skoro uważasz że to dobry trener , a nie mowie że nie masz do tego prawa , to wy..."> skoro uważasz że to dobry trener , a nie mowie że nie masz do tego prawa , to wy...">
Poprzedni temat
Następny temat
Drukuj temat
Strona 6 z 7 1 2 3 4 5 6 7
#602758 15/06/2006 22:34
Dołączył: Dec 2004
Posty: 10,306
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Dec 2004
Posty: 10,306
bueheh <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> skoro uważasz że to dobry trener , a nie mowie że nie masz do tego prawa , to wytłumacz mi prosze , dlaczego popełnił tak wiele rażących każdego błędów?

Bonus: Unibet
#602759 15/06/2006 22:42
Dołączył: Dec 2005
Posty: 29,522
Ekstraklasa Typer
Ekstraklasa Typer
Dołączył: Dec 2005
Posty: 29,522
Quote
bueheh <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> skoro uważasz że to dobry trener , a nie mowie że nie masz do tego prawa , to wytłumacz mi prosze , dlaczego popełnił tak wiele rażących każdego błędów?

Wymień mi w punktach jakie błędy popełnił z merytorycznym i konstruktywnym uzasadnieniem.

#602760 15/06/2006 22:45
Dołączył: Feb 2004
Posty: 7,049
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Feb 2004
Posty: 7,049
zero wizji taktycznej... na ekwador defensywnie? to co z niemacami chcial zagrac 1-1-8?

#602761 15/06/2006 22:52
Dołączył: Dec 2005
Posty: 29,522
Ekstraklasa Typer
Ekstraklasa Typer
Dołączył: Dec 2005
Posty: 29,522
Quote
zero wizji taktycznej... na ekwador defensywnie? to co z niemacami chcial zagrac 1-1-8?

Oj facet widać, że masz blade pojęcie o futbolu. Na Ekwador Janas mógłby przygotować każdą taktykę... 4-4-2, 4-3-3, 3-5-2, 4-5-1.... No jaką być wolał???

Już sobie wybrałeś? No to teraz rozgrywający Szymkowiak ma 18 strat w meczu, Baszczyński przymierzany skądinąd do gry w Premiership zawala 2 bramki po indywidulanych błędach, Krzynówek pierdoli WSZYSTKIE stałe fragmenty, Żurawskiego psychika nie pozwala mu na grę w meczach o wielką stawkę co widzieliśmy już w Korei...

No to jaką wybrałeś tą myśl taktyczną i jaki osiągnąłeś wynik w tych swoich rozważaniach Kolego?

#602762 15/06/2006 23:02
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,028
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,028
Mam swoja wizje i to nie jest zla wizja!
Niestety,ale ile juz naszych trenerow bylo i dokad to kadre zaprowadzilo??Dzisiaj mamy odpowiedz...Kasperczak bedzie leszy?Opamietajcie sie!A Wiselke zbawił?Łudzimy sie ale nikt nas nie zbawi,trzeba zaczac od poczatku...bo jak narazie staczamy sie na sam konoiec.Trzeba sobie powiedziec ze jestesmy slabi a my jak zwykle zapedy niewiadomo na co...mecz z Niemcami byl dobry???Kurwa z Ekwadorem zadnego strzalu na bramke a z Niemcami 1.....goscie maja taki charakter ze plakac sie chce...Tu potrzeba zbudowac najpierw wole walki ,ządze zwyciestwa,dzikosc,agresywnosc,witalnosc futbolu a Janas lub ktos inny-nikt tego jak dotad nie potrafil zrobic...
Listkiewicz to spolkowicze,niestety i zarzad bedzie powolywal nadal swoich trenerow ale dokad to zaprowadzi...?Niestety jaka liga taka kadra,nalezy zaczac od ligi.Liga to musi byc jak dobrze prosperujaca,przynoszaca zyski firma-a u nas?
Przyklad:KOREA byla slaba,ale dla nich to bylo oczywiste...moze my sobie to uswiadommy bo jesli nie to bedziemy nadal sie łudzic.I siegmy po np.takiego Hiddinka.Zapewniam ze goscie bez jaj w kadrze juz nie zagraja,Kosowski bedzie mogl nadal łowic ryby,Mila ujezdzac swoje BMW itp.
Sprobujmy zmienic morale pilkarzy innym mysleniem bo nasze przysfarza nam tylko wstydu jak narazie.

#602763 15/06/2006 23:11
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,028
Pooh-Bah
Pooh-Bah
Dołączył: Jan 2005
Posty: 2,028
Quote
Quote
zero wizji taktycznej... na ekwador defensywnie? to co z niemacami chcial zagrac 1-1-8?

Oj facet widać, że masz blade pojęcie o futbolu. Na Ekwador Janas mógłby przygotować każdą taktykę... 4-4-2, 4-3-3, 3-5-2, 4-5-1.... No jaką być wolał???

Już sobie wybrałeś? No to teraz rozgrywający Szymkowiak ma 18 strat w meczu, Baszczyński przymierzany skądinąd do gry w Premiership zawala 2 bramki po indywidulanych błędach, Krzynówek pierdoli WSZYSTKIE stałe fragmenty, Żurawskiego psychika nie pozwala mu na grę w meczach o wielką stawkę co widzieliśmy już w Korei...

No to jaką wybrałeś tą myśl taktyczną i jaki osiągnąłeś wynik w tych swoich rozważaniach Kolego?
Quinncy mam podobna opinie ale kto sie nadaje aktualnie z kadry do jakichkolwiek zalozen taktycznych,huj z taktyka tu trzeba grac,zabyc,zniszczyc,wygrac,a nasze panienki niestety sa blade.....blade jak barszcz,Zuraw zasłabł psychicznie na MS,wszyscy sie dziwia jak taka nieudolna druzyna grz na Mundialu ,moi znajomi w Itali sie kurwa smieja,n nie tylko oni....stajemy sie posmiewiskiem.

#602764 15/06/2006 23:20
Dołączył: Jun 2003
Posty: 34,895
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 34,895
no Polacy se mogą podac łape z Paragwajem i Tobago , bo wszystkie te 3 druzyny grały tylko po to aby nie przegrać a miały pecha , że grały z 3 ekipami które są wzorem gry do końca .

