|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
przestancie się nad sobą rozczulac. Ja tydzien temu w sobote zrobilem rano 30km wieczorem chlalem wóde na baletach a w poniedzialek juz biegalem. Czasami musi bolec  Sukces rodzi się w cierpieniu  Jak komus przeszkadza ból to niech odpoczywa ale nie robcie afery z jakis skurczy bo ktos pochlal i zjadl pizze  Jesc smieciowe i pic mozna byle z umiarem. Jednak wazne by nasza dieta byla na co dzien bogata w rozne warzywa, wtedy nie potrzeba kupowac zadnych supli 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778 |
Pytał się o powody, to dostał odpowiedź. Ja od sierpnia nie pije alkoholu (a potrafiłem sporo wypić) i różnicę widzę kolosalną. Jasne, że jak ktoś zje pizze czy raz na jakiś czas poimprezuje to nic się wielkiego nie stanie. Ale pół litra na głowę nigdy bez konsekwencji się nie przetrawi 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
mi bardziej chodzilo o wypowiedz mastera  odpowiedzi na swoje pytanie sam sobie udzielil wiec w tej kwestii się nie wypowiadalem  Bez konsekwencji nic nie pozostaje ale co to by za zycie bylo gdyby się na wszystko uwazało prawda? 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
antimadrista
|
|
antimadrista
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258 |
Ja nie mam zakwasów i problemów z regeneracją odkąd: - po każdym treningu robię rozciąganie - stosuję zimny prysznic - nie piję alkoholu (wypłukuje wszystko z organizmu) - chyba najważniejszy punkt - pilnuję się z treningiem - nie przesadzam z obciążeniem, ani nie mam zastojów paro dniowych - raz na dwa dni jem dwie kostki gorzkiej czekolady (magnez) Rower naprawiony, wpadasz? Bo niedlugo dopadnie nasz "wieczna zmyrzlina"
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 4,824
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2005
Posty: 4,824 |
przestancie się nad sobą rozczulac. Ja tydzien temu w sobote zrobilem rano 30km wieczorem chlalem wóde na baletach a w poniedzialek juz biegalem. Czasami musi bolec  Sukces rodzi się w cierpieniu  Jak komus przeszkadza ból to niech odpoczywa ale nie robcie afery z jakis skurczy bo ktos pochlal i zjadl pizze  Jesc smieciowe i pic mozna byle z umiarem. Jednak wazne by nasza dieta byla na co dzien bogata w rozne warzywa, wtedy nie potrzeba kupowac zadnych supli  Fajny zbitek banałów, sam sobie mogłem napisać takiego posta. Masz chyba trochę doświadczenia, więc powinieneś wiedzieć, że jest różnica miedzy organizmem totalnie zastałym, a bedącym w ruchu dla którego problemem nie jest zrobienie 15km+. Nie wiem gdzie widzisz robienie afery. Po prostu miałem nadzieję, że dowiem się czegoś nowego. Nie bardzo mieściło mi się w głowie, to że samopoczucie i kondycja może zmienić w tak dużym stopniu z w sumie błachego powodu. Dziekuje jerome i Master za przydatne informacje.
