno zajebista. Po biegu grochówa i piwo w opór laugh

Platini #6022226 28/09/2013 18:10
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
No właśnie, zwłaszcza, że sam połówkę dzisiaj już zrobiłeś wink

Skrobniesz na priv co tam zmieniamy u mnie? smile Dzięki z góry. I powiedz czy odpuściłeś ostatnio treningi czy się przerzuciłeś na coś innego niz endo?

fechu #6022283 28/09/2013 18:55
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
niczego nie odpuscilem smile po dzisiejszym treningu mam juz 82km w tym tygodniu wink Ostatnio biegam z kolesiem, ktory ma garmina a po drugie i tak wiekszosc tras( dystansow) znam na pmiec. Dzisiaj wyjatkowo bieglem sam i robilem bieg z naratsającą predjkoscia dlatego musialem zabrac to nieszczesne endo.

Platini #6022503 28/09/2013 20:51
Dołączył: Nov 2003
Posty: 1,228
a.k.a. "dave_k.o."
a.k.a. "dave_k.o."
Dołączył: Nov 2003
Posty: 1,228
Polowka, czas 1.54.07 Ty byś mógł powalczyc o zwyciestwo, fanie bo dawali puchary już w wygrawerowanym nazwiskiem, polowke wygrał gość po piecdziesiatce, a twoj kolega wyprzedził rzutem na tasme mojego bo ten zaczal machac dzieciakom smile. Atmosfera bardzo fajna , organizacyjnie super, początkowo nie chciało mi się tu przyjezdzac ale po tym co widziałem na pewno wroce za rok, szkoda ze sie nie wybrales bo widzialem duzo puszczykow.

davccio #6022882 28/09/2013 23:18
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
powalczyc bym powalczyl ale w mojej połtorarocznej "karierze" tylko dwa razy wygralem z tym gosciem i sądząc po jego występie dzisiaj to wynik bylby na styku wink
Z mojego klubu byly tylko trzy osoby. A Wojtek( ktory zajal 2 miejsce)poprawil swoj czas z Gryfa az o 4 minuty, wiec to tez swiadczy o roznicy miedzy tymi trasami.
Najbardziej zaluje jednak tego zubra i grochówki po zawodach wink Podobno mozna bylo brac dokladki....poezja wink
Oczywscie gratuluje wystepu piwo

Platini #6022915 28/09/2013 23:32
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
F
I love mecz.pl
I love mecz.pl
F Offline
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
Myślę, że na samych warunkach atmosferycznych spokojnie te 4 minuty "nadrobił" smile

Platini #6022962 29/09/2013 00:02
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
J
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
J Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
No więc i ja zadebiutowałem smile
Imprezę wybrałem najłatwiejszą i najbardziej przystępną, biegi z cyklu Parkrun są organizowane na całym świecie, w tym w paru miastach w Polsce co sobotę o 9.00 na dystansie 5 km. Są bezpłatne, w Krakowie zazwyczaj uczestniczy ok. kilkudziesięciu osób (dzisiaj 40) o bardzo zróżnicowanym poziomie i wieku. Dziś zwycięzca miał czas poniżej 17 minut, ale za mną znalazło się 16 zawodników (głównie kobiety ;)). Biegł też gość w wieku 80 lat - szacun.
W sumie nie wiedziałem czego się spodziewać, życiówka na 5km była pewna, chciałem zakręcić się około 25 minut. Bieg zacząłem spokojnie i była to świetna taktyka, do połowy jednym tempem, a później przyspieszałem, dzięki temu wyprzedziłem 7 osób, nie będąc przez nikogo wyprzedzonym (co jak pewnie wiecie jest uczuciem bardzo przyjemnym :)). Adrenalina zrobiła swoje i osiągnąłem, świetny jak na mnie czas 24:01, choć jakbym wiedział że tak blisko jest, to bym zszedł poniżej 24, ale to jest cel na przyszłość.
Trzeba oddać, że trasa była płaska jak stół, asfaltowa, zresztą większość ludzi chyba kojarzy krakowskie błonia, miejscową mekkę biegaczy, gdzie o każdej porze spotkamy biegających, ludzi na rowerach, rolkach i innych wynalazkach. Robi to spore wrażenie, bo tam zawsze i o każdej porze ktoś biega (w szczycie pewnie ponad setka, lekko).
Zawody mi się spodobały, na pewno do nich wrócę, ale teraz chciałbym pobiec w czymś większym i na 10 km, bo tu życiówka jest naprawdę mizerna, przydałaby się mocna poprawa.