Wg. mnie żadna taktyka by nam nie pomogła bo poprostu nasi gwiazdorzy byli nieprzygotowani do gry w mistrzostwach świata . I kondycyjnie i psychicznie .

Ale może przegrywaliśmy dlatego , że :
Kolumbii kibicowała Shakira
Ekwadorowi kibicowała Aguilera
Niemcom kibicowała Claudia Schiffer
a naszym kibicowała Doda <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />

#602765 16/06/2006 00:46
Dołączył: Jun 2004
Posty: 5,125
E
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
E Offline
Dołączył: Jun 2004
Posty: 5,125
Jeszcze od czasów Bońka twierdzę, że jedynym rozwiązaniem na burdel, układy i układziki panujące w naszej "kopanej" jest trener z zagranicy!

Moim zdaniem najlepszym kandydatem byłby Niemiec, a o to dlaczego:

- Praktycznie każdy z trenerów niemieckich posiada znakomity warsztat pracy!

- Przyzwyczajeni są do prowadzenia drużyn, które nie błyszczą taktyką, ale nadrabiają świetnym przygotowaniem taktycznym, fizycznym, a także wolą walki do ostatniego gwizdka!
Tak właśnie powinna grać polska kadra, bo wirtuozów to się jeszcze długo nie doczekamy, a skoro Rehhagel zrobił z topornych Greków mistrzów Europy to i u nas się udać może!

- Trener-Niemiec nie musiałby się wcale na stałe przeprowadzać do Polski, bo z za Odry i tak miałby spokojny przegląd sytuacji. Nie byłoby takich problemów jak np. z Argentyńczykiem Lozano w siatkówce <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

- Jak każdy obcokrajowiec byłby wolny od polskich układów.

- Na przestrzeni ostanich lat większość naszych kadrowiczów z klubów zagranicznych to gracze z Bundesligi. Obecnie jest ich tylko dwóch, ale wydaje mi się, że to jedynie chwilowe odwrócenie tendencji.

- Jest z czego wybierać - Toppmoeler, Daum, Sammer itd.

Ja mam swojego kandydata - Joachim Loew <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

Obecny asystent Klinsmanna powinien być wkrótce wolny! Bez względu na to co się stanie na mundialu propozycja objęcia posady selekcjonera Polski powinna być dla niego kusząca.
Pracuje obecnie jako asystent, ale swego czasu samodzielnie wygrał z Tirolem mistrzostwo Austrii, a z VFB puchar Niemiec - dotarł także do finału Pucharu Zdobywców Pucharów!

Za czapkę gruszek by pewnie nie pracował, ale panowie z Miodowej od lata marnotrawią duże pieniądze tak więc choć raz mogliby je wydać w słusznym celu <img src="/ubbthreads/images/graemlins/grin.gif" alt="" />

Byłoby miło, ale jak znam życie PZPN zafunduje nam kolejne chude lata, kiedy to będziemy się podniecać tym, że któryś z polskich zespołów ograł w kwalifikacjach do PUEFA drużyny z Macedonii, Islandii czy Wysp Owczych...

Janasowi należą się brawa za eliminacje i gwizdy za mundial!
Przez ostatnie 20 lat sukcesy odnosili jedynie Wójcik, Engel i właśnie Janas - trzeba to docenić, ale czas jednak się już pożegnać!

#602766 16/06/2006 06:42
Dołączył: Jun 2002
Posty: 4,641
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jun 2002
Posty: 4,641
Quote
Quote
bueheh <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> skoro uważasz że to dobry trener , a nie mowie że nie masz do tego prawa , to wytłumacz mi prosze , dlaczego popełnił tak wiele rażących każdego błędów?

Wymień mi w punktach jakie błędy popełnił z merytorycznym i konstruktywnym uzasadnieniem.
1. Po pierwsze zmiany dokonywane w meczach. Z ekwadorem pierwsza dopiero w 68 minucie choc gra kompletnie się niekleiła. I dopiero nowi zawodnicy zaczeli stwarzać zagrożenie pod bramką ekwadoru. Gdyby ich wpuścił wcześniej to kto wie może by coś wyszło. Mecz z Niemcami tu Janans już kompletmnie się pogrążył. Kiedy Klinssamn robił zmiane już w 50 którejś minucie to ten grał podmęczonym składem do 75 minuty kiedy to wyleciał Sobolewski. A ostatnia zmiana zrobiona bodajże w 89 minucie. Tak najlepisj wpuscic świeżego zawodnika tak późno w sytuacji kiedy kilku zawodników sygnalizowało zmiany bo ledwo już biegali po boisku.

2. To piłkaże jakich wział Janas. I niechodzi o Dudka i Frankowskiego. Janas wział zawodników do których kompletnie niema zaufania i niewierzył że mogą wnieść coś pozytywnego do gry. Gdy Szymkowiak był bez formy to niebyło dla niego zmiennika. A przecież w kadże był Mila i Giza. Dlaczego ci dwaj piłkaże niezagrali ani sekundy?? A rolę słabego Szymkowiaka miał realizować na boisku słaby Żurawski. No a gdyby wziaść na mundial np takiego Burkharda, chłopak ograny w reprezentacjach młodzieżowych, grał już w pierwszej reprezentacji napewno przydałby się bardziej niż wymienieni Mila i Giza, ale niepojechał bo ma na pienku ze Skorżą. Druga sprawa Gancarczyk. Dlaczego zamiast Żewłakowa niewchodzi Gancarczyk przecież to nominalnie jego pozycja lewy obrońca. Kolejny piłkaż do którego Janas niema zaufania to mógl wziąść Tomasza Rząsę.

I znowu niewychwalajmy Janasa tak za awans do MŚ. Ok jakis wynik zrobił, ale miał teoretycznie najłatwiej. Otóż Engel był losowany z 3 koszyka. Wójcik w eliminacjach do ME z 4 koszyka. Wójcik podniósł naszą reprezentację do 3 koszyka. Engel podniósł ją do drugiego. A Jansas jak narazie ją tylko w tym koszyku utrzymał. Wójcik wygrl w grupie wszystkie mecze poza tymi z drużynami z wyższego koszyka. Remis z Anglią i porażka oraz 2 porażki ze Szwecją. Janas zanotował dwie porażki z Anglią. A w Eliminacjach do ME dostał 2 razy baty od Szwecji. Janas niewprowadził żadnej nowej jakości do gry. Wygrywamy ze słabszymi dostajemy baty od mocniejszych i tak jest już od paru ładnych lat. Janas miał grupę gdzie groźna tak naprawdę była tylko Anglia i ta Anglia 2 razy nam dokopała.