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041
Knockin' On Heaven's Door
|
|
Knockin' On Heaven's Door
Dołączył: Mar 2007
Posty: 12,041 |
A Mnie odpowiedź V nie dziwi  W końcu Matt jesteś z Wawy a V ze Szczecina 
|
|
|
|
|
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174
I love mecz.pl
|
|
I love mecz.pl
Dołączył: Mar 2003
Posty: 51,174 |
Co do tego co pisze V jest sporo racji. Weźmy mój przykład z tej niedzieli. W sobotę wieczór złoiłem 5 browarów. Rano dzieciaki zbudziły około 7.00 na równe nogi i z racji tego iż leciałem po południu w trase służbowo nie chiałem stracić treningu więc poszedłem biegać(a akurat przypadał trening "wycieczki biegowej"  ) Dodatkowo byłem do tej pory bardzo negatywnie nastawiony na bieganie rano przez jeden trening jakiś czas temu kiedy to ledwo co przebiegłem 5km  A co do mojego biegu "na kacu" we wspomnianą niedziele to był to jeden z najlepszych moich treningów jeśli chodzi o samopoczucie i "moc" podczas biegu. Nogi spokojnie wytrzymały do ostatnich metrów(17 km pękło) nawet sobie przyspieszyłem na koniec. Dla porównania tydzień wcześniej na 13 km już czułem dość mocno bieg w nogach przy wolniejszym tempie. Reasumując wszystko zależy od dyspozycji dnia...samopoczucia i pewnie jeszcze wielu innych rzeczy, o których jeszcze nie mam pojęcia. Ale fakt jest taki, że teoretycznie powinienem w tym biegu czuć się bardzo słabo a wyszedł jeden z lepszych treningów  Prawda zawsze leży po środku. Pozdr. 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778 |
No po tym treningu, nie dość że organizm wypłukany po biegu to jeszcze przemyty alkoholem musiał się regenerować  . Od święta na pewno nic się nie stanie, ale jakbyś 2-3 dni pił po 5 piw, to regeneracja była by zupełnie inna, alkohol to jednak trucizna dla organizmu. Wiadomo, jak powiedziałeś jest sporo czynników, ty jesteś w cyklu (przemiana materii robi swoje), ale lepiej pisać ludziom, że jednak alkohol szkodzi, bo dla was to będą wyskoki, a inny stwierdzi, że skoro Vendetta robi 30 km po pół litra, to on będzie pił te 4 piwa dziennie 
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
nie chcialem Ciebei urazic mat2000 Glowny przekaz mojego posta byl taki ze nie potrzeba kupowac zadnych suplementow i zbytnio przejmowac się błahostkami  Gdybym ja sie przejmował bólem to bym trenowal 2 razy w tygodniu a nie 7. Dobrym przykładem jest tez Platini, ktory nie dosc ze uporczywie beiga to jeszcze w trakcie musi toczyc walki z psami. To jest dopiero charakter!!!  Zresztą Platini takze moglby cos napisac o bieganiou na kacu  Jak ktos ma pasje to nic nie przeszkodzi a na suple szkdoa kasy wydawac ( przy Twoim treningu) skoro mozna wszystkio uzupelnic dobrze zbilansowana dietą. Pozdrawiam i serio bez urazy bo widze ze tu mnie znowu zle odbeirają 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778 |
Ja nie mam zakwasów i problemów z regeneracją odkąd: - po każdym treningu robię rozciąganie - stosuję zimny prysznic - nie piję alkoholu (wypłukuje wszystko z organizmu) - chyba najważniejszy punkt - pilnuję się z treningiem - nie przesadzam z obciążeniem, ani nie mam zastojów paro dniowych - raz na dwa dni jem dwie kostki gorzkiej czekolady (magnez) Rower naprawiony, wpadasz? Bo niedlugo dopadnie nasz "wieczna zmyrzlina" Nie, wycenili mi całą naprawę na 300-400 zł i się zastanawiam czy nie kupić nowego, ale to mógłbym zrobić dopiero (kasę na frykasy już mam dokładnie rozplanowaną;)) w następnym roku, więc na razie "śmigam", jak już nie wytrzymam, na rowerze ojca, o 2 rozmiary za małym, gdzie wytrzymam max. 30 km  Ale spoko, co się odwlecze to nie uciecze.