Platini #6022963 29/09/2013 00:03
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
J
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
J Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778

Platini #6023494 29/09/2013 04:49
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
13.10 Żory smile

Platini #6023539 29/09/2013 05:34
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
J
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
J Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Właśnie widziałem te Żory, ale trochę wczesny termin dla mnie, chciałbym się porządnei przygotować i pasowałby mi koniec października, ale jakaś posucha w tych dychach jest smile

Platini #6023654 29/09/2013 14:43
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Bo te kalendarze tj same zawody nie sa ze soba schynchronizowane.

Dla przykladu: 2 polowki we wrzesniu w woj. odstep miedzy jedna a druga wynosi... 6 dni.

To samo z dyszkami, teraz w weekend sa 3 (wczoraj dwie i dzis jedna), a tydzien temu byly 3 w ndz i jedna w sobote.

A w pazdzierniku masz tylko 3 na caly miesiac...

13 masz Żory - wpadasz na mocny trening smile
19 masz Mysłowice

Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
L
antimadrista
antimadrista
L Offline
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
Originally Posted by Vendetta
niczego nie odpuscilem smile po dzisiejszym treningu mam juz 82km w tym tygodniu wink Ostatnio biegam z kolesiem, ktory ma garmina a po drugie i tak wiekszosc tras( dystansow) znam na pmiec. Dzisiaj wyjatkowo bieglem sam i robilem bieg z naratsającą predjkoscia dlatego musialem zabrac to nieszczesne endo.

Tel na bica i jedziesz, a endo se wycisz albo dzalaj rownoczescnie ze Strava wink


Panowie, zaczalem z nudow zakladac jakies miesieczne rywalizacje na endo na biegi i rowery osobno, bo razem to sie jednak nie sprawdzilo (pewnie wiecie o co chodzi tongue )

We wrzesniu na rowerach (dystans 20 km) na podium 3 gosci na szosowkach, potem Ewa! shocked

Podstawek byl 4ty - powinienesc czesciej na rower wychodzic smile

Na biegi na 8 km najszybszy byl Platini, nastepny Vendetta - roznica 3 sekundy!
Potem Artur Ch - tu juz wieksza roznica.



Ale brakuje mi pomyslow, te oficjalne i najwieksze sa nudne jak flaki z olejem, wiec w pazdzierniku machniemy se test coopera.

Moze jakas grupa na Pazdziernik tylko dla nas? Jaki cel?

lupus #6025033 30/09/2013 18:26
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Originally Posted by lupus
Na biegi na 8 km najszybszy byl Platini, nastepny Vendetta - roznica 3 sekundy!
Potem Artur Ch - tu juz wieksza roznica.

rzeczywiscie wink nawet tam nie patrzylem bo ja we wrzesniu zadnych zawodów nie biegalem i tego powodu ie biegalem na maksa.
Teraz patrze, że tą najszybsza 8-mke zrobilem podczas ostatniego treningui, gdzie robilem 19km z narastająca predkoscia laugh

Co do innych rywalizacji to tez nie mam pomyslow. Test Coopera ok. Moze tym razem dam rade powalczyc bo raczej pobiegne w pazdziernuku jakas szybka piatke na zawodach GP Szczecina wink Trzeba w koncu oficjalnie zlamac 19 min.