#602767 16/06/2006 06:55
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
V
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
V Offline
Dołączył: Mar 2006
Posty: 24,366
Quote
no Polacy se mogą podac łape z Paragwajem i Tobago , bo wszystkie te 3 druzyny grały tylko po to aby nie przegrać a miały pecha , że grały z 3 ekipami które są wzorem gry do końca .

Wg. mnie żadna taktyka by nam nie pomogła bo poprostu nasi gwiazdorzy byli nieprzygotowani do gry w mistrzostwach świata . I kondycyjnie i psychicznie .

Ale może przegrywaliśmy dlatego , że :
Kolumbii kibicowała Shakira
Ekwadorowi kibicowała Aguilera
Niemcom kibicowała Claudia Schiffer
a naszym kibicowała Doda <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />

no co ty naszym kibicowała Mandaryna i obiecała, że jak wygrają to im zaśpiewa live to chłopaki przytomnie spier...lili z Mudialu

#602768 16/06/2006 08:06
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,718
K
Pooh-Bah
Pooh-Bah
K Offline
Dołączył: Feb 2005
Posty: 1,718
Quote
Quote
bueheh <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> skoro uważasz że to dobry trener , a nie mowie że nie masz do tego prawa , to wytłumacz mi prosze , dlaczego popełnił tak wiele rażących każdego błędów?

Wymień mi w punktach jakie błędy popełnił z merytorycznym i konstruktywnym uzasadnieniem.

1. Dlaczego Janas powolal zawodnikow ktorzy nie graja w klubach? Obecnie tak sie tlumaczy. Mial odwage zrezygnowac z Dudka i Frankowskiego ale innych wzial.

2. Co robia w Reprezentacji Kosowski i Mila. Jak mozna wymagac od Kosowskiego zeby dobrze pilke kopnal skoro on nie potrafi dobrac butow (wskaz innych pilkarzy oprocz Reprezentantow Angoli ktorzy mieli problemy z butami).

3. Dlaczego Janas nie podal sie do dymisji przed mundialem skoro wiedzial ze nie potrafi przygotowac dobrze druzyny w 3 tygodnie. Inni trenerzy mieli tyle samo czasu i wiekszosc ekip jest lepiej przygotowana jak Reprezentacja Polski.

4. Dlaczego wczesniej Reprezentacja Polski nie grala taktyka 4-5-1. Jeden mecz z Chorwacja to chyba za malo.

5. Dlaczego Janas mowi ze zawiedli go niektorzy zawodnicy (nazwisk nie wymienia ale wszyscy wiemy o kogo chodzi) a sam nie potrafi przyznac sie do bledu. Sorry ale nigdy nie slyszalem z ust trenera (mowie tutaj o najlepszych) ze zawiodl do taki czy siaki zawodnik. Kto tu powoluje kadre i ustala sklad? Janas czy zawodnicy.

Nie jestem przeciwko Janasowi ale chce poznac odpowiedzi na te pytania. I jeszcze jedno. Nie wyobrazam sobie ze po MS Janas nadal bedzie kontynuowal obecna polityke kadrowa. Nie wiem kim grac, ale przyklad Jelenia pokazuje ze sa w polskiej lidze zawodnicy ktorym warto dac szanse.

#602769 16/06/2006 08:39
Dołączył: Oct 2005
Posty: 3,789
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Oct 2005
Posty: 3,789
Najlepiej gdyby kadre Polski objął Henryk Kasperczak albo Franciszek Smuda. Każdy z nas ma uznanie dla tych trenerów, którzy dla polskiej piłki zrobili osiągali duże sukcesy, którzy teraz nam brakuje. Jeśli nie Kasperczak czy Smuda to proponuje młodą fla trenerów z sukcesmi już na koncie. Dariusz Wdowczyk, Czesław Michniewicz czy Wojciech Stawowy pomimo dość młodego wieku już cieszą się szacunkiem w środowisku poza tym na ich korzyść jest to, że nadal się rozwijają i wprowadzają nowinki techniczne do swoich drużyn. Coś czuje jednak, że to nadal Janas będzie selekcjonerem. Moim zdaniem jeśli się tak stanie to szkoda, ponieważ nie umie się on przyznać do błędów. Powiedzieć panie, panowie może ustawienie było złe, może powołania nie takie jakie powinny być, ale mam pomysł jak to zmienić i wywalczyć historyczny awans do mistrzostw europy. Niestety wiem, że tak się nie stanie. Dlatego czas aby selekcjonerem został albo Kasperczak albo Smuda. Pozdrawiam.

#602770 16/06/2006 08:55
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Io sono Interista
Io sono Interista
Dołączył: Jul 2005
Posty: 28,294
Quote
Quote
bueheh <img src="/ubbthreads/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> skoro uważasz że to dobry trener , a nie mowie że nie masz do tego prawa , to wytłumacz mi prosze , dlaczego popełnił tak wiele rażących każdego błędów?

Wymień mi w punktach jakie błędy popełnił z merytorycznym i konstruktywnym uzasadnieniem.

To ja się wtrące!!!

Co to jest za taktyka że nie umimy sobie zrobić ani jednej "setki" jak zespół gra z takim zaanagażowaniem.

To najbardziej mnie boli po tych mistrzostwach.

Franek powiedział: w EMŚ gralismy pięknie i ofensywnie a tutaj coś na siłe chciał Janas zmienić i nic z tego nie wyszło.

To są jego błedy za które musi ponieść pełną odpowiedzialność <img src="/ubbthreads/images/graemlins/cool.gif" alt="" />

#602771 16/06/2006 09:22
Dołączył: Jun 2002
Posty: 1,031
N
old hand
old hand
N Offline
Dołączył: Jun 2002
Posty: 1,031
Quote
no Polacy se mogą podac łape z Paragwajem i Tobago , bo wszystkie te 3 druzyny grały tylko po to aby nie przegrać a miały pecha , że grały z 3 ekipami które są wzorem gry do końca .

