Fedowi pozostało juz chyba jedynie robienie kasy na swoim nazwisku, na szlemach będzie męczył bułe po 5setów z monfilsami, mayerami itd
Wiesz, Roger robi u schylku kariery wyniki takie, o ktorych bardzo wielu moze jedynie marzyc to raz. A po drugie to nie sadze zeby Roger gral teraz w tenisa dla kasy. Ma jej bardzo duzo, nie slychac zeby chodzil z Fena i Lalo na imprezy, wiec pieniedzy mu nie brakuje, ani brakowac nie bedzie.
Nie mówie ze tylko ale np start z chinczykiem w deblu to juz tylko i wyłącznie dla pieniędzy, w singlu teraz widac ze mu zalezy i chce wygrywac, ale wie jest bardzo słabo co widzimy, sam kiedys ogłosi swiatu koniec swojej wielkiej kariery, stawiam na jeszcze jeden sezon jesli on będzie tak samo słaby jak obecny to skonczy z tenisem.
Nie ma się co pastwić nad Kiepskim. Jak już przegrywał po French Open to z samymi mocarzami : Stakhovsky, Delbonis, Brands, Nadal, Robredo na hardzie, Monfils.
Nie mówie ze tylko ale np start z chinczykiem w deblu to juz tylko i wyłącznie dla pieniędzy, w singlu teraz widac ze mu zalezy i chce wygrywac, ale wie jest bardzo słabo co widzimy, sam kiedys ogłosi swiatu koniec swojej wielkiej kariery, stawiam na jeszcze jeden sezon jesli on będzie tak samo słaby jak obecny to skonczy z tenisem.
Nie ma się co pastwić nad Kiepskim. Jak już przegrywał po French Open to z samymi mocarzami : Stakhovsky, Delbonis, Brands, Nadal, Robredo na hardzie, Monfils.
Sadzisz, ze stac go jeszcze na spiecie dupy i powiedzmy atak na 4-5 miejsce w rankingu?
[quote=tronk]zagrozona jest absencja Feda w Londynie ?
Po tym jak Murray się wycofał jego pozycja nie jest zagrożona/ nawet po dzisiejszej porażce / Wawrinka gra raoniciem więc ktoś mu odpadnie. Gasq odpadł jeszcze wcześniej. Fed dostal wc do sztokholmu/ gdzie zawsze daleko dochodził/ potem basel .
Nie mówie ze tylko ale np start z chinczykiem w deblu to juz tylko i wyłącznie dla pieniędzy, w singlu teraz widac ze mu zalezy i chce wygrywac, ale wie jest bardzo słabo co widzimy, sam kiedys ogłosi swiatu koniec swojej wielkiej kariery, stawiam na jeszcze jeden sezon jesli on będzie tak samo słaby jak obecny to skonczy z tenisem.
Rozumiem że skoro już nie jest się w TOP3 to można zakończyć karierę bo przegrywa się z czołówką?
Spójrz na Hewitta, z głównej sceny zszedł dawno a potrafi zagrać fenomenalne mecze o których się później pamięta.
Poza tym, są dwa rodzaje sportowców. Ci którzy po swojej karierze siadają w fotelu i Ci którzy bez sportu wytrzymać nie mogą. Do jakich należy Fred nie wiem, ale obstawiam że chce grać
[quote=tronk]zagrozona jest absencja Feda w Londynie ?
Po tym jak Murray się wycofał jego pozycja nie jest zagrożona/ nawet po dzisiejszej porażce / Wawrinka gra raoniciem więc ktoś mu odpadnie. Gasq odpadł jeszcze wcześniej. Fed dostal wc do sztokholmu/ gdzie zawsze daleko dochodził/ potem basel .
W tygodniu gdzie jest Bazylea wiele sie wyjasni, bo tam z czolowki nie gra tylko Djokovic, Ferrer, Murray i Tsonga, a cala reszta do Raonica wlacznie tam jedzie. Szczerze mowiac nie wiem po co Rogerowi ten Sztokholm, ma troche przewagi nad Ryskiem i Raonicem. Najlepiej dla nie byloby gdyby dzis Staszek odprawil Milosa.
Berdych tez nie zrobil z tego problemu, po prostu nie podal mu reki po zakonczeniu meczu.
Na konferencji płakał, że cygan miał cały kort i specjalnie trafił w czeską panienkę.
Konferencji przyznaje - nie widzialem, ale patrzac na filmik to jednak Cygan zagral tam, gdzie byl Berdych - w srodek, ni to nie bylo po linii, ni po krosie, ale w Tomka. Nie bronie go, ale go rozumiem.
Nie mówie ze tylko ale np start z chinczykiem w deblu to juz tylko i wyłącznie dla pieniędzy, w singlu teraz widac ze mu zalezy i chce wygrywac, ale wie jest bardzo słabo co widzimy, sam kiedys ogłosi swiatu koniec swojej wielkiej kariery, stawiam na jeszcze jeden sezon jesli on będzie tak samo słaby jak obecny to skonczy z tenisem.
Rozumiem że skoro już nie jest się w TOP3 to można zakończyć karierę bo przegrywa się z czołówką?
Spójrz na Hewitta, z głównej sceny zszedł dawno a potrafi zagrać fenomenalne mecze o których się później pamięta.
Poza tym, są dwa rodzaje sportowców. Ci którzy po swojej karierze siadają w fotelu i Ci którzy bez sportu wytrzymać nie mogą. Do jakich należy Fred nie wiem, ale obstawiam że chce grać
Hewitt był wielki ale jednak w osiąganych wynikach, zarobionych pieniądzach na korcie, wyrobienie swojego nazwiska na swiatową marke to jednak z całym szacunkiem i sympatia dla Lejtona ale Federer go bije na głowe. Zarobił fortune na kortach, tak jak piszesz jesli chce grac na juz nie najwyzszym ale co najwyzej dobrym poziomie to niech gra, ale według mnie mimo ze nie jestem fanem Feda,powinien odejsc w glorii chwały, no bo notoryczne czy czeste przegrywanie ze sredniakami czy tylko dobrymi zawodnikami, no mi by był bardzo smutno jakbym był jego wielkim sympatykiem. Sam zdecyduje kiedy ogłosi koniec.