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2006
Posty: 2,624
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Apr 2006
Posty: 2,624 |
Wiem że to zupełnie inna bajka, ale może ktoś byłby chętny http://www.biegrzeznika.pl/
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258
antimadrista
|
|
antimadrista
Dołączył: Jan 2005
Posty: 26,258 |
Ja nie mam zakwasów i problemów z regeneracją odkąd: - po każdym treningu robię rozciąganie - stosuję zimny prysznic - nie piję alkoholu (wypłukuje wszystko z organizmu) - chyba najważniejszy punkt - pilnuję się z treningiem - nie przesadzam z obciążeniem, ani nie mam zastojów paro dniowych - raz na dwa dni jem dwie kostki gorzkiej czekolady (magnez) Rower naprawiony, wpadasz? Bo niedlugo dopadnie nasz "wieczna zmyrzlina" Nie, wycenili mi całą naprawę na 300-400 zł i się zastanawiam czy nie kupić nowego, ale to mógłbym zrobić dopiero (kasę na frykasy już mam dokładnie rozplanowaną;)) w następnym roku, więc na razie "śmigam", jak już nie wytrzymam, na rowerze ojca, o 2 rozmiary za małym, gdzie wytrzymam max. 30 km  Ale spoko, co się odwlecze to nie uciecze. Pasuje. Tez jezdze na pozyczonym, w moim sypie sie naped, a nie chce zostac kilkadziesiat km od domu. Wszystko obecnie co robi smigam na starym Scotcie. Moja propozycja to LYSA HORA. Wczoraj na Starva znalazlem goscia i co jechal trasa z Prażmo. Robil ja 2 razy jakies 1,5 miesaca temu i w zimie, pieknie odsniezona trasa utrzymana na bialo, a poza sezonem, pisal, ze asfalt  16 km w jedna strone, wiec w obie mamy 32 km  Do Prazma jestesmy w stanie tam dojechac nie poruszajac sie po platnych drogach  Pasuje mi weekend jakis albo poczatek tygodnia, wezme wolne i mozna machac. Dawaj, bo inaczej sam sie nie zbiore 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
Sprawdź GPSa na innym programie jak łapie, czasami to kwestia nowego software'u w telefonie... Patrzyłem i wygląda to różnie. Wczoraj np. przez kilka minut wyszukiwał. Zrobiłem reset i od razu załapał sygnał a jedziecie plan na maraton? jesli tak to przeciez kazdy plan jest na okreslony czas  a na serio chodzilo mi tylko o moje wrzesniowe treningi, niemal dokladnie zerzniete ze Skarzynskiego na 3:40. wg niego jak sie jest w stanie pociagnac cos takiego przez 3-4 miesiace to 3:40 powinno peknac. zdecydowalem sie troche na wyrost, bo wczesniej nieco zaniedbywalem dlugie. Miałem plan pod półmaraton, V również z tego co się orientuję a objętościowo lecieliśmy więcej niż Ty  To tak w ramach rozrywki piszę, żeby nie było Gratluluje Platini kolejnego rekordu  Dzięki 
|
|
|
|
|
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699
Porucznik
|
|
Porucznik
Dołączył: Apr 2005
Posty: 32,699 |
Troche się nazbierało, nie zaglądałem przez dłuższy czas i trzeba trochę dopisać  jerome  za debiut  davccio za ostatni start  McK wielkie  widzę, że forma jest niezła, wynik bardzo fajny  nie chcialem Ciebei urazic mat2000 Glowny przekaz mojego posta byl taki ze nie potrzeba kupowac zadnych suplementow i zbytnio przejmowac się błahostkami  Gdybym ja sie przejmował bólem to bym trenowal 2 razy w tygodniu a nie 7. Dobrym przykładem jest tez Platini, ktory nie dosc ze uporczywie beiga to jeszcze w trakcie musi toczyc walki z psami. To jest dopiero charakter!!!  Zresztą Platini takze moglby cos napisac o bieganiou na kacu  Wstyd się przyznać ale oczywiście V ma rację, lupus kiedyś nawet przytaczał tu bądź na endo o moim treningu. Wówczas miałem ciężki trening w planie, zrobiłem go jeszcze pijany (  ) ale co najlepsze zrobiłem w zakresach w jakich chciałem. Parę razy jeszcze na kacu też biegałem, było różnie, mówił człowiek że nigdy więcej ale wiadomo jak było. W ostatnim czasie zdarzały się imprezy, wesela i wówczas trzeba było coś spożyć, początkowo patrzyłem na to troszkę inaczej - teraz nie mam aż takiego ciśnienia na to co jem. Alko ograniczone, gorzej ze słodyczami, gdy przyjdzie wieczór i jakiś film wspólnie z inną miłośniczką słodyczy Wiem, że to jest złe - by mi zaraz ktoś nie zarzucił nie wiem czego, wolałbym inaczej jednak jakoś bardzo nie narzekam na to co jest na chwilę obecną. Co do bólu - również staram się nim nie przejmować. Wszystko oczywiście w ramach rozsądku, ale widzę po sobie, że można śmigać jak coś dolega. Ostatnio miałem tak ze stopą czy kolanem. Śmigam jednak 5 razy w tygodniu jak mogę i ma być dobrze, ba - musi!