Wg. mnie żadna taktyka by nam nie pomogła bo poprostu nasi gwiazdorzy byli nieprzygotowani do gry w mistrzostwach świata . I kondycyjnie i psychicznie .

Ale może przegrywaliśmy dlatego , że :
Kolumbii kibicowała Shakira
Ekwadorowi kibicowała Aguilera
Niemcom kibicowała Claudia Schiffer
a naszym kibicowała Doda <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" /> <img src="/ubbthreads/images/graemlins/laugh.gif" alt="" />


niestety prawda jest taka ze trafiliśmy na bardzo latwa grupe w eliminacjach, pokrążone w głębszym kryzysie od nas austrię i walię , a pamiętamy jak wyglądały już mecze rewanżowe u nas , jaka męka.... z Anglią w Manchesterze poza Frankiem i Borucem wszyscy grali na sztywnych nogach i taki jest własśnie wyznacznik naszej kadry. 1 połowa z Niemcami - OK dobra taktyka, zniechęcić Niemców i próbowac samemu , "na żywo" to ładnie wyglądało
no ale 2 połowa to już typowe czekanie na wyrok który mimo dzielnej postawy Boruca wkońcu został wykonany <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />
musicie jednak pamiętać w jakich warunkach grali Polacy, siedziałem sam w niemieckim sektorze i przy każdym zagraniu Polaka buczenie gwizdy , gwizdy i buczenie przy naszym hymnie , niemal jak Anglia - Polska 1973 ...
co by nie było wyprawa do Dortmundu była wspaniała i we wtorek jade na mecz pocieszenia <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

#602772 16/06/2006 09:36
Dołączył: Apr 2006
Posty: 551
V
addict
addict
V Offline
Dołączył: Apr 2006
Posty: 551
"Czy mogłem coś zrobić, żeby zapobiec utracie gola? Zawsze można coś zrobić. Ale chyba zabrakło nam wiary w utrzymanie tego wyniku. Przykro, że tak to się skończyło - mówi Przeglądowi Sportowemu Artur Boruc.
Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie właśnie tak wyglądał. Trzeba było się liczyć z utratą gola. Ale nic tak nie boli, jak bramka stracona w doliczonym czasie gry - przyznał po meczu golkiper biało-czerwonych, który po raz kolejny przekonał się, że polska reprezentacja ma jednak znakomitych fanów, którzy nie opuszczają jej w trudnych chwilach.

Boruc otwarcie krytykował kibiców, którzy w maju wyzywali polskich piłkarzy podczas meczu z Kolumbią (1:2) na Stadionie Śląskim w Chorzowie, ale podczas mundialu już nie ma najmniejszych powodów do narzekań. Na stadionie w Dortmundzie fani najczęściej skandowali właśnie jego nazwisko.

Bramkarz Celtiku Glasgow po środowym meczu przed szatnią pojawił się jako jeden z pierwszych polskich zawodników. Nie unikał dziennikarzy, choć widać było, że każda wypowiedź przychodzi mu z trudem. Skupiał na sobie uwagę z dwóch powodów. Przede wszystkim dlatego, że przez długie minuty bronił jak w transie. Kibice zapamiętają jednak nie tylko jego niezwykłe interwencje, lecz również zapłakaną twarz tuż po ostatnim gwizdku sędziego, na którą naciągał bramkarską bluzę. Chciał ukryć przed światem łzy, ale to było niemożliwe"


Nie ukrywam ze rowniez lezka mi sie zakrecilia gdy to widzialem i czytalem <img src="/ubbthreads/images/graemlins/frown.gif" alt="" />

#602773 16/06/2006 10:31
Dołączył: Jul 2005
Posty: 8,998
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
Dołączył: Jul 2005
Posty: 8,998
WDOWCZYK lub KASPERCZAK

lub ktoś z poza "środowiska" czyli zagraniczny trener, który by poukładał pare rzeczy w reprezentacji, pamiętamy co się stało z reprezentacją grecji gdy niemiecki trener wprowadził żelazne zasady

#602774 16/06/2006 11:13
Dołączył: Jun 2003
Posty: 34,895
M
Carpal Tunnel
Carpal Tunnel
M Offline
Dołączył: Jun 2003
Posty: 34,895

#602775 16/06/2006 11:26
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
N
Pooh-Bah
Pooh-Bah
N Offline
Dołączył: Nov 2004
Posty: 2,012
Wg mnie Janas mial wielkie szczescie w eliminacjach a ze malo kto to zauwazal to oczekiwania byly za duze i tyle. Chocby mecz z Austria u nas - jak nasi grali w drugiej polowie i ile pod koniec brakowalo, zeby stracic bramke? A potem z Walia - tez szczesliwa wygrana w sumie.

Mecze towarzyskie przed MS pokazaly, ze zawodnicy na ktorych liczylismy daja d... i sa bez formy a na szukanie zmiennikow nie ma juz czasu.

Kto by sie spodziewal, ze Jelen okaze sie jednym z lepszych zawodnikow? Wiele osob krytykowalo Janasa za to, ze go w ogole powolal. A gra Zurawskiego, Krzynokwka, Szymkowiaka - liczylismy na nich i Janas tez liczyl i co - i nic. Wszyscy sie przeliczyli. A jak tacy zawodnicy zawodza to co trener pomoze? Zmienilby z Ekwadorem 3 w polowie tez by bylo zle bo zmiennicy niewiele lepiej by pewnie zagrali.

I tak dobrze, ze umial po pierwszej porazce cos pozmieniac i nie bylo kompromitacji jak wczesniej w Korei z Portugalia.

Nie wydaje mi sie, zeby zmiana trenera duzo dala. Jesli pilkarze beda tak podchodzili do MS, ze kluczowi - podpory druzyny sa bez formy i graja znacznie slabiej niz w klubach to dalej sukcesem bedzie awans i wygranie honorowego meczu o nic w grupie.

