Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta: - Drogi Watsonie, czy śpisz? - Nie.. - A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie? - Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku. - I co ci to mówi, drogi Watsonie? - Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedyś ludzie będą łatać do gwiazd.... A cóż Tobie to mówi drogi Sherlocku? - Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam zapier..... namiot!
Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta: - Drogi Watsonie, czy śpisz? - Nie.. - A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie? - Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku. - I co ci to mówi, drogi Watsonie? - Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedyś ludzie będą łatać do gwiazd.... A cóż Tobie to mówi drogi Sherlocku? - Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam zapier..... namiot!
Dzwoni telefon do pizzerii: - Dzień dobry, chciałem zamówić dużą wegetariańską. Jaki będzie czas oczekiwania? - Oczekiwania? Oczekiwania to może mieć mój trener, mama, tata...
Dzwoni telefon do pizzerii: - Dzień dobry, chciałem zamówić dużą wegetariańską. Jaki będzie czas oczekiwania? - Oczekiwania? Oczekiwania to może mieć mój trener, mama, tata...
Dzwoni telefon do pizzerii: - Dzień dobry, chciałem zamówić dużą wegetariańską. Jaki będzie czas oczekiwania? - Oczekiwania? Oczekiwania to może mieć mój trener, mama, tata...
Dzwoni telefon do pizzerii: - Dzień dobry, chciałem zamówić dużą wegetariańską. Jaki będzie czas oczekiwania? - Oczekiwania? Oczekiwania to może mieć mój trener, mama, tata...
Dzwoni telefon do pizzerii: - Dzień dobry, chciałem zamówić dużą wegetariańską. Jaki będzie czas oczekiwania? - Oczekiwania? Oczekiwania to może mieć mój trener, mama, tata...
Leci sobie duży pasażerski samolot. Spokojnie, bez ciśnień, pogoda ładna. Nagle podlatuje do niego wojskowy F16, którego pilotowi straszliwie się nudzi i zaczyna wkur*iać pilota dużej maszyny. Przelatuje nad nim, pod nim, jakieś beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itp. Przy czym cały czas szydzi z pilota samolotu pasażerskiego: - Czym ty latasz? Stodołą? Patrz na to gościu. Zrobisz tak? Nie zrobisz! Mam lepszy samolot i nie ma czegoś takiego co potrafisz ty i twoja maszyna, czego ja bym nie zrobił milion razy lepiej!
Pilot Boeinga coraz bardziej wkurzony. Po kolejnej sugestii by się żołnierzyk odwalił, w końcu proponuje:
- Ok, cwaniaczku. Teraz wykonam taki myk, ale jak go nie powtórzysz to na dole stawiasz kolację, panienki i na kadłubie swojego "odkurzacza" piszesz: JESTEM ZŁOMEM. Umowa?
- Dawaj misiu. Nie ma takiej opcji żebyś wygrał więc to Ty napiszesz to na swoim kadłubie. A wódeczka, panienki itp na Twój koszt!
- Uwaga zaczynam, to się nieco odsuń!
Pilot F16 czeka. Mija pół minuty, pułap ten sam, prędkość ta sama, nic się nie zmienia. Mija minuta, dalej nic. W końcu pilot pasażerskiego odzywa się w słuchawce: - Dobra skończyłem. - A co to kur*a miało niby być?! - Byłem się odlać.