Dołączył: Oct 2005
Posty: 4,824
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Oct 2005
Posty: 4,824
Problem jest wink
Od 3 tygodni biegam sobie rano na czczo. Zaczynałem od 3 razy w tygodniu po 3km. Ostatnio bez większego problemu 5x4,5. Do ostatniego weekendu trzymałem dietę dość standardową (rano płatki, wieczorem twaróg, do tego 2 lub 3x ryż/kasza+pierś/ryba+ jakieś warzywa, orzechy), zero alko, słodyczy, owoce czasem do śniadania. Efekty rewelacyjne, forma rośnie, waga spada. W weekend jadłospis się posypał: 'kilka' browarów, jakaś pizza itp. wink

I po tym wszystkim dzisiaj rano tragedia. Przed pierwszym kilometrem łydki miałem sztywne, a przed drugim zaczeły się skurcze. Prawie się nie spociłem.

Pytanie brzmi czym może to być spowodowane i jak najszybciej wrócić do formy?
Wydaje mi się, że może to byc spowodowane brakiem jakichś witamin i mikroelementów (bo niby co innego?). W diecie były braki, a przez weekend wypłukałem resztę..

Jak to najszybciej uzupełnić, żeby jutro normalnie zrobić trening? Polecicie jakieś zestawy, centrum itp.? A może lepiej pić (tylko/dodatkowo) magnez albo wapń albo jeszcze coś innego?

Warto pomysleć/poczytać o innych suplementach jeśli redukcja idzie świetnie bez spalaczy, a startu w żadnych zawodach na razie nie planuję?

Platini #6025374 30/09/2013 23:31
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
J
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
J Offline
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Ja nie mam zakwasów i problemów z regeneracją odkąd:
- po każdym treningu robię rozciąganie
- stosuję zimny prysznic
- nie piję alkoholu (wypłukuje wszystko z organizmu) - chyba najważniejszy punkt
- pilnuję się z treningiem - nie przesadzam z obciążeniem, ani nie mam zastojów paro dniowych
- raz na dwa dni jem dwie kostki gorzkiej czekolady (magnez)

Platini #6025412 01/10/2013 00:10
Dołączył: Aug 2004
Posty: 48,493
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Aug 2004
Posty: 48,493
mat2000, w Twoim poście jest już odpowiedź. ;-)

Po 3 dniach takiej "regeneracji" ;-) i ładowania w siebie trochę kalorii, organizm odzwyczajony od konieczności trawienia takiej ilości kalorii do tego sacharozy ze słodyczy i utwardzonych tłuszczy musiał sie trochę pomęczyć, ażebyś "wrócił do formy". :-)

Fakt, że alk. wypłukuje mikroelementy jak Niagara wodę ale przy normalnej - dobrej suplementacji mikroelementami (przede wszystkim na redukcji - witaminy, magnez (chelat) - np. olimpu 1300 mg (o ile dobrze pamiętam), czy Olimp Labs 555 mg, omega 3, wapno), równowaga wraca bardzo szybko. Odczuwanie zmęczenia po 3 dniowej stagnacji plus alkohol z cukierkami ;-) jest czymś normalnym, chyba że utrzymuje się dłużej.

Jeżeli jednak potrzebujesz tę równowagę mikro. przywrócić szybciej możesz zakupić proszek zasadowy (najbardziej sprawdzony - Listerin), z wapniem, magnezem, cynkiem, żalezem, selenem molibdenem i wit. C, E. - 8 gram na noc przed snem), jeśli czujesz duże braki możesz zastosować do 15 przez pierwsze dni. Polecany przede wszystkim na odkwaszenie organizmu.

Z witamin każdy kompleks wit., najlepiej przy dużym obciążeniu treningowym przyjmować dwa razy dziennie, koniecznie po posiłku "tłuszczowym", dodatkowo wzbogaconym omega 3 - wit. rozpuszczają się w tłuszczach. Ponoć najlepsze utlenianie jest 15 min. po posiłku ale to już pewnie jakieś super dokładne teorie. ;-)


Pzdr.

Strona 31 z 46 1 2 29 30 31 32 33 45 46

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
5 zarejestrowanych użytkowników (rafal08, latajaca_holenderka, aker, Sensei, burbon), 1,807 gości, oraz 6 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,297
Posty5,839,721
Użytkownicy24,790
Najwięcej online15,603
Jul 4th, 2026
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1