Wojtek

#602776 16/06/2006 11:43
Dołączył: Jan 2006
Posty: 857
V
old hand
old hand
V Offline
Dołączył: Jan 2006
Posty: 857
Sama prawda. Mimo, iz nie jestem jego fanem to <img src="/ubbthreads/images/graemlins/wave.gif" alt="" /> dla tego pana za dobra gre i trzezwa ocene sytuacji.

#602777 16/06/2006 11:59
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Blade Runner
Blade Runner
Dołączył: May 2004
Posty: 27,145
Quote
Wymień mi w punktach jakie błędy popełnił z merytorycznym i konstruktywnym uzasadnieniem.

To i ja dorzucę swoje trzy grosze na temat Pawła Janasa:





1. SELEKCJA

Paweł Janas zaskoczył wszystkich powołaniami na mundial. W domu pozostali podstawowi do tej pory piłkarze reprezentacji: Jerzy Dudek (Liverpool) , Tomasz Kłos (Wisła K.) i Tomasz Frankowski (Wolverhampton).
Selekcjoner argumentował to słabą formą (Kłos, Frankowski) i brakiem miejsca w składzie (Dudek). Nasuwało się wtedy pytanie, dlaczego w takim razie powołani zostali m.in. Sebastian Mila (Austria W.), czy Kamil Kosowski, którzy w swoich klubach regularnie przesiadują na trybunach.

Powszechna opinia była taka, że Janas mocno ryzykuje i w razie niepowodzenia będzie z tych powołań rozliczony. Już wiemy, że mundial jest dla nas skończony, więc można zacząć się zastanawiać, czy selekcja dokonana przez niego była trafna?
Oczywiście możemy tylko gdybać, co by było gdyby... gdyby Ci piłkarze znaleźli się na niemieckich boiskach.
Braku Jerzego Dudka ostatecznie nikt nie odczuł, bo Artur Boruc spisał się bardzo dobrze. Tomasz Kłos prawdopodobnie nie wybiegłby w pierwszym składzie na mecz z Ekwadorem, bo pozycja Mariusza Jopa wydawała się niezagrożona. To także ten piłkarz w sparringach przed MŚ rozpoczynał mecz w podstawowym składzie. A zastępujący Jopa w meczu z Niemcami Bartosz Bosacki zagrał bardzo dobrze.
A Tomasz Frankowski w formie był słabiutkiej, co gołym okiem było widać. Oczywiście mógłby ją odzyskać w trakcie przygotowań do imprezy, lecz patrząc na innych piłkarzy i ich nawet spadek formy w trakcie owych przygotowań również można w to wątpić. A co zdziałałby na boisku Frankowski w słabej formie? Najprawdopodobniej nic - ile nasza reprezentacja potrafiła w pierwszych dwóch meczach stworzyć sytuacji strzeleckich wszyscy widzieliśmy. Zresztą dwóch napastników było w formie:Euzebiusz Smolarek i Ireneusz Jeleń. Mimo to bramki nie zdobyli.

Wydaje się, że w nie powołaniu 3 w/w zawodników nie należy w żadnym wypadku upatrywać przyczyn niepowodzenia naszej reprezentacji w meczach z Ekwadorem i Niemcami.


2. PRZYGOTOWANIA

Przy okazji meczów z Litwą i Wyspami Owczymi widać było, że wielu piłkarzy jest słabo przygotowanych motorycznie do zawodów. Ich forma pozostawiała również wiele do życzenia, jednak selekcjoner uspokajał, że po to będą obozy w Szwajcarii i Barsinghausen, aby wyeliminować wszelkie braki. Więc dlaczego w meczu z Ekwadorem zespół zupełnie nie miał świeżości, a zawodnicy nie wytrzymywali kondycyjnie spotkania?

No właśnie, skoro miało być dobrze, to dlaczego było źle. Odpowiedź na to pytanie znali sami zawodnicy, jednak Paweł Janas nie chciał ich słuchać.
Wczoraj w programie Polsatu Sport, Tomasz Hajto słusznie zauważył, że zawodnicy którzy są po ciężkim sezonie (przynajmniej większość z nich) potrzebują odpoczynku i nabrania świeżości. Tymczasem pojechali na obóz do Szwajcarii, gdzie selekcjoner mówiąc kolokwialnie "zamęczył" ich treningami. Efekt był widoczny jak na dłoni w meczu z Kolumbią. Brakowało świeżości, szybkości, dynamiki... ale do meczu z Ekwadorem miało tych elementów piłkarskiego rzemiosła nie brakować.

Tymczasem przemęczeni piłkarze po wstydliwej porażce z Kolumbią zamiast odpocząć, od razu po meczu wyjechali do Barsinghausen. Istna kumulacja! Najpierw wycisk na treningach, potem podróż do Polski, mecz, a zaraz po nim kilkusetkilometrowa podróż. Czy można zatem się dziwić, że piłkarze nie wyszli do witających ich kibiców?

Piłkarze sami prosili Pawła Janasa o odpoczynek. Ich prośby zostały wysłuchane - selekcjoner podarował im jeden trening, a więc raptem kilka godzin wolnego. To było zdecydowanie za mało.

W meczu z Chorwacją piłkarze zapewne wciąż czuli w nogach zmęczenie treningami, meczami, podróżami itp. Jednak po kompromitacji w Chorzowie chcieli za wszelką cenę zatrzeć złe wrażenie z tamtego meczu i chęcią walki przysłonili te mankamenty. Później czasu na odpowiednią regenerację sił było zbyt mało i przeciwko Ekwadorowi zagrała drużyna, która sprawiała wrażenie jakby poprzedniego dnia rozegrała dwa takie spotkania.

Dopiero poluzowanie treningów i dzień wolny przed meczem z Niemcami przyniosło wyraźną poprawę w parametrach motorycznych piłkarzy. Jednak wtedy już było za późno, szansa została przegrana 9 czerwca w Gelsenkirchen.

Wydaje się, że w cyklu przygotowań Paweł Janas popełnił istotne błędy, które zaważył na grze naszej kadry. Po prostu źle dobrał obciążenia zawodnikom (przetrenował ich). Przypomina to trochę sytuację, gdy pracownik pracuje ciężko fizycznie przez 5 dni, a w niedzielę czeka go najważniejszy dzień w życiu (w pracy). Logicznym wydaje się, że powinien odpocząć - tymczasem Paweł Janas tak wszystkim pokierował, że pracownik ten zamiast odpocząć, przepracował całą sobotę na pełnych obrotach. I jak tu w niedzielę wymagać od niego 100% sprawności?