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 1,841
Kania gostyń
|
|
Kania gostyń
Dołączył: Aug 2005
Posty: 1,841 |
Startuje ktoś w poznańskim maratonie?
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
z tego co mi wiadomo to nikt z naszej grupy  A Ty startujesz?
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2001
Posty: 3,778 |
Pasuje. Tez jezdze na pozyczonym, w moim sypie sie naped, a nie chce zostac kilkadziesiat km od domu. Wszystko obecnie co robi smigam na starym Scotcie. Moja propozycja to LYSA HORA. Wczoraj na Starva znalazlem goscia i co jechal trasa z Prażmo. Robil ja 2 razy jakies 1,5 miesaca temu i w zimie, pieknie odsniezona trasa utrzymana na bialo, a poza sezonem, pisal, ze asfalt  16 km w jedna strone, wiec w obie mamy 32 km  Do Prazma jestesmy w stanie tam dojechac nie poruszajac sie po platnych drogach  Pasuje mi weekend jakis albo poczatek tygodnia, wezme wolne i mozna machac. Dawaj, bo inaczej sam sie nie zbiore  Kolejny świetny temat (Stavanger wpisałem sobie jako pewnik w 2014 roku ;)), ale szczerze mówiąc październik odpada, bo dwa weekendy mam zajęte zawodowo, jeden chce poświęcić na bieg, a wolnego teraz nie mogę wziąć bo mam szczyt w robocie. Może by nawet jakoś się udało zrobić ten jeden wolny dzień, ale poważnie, szkoda tak zajebistej wycieczki na ten rower, on jest dla ludzi 170 cm, a ja mam 192 cm, to jest tragedia, uwierz mi  . Za dużo przeciw. Powrócimy do tego tematu na bank na wiosnę, bo to jest świetna opcja i nie interesuje mnie to, że na podjeździe zostawisz mnie w tyle 
|
|
|
|
|
Dołączył: Oct 2005
Posty: 4,824
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2005
Posty: 4,824 |
Jak ktos ma pasje to nic nie przeszkodzi a na suple szkdoa kasy wydawac ( przy Twoim treningu) skoro mozna wszystkio uzupelnic dobrze zbilansowana dietą. Pozdrawiam i serio bez urazy bo widze ze tu mnie znowu zle odbeirają  Spoko  U mnie do pasji jeszcze trochę brakuje, choć mniej z każdą przebieżką  pozdro.
|
|
|
|
|
Dołączył: Aug 2005
Posty: 1,841
Kania gostyń
|
|
Kania gostyń
Dołączył: Aug 2005
Posty: 1,841 |
z tego co mi wiadomo to nikt z naszej grupy  A Ty startujesz? Jak zdrowie pozwoli to tak:]
|
|
|
|
|
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368
Carpal Tunnel
|
|
Carpal Tunnel
Dołączył: Jan 2006
Posty: 5,368 |
powodzenia  troche zazdroszcze bo tez o tym myslalem ale moze za rok się zdecyduje  Jakies zalozenai czasowe? czy na tzw. żywioł? 
|
|
|
Link skopiowany do schowka
|
|