Leci sobie duży pasażerski samolot. Spokojnie, bez ciśnień, pogoda ładna. Nagle podlatuje do niego wojskowy F16, którego pilotowi straszliwie się nudzi i zaczyna wkur*iać pilota dużej maszyny. Przelatuje nad nim, pod nim, jakieś beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itp. Przy czym cały czas szydzi z pilota samolotu pasażerskiego: - Czym ty latasz? Stodołą? Patrz na to gościu. Zrobisz tak? Nie zrobisz! Mam lepszy samolot i nie ma czegoś takiego co potrafisz ty i twoja maszyna, czego ja bym nie zrobił milion razy lepiej!
Pilot Boeinga coraz bardziej wkurzony. Po kolejnej sugestii by się żołnierzyk odwalił, w końcu proponuje:
- Ok, cwaniaczku. Teraz wykonam taki myk, ale jak go nie powtórzysz to na dole stawiasz kolację, panienki i na kadłubie swojego "odkurzacza" piszesz: JESTEM ZŁOMEM. Umowa?
- Dawaj misiu. Nie ma takiej opcji żebyś wygrał więc to Ty napiszesz to na swoim kadłubie. A wódeczka, panienki itp na Twój koszt!
- Uwaga zaczynam, to się nieco odsuń!
Pilot F16 czeka. Mija pół minuty, pułap ten sam, prędkość ta sama, nic się nie zmienia. Mija minuta, dalej nic. W końcu pilot pasażerskiego odzywa się w słuchawce: - Dobra skończyłem. - A co to kur*a miało niby być?! - Byłem się odlać.
Przez miasto jedzie nowy mercedes-klasa S. Po drodze spotyka patrol policji, który zatrzymuje go do rutynowej kontroli. Policjant podchodzi do auta, patrzy a w środku 14 letni cygan. -Co, auto kradzione? -Nie kur*a służbowe..
Dwóch ludożerców złapalo cygana i wsadzili go na rożen. Przychodzi trzeci i pyta: - Czemu tak szybko go obracacie? - Kiedy obracamy wolniej to podkrada nam ziemniaki.