I jeszcze jedna sprawa - wydaje się, że formy, która miała nadejść nikt na oczy nie zobaczył. Bo zawodnicy (może poza Borucem, u którego widzimy wzrost formy), którzy na niemieckich boiskach nie zawiedli dobrze prezentowali się już wcześniej. Smolarek lepiej wypadał od kolegów z ataku w meczach sparringowych, Jeleń w meczu z Kolumbią dał bardzo dobrą zmianę, Bąk był ostoją defensywy, Żewłakow też był jednym z solidniejszych zawodników - tyko Bosacki nie miał właściwie okazji zademonstrować swojej dyspozycji.

A reszta? Jak nie mieli formy, tak jej nie odnaleźli.


3. TAKTYKA

3.1. USTAWIENIE

Podstawowym systemem, którym kadra grała w eliminacjach był system 4-4-2. To grając w tym systemie strzeliliśmy w eliminacjach łącznie 27 goli. Co prawda tylko dwa z nich zdobyte z rywalem z "1 ligi" - Anglią, ale czy Ekwador i Kostaryka do tej grupy należą? Nie!

Systemem 4-4-2 też rozpoczęliśmy spotkanie przeciw Kolumbii i po tym meczu Paweł Janas chyba się pogubił. Najwyraźniej wyciągnął wniosek, iż przyczyną tej porażki było nie przemęczenie piłkarzy, nie ich słaba forma, lecz właśnie to ustawienie.

W meczu z Chorwacją zagraliśmy bardziej defensywnym ustawieniem, którym w zamyśle selekcjonera mieliśmy zagrać z Niemcami - systemem 4-5-1. Tymczasem okazało się, że w tym systemie zespół zagrał lepiej w defensywie i pomimo małej ilości stworzonych sytuacji bramkowych spotkanie to wygrał. W Polsce nastroje po tym zwycięstwie wyraźnie się poprawiły, a sam selekcjoner chyba utwierdził się w przekonaniu, że skoro grając 4-5-1 pokonaliśmy Chorwację, to pokonamy każdego.

I tym sposobem Janas zmienił pierwotne plany, odszedł od pierwotnego ustawienia 4-4-2 wystawiając przeciw Ekwadorowi system 4-5-1. Jak było, wszyscy widzieliśmy. Pierwszy (i jedyny) celny strzał na bramkę rywali oddany został w 84 minucie. Mimo tego, że Ekwador pozwalał rozgrywać naszym reprezentantom piłkę ograniczając się do kontrataków siły ofensywnej nie było praktycznie żadnej. Boczni obrońcy niemal nie przekraczali linii środkowej boiska.
W meczu, w którym byliśmy faworytem, powinniśmy ten mecz atakować i wygrać selekcjoner wystawił defensywne ustawienie 4-5-1. Na placu gry było praktycznie 6 obrońców (Baszczyński, Jop, Bąk, Żewłakow, Radomski, Sobolewski) a tylko 4 graczy potrafiących grać w ofensywie (Krzyżówek, Smolarek, Szymkowiak, Żurawski).

I przez cały mecz ta czwórka musiała sobie właściwie radzić sama przeciw całej drużynie Ekwadoru, bo Radomski czy Sobolewski to niewielka pomoc w ofensywie. A boczni obrońcy chyba mieli zakaz przekraczania linii środkowej. Taki Baszczyński przecież w każdym meczu często wędruje pod pole karne rywala, a w tym prawie w ogóle.

No i mecz w Dortmundzie. Zmuszony sytuacją w grupie Janas znów odszedł od pierwotnego planu (4-5-1) na rzecz 4-4-1-1. Było to ustawienie zdecydowanie bliższe temu najczęściej stosowanemu przez naszą reprezentację, ale też bardzo defensywne.
Co tymczasem mówiła nam tabela? Mecz z Niemcami MUSIELIŚMY WYGRAĆ, by mieć realne szanse awansu. Remis dawał te szanse minimalne, trzeba było liczyć na korzystny wynik w innym meczu.

Musieliśmy wygrać, a na boisku znów pojawiło się 4 obrońców, 2 pomocników defensywnych i tylko 4 zawodników mogących coś zdziałać w ofensywie (Krzynówek, Smolarek, Żurawski, Jeleń). Oczywiście sytuacji bramkowych mieliśmy jak na lekarstwo, a i te można zawdzięczać chyba wyłącznie bardzo dobrzej grze Ireneusza Jelenia aniżeli grze zespołowej.

No i skończyło się jak się skończyło. Zawodnicy nastawieni przez trenera jedynie na obronę bezbramkowego remisu bronili go heroicznie, czasem rozpaczliwie. I prawie się udało. Prawie, bo z ławki rezerwowych nie otrzymali żadnej pomocy, a nawet wręcz przeciwnie.


3.2. PERSONALIA

Trener Paweł Janas przed mistrzostwami zapowiadał, że nikt nie jedzie za zasługi, a grać będą tylko zawodnicy znajdujący się w najlepszej formie. Założenie jak najbardziej słuszne. A jak to wyglądało w praktyce?

Mecze z Kolumbią i Chorwacją, a także wcześniejsze z Litwą i Wyspami Owczymi powinny być wystarczającym materiałem do analizy do selekcjonera, by ten mógł wybrać zawodników znajdujących się rzeczywiście w formie.

Tymczasem przeciwko Ekwadorowi wyszła "żelazna" jedenastka. Mimo, że:

- Jop był jednym ze słabszych zawodników w meczach sparringowych.
- Sobolewski nie grał aż tak dobrze jak jeszcze pół roku temu.
- Krzynówek mało grał w klubie i to było także widać jak na dłoni w meczach sparringowych.
- Żurawski, który miał być liderem zespołu zawodził. Ba! W meczach z Chorwacją i Kolumbią nasz najlepszy (?) napastnik nie oddał nawet jednego poważnego strzału na bramkę rywali.
- Szymkowiak nie był może bez formy. On grał po prostu źle. Każdą akcję grał natychmiast do przodu z pierwszej piłki. I nie zważał na to, czy jest do kogo dograć, najczęściej dogrywał do otoczonego 3-ma obrońcami Żuławskiego, zwykle niecelnie zresztą.

Wypisz-wymaluj powtórka z Korei, kiedy to Engel na pierwszy mecz wystawił "żelazny" skład zupełnie nie zważając na aktualną formę kadrowiczów. Trener Janas po porażce z Kolumbią nawet nie wykazał chęci sprawdzenia dublerów, którzy ewentualnie mogliby zastąpić znajdujących się w słabszej formie kolegów.

Efekt był taki, że przeciwko Ekwadorowi wyszli wszyscy wspomniani wyżej zawodnicy i w komplecie zawiedli. Do ich poziomu dostroił się jeszcze m.in. Baszczyński.

Po klęsce przeciw Ekwadorowi, Paweł Janas chyba chcąc udobruchać rozwścieczonych kibiców zapowiadał kilka zmian na mecz z Niemcami. Tymczasem zmiana była tylko jedna.

Ta zmiana to posadzenie na ławkę Mirosława Szymkowiaka, a wstawienie do składu Ireneusza Jelenia, który już przeciw Kolumbii zasygnalizował bardzo dobrą formę a mimo to nie dostał szansy jej potwierdzenia przeciwko Chorwacji (7 minut to tyle co nic).

Celowo nie uwzględniam zmiany Jopa na Bosackiego, ponieważ była to zmiana wymuszona chorobą Jopa. Jeśli wierzyć dziennikarzom, to na pierwszych treningach po meczu z Ekwadorem, Jop trenował w grupie zawodników "podstawowych", czyli prawdopodobnie był przewidziany do występu od pierwszej minuty przeciw Niemcom. A przecież w Gelsenkirchen był najsłabszy na boisku!

A pozostali zawodzący zawodnicy? Krzynówek, który w meczu z Ekwadorem nie dość, że grał słabo to jeszcze fatalnie psuł stałe fragmenty gry znów wyszedł w pierwszym składzie.

A propos... dla mnie jest to rzecz niepojęta. Dośrodkowanie ze stojącej (!) piłki to absolutne abecadło umiejętności piłkarskich. A Krzynówek w 1-szym meczu na około 10 stałych fragmentów gry bodaj raz (!) wrzucił przyzwoitą piłkę. Wszystkie pozostałe lądowały albo na aucie, albo były na wysokości kolan z łatwością przecinane przez obrońców, albo też były to tzw. "balony" przy których obrońcy mogą 5 razy się ustawić do wybicia piłki, a bramkarz zdąży dopić kawę zanim łaskawie wyjdzie ją złapać.
Zawodowy piłkarz, od kilkunastu lat grający w futbol, w tym ostatnie lata w silnej bundeslidze, a nie potrafi wrzucić stojącej w miejscu piłki! Nie do wiary.

Na koniec, żeby nie było, że wytykam Janusowi tylko złe posunięcia. Na plus należy zaliczyć fakt, że pod koniec meczu z Ekwadorem wpuścił jednak Ireneusza Jelenia i Pawła Brożka, a nie zawodników, do których wcześniej miał wyraźną słabość: Mariusza Lewandowskiego, Sebastiana Milę, czy Grzegorza Rasiaka.


3.3. REAGOWANIE NA WYDARZENIA BOISKOWE

To już będzie ostateczny "gwóźdź do trumny" selekcjonera Janasa. Brak odwagi w kreowaniu zmian na boisku.

Mecz z Ekwadorem - gra się zupełnie nie klei, kilku zawodników gra wyraźnie znacznie poniżej możliwości. Przegrywamy 0-1. Nie dochodzimy do sytuacji strzeleckich i nie widać żadnych oznak nadziei na jakąkolwiek poprawę tego stanu rzeczy. Logika podpowiada by dokonać zmian w przerwie, lub tuż po niej. Zdjąć najsłabszych zawodników i wprowadzić nowych, ofensywnych.

Komentator już na początku drugiej połowy informuje nas, że rozgrzewają się Jeleń i Brożek. Mija 50-ta minuta, nie ma zmian. Mija już 60-ta minuta dalej nie ma zmian, a zespół dalej gra beznadziejnie. Dopiero w 68 minucie jest pierwsza zmiana: wchodzi Jeleń za Sobolewskiego. Tylko dlaczego tak późno? Już ta zmiana wniosła ożywienie w poczynania zespołu, kolejne zmiany to wejście Kosowskiego w 78 minucie i już kosmetyczna (przy stanie 0-2) zmiana, czyli wejście Brożka w 84 minucie.

Brak rozeznania w sytuacji na boisku był wręcz porażający. Aż się prosiło by zmienić np. Szymkowiaka, który notował astronomiczną liczbę strat. By zdjąć szybko jednego z defensywnych pomocników mało przydatnych w grze ofensywnej. Dokonać szybko 2-ch zmian z jednoczesną zmianą ustawienia. Nastąpiło to dopiero około 70 minuty, o co najmniej 20 minut za późno. A ci rezerwowi zaczęli w końcu "pchać wózek" do przodu i stwarzać sytuacje, lecz wtedy było już zdecydowanie za późno.


Mecz z Niemcami. Gramy bardzo defensywnie i do przerwy trochę szczęśliwie remisujemy 0-0. Radosław Sobolewski znany z twardej gry ma już żółtą kartkę na koncie i wciąż fauluje. Fauluje tuż po przerwie, fauluje około 65 minuty (ostre wejście nakładką). Czerwona kartka wisi w powietrzu (zwłaszcza znając temperament tego zawodnika). Ja bardzo dokładnie przyglądałem się po przerwie właśnie jemu i widziałem, że Sobolewski już nic nie grał. Te opinie, że wyłączył z gry Ballacka to jakieś bujdy - Ballack grał po prostu słabo (jak na jego możliwości), a i tak znacznie częściej widziałem przeszkadzającego mu Radomskiego.
Sobolewski po przerwie truchtał tylko po boisku i często nie raczył nawet podbiec kilku metrów do rywala, a próbował interweniować wtedy, gdy rywale sami biegli w jego kierunku.

Już w tym momencie nadawał się do zmiany ze względu na słabą grę i wiszącą nad nim kartkę. Ojciec przed TV wrzeszczy, żeby go wywalić wreszcie z boiska, dzwonek: sms od kumpla mniej więcej tej treści "kiedy on k**** wreszcie zdejmie sobola". Ja widzę to samo i pół polski zapewne też. Nie widział tylko jeden człowiek - nazywa się Paweł Janas.

Do tego dodajmy jeszcze słaby mecz (kolejny) Krzyżówka i bezproduktywne bieganie Żurawskiego. Można było wprowadzić szybkiego Brożka (za Żurawia), który mógłby dołączyć do Jelenia i narobić sporego zamieszania. Można (i trzeba) było wprowadzić Szymkowiaka, z wyraźnym zaleceniem żeby jak najdłużej przytrzymywał piłkę (potrafi to, jest doświadczony), uspokajał grę.
Szymkowiaka trzeba było wprowadzić właśnie za Sobolewskiego - on przecież potrafi grać w obronie, całe lata grał na pozycji defensywnego pomocnika. Mógłby trochę odciążyć rozpaczliwie już wtedy broniący się zespół, przetrzymać piłkę i sprawić, że Niemcy zrobiliby kilka akcji mniej.

No, ale Janas czekał nie wiadomo na co i się stało. Czerwona kartka i dopiero reakcja - wtedy już raczej zrozumiała, wzmocnienie defensywy, choć Lewandowski akurat nie okazał się żadnym wzmocnieniem. A Dudka już tym bardziej.

I jeszcze w kwestii Dariusza Dudki - czy on naprawdę nie wie, co ma grać? Czy trener musi mu wykładać kawę na ławę jak przedszkolakowi? A może powinien?

Żewłakow już oddychał rękawami, harował cały mecz i każdy widział że Dudka zmieniał przemęczonego zawodnika w zadaniu pilnowania lewej strony, czyli Odonkora, który tam hasał. Tymczasem mija minuta, a Dudka zamiast pilnować rywala, zapędził się na połowę rywali. Odonkor po chwili stoi sam nie kryty, dostaje piłkę i jest groźna akcja.

Po chwili znów identyczna sytuacja Odonkor dostaje piłkę, a Dudki przy nim nie ma, bo pobiegł gdzieś na połowę Niemców. No, a za trzecim razem to już wiemy jak się skończyło - Dudka znów krył na kilkunastometrowy radar, czym zmusił Bąka do tego, by ten zamiast pilnować środka pola karnego musiał wybiec do Odonkora i padła bramka. A jestem przekonany, że gdyby Odonkor był należycie kryty, to Bąk zostałby na polu karnym i piłka nie doszłaby do Neuville'a. Ale to już gdybanie po szkodzie...

W tej sytuacji zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego trener nie reagował?
Już po pierwszym błędzie Dudki powinien go solidnie opierd**** za to, że zostawia całe skrzydło wolne. Po drugim błędzie tym bardziej powinien to zrobić. Tymczasem Dudka dalej grał "swoje" i przegraliśmy. Duża w tym zasługa oczywiście inteligencji boiskowej i doświadczenia obrońcy Wisły (a raczej ich braku), ale pośrednio także trenera, który po raz n-ty nie reagował na wydarzenia na boisku. Pewnie akurat myślał o fajce.



To tyle kilku moich uwag pod adresem Pawła Janasa.

Prawdą jest, że nie można obwiniać Janasa w całości za formę kadrowiczów w momencie początku zgrupowania, bo to nie on ich trenuje w klubie. Należy obwinić go za to, że zamiast poprawić tę formę na tyle, na ile się da w czasie 3 tygodni przygotowań, jeszcze tę formę obniżył przemęczając piłkarzy i katując ich zbyt dużą liczbą treningów.

Przygotowanie taktyczne też było mizerne - Janas nie wiedział jak mamy grać z Ekwadorem, i na ostatnią chwilę zmieniał plany wprowadzając chaos. Ostatecznie zespół zarówno personalnie jak i taktycznie był ustawiony źle, a w trakcie spotkania Janas nie miał żadnego pomysłu jak to zmienić. A jak już na to wpadł, to było zdecydowanie za późno.

Z Niemcami zmian dokonał zbyt mało, zabrakło odwagi by zrezygnować z zawodników najsłabiej prezentujących się. Poza tym zabrakło odwagi i od pierwszej minuty zespół był nastawiony wyłącznie na bronienie własnej bramki, podczas gdy ten mecz trzeba było WYGRAĆ by zachować szanse na awans. I znów błędy dotyczące samego przebiegu meczu ostatecznie przesądziły sprawę.

Zostaje jeszcze mecz o "honor" - całe szczęście, że nie mamy już nawet matematycznych szans na awans i mecz jest już o tylko o 3 miejsce w grupie. Pozostaje mieć nadzieję, że Janas da pograć tym, którzy naprawdę chcą się pokazać na tym mundialu, a nie tym, którzy mają najbardziej znane nazwiska.
No i najlepiej by było, jakby w kwestii taktyki dał wolną rękę zawodnikom - to nie są głupcy, wiele lat grają i znają się na tym. Wiedzą, co mają grać i jak grać.

A sam trener niech się już szykuje na powrót do Polski, bo z myśliwego stał się zwierzyną łowną. Przegrał. Przegrał nie dlatego, że zaryzykował z powołaniami. Przegrał, bo się zupełnie pogubił.

A my wszyscy przegraliśmy razem z nim...

Strona 6 z 7 1 2 3 4 5 6 7

Moderatorzy  Biszop, rafal08 

Link skopiowany do schowka
Kto jest teraz online
10 zarejestrowanych użytkowników (burbon, betowiec, rafal08, alfa, latajaca_holenderka, Górnik_Wałbrzych, $-man, rymoholik, ANZELMO, JelineK), 1,828 gości, oraz 10 wyszukiwarek.
Key: Admin, Global Mod, Mod
Statystyki forum
Strona główna forum105
Tematy51,283
Posty5,832,687
Użytkownicy24,790
Najwięcej online13,128
Sep 24th, 2025
Powered by UBB.threads™ PHP Forum Software 8